Archiwum kategorii: Wymiar niesprawiedliwości

Stalking (obstrukcja) – pokłosie niczego

Stalking (obstrukcja) – pokłosie niczego

Ponowna skarga na przewlekłość postępowania I Co 441 16

Skarga na przewlekłość postępowania I Co 441 16 2018

Skarga o wznowienie postępowania I Co 3259 08

 

Zasady działania organów państwa, obowiązek przestrzegania prawa i zasada równości obywatela wobec prawa oraz zasady współżycia społecznego1

Zasady działania organów państwa, obowiązek przestrzegania prawa i zasada równości obywatela wobec prawa oraz zasady współżycia społecznego

 

Istniał obowiązek umorzenia z urzędu postępowania egzekucyjnego I C 1062/08 (I Co 3259/08) na postawie art. 824 § 1 pkt. 4) k.p.c.

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze (czytaj sędziowie), nadużyli zasady dyspozycyjności wielokrotnie. Postępowanie II Cz 675/17 SO, w związku z I Co 441/16 SR było w świetle prawa bezpodstawne, ponieważ wierzyciel przerwał na przestrzeni 1.02.2010 – 18.01.2013. dokonanie czynności potrzebnej do dalszego prowadzenia postępowania egzekucyjnego I Co 3259/08 i egzekucję facare tytułu wykonawczego I C 1062/08 należało umorzyć w całości z urzędu na podstawie art. 824 § 1 pkt. 4) k.p.c. Droga sądowa rozpatrzenia ponownego wniosku wierzyciela była niedopuszczalna.

Niezawisłe niedopatrzenie

Należy wznowić postępowanie II Cz 675/17 i skierować sędziów SO Sylwię Bańkę-Mrozewską, Beatę Glazar oraz Alicję Izydorczyk na badania psychologiczne, bo wydały przez roztargnienie niezgodne z prawem orzeczenie.

– – –

 

Szczególne znęcanie się

 

Socjopaci podlegli Wojciechowi Damaszko, w postępowaniu II Cz 675/17 z dnia 28 września 2017 r., orzekli z rozdwojeniem jaźni, wypaczając uchwałę SN III CZP 23/06. Ustanowili własne prawo.

Nastąpiła tu bezwzględna nieważność czynności prawnej w związku z art. 58 § 1 oraz § 2 k.c. Należy wznowić postępowanie odwoławcze na podstawie art. 403 § 2 k.p.c. w zw. z art. 403 § 1 pkt. 2) k.p.c.

Ktoś tu popełnia przestępstwo szczególnego znęcania się (art. 207 § 2 k.k.). Albo wierzyciel (radcy prawni), albo sąd (sędziowie), albo wspólnie i w porozumieniu.

Żądam wznowienia postępowania egzekucyjnego I Co 3259/08 i oddalenia wniosku wierzyciela na okoliczność tego, iż wniosek wierzyciela nie zasługiwał na uwzględnienie.

Wierzyciel nie ma możliwości wyboru sposobu egzekucji, w odniesieniu bowiem do konkretnego świadczenia w zasadzie zawsze właściwy jest tylko jeden sposób egzekucji i on powinien zostać wskazany we wniosku (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 1988 r., III CRN 429/88, OSNCP 1991, nr 1, poz. 11).

https://prawo.money.pl/orzecznictwo/sad-najwyzszy/uchwala;sn;izba;cywilna,ic,iii,czp,23,06,7353,orzeczenie.html

 

Dowód:

Wierzyciel R.L. złożył pod koniec 2012 roku do Sądu Rejonowego w Ostródzie, wniosek o przymuszenie dłużnika do wykonania czynności w trybie art. 1050 k.p.c. Sąd Rejonowy w Ostródzie, kierując się w sprawie I Co 2801/12 wyżej wskazaną wykładnią prawa SN III CZP 23/06, postanowieniem z dnia 14 stycznia 2013 r. oddali wniosek wierzyciela, wskazując, że czynność zastępowalna podlega egzekucji w trybie art. 1049 k.p.c.

Wierzyciel złożył zażalenie na postanowienie sądu pierwszej instancji, finalnie do Sądu Okręgowego w Elblągu, w którym żądał uznania, iż czynność niematerialna tytułu wykonawczego jest czynnością niezastępowalną i należy ją wykonać w trybie art. 1050 k.p.c. lub z ostrożności procesowej (alternatywnie) jako czynność zastępowalną w trybie art. 1049 k.p.c. Wierzyciel wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia.

Sąd drugiej instancji zważył, co następuje. Po pierwsze sąd związany jest fundamentalnym wnioskiem wierzyciela co do wskazanego sposobu egzekucji (wszczynającym postępowanie) i nie może go zmieniać, musi uszanować zasady dyspozycyjności, autonomię praw prywatnych. Wniosek wierzyciela (i zażalenie) wskazujący sposób egzekucji w trybie art. 1050 k.p.c. nie zasługiwał na uwzględnienie i należało go oddalić.

W dniu 28 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Elblągu, postanowieniem I Cz 94/13, oddalił zażalenie wierzyciela z mocy art. 385 k.p.c. w zw. z art. 397 § 2 k.p.c., przytaczając uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 23/06.

W dniu 27 marca 2013 r. Sąd Rejonowy w Ostródzie zwrócił tytuł wykonawczy i wniosek wierzycielowi.

Tak zakończyła się sprawa „warmińsko-mazurska” zgodnie z literą prawa, w dwa miesiące.

 

Jelenia Góra, dnia 5 maja 2018 r.

Grzegorz Niedźwiecki

– – –

 

Istotne fakty i nierzetelność

 

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze (czytaj sędziowie) w postępowaniu egzekucyjnym I C 1062/08 (I Co 3259/08, I Co 441/16), ma poważny problem z subsumcją, moralnością i rozumieniem zasady dyspozycyjności.

 

  • Wierzyciel FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze złożył dnia 10 listopada 2008 r. wniosek o wszczęcie egzekucji w trybie art. 1050 k.p.c., a sąd zamiast w myśl uchwały SN III CZP 23/06 oddalić wniosek wierzyciela zawierający niewłaściwy sposób egzekucji, to postąpił stronniczo i gnębił dłużnika przez lata bezpodstawnymi grzywnami oraz groźbą aresztu.

Sąd w dniu 4 sierpnia 2015 r. umorzył postępowanie I Co 3259/08 po wyczerpaniu możliwości dręczenia dłużnika, wobec niekonsekwencji wierzyciela (mimo, iż postępowanie egzekucyjne tytułu wykonawczego I C 1062/08 należało wcześniej umorzyć w całości z urzędu na podstawie art. 824 § 1 pkt. 4) k.p.c. ponieważ wierzyciel przerwał na przestrzeni 1.02.2010 – 18.01.2013 dokonanie czynności potrzebnej do dalszego prowadzenia postępowania).

 

  • Wierzyciel FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze złożył dnia 8 grudnia 2015 r. (data sporządzenia 26 listopada 2015 r.) wniosek o ponowne wezwanie dłużnika do wykonania czynności określonej w tytule wykonawczym I C 1062/08. Wniosek ten sygnowany został sygn. akt I Co 3259/08 i sporządzony został w myśl art. 1049 k.p.c.

Sąd zamiast oddalić wniosek wierzyciela wobec faktu umorzenia postępowania I Co 3259/08, to wyszedł poza ramy dyspozycyjności i nakierował wierzyciela na ponowną drogę, zmieniając dwukrotnie sygnaturę (I Co 3752/15, I Co 441/16).

Sąd wyszedł dwukrotnie poza ramy dyspozycyjności, ponieważ błędnie odczytał treść wniosku wierzyciela jako brzmienie art. 1050 k.p.c. Dlaczego tak uczynił? Nie był przecież związany wnioskiem wierzyciela umorzonego już postępowania I Co 3259/08, ale zakodował sobie jeden fakt, że zawsze do konkretnego świadczenia właściwy jest tylko jeden sposób egzekucji. Problem w tym, że uwzględnił fundamentalnie przepis art. 1050 k.p.c., który nie zasługiwał na uwzględnienie, ponieważ świadczenie niepieniężne tytułu wykonawczego I C 1062/08 jest czynnością zastępowalną (podstawą egzekucji jest tytuł wykonawczy). Popełnił błąd na początku i kontynuował obstrukcję, bo nie mógł iść dwubiegunowo.

Dlaczego sąd naruszał autonomię woli wierzyciela i fałszywie zinterpretował jego myśli, literalną treść wniosku? Poszedł na skróty. Bo gdyby odrzucił wniosek wierzyciela z dnia 26 listopada 2015 r. ze względów formalnych, to wierzyciel mógłby drążyć temat, złożyć nowy wniosek i wyartykułować, iż został złożony w trybie art. 1049 k.p.c. Pojawiłby się dylemat zagadnienia prawnego, nasunęłyby się poważne wątpliwości co do przyporządkowania w przeszłości niewłaściwej kwalifikacji prawnej w przedmiocie sprawy. Sąd ucieka od meritum, od istoty, od analizy i faktu popełnienia błędu subsumcji w postępowaniu I Co 3259/08. Nie chce drążyć tematu, a przecież musi legitymizować swoje decyzje, uzasadniać orzeczenia w oparciu o wykładnię prawa (patrz subsumcja). Ta kwestia sposobu realizacji egzekucji prędzej czy później musi być wyjaśniona (art. 2 konstytucji)…

 

Niezależnie od powyższego należy zwrócić również uwagę, że sędziowie motają się i poświadczają stale nieprawdę.

Sędziowie SO Piotr Gregier, Alicja Izydorczyk i Urszula Wiewióra w postanowieniu II S 6/18 z dnia 18 kwietnia 2018 r., odrzucając skargę na przewlekłość postępowania posłużyli się określeniem, że sąd rozpoznający skargę ma w szczególności ocenić terminowość i prawidłowość czynności podjętych przez sąd z uwzględnieniem charakteru sprawy, stopnia faktycznej i prawnej jej zawiłości…

Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Agnieszka Kałużna-Rudowicz w piśmie A-0231-30-31/2015 z dnia 3 kwietnia 2018 r. podała, iż w sprawie nie zachodzi szczególna zawiłość, ale nie można jej zakończyć, gdyż dłużnik, czyli Pan, uchyla się od wykonania wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 3 września 2008, a Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze w sprawie I Co 441/16 przyjął, że jest to czynność niezastępowalna i postępowanie prowadzone jest w trybie art. 1050 k.p.c.

Trójka sędziów Sadu Okręgowego poświadczyła nieprawdę w postanowieniu z dnia 18 kwietnia 2018 r., ponieważ zgodnie z oświadczeniem Prezesa Sądu Rejonowego sprawa nie jest szczególnie zawiła.

Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Agnieszka Kałużna-Rudowicz poświadczyła natomiast w piśmie z dnia 3 kwietnia 2018 r. dwukrotnie nieprawdę:

  • że dłużnik uchyla się od wykonania wyroku i to jest winą jej niezakończenia, nie biorąc pod uwagę faktu woli wykonania wyroku przez dłużnika, ale we właściwym trybie oraz dylematu przyczynowo-skutkowego (co było pierwsze, jajko czy kura),
  • że Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze w sprawie I Co 441/16 przyjął, że jest to czynność niezastępowalna i postępowanie prowadzone jest w trybie art. 1050 k.p.c., nie biorąc pod uwagę faktu nadużycia przez sąd pierwszej instancji zasady swobodnej oceny dowodu, obowiązku przestrzegania ustanowionego prawa, przyporządkowania błędnej normy prawnej (sprzecznej z wykładnią prawa SN III CZP 23/06) i niedopełnienia przez Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze rzetelnej kontroli instancyjnej, rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego w toku postępowania odwoławczego, mając wzorce (SO Elbląg I Cz 94/13).

 

Do dziś nie rozstrzygnięto istoty rzeczy (co jest obowiązkiem sądu). Nie wiemy jaką wykładnią prawa kierowali się sędziowie jeleniogórscy przyjmując, że zobowiązanie tytułu wykonawczego I C 1062/08 jest czynnością niezastępowalną, choć przepis art. 1049 k.p.c. jasno tą kwestię precyzuje? Skoro właściwy jest tylko jeden sposób egzekucji, to który przepis prawa ma zastosowanie do tytułu wykonawczego I C 1062/08? Sędziowie odwracają kota ogonem i przyjmują ekwilibrystyczne wybryki, zmienną formę usprawiedliwienia obstrukcji. Trzeba wyjaśnić kto ma rację, sądy małopolskie i warmińsko-mazurskie stosując tryb art. 1049 k.p.c. do egzekucji opublikowania w mediach ogłoszenia o określonej treści, czy sądy dolnośląskie stosując tryb art. 1050 k.p.c. w tej materii. Kto się myli?

http://grzegorz-niedzwiecki.hexcom.net/2016/11/16/poklosie-niczego/

 

Jelenia Góra, dnia 10 maja 2018 r.

Grzegorz Niedźwiecki

– – –

 

Jelenia Góra, dnia 3 maja 2018 r.

Grzegorz Niedźwiecki „Nil”

  1. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

 

Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze – I Co 851/18

Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze – II S 6/18

I inni

 

Wniosek / ostrzeżenie

 

Żądam:

  1. udzielenia odpowiedzi na pytanie zawarte w załączonym wniosku, dotyczące rozbieżności w orzekaniu
  2. wznowienia wadliwego postępowania I Co 3259/08
  3. uznania skargi na skandaliczną przewlekłość postępowania egzekucyjnego
  4. naprawienia szkody jedenastu lat represji

 

Uzasadnienie

Istoty mieniące się sędziami, wydały w dniu 6 maja 2008 r. wyrok karny bez przyczyny II K 467/07 (fałsz intelektualny w oparciu o fałsz materialny) z art. 212 § 2 k.k. Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze nie przeprowadził wstępnej kontroli aktu oskarżenia Mieczysława Ligęzy z dnia 31 maja 2008 r. i nie cofnął do uzupełnienia braków formalnych, tylko przekazał asesorowi Jarosławowi Staszkiewiczowi do uruchomienia represji. Świadomych i umyślnych represji, bo celowo wydano niski wyrok, usypiający, zmielający ostatni protokół rozprawy głównej, zawierający odżegnanie się oskarżyciela od nawiązek i stanowisko oskarżonego o zastosowanie zasady in dubio pro reo (domniemania niewinności), żeby kontynuację tortur przeprowadzić na szerszą skalę w postępowaniu cywilnym.

Przeprowadzenie sfingowanego procesu cywilnego I C 1062/08 i wydanie zaocznie w dniu 3 września 2008 r., podczas pobytu pozwanego Grzegorza Niedźwieckiego za granicą w pracy przy opiece osób starszych, wyroku o naruszenie dóbr osobistych, skazującego na 10.000 zł nawiązki na Dom Dziecka Dąbrówka za pośrednictwem Rotary Club Jelenia Góra, którego skarbnikiem był Mieczysław Ligęza oraz zwrot kosztów postępowania, plus zobowiązanie opublikowania oświadczenia o określonej treści w mediach publicznych. Przekręt polegał między innymi na tym, że treść wyroku, ustalenia, wbrew art. 11 k.p.c. (której to podstawy prawnej nie ujęto), odbiegała od dyspozycji (zakresu) ujętej w wyroku karnym. Tu tzw. sędziego, rolę grała Junona Gajewska.

W dniu 23 czerwca 2015 r. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze (SSO Klara Łukaszewska, SSO Tomasz Skowron, SSO Waldemar Masłowski) wydał poza rozprawą postanowienie VI Ko 66/15 oddalające wniosek pełnomocnika procesowego o wznowienie postępowania karnego II K 467/07 – stawiając NICZYM kontrę ekspertyzie biegłego sądowego podważającej zasadność skazania Grzegorza Niedźwieckiego. Ekspertyza biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych Mariusza Czarneckiego BDW CUNSULTING ze Szczecina z dnia 13 kwietnia 2015 r., podważyła wiarygodność dowodu oskarżyciela prywatnego (k. 8 akt sprawy II K 467/07) i zasadność skazania Grzegorza Niedźwieckiego z art. 212 § 2 k.k. Sąd zignorował prywatną ekspertyzę, nie przeciwstawiając ekspertyzy alternatywnej.

W dniu 28 września 2017 r. zapadło postanowienie Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze II Wydział Cywilny Odwoławczy, sygn. akt II Cz 675/17, oddalające zażalenie Grzegorza Niedźwieckiego na nałożenie bezpodstawnej grzywny, bo w trybie niedopuszczalnym (art. 1050 k.p.c.). Tylko analfabeta nieumiejący czytać ze zrozumieniem uchwały SN III CZP 23/06 mógł wydać takie z rozdwojeniem jaźni (jestem za, a jednocześnie przeciw) orzeczenie. Sylwia Bańka-Mrozewska, Beata Glazar, Alicja Izydorczyk pogwałciły autorytet Sędziów Sądu Najwyższego – Jacka Gudowskiego, Teresy Bielskiej-Sobkowicz, Zbigniewa Strus przekłamując uchwałę SN z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 23/06. To nie była pomyłka, czy swobodna ocena, tylko umyślne zamknięcie drogi sądowej (procesowej), instancyjnej, do orzeczenia prawidłowego, uczciwego. To jest właśnie niedopełnienie obowiązku sędziów drugiej instancji, podjęcia realnego nadzoru, kontroli instancyjnej, jak uczynił to Sąd Okręgowy w Tarnowie w postępowaniu I Cz 44/06, przeprowadzonym w oparciu o zagadnienie prawne SN III CZP 23/06. To jest dodatkowa okoliczność wskazująca zasadność skargi na przewlekłość postępowania egzekucyjnego.

Postępowania egzekucyjnego nie wszczęto w dniu 17 lutego 2016 roku, czy nawet w dniu 26 listopada 2015 roku, kiedy to wierzyciel złożył ponowny wniosek o wezwanie dłużnika do wykonania czynności (art. 1049 k.p.c.), a który pozorni sędziowie naruszając zasady dyspozycyjności przerobili na starcie z sygn. I Co 3259/08 na I Co 441/16 i wypaczyli jego literalną treść, tylko w dniu 10 listopada 2008 roku, kiedy to wierzyciel uruchomił egzekucję tytułu wykonawczego I C 1062/08. Przewlekłość trwa jedenaście lat (dokładnie 3650 dni).

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze (czytaj sędziowie), nadużyli zasady dyspozycyjności wielokrotnie. Postępowanie II Cz 675/17 w związku z I Co 441/16 SR, było w świetle prawa bezpodstawne, ponieważ wierzyciel przerwał na przestrzeni 1.02.2010 – 18.01.2013 dokonanie czynności potrzebnej do dalszego prowadzenia postępowania egzekucyjnego I Co 3259/08 i egzekucję tytułu wykonawczego I C 1062/08 należało umorzyć w całości z urzędu na podstawie art. 824 § 1 pkt. 4) k.p.c. Droga sądowa rozpatrzenia ponownego wniosku wierzyciela była niedopuszczalna.

Kolejna przerwa, to jest zapowietrzenie się rzekomych sędziów, niezamienienia grzywny 2.000 zł z postępowania I Co 441/16 na cztery dni aresztu. Grzegorz Niedźwiecki nie wykonał narzuconego mu zobowiązania, a prawo nakłada obligatoryjny obowiązek zamienienia „grzywny” na areszt. Ta obstrukcja trwa rok czasu. To tylko skrót tych manewrów (o kradzieży komputera organizacji społecznej i zakłócaniu miru domowego nie wspomnę) ludzi, którzy powinni siedzieć w więzieniu, a nie osądzać innych.

Współudziałowcy w represjach (SSO Piotr Gregier, SSO Beata Glazar, SSO Alicja Izydorczyk, SSO Urszula Wiewióra), migają się od uznania skargi na przewlekłość postępowania (II S 11/16, II S 22/16, II S 8/17, II S 16/17, II S 22/17, II S 6/18), nie biorąc pod uwagą związku przyczynowo-skutkowego, zasady winy i obowiązku przestrzegania prawa.

 

Ostrzeżenie

W przypadku nie uszanowania zasad współżycia społecznego i w dalszym ciągu nie stosowania ustanowionego prawa, ignorowania podmiotu, posługiwania się bolszewickimi metodami, ostrzegam, że:

  • podejmę strajk głodowy przed Sądem Okręgowym w Jeleniej Górze. Będę siedział na schodach sądu bez jedzenia i picia tak długo, aż rozstrzygniecie, wylegitymizujecie istotę rzeczy, materię prawną, lub aż zejdę. Mieliście jedenaście lat czasu na „uszanowanie godności ludzkiej”, to będziecie musieli znaleźć czas na rzeczowe, fundamentalne wyjaśnienie zagadnienia prawnego.

Skoro moje dzieci nie mogą mieć ojca, to państwo będzie je żywić. Opinia publiczna skróci moje cierpienia, wymusi na was uczciwe działania, obowiązek przestrzegania prawa.

I proszę nie świrować z drogą procesową, bo wy jej nie uznajecie. Wy nie jesteście ludźmi. Mataczycie jedenaście lat. Kradniecie życie ludziom. Czas molestowania moralnego się kończy.

Dyspozycje ujęte w petitum i naprawienie szkody w trybie art. 363 § 1 k.c., winno nastąpić w terminie jednego miesiąca.

 

Ad vocem

Sędziowie Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze śmieją pisać w postanowieniu II S 6/18 z dnia 18 kwietnia 2018 r., że na długość tego postępowania ma wyłącznie wpływ jego zachowanie, polegające na uchylaniu się od wykonania prawomocnego wyroku sądowego, zgodnie z wnioskiem wierzyciela (mylnie wniosek czytając i zapominając o tym, że podstawą egzekucji jest tytuł wykonawczy – art. 776 k.p.c.).

Sędziowie Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze śmieją pisać w postanowieniu II S 6/18 z dnia 18 kwietnia 2018 r., że Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w postanowieniach /II S 11/16, II S 22/16, II S 8/17, II S 16/17, II S 22/17, II S 6/18/ konsekwentnie także wyrażał POGLĄD, że w trybie skargi nie podlegają ocenie rozstrzygnięcia, które w sprawie ZAPADAJĄ, co wyklucza badanie, czy wniosek wierzyciela powinien być rozpoznany na podstawie art. 1049 k.p.c. czy w oparciu o przepis z art. 1050 k.p.c., BEZ WZGLĘDU NA PREZENTOWANE W TYM ZAKRESIE PRZEZ SKARŻĄCEGO STANOWISKO (zapominając o wykładni prawa – SN III CZP 23/06).

 

Prawda jest taka.

Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze nie przeprowadził ani od 10 listopada 2008 r. rzeczowej analizy w postępowaniu I Co 3259/08 (dłużnik nie był wtajemniczony w tok postępowania), ani w kwietniu 2017 r. (II Cz 233/17), ani we wrześniu 2017 r. (II Cz 675/17) nie przeprowadził uczciwej kontroli instancyjnej. Nie podważył uwzględnienia przez sąd pierwszej instancji wskazanego przez wierzyciela niewłaściwego sposobu egzekucji. Sąd Okręgowy zaniechał takich czynności jak Sąd Okręgowy w Tarnowie (I Cz 44/06 w oparciu o uchwałę SN III CZP 23/06), czynności nadzorczych. Nie powziął nie tylko poważnych wątpliwości, ale nie ustosunkował się zgodnie z literą prawa do zarzutów dłużnika W TOKU POSTĘPOWANIA.

Kto tu się od czego UCHYLAŁ? Kto POMIJAŁ OBOWIĄZKI? Kto tu NIE BADAŁ ISTOTY RZECZY W TOKU POSTĘPOWANIA? Kto NIE OCENIAŁ ROZSTRZYGNIĘCIA? Kto UPRAWOMOCNIAŁ OSZUSTWA?

Nie czyniliście tego w toku postępowania i nie czynicie obecnie, macie obowiązek to dopełnić. Na długość tego postępowania ma wyłącznie wpływ poplecznictwo, bezczynność, ucieczka od istoty rzeczy, akceptacja zła i tuszowanie nadużyć. Dla was nie podlegają ocenie rozstrzygnięcia w toku postępowania i w trybie zażaleń. Gracie idiotów. Macie obowiązek wznowić te niedopatrzenia i postąpić tak jak sądy warmińsko-mazurskie (SO Elbląg I Cz 94/13), bo tak wam prawo nakazuje (art. 2, 7, 32, 42, 45 i 83 konstytucji). Jest obowiązek przestrzegania prawa. Niedopełniliście obowiązku.

http://grzegorz-niedzwiecki.hexcom.net/2016/11/16/poklosie-niczego/

 

Bez zastosowania środków obrony koniecznej, nigdy tej sprawy nie zakończycie. Zachowacie się standardowo. Wierzyciel złoży ponowny wniosek o wezwanie dłużnika do wykonania czynności facere tytułu wykonawczego I C 1062/08 (w myśl art. 1049 k.p.c.), Sąd Rejonowy wbrew oczywistym faktom i ustawie, z pogwałceniem zasady dyspozycyjności, zignorowaniem bądź wypaczeniem wykładni SN III CZP 23/06 i naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.), uruchomi postępowanie w trybie art. 1050 k.p.c. jako czynność niezastępowalna. Popełni po raz kolejny nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 k.c.) i zastosuje sposób egzekucji najbardziej uciążliwy dla dłużnika (naruszy art. 799 § 1 k.p.c.), nie mówiąc o fakcie zastosowania przepisu niezasługującego na uwzględnienie i zastosowanie. Postąpią tak cynicznie, żeby zabrać pokrzywdzonemu ostatnią okoliczność prawną wznowienia postępowania egzekucyjnego. Gdzie w tym wszystkim jest normalność, gdzie człowieczeństwo?

 

Sąd Okręgowy, jako druga instancja, utrzyma w mocy postanowienie sądu pierwszej instancji, uzasadniając to tym, że PODZIELA POGLĄDY sądu pierwszej instancji. Uprawomocni oszustwo, gwałcąc literę prawa, fakty, etykę, ekonomikę i przepisy art. 2, 7, 32, 42, 45 i 83 konstytucji. Nie wyłączą się z postępowania, bo są OBIEKTYWNI i właściwość miejscowa im nie pozwala…

W przypadku skargi, Sąd Okręgowy stwierdzi, że sprawę należało rozstrzygnąć w toku instancji, że w trybie skargi nie podlegają ocenie rozstrzygnięcia, które w sprawie ZAPADAJĄ, a funkcjonariusze MS, PK powiedzą, że sądy są niezawisłe…

 

Panie Prezesie Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze. W sytuacji żywotności u Pana podopiecznych PRL-owskiej maksymy Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie, zbytecznym jest korzystanie ze środka odwoławczego. Prawo do obrony staje się bowiem fikcją. W Jeleniej Górze obowiązuje prawo zwyczajowe, a nie ustanowione. Tomasza Komendy zwyczaju niestety. Przy akceptacji wierchuszki.

 

Sprawa jest do załatwienia w pięć minut, wzorcowo (SO Elbląg I Cz 94/13). Wystarczy chcieć, być sędzią i człowiekiem.

 

Możecie nie wznawiać niedoróbek prawnych, ale za złośliwość i dyktaturę, co pół roku musicie płacić.

Albo wykończyć mnie szybciej. Nie zrobicie tej zbrodni za zamkniętymi drzwiami…

 

Grzegorz Niedźwiecki – żywy człowiek

 

 

Prawda obiektywna (samowola władzy, art. 231 § 2 k.k., art. 271 § 3 k.k.)

Żądanie

Sąd ma obowiązek dopełnić tego, czego zaniechał w postępowaniu procesowym. Wznowić postępowanie I Co 3259/08, które przeprowadzono niewszechstronnie, nierzetelnie, niewyczerpująco, stronniczo i rozstrzygnąć sprawę w oparciu o zagadnienie prawne. Musi wyjaśnić istotę rzeczy – jakiemu trybowi podlega egzekucja świadczeń niepieniężnych ujęta w tytule wykonawczym I C 1062/08. Sąd winien uszanować uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 23/06 i oddalić wniosek wierzyciela zwracając mu tytuł wykonawczy, bądź skierować w trybie art. 390 k.p.c. zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu w składzie siedmiu sędziów. Tą drugą opcję, winien przeprowadzić sąd drugiej instancji (tak jak uczynił to Sąd Okręgowy w Tarnowie w postępowaniu I Cz 44/06 powziąwszy poważne wątpliwości co do uznania przez sąd pierwszej instancji sposobu egzekucji niematerialnej jako czynność niezastępowalna podlegająca art.1050 k.p.c.), w przypadku nie zachowania się tak przez Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze jak Sąd Rejonowy w Ostródzie (I Co 2801/12), który oddalił wniosek wierzyciela wskazujący niewłaściwy sposób egzekucji w trybie art. 1050 k.p.c., niezasługujący na uwzględnienie. O tym, że Obowiązek usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, polegający na złożeniu przez dłużnika oświadczenia odpowiedniej treści w formie ogłoszenia, podlega egzekucji na podstawie art. 1049 k.p.c. stanowi wykładnia prawa SN III CZP 23/06. Sąd ma obowiązek orzekać w oparciu o właściwe przepisy, o jednolicie ustanowiony porządek prawny. Ma uszanować podmiot, równość wobec prawa i literę. Prawa nie można dowolnie stosować, nie jest własnością prywatną, nie należy do sędziów, tylko do wszystkich obywateli, do wspólnoty, do Rzeczpospolitej Polskiej i należy je jednolicie stosować. Przyczyną pata jest „błąd subsumcji”, a skutkiem przewlekłość postępowania egzekucyjnego. Żądam na podstawie art. 363 k.c. w zw. z art. 415 k.c. naprawienia szkody, poprzez rozpoznanie sprawy zgodnie z prawem, tak jak uczyniły to wskazane wyżej podmioty i zadośćuczynienie za nieuzasadnioną przewlekłość. Przewlekłość postępowania egzekucyjnego jest wyłącznie winą jeleniogórskich funkcjonariuszy, nadużywających władzy, niezawisłości, nieuznających ustanowionego prawa, mataczących prawem procesowym i stosujących mafijne zasady. Macie dwa wyjścia. Albo naprawić oszustwo, albo zostać dożywotnim zbrodniarzem stalinowskim i kiedyś za to odpowiedzieć, bo znajdzie się uczciwe CBA. Polecą głowy.

Związek przyczynowoskutkowy to relacja dwóch zjawisk w stosunku do siebie, polegająca na tym, że jedno z nich jest przyczyną, a drugie skutkiem.

Sąd jest od rozwiązywania problemów, a komplikuje. Kim są zatem sędziowie? Komplikatorami.

 

Wnoszę o udzielenie odpowiedzi od „demokratycznego” Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze na następujące pytanie:

Dlaczego sądy małopolskie dociekając istoty rzeczy rozstrzygnęły postępowanie egzekucyjne w trybie art. 1049 k.p.c. w czternaście miesięcy, sądy warmińsko-mazurskie mając już wykładnię prawa rozstrzygnęły bliźniacze postępowanie egzekucyjne w trybie art. 1049 k.p.c. w dwa miesiące, a sądy dolnośląskie tożsamą egzekucję nie chcą jedenasty rok rozstrzygnąć, używając z naruszeniem uchwały SN III CZP 23/06 niezasługującego na uwzględnienie art. 1050 k.p.c.? Gdzie w tym wszystkim jest porządek prawny?

http://grzegorz-niedzwiecki.hexcom.net/2016/11/16/poklosie-niczego/

Jest droga do zakończenia tego spektaklu. Nie ma woli funkcjonariuszy (art. 296 § 3 k.k.)

 

Jelenia Góra, dnia 3 maja 2018 r.

Grzegorz Niedźwiecki „Nil”, 58-506 Jelenia Góra, ul, Działkowicza 19, Tel. 791830093

Monit / Skarga na pracę sądu

na naruszanie prawa procesowego w związku z zaniechaniem Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze wszczęcia postępowań cywilnych na żądania skarżącego z dnia 1 lutego 2018 r. w sprawie wznowienia chybionych i nieważnych z mocy prawa postępowań II Cz 675/17 oraz II S 22/17.

Jest to rażąca obraza przepisów prawa procesowego art. 412 § 1 k.p.c., art. 7, 45 i 178 ust. 1 konstytucji, art. 6. EKPCz oraz naruszenie art. 231 k.k. w zw. z art. 2 ust. 2 ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki.

Niestosowanie, lekceważenie prawa:

  • Ignorowanie przepisu 2 ust. 2 ustawy o skardze
  • Ignorowanie prawa do skargi na przewlekłość[1]
  • Ignorowanie obowiązku rzetelnego procesu
  • Ignorowanie ustanowionego prawa
  • Ignorowanie pisma procesowego

Żądanie wznowienia postępowania II Cz 675 17

Żądanie wznowienia postępowania II S 22 17

 

Zawiłości żadnej nie ma, odrzucenie skargi nastąpiło z naruszeniem kryteriów art. 9 ustawy o skardze… Na podstawie art. 363 § 1 k.c. żądam naprawienia szkody poprzez zapłatę odszkodowania w wysokości 20.000 zł (dwadzieścia tysięcy złotych).

 

Jelenia Góra, 2018-03-15

Grzegorz Niedźwiecki „Nil”, 58-506 Jelenia Góra, ul. Działkowicza 19

 

[1] Dla stwierdzenia, czy w sprawie doszło do przewlekłości postępowania, należy w szczególności ocenić terminowość i prawidłowość czynności podjętych przez sąd w celu wydania rozstrzygnięcia kończącego postępowanie w sprawie albo czynności podjętych przez prokuratora prowadzącego lub nadzorującego postępowanie przygotowawcze w celu zakończenia postępowania przygotowawczego lub czynności podjętych przez sąd lub komornika sądowego w celu przeprowadzenia i zakończenia sprawy egzekucyjnej albo innej sprawy dotyczącej wykonania orzeczenia sądowego. Dokonując tej oceny, uwzględnia się łączny dotychczasowy czas postępowania od jego wszczęcia do chwili rozpoznania skargi, niezależnie od tego, na jakim etapie skarga została wniesiona, a także charakter sprawy, stopień faktycznej i prawnej jej zawiłości, znaczenie dla strony, która wniosła skargę, rozstrzygniętych w niej zagadnień oraz zachowanie się stron, a w szczególności strony, która zarzuciła przewlekłość postępowania.

 

 

żądam przerwania represji

Niedopełnienie obowiązków[1]

To jest problem sędziów, że nie potrafią przerwać i usprawiedliwić przewlekłości. Wyjaśnić okoliczności potrzebnych do załatwienia sprawy. Uzasadnić konieczność stania w miejscu. Podważyć art. 2.2 ustawy o skardze…

Celem postępowania egzekucyjnego jest realizacja tytułu wykonawczego.

Sąd ma obowiązek rozpatrzyć sprawę co do istoty, wyjaśnić przyczyny zastoju i ustalić winnego.

Skarżącego nie obchodzi, czy to jest wina prawa materialnego, czy procesowego, czy umyślnej obstrukcji sędziów. Postępowanie prowadzi sąd i to w jego gestii jest proces, winien sprawę rozstrzygnąć, tak jak uczynił to Sąd Rejonowy w Bochni (I Co 508/06), czy Sąd Rejonowy w Ostródzie (I Co 2801/12). Z powodu przewlekłości Niedźwiecki i jego rodzina ponosi horrendalne straty. Za krzywdy indolentnych funkcjonariuszy publicznych, państwo musi zapłacić.

 

Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze narusza art. 231 k.k. w zw. z art. 2 ust. 2 ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki.

 

Jelenia Góra, 2018-03-13

Grzegorz Niedźwiecki „Nil”

 

[1] Spowinowacony sąd drugiej instancji pomylił strony sporu, tego, kto rozdaje karty. To nie poszkodowany ma wyjaśnić zawiłość sprawy, tylko sąd pierwszej instancji musi usprawiedliwić czasookres. Nikt nie każe sądowi drugiej instancji rozstrzygać za sąd pierwszej instancji meritum egzekucji (które jest obecnie jasne), tylko domagać się od pozwanego uzasadnienia przewlekłości (czytaj obstrukcji). Tego sąd drugiej instancji zaniechał, sąd pierwszej instancji nie wykazał argumentów obronnych i kumoterski sąd nie miał prawa skargi na przewlekłość postępowania I Co 441/16 odrzucić, z obrazą art. 2.2 ustawy o skardze… oraz wbrew kryteriom art. 9 ustawy o skardze… Przewlekłość uporczywego nękania, to jest stanowczo nieadekwatne określenie. Za barbarzyńską złośliwość trzeba bulić.

 

Opis stanu faktycznego

Dziesięć lat tortur na spreparowanej kartce papieru

Wykaz postępowań sądowych w pokłosiu niczego

 

Sprawiedliwość czy bolszewizm?

Wniosek o ponowne wezwanie dłużnika do wykonania czynności

Wniosek o ponowne wezwanie dłużnika do wykonania czynności2

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 23/06:

  1. Obowiązek usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, polegający na złożeniu przez dłużnika oświadczenia odpowiedniej treści w formie ogłoszenia, podlega egzekucji na podstawie art. 1049 k.p.c.
  2. Sąd jako organ egzekucyjny jest związany wnioskiem wierzyciela co do wskazanego sposobu egzekucji.

Sędziowie Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, w postanowieniu II Cz 675/17, uznali fakt, że Obowiązek usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, polegający na złożeniu przez dłużnika oświadczenia odpowiedniej treści w formie ogłoszenia, podlega egzekucji na podstawie art. 1049 k.p.c., a jednocześnie orzekli w niedopuszczalnym trybie art. 1050 k.p.c., przewidzianym wyłącznie do egzekucji czynności niezastępowalnych (lub fałszywie przyporządkowali treść wniosku wierzyciela z dnia 26 listopada 2015 r., co i tak nie ma znaczenia w świetle art. 776 k.p.c.). Wypaczyli zasady dyspozycyjności, godząc w autorytet sędziów Sądu Najwyższego.

Tytuł wykonawczy w przedmiotowej sprawie, zapadł dnia 3 września 2008 r., wyrok I C 1062 08. Wyrokowi temu nadano klauzulę natychmiastowej wykonalności. Postępowanie egzekucyjne facere prowadzono w dwóch etapach. Najpierw sygn. akt I Co 3259/08 przez osiem lat nakładano bezpodstawnie (w trybie art. 1050 k.p.c.) grzywny w łącznej wysokości 27.100 zł, które zamieniono na 180 dni aresztu. Grzywien nie zapłacono, a aresztu nie wykonano, bo wierzyciel zaniechał ukarania dłużnika.

W 2015 roku wierzyciel złożył ponowny wniosek o… wezwanie dłużnika do wykonania czynności, który z nadużyciem autonomii praw prywatnych, Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze przeksięgował na sygn. akt I Co 441/16 i zakwalifikował vide na tryb art. 1050 k.p.c. Sprawa, która toczy się z rozdwojeniem jaźni, trwa jedenaście lat i nie jest wbrew prawu (uchwały Sądu Najwyższego III CZP 23/06) rozstrzygnięta i zakończona.

 

  • Lustrzana sprawa w sądach małopolskich (Sąd Rejonowy w Bochni – I Co 563/05, I Co 508/06 i Sąd Okręgowy w Tarnowie) trwała od 25 listopada 2005 r. do 15.01.2007 r., czyli czternaście miesięcy i została merytorycznie, rzetelnie, w oparciu o właściwe przepisy prawa (art. 1049 k.p.c.) zakończona.

Informacja publiczna z Sądu Rejonowego w Bochni

Informacja publiczna z Sądu Okręgowego w Tarnowie

 

  • Lustrzana sprawa w sądach warmińsko-mazurskich (Sąd Rejonowy w Ostródzie – I Co 2801/12 i Sąd Okręgowy w Elblągu – I Cz 94/13) trwała od 14 stycznia 2013 r. do 27.03.2013 r., czyli dwa miesiące i została merytorycznie, rzetelnie, w oparciu o właściwe przepisy prawa zakończona.

Informacja publiczna z Sądu Rejonowego w Ostródzie

Informacja publiczna z Sądu Okręgowego w Elblągu

 

Sprawa ostródzka trwała dwa miesiące i została zakończona. Sądy warmińsko-mazurskie nie miały żadnych zawiłości. Właściwie zinterpretowały uchwałę Sądu Najwyższego III CZP 23/06. Zasada dyspozycyjności jest autonomią praw prywatnych, co oznacza, iż sąd nie może z urzędu stosować własnego sposobu egzekucji. W każdym wypadku o sposobie prowadzenia egzekucji decyduje wierzyciel i on ponosi skutki tego wyboru. Wskazany przez wierzyciela sposób egzekucji musi być właściwy dla danego rodzaju egzekucji. Jeżeli wskaże właściwy, sąd rozpatrzy, jeżeli wskaże wadliwy, oddali.

Celem postępowania egzekucyjnego jest realizacja tytułu wykonawczego (wyrok I C 1062 08). Realizacja polega na wykonaniu, jeżeli wierzyciel złoży właściwy wniosek o wezwanie dłużnika do wykonani czynności, bądź na oddaleniu wniosku i umorzeniu postępowania, jeżyli wierzyciel wskaże niewłaściwy sposób egzekucji. Prawo procesowe w tej materii nie przewiduje wariantu obstrukcji.

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze już w postępowaniu I Co 3259/08 miał obowiązek oddalić wniosek wierzyciela o przeprowadzenie egzekucji w trybie art. 1050 k.p.c. i zwrócić tytuł wykonawczy wierzycielowi wraz z wnioskiem (vide postanowienie I Co 2801/12 Sądu Rejonowego w Ostródzie). Tak należało sprawę rozpatrzyć i zakończyć.

 

Orzeczenia sądów jeleniogórskich są nieważne z mocy prawa (nieważność bezwzględna), bo treść dokonanych czynności jest sprzeczna z ustawą, mająca na celu jej obejście i sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

Obstrukcja i przewlekłość postępowania trwa

Dopóki sfingowane postępowanie egzekucyjne jest nieumorzone, dopóty jest w toku. Postępowanie to trwa dłużej niż to konieczne do załatwienia sprawy egzekucyjnej lub innej dotyczącej wykonania orzeczenia sądowego. Horrendalny czasookres nie jest winą zawiłości sprawy czy pomyłki sądowej. Zwłoka i zaniechanie rozstrzygnięcia fundamentalnej kwestii są nieuzasadnione.

Takie oznaczenie nieuzasadnionej zwłoki sprawia, że to na sądzie będzie ciążył obowiązek rozstrzygnięcia jaki jest „uzasadniony czas” rozpatrywania sprawy. Oznaczając ten okres pod uwagę będzie brana m.in. zawiłość sprawy. Dodatkowo sąd będzie musiał rozsądzić, czy okres postępowania nie został wydłużony przez rozpatrywanie spraw nieistotny z punktu widzenia postępowania.

Zawiadomienie o przestępstwie sędziów do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro

9

Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze

Zbigniew Ziobro Prokurator Generalny

 

Zawiadomienie o przestępstwie

Sędziów Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze Piotra Gregier, Beaty Glazar i Alicji Izydorczyk niedopełnienia obowiązków służbowych, nadużycia władzy i poświadczenia nieprawdy

 

Wskazani wyżej sędziowie wydając w dniu 26 października 2016 r. postanowienie, sygn. akt II S 22/16, oddalające skargę na przewlekłość postępowania I Co 441/16 dopuścili się przestępstw z art. 231 § 2 kk oraz art. 271 § 3 kk.

Wnoszę o:

  1. Wszczęcie śledztwa w związku z umyślnym pozbawieniem mnie przez w/w sędziów prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy i naprawienia szkody z tytułu niezałatwienia postępowania egzekucyjnego w rozsądnym terminie, dowolnym stosowaniem prawa i kierowaniem się prywatnymi, koteryjnymi kryteriami, a nie prawem materialnym, jednoznacznie ustanowionym prawem.
  2. Podjęcie służbowego nadzoru nad postępowaniem przygotowawczym przez Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro (Rozdział 37. kpk) z powodu fikcji prawa jaka ma miejsce w Jeleniej Górze od dziesięciu lat wokół wyroku bez przyczyny II K 467/07 oraz sfingowanego procesu cywilnego I C 1062/08, bezpodstawnych sankcji i barbarzyńskich, niekończących się egzekucji, adekwatnych do tych, które miały miejsce w najczarniejszych latach PRL.

 

Uzasadnienie

W dniu 8 grudnia 2015 r. (opatrzone datą 26 listopada 2015 r.) wierzyciel: Firma Motoryzacyjna „Ligęza” Sp. z o.o., u. Wincentego Pola 28, 58-500 Jelenia Góra złożył do Sądu Rejonowego Wydział I Cywilny w Jeleniej Górze wniosek o ponowne wezwanie dłużnika do wykonania czynności. Pismo to opatrzone sygn. akt I Co 3259/08 zarejestrowano pierwotnie pod sygnaturą I Co 3752/15.

Zarządzeniem SSR z dnia 22.02.2016 r. sprawę o sygn. akt I Co 3752/15 postanowiono zakreślić w rep. „Co” jako zakończoną (k. 11). Sprawę z wniosku z dnia 26 listopada 2015 r. (k. 617) postanowiono zarejestrować w rep. „Co” pod nową sygnaturą I Co 441/16.

W dniu 24 marca 2016 r. Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze I Wydział Cywilny wystosował do mnie jako dłużnika pismo, sygn. akt I Co 441/16, w przedmiocie egzekucji świadczeń niepieniężnych, doręczając mi odpis wniosku (wierzyciela) z dnia 26 listopada 2015 roku, zobowiązując jednocześnie do odniesienia się do żądania wierzyciela w terminie 14 dni.

 W dniu 4 kwietnia 2016 r. złożyłem w Sądzie Rejonowym w Jeleniej Górze I Wydział Cywilny odpowiedź na otrzymane żądanie sądu, opatrując ją sygnaturami I Co 441/16 (I Co 3259/08), I C 1062/08, II K 467/07.

W dniu 29 sierpnia 2016 r. złożyłem do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze I Wydział Cywilny uzupełnienie stanowiska z dnia 4 kwietnia 2016 r., opatrując je sygnaturami I Co 441/16 (poprzednio I Co 3259/08), oczekując przekazania go wierzycielowi, aby rozpatrzył możliwość rychłego zakończenia postępowania w trybie art. 1049 kpc, a nie reliktowego art. 1050 kpc.

Wobec bierności organów w sprawie, złożyłem w dniu 17 października 2016 r. skargę do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze za pośrednictwem Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze na przewlekłość postępowania w sprawie I Co 441/16.

W dniu 26 października 2016 r. otrzymałem postanowienie jak na wstępie, Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze II Wydział Cywilny Odwoławczy, sygn. akt II S 22/16, oddalające moją skargę bez podania przyczyn, w którym podano nieprawdę, iż wierzyciel wniosek złożył 17 lutego 2016 r.

To jest dowód na poświadczenie nieprawdy w postanowieniu, albowiem wierzyciel złożył pierwotny wniosek wszczynający postępowanie w dniu 8 grudnia 2015 r. (datowany 26 listopada 2015 r.). Wniosek ten nie był wycofany i wierzyciel nie składał nowego wniosku, zmieniano jedynie sygnatury akt przedmiotowego postępowania. Sąd sam zresztą wielokrotnie w pismach do mnie powoływał się na wniosek z dnia 26 listopada 2015 r. Nie byłem wzywany do ustosunkowania się do jakiegoś innego, nowego wniosku. Ta gra datami, ma na celu jedynie, wybrnięcie Sądu z rażąco długiej przewlekłości postępowania.

Zgodnie z ustawą przewlekłość postępowania zachodzi, gdy:

  • postępowanie to trwa dłużej, niż to konieczne dla wyjaśnienia okoliczności faktycznych i prawnych, które są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy,
  • postępowanie trwa dłużej niż to konieczne do załatwienia sprawy egzekucyjnej lub innej dotyczącej wykonania orzeczenia sądowego.

 

Te warunki ustawy przewlekłości postępowania zaszły w postępowaniu I Co 441/16, będącego następstwem postępowania I Co 3259/08. Nie było żądnych podstaw racjonalnych i merytorycznych do oddalenia skargi na przewlekłość postępowania egzekucyjnego I Co 441/16. Ja nie wstrzymywałem biegu postępowania proceduralnymi argumentami o wyłączenie sędziów lub innymi zabiegami prawnymi. Akta są nie u mnie tylko w Sądzie Rejonowym w Jeleniej Górze. Sąd ma obowiązek działać szybko, sprawnie, choćby w myśl. art. 6 § 1 kpc (zasada ekonomiki postępowania), bez zbędnej zwłoki i humanitarnie. Obywatel, strona postępowania, ma zwykle termin 7 lub 14 dni do uzupełnienia wszelkich braków, a Sąd nie potrafi rok czasu rozpatrzyć jednego, prostego wniosku wierzyciela. W zasadzie dziesięć lat jednej sprawy egzekucyjnej. Nie piszę jaką decyzję powinien podjąć Sąd, tylko wskazuję ewidentne naruszenie przewlekłości postępowania, a niezasadna ucieczka od tego jest nadużyciem władzy. Przestępstwa, to są zbyt delikatne określenia, albowiem są to umyślne, złośliwe tortury. Prokurator, który odmówi wszczęcia śledztwa, będzie miał zarzut współudziału w stalinowskich torturach.

Art. 40. Konstytucji: Zasada zakazu tortur

Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych.

Wobec bezprecedensowej sprawy, jaka od dziesięciu lat ma tutaj miejsce, jestem zmuszony upubliczniać te fakty.

 

Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro zaangażował się w nowelizację ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Szczególny nacisk położył na nieuzasadnioną defragmentację postępowania przez sądy i na skuteczność w realizowaniu skarg, bo wie, że sędziowie umyślnie i dowolnie manipulują prawem. Nowelizacja ustawy o skardze zmierza w kierunku uniemożliwienia sądom ograniczenia rozpoznania skargi tylko do etapu, na jakim znajduje się postępowanie, co zostanie osiągnięte poprzez modyfikację kryteriów oceny pojęcia rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. I dlatego nadzór Prokuratora Generalnego w tym niezwykle opresyjnym przykładzie jest niezbędny. Postępowanie sędziów jest wysoce niehumanitarne i niesprawiedliwe. Nie chcę mówić, z jakimi konsekwencjami spotkaliby się tak nieetyczni funkcjonariusze w Niemczech. Nie było i nie ma żadnych podstaw, aby to postępowanie egzekucyjne, notabene niezasadne, nie zostało rozstrzygnięte. To jest cyniczna złośliwość. Działanie na szkodę interesu publicznego i prywatnego.

https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/decyzje-rzadu/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-skardze-na-naruszenie-prawa-strony-do-0.html

https://bip.kprm.gov.pl/kpr/form/r2330,Projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-skardze-na-naruszenie-prawa-strony-do-rozpozna.html

Ta zniewaga krwi wymaga

zniewaga czy brutalna prawda

Jestem ciekawym człowiekiem. „Wyzywam” sędziów od stalinowskich przestępców, cynicznych zbrodniarzy, psychopatów, zaocznych gangsterów i nikt nie zakłada mi sprawy z art. 226 k.k. Są dwie możliwości. Albo są to prawdziwe określenia, albo jestem TW. A może po prostu sędziowie mają dobre serce (co wykluczałoby psychopatię) i nie chcą mi robić krzywdy? Ja twierdzę, że to wszystko to jest brutalna prawda. Są stalinowskimi zbrodniarzami. Jak określić kogoś, kto nadużywa władzy, niezawisłości, pieczątek, prawa i okrada człowieka na kilkadziesiąt tysięcy złotych bez przyczyny? Kim jest ktoś, kto bez faktu czyny zarzucanego, zabronionego, zasądza 10.000 zł kar plus odsetki i koszty sądowe, 27.100 grzywien i pól roku internowania? Kto wyklucza społecznie człowieka, pozbawia prawa do pracy, dożywotnio represjonuje na kartce papieru stworzonej przez oskarżyciela prywatnego? Czy sędzia, który nie weryfikuje prawdy materialnej i materiału dowodowego, odmawia merytorycznego prawa do obrony na każdym etapie postępowania jest etycznym funkcjonariuszem? Prędzej czy później ktoś będzie musiał zweryfikować czy znieważam sędziów, czy funkcjonariusze dokonują oszustwa sądowego. Ja publicznie mówię, że sędziwie zaangażowani w parodię sprawy II K 467/07 są stalinowskimi zbrodniarzami. Gdyby było inaczej, nie baliby się merytorycznie odpowiadać. To nie ja znieważam. To wy gwałcicie wszelkie prawa i godność człowieka. Do czasu.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

 

I jeszcze jedno. Te dziesięć lat tortur mam za rzekome zniesławienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze na http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/, którego nikt nie stwierdził. Publikuję te obecne, werbalne „zniewagi” na http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ więc powinienem mieć dożywocie…

 

Grzegorz Ni(l)edźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

Jelenia Góra, dnia 21 czerwca 2016 r.

 

 

Pan

                                                                 ROBERT  BEDNARCZYK

                                                                 Wiceprezes Sądu Okręgowego

w  Jeleniej Górze

 

 

Wnoszący skargę: GRZEGORZ  NIEDŹWIECKI

                                                                  ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

ŻĄDANIE   ROZPATRZENIA  SKARGI

 

     Nawiązując jeszcze do pisma z dnia 07 czerwca 2016 r., oznaczonego:

A – 051 – 37/16, którym moją skargę „pozostawia się bez rozpatrzenia”,

z powodu „zawierania treści znieważających”  – zwracam, się o:

 

  1) szczegółowe wskazanie, które to treści z w/w skargi

                         są znieważające (treści takie należy wymienić w konkretnych cytatach);

                    2) rozpatrzenie skargi w zakresie treści, które  nie są

                         znieważające (pod rygorem zarzutu bezpodstawnego

                         zaniechania rozpatrzenia skargi, ze wszystkimi dla Pana prawnymi konsekwencjami takiego zaniechania).

 

       W w/w piśmie z dnia 07 czerwca 2016 r. przywołał Pan,  jedynie ogólnie, przepis art.41a § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych  – bez wskazania miejsca publikacji tego przepisu oraz bez zacytowania jego istotnego fragmentu (co miał Pan obowiązek uczynić, jako prawnik odpowiadający osobie, która prawnikiem nie jest).

Pana oczywiste niedopatrzenie ma znaczenie, ponieważ ukrywa nadużycie tego przepisu. Przywołany przepis stanowi jedynie, że bez rozpatrzenia pozostawia się „skargi i wnioski zawierające treści znieważające(…)”. Przepis ten nie stanowi natomiast, że chodzi o skargi i wnioski, zawierające treści, które  „według (dowolnej) oceny organu, do którego wpłynęły” są treściami znieważającymi (chodzi zatem o obiektywną ocenę tych treści).

Gdyby przyjąć – tak jak to Pan uczynił – że ocena treści skargi i pozostawienie jej bez rozpatrzenia – może być dowolne, wówczas otworzyłoby to szeroką drogę do zahamowania  prawa do wnoszenia skarg i wniosków, które to prawo przysługuje każdemu z mocy Konstytucji R.P.

Zastosowane przez Pana rozumienie w/w przepisu prowadzi i sankcjonuje takie oto sytuacji, w których np. wiceprezes sadu po prostu nie chce lub nie potrafi odpowiedzieć na skargę, gdyż brak mu fachowych, merytorycznych argumentów przeciw skardze, ale skargi nie chce uwzględnić (żeby nie narazić się środowisku swoich kolegów). Wówczas taki wiceprezes „idzie na skróty” i wybiera „pozostawienie skargi bez rozpatrzenia” pozorując „treści znieważające”.

Ponieważ tak właśnie było w niniejszej sprawie  – wnoszę, jak na wstępie, pozostając w przekonaniu, że zdoła Pan odróżnić opis faktów (twierdzenia faktyczne) od ocen (poglądów) oraz „znieważenie”  od np. „pomówienia” (to ostatnie – nawet, jeśli znajdzie się w skardze – nie daje podstawy do „pozostawienia skargi bez rozpatrzenia”).

 

W sprawie nastąpiła już (na skutek nadużycia w/w przepisu) przewlekłość jej załatwienia  – dlatego  zwracam się o jej  niezwłoczne załatwienie.

 

Do wiadomości:

Minister Sprawiedliwości

 


Grzegorz Niedźwiecki

*

Jelenia Góra, dnia 28 czerwca 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

Sąd sprawiedliwy

za pośrednictwem

Prokuratury Rejonowej w Dzierżoniowie

 

Zażalenie

na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie PR 1 Ds. 331.2016

 

Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosław Staszkiewicz wydał w dniu 6 maja 2008 roku wyrok skazujący bez przyczyny w sprawie II K 467/07. Wydał wyrok, to jest określenie abstrakcyjne, on dokonał świadomie przestępstwa stalinowskiego. Dowolnie, umyślnie, po roku czasu bezskutecznego szukania mojej winy na rzecz oskarżyciela prywatnego, poświadczył nieprawdę, czyli popełnił przestępstwo fałszu intelektualnego z art. 271 § 1 k.k. Postępowanie prowadził bez uprawnień sędziowskich jako asesor, egzekucji dokonał zaraz po zaprzysiężeniu na sędziego. Czy dokonał tego oszustwa sądowego samodzielnie czy na zlecenie, nie ma dla mnie znaczenia. Faktem jest, że Prezes Sądu Rejonowego powinien przy wstępnej kontroli aktu oskarżenia cofnąć akt oskarżycielowi do uzupełnienia braków formalnych, a po niesprostaniu wymogów skierować na wokandę w celu umorzenia postępowania. Dowód Mieczysława Ligęzy (k. 8 akt sprawy II K 467/07) jest własnoręcznie stworzonym dowodem, czyli przestępstwem fałszu materialnego z art. 235 k.k. Co do szczegółów dotyczących prefabrykacji ostatniego protokołu z rozprawy głównej, z którego zniknęły stanowiska stron, to odsyłam do rzeczowego uzasadnienia tego zażalenia. Wyrok karny nie jest wyrokiem państwowym, sądu, tylko prywatną decyzją złośliwego sędziego. To jest nadużycie niezawisłości i pieczątek. To jest wyrok za pieniądze oskarżyciela prywatnego. To nie sąd tylko ludzie, a raczej antyludzie ludziom gotują taki los. Wyrok skazujący z art. 212 § 2 k.k. nie miał prawa zapaść, bo nie ustosunkowano się do wniosku w trybie art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k., zasady in dubio pro reo (art. 5 § 2 k.p.k.) i domniemania niewinności. Nie ma mocy prawnej, gdyż nikt nie stwierdził faktu czynu zarzucanego (zniesławienia Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/) i nie udowodnił winy Grzegorzowi Niedźwieckiemu. To, że funkcjonariusze patologicznego układu odmawiają pozasądowo wznowienia postępowania wyżej stawiając fikcyjne ustalenia oraz nieznane domniemania od ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r., to problem tych funkcjonariuszy, że biorą współudział w przestępstwach nadużycia władzy, niedopełnienia obowiązków służbowych i poświadczenia nieprawdy. To, że prokuratorzy tuszują przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego, to problem tych prokuratorów, że nie uznają faktów, roli organów ścigania i etyki, tylko wkręcają się w metody mafijne państwa ponad państwem. Każdy prokurator i każdy sędzia, który wydając bądź akceptując oraz nie weryfikując prawdy materialnej będzie miał zarzut współudziału w stalinowskich przestępstwach. W zbrodniach pokroju Marii Gurowskiej Sand i Fajgi Mindla. W demokratycznym państwie prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej każdy organ orzekający, kontrolny, zanim wyda negatywną decyzję musi wykazać zasadność skazania mnie za pomówienie, uzewnętrznić taki fakt i dowody materialne, co jest nierealne, bo czynu zarzucanego nie było. To jest bezprecedensowy wyrok bo bez powodu, a przynajmniej prawnego. To jest bezprecedensowe postępowanie za NIC. O skutkach i długofalowości parodii prawa nie zapominając. Tylko państwo islamskie może dziesięć lat (albo dożywotnio) torturować Bogu ducha winnego człowieka i całą jego rodzinę, niszczyć ekonomicznie, pół roku internować, gwałcić godność funkcjonariusza publicznego i prawa człowieka, niszczyć państwo dla zasady, dla kaprysu. Wszystko to są działania złośliwe, może polityczne. Każdy funkcjonariusz, który nie spełni tego czego zaniechał ASSR Jarosław Staszkiewicz, czyli pokaże czarno na białym chociaż zrzutu z ekranu mojego bloga świadczącego o zamieszczeniu na nim dnia 23 lutego 2007 roku i podpisaniu przeze mnie artykułu „Nie kupujcie auta u Ligęzy”, będzie katem, a nie obiektywnym, bezstronnym, rzetelnym, sprawiedliwym, szczegółowym arbitrem. I nie mają tu znaczenia kompetencje czy przepisy, tylko oczywiste fakty i zwykła ludzka uczciwość, wola. Żądam analizy materiału dowodowego i realnej kontroli instancyjnej. Przyjdzie czas, że układ korporacji prawniczej runie i każdy za swoje zbrodnie odpowie. Proszę nie brać współudziału w tym pokłosiu. Ja i każdy skazany musi mieć wykazany czyn zabroniony i udowodnioną winę, musi mieć świadomość za co ma ponieść karę i dowody materialne słuszności skazania go, a funkcjonariusze muszą kierować się służbą, konkretami, wiarygodnością i tym co ślubowali, a nie urojeniami, prywatą i widzi mi się. Nie mogą zaniechiwać ustosunkowania się do dowodów, faktów i nawet prawa stanowionego. Ja jestem żywym człowiekiem, podmiotem, a nie martwym przedmiotem. To nie mnie trzeba przesłuchiwać tylko pozwanego i zadać mu pytania na jakim protokole notarialnym oparł swoją decyzję. Należy wziąć pod uwagą moją propter nova, a żeby ją podważyć, to trzeba najpierw dokonać sądowej, odmiennej ekspertyzy dowodu oskarżyciela. Wszyscy mają być zgodnie z konstytucyjną zasadą równi wobec prawa. Sędzia nie może być świętą krową, albo Josefem Fritzlem.

Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. Żeby kogoś skazać, to trzeba najpierw stwierdzić oczywisty fakt czynu zarzucanego i udowodnić oskarżonemu winę. Czyn zabroniony i dowody materialne przestępstwa należy w III RP wykazać.

Pozbawiono mnie prawa do sądu, konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy w drugiej instancji (kontroli instancyjnej), praw człowieka. Zamknięto mi umyślnie drogę sądową do dochodzenia naruszonych wolności i praw. Pogwałcono zasadę sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a także in dubio pro reo oraz domniemania niewinności. Dlaczego?

Bierność nie jest czynnością. Nie jest weryfikacją, rzeczową oceną zarzutów i należy postanowienie uchylić ponieważ jestem osobą materialnie, moralnie i zdrowotnie pokrzywdzoną. Tak represyjnie bez powodu nie postępują normalni funkcjonariusze. Nawet hitlerowcy postępowali mniej brutalnie. Strzelali w łeb i mniej bolało. Spychotechnika nie ma tu zastosowania. Nullum crimen, nulla poena.

W załączeniu merytoryczne uzasadnienie zatytułowane: „Niesłuszne oskarżenie – wyrok bez przyczyny” oraz ekspertyza biegłego sądowego w zakresie informatyki z dnia 13 kwietnia 2015 r.

Do wiadomości:

Istotne instytucje państwowe i międzynarodowe

*

Zawiadomienie o przestępstwie

Szanowny Panie Prezesie Robercie Bednarczyk,

Jest Pan przestępcą. To jest stwierdzenie, a nie zniewaga. Jest Pan zbrodniarzem, a nie przestępcą. Przestępca to zawód. Pan popełnia świadome przestępstwa jako funkcjonariusz wymiaru sprawiedliwości i to jest zbrodnia. Zbrodnia umyślna. Kryje Pan przestępstwa kolegów i koleżanek i nie mają tu nic do rzeczy procedury. Wie Pan, że czynu zarzucanego w sprawie II K 467/07 nie było. Wie Pan, że Prezes Sądu Rejonowego sknocił wstępną analizę aktu oskarżenia. Wie Pan, że (Asesor – vide orzeczenie TK!) SSR Jarosław Staszkiewicz mimo rocznego szukania dowodów mojej winy na rzecz oskarżyciela prywatnego dokonał fałszu intelektualnego w oparciu o fałsz materialny. Może miał takie zlecenie, to jego problem. Wie Pan, że SSO Junona Gajewska przekombinowała w sprawie I C 1062/08. Nie dość, że przeprowadziła sfingowany proces, na zasadzie fikcji doręczeń, to jeszcze nadużyła „ustaleń” sprawy karnej. Wie Pan, że SSO Klara Łukaszewska pozasądowo uciekła od kontroli instancyjnej (VI Ko 66/15) posługując się fikcją ustaleń i głupa rżnąc w/s sensu stricte i ciężaru dowodowego. Kryła kolegę. Wie Pan, że skazać można tylko za czyn zabroniony i gdy się oskarżonemu winę udowodni. A teraz przejdźmy do przykładów. Jak ja ukradnę Panu rower to będzie przestępstwo czy nie? Z pewnością w jakiejś mierze będzie i powinienem z tego tytułu ponieść konsekwencje. Jak się okaże, że rower nie zginął, to poniosę konsekwencje czy nie? Nie poniosę, a jak niesłusznie poniosę to potem mnie przeproszą. Jak Panu ktoś dziesięć lat będzie ewidentny stalking, mobbing czy reketierkę czynił, to odpowie za to czy nie? Odpowie. Dlaczego okradliście mnie na kilkadziesiąt tysięcy złotych, pozbawiliście prawa do pracy w Niemczech (i w Polsce zresztą też, bo wypłatę byście zwinęli), stażu pracy, możliwości zaciągania kredytów i zakupów online, normalnych relacji rodzinnych, dokonaliście bezpodstawnych egzekucji zamieniając je na 180 dni internowania i nie ponosicie za to odpowiedzialności? Bo nie wszyscy są równi wobec prawa. Jest Pan zbrodniarzem, bo tak jak w wypadkach drogowych, poszkodowanemu należy udzielić pomocy i zgłosić odpowiednie służby. Wy tego nie czynicie i nie boicie się odpowiedzialności karnej, bo to co ślubowaliście i zbiór zasad etyki zawodowej macie w nosie. Układ jest masowo skorumpowany i stalinowski wymiar sprawiedliwości działa wspólnie i w porozumieniu. Oczywiście organów ścigania, których funkcjonariusze tuszują wasze przestępstwa nie wyłączając. To nie ja was, Pana znieważam. To Pan mnie nie tylko znieważa. Pan gwałci godność człowieka, funkcję publiczną, majestat Sądu. Gwałci Pan fakty, prawdę materialną, moje dzieci i państwo Polskie. Jest Pan gorszy od Marii Gurowskiej Sand. Gdybym ja Pana znieważał, to podałby mnie Pan do sądu, a nawet wszczęto by postępowanie z urzędu w trybie art. 226 kk. Nie poda mnie Pan do sądu, bo jest Pan marnym prawnikiem i wyszłoby na jaw, że dokonujecie oszustw sądowych i dziesięć lat bezpodstawnych prześladowań mojej osoby. To co piszę to nie zniewaga tylko brutalna, oczywista prawda. Jesteście nałogowymi, cynicznymi psychopatami. Nadużywacie władzy, niezawisłości i pieczątek dla zasady. Waszym prawem są manipulacje, szachy proceduralne i prawo pięści. Proszę wskazać za jaki konkretnie czyn zostałem skazany dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 i uzewnętrznić publicznie ustalenia faktyczne. Sprawa nie była tajna. Nie wskaże Pan choć ma Pan uprawnienia pryncypała, przełożonego. Art. 41a § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001r. Prawo o ustroju sądów powszechnych to skonstruowany przez was, przez korporację prawników wytrych do ucieczki od merytorycznego postępowania. Jesteście zbrodniarzami gorszymi jak za Bieruta. Sędzia to powinien być człowiekiem o wyjątkowym autorytecie. Powinien być bezstronnym, obiektywnym, sprawiedliwym arbitrem. Powinien postawić na wagę wszystkie głosy za i przeciw i rozstrzygnąć sprawę uczciwie. Jakbyście byli ludźmi, to zaprosilibyście mnie do stołu i w pięć minut niedające się usunąć wątpliwości rozstrzygnęlibyście na korzyść niesłusznie oskarżonego. Nie jesteście ani ludźmi ani sędziami. Udostępnię to bieżące „znieważenie” za pomocą środka masowego komunikowania, czyli mojego bloga. Skoro za urojenia Ligęzy naskrobaliście mi wyroków jak Josef Fritzl, to za te werbalne teksty „zasądzicie” mi pewnie dożywocie.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

Grzegorz Niedźwiecki, 58-506 Jelenia Góra, ul. Działkowicza 19, Tel. 791830093, lew1@poczta.fm

Zbrodnie w majestacie prawa – pozew przeciwko Skarbowi Państwa

Sąd właściwy

za pośrednictwem

Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze I Wydział Cywilny

 

Wniosek przeciwny – pozew cywilny

Dotyczy: I Co 441/16 (I Co 3259/08), I C 1062/08, II K 467/07

Na podstawie w szczególności art. 33 oraz 34 i 417 k.c. w zw. z art. 424 k.p.c.

wnoszę o:

  1. Koszty odszkodowania od Skarbu Państwa w wysokości 500.000 zł tytułem zadośćuczynienia za szkody moralne, materialne i zdrowotne odniesione w wyniku dziesięcioletnich tortur, prześladowań i represji bez przyczyny, z winy funkcjonariuszy ignorujących fakty, gwałcących wszelkie normy prawa, procedury, prawa człowieka i obywatela.
  2. Odszkodowanie od Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze w wysokości 50.000 zł za wyrok bez przyczyny z dnia 6 maja 2008 roku, sygn. akt II K 467/07.
  3. Odszkodowanie od Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze w wysokości 50.000 zł za wyrok zaoczny z dnia 3 września 2008 roku, sygn. akt I C 1062/08, przeprowadzony w sfingowanym procesie.
  4. Odszkodowanie od reprezentantów Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o., ul. Wincentego Pola 28, 58-500 Jelenia Góra w wysokości 200.000 zł za naruszenie dóbr i wymuszenia rozbójnicze.
  5. Zwolnienie z kosztów sądowych z powodu bycia osobą bezrobotną, bez prawa do zasiłku z winy wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania.
  6. Przyznanie adwokata z urzędu.

UZASADNIENIE

 

Po pierwsze, nie jestem niczyim dłużnikiem. Po drugie, nie mogę zamieszczać gdziekolwiek nieprawdziwych informacji, bo bym poświadczył nieprawdę, popełnił przestępstwo. Po trzecie, stalinowskie wyroki nie są żadnym obowiązkiem w demokratycznym państwie prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Zarzucam Radcy Prawnemu Dominikowi Kubackiemu przestępstwo fałszywego oskarżenia i poświadczenia nieprawdy oraz naruszenie dóbr osobistych. Zawarte w piśmie (bez podstawy prawnej) z dnia 26 listopada 2016 roku twierdzenia nie mają nigdzie potwierdzenia w faktach. Pełnomocnicy FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze wprowadzili Sąd Rejonowy i Okręgowy w Jeleniej Górze w błąd i nie mogą się teraz powoływać na orzeczenia wydane bez przyczyny. Każdy z osobna winien odpowiadać za własne pomówienia.

Wyroki bez przyczyny (II K 467/07) i w sfingowanym procesie (I C 1062/08) nie miały w ogóle prawa zapaść. Wyroki są teoretycznie prawomocne, bo nie szanuje się faktów i choćby art. 540 § 1 pkt. 1) i 2a) k.p.k. Są niezgodne z prawem.

Ja nie musiałem się bronić, to mi (oskarżonemu) należało niezbicie udowodnić zarzucany czyn z art. 212 § 1 i 2 k.k. Tego nie uczyniono i nigdy wskazanego zarzutu mi nikt nie udowodni, bo jest to nierealne. Wpisu „Nie kupujcie auta u Ligęzy” na stronie http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ (taki był zakres sprawy) nigdy nie było i Sędzia Jarosław Staszkiewicz o tym wiedział. Skazanie mnie w sprawie II K 467/07 było niezasadne. Najpierw trzeba wziąć towar, a potem trzeba zapłacić. Jak się nic nie bierze to się nic nie płaci. Takie są zasady. Pan Jarosław Staszkiewicz postąpił niegodnie, stronniczo i zaborczo (art. 167 i 169 k.p.k.), ale na pewno w obowiązujących przepisach prawa nie było i nie ma podstaw do takiego zachowania. To nie ma nic wspólnego z prawem, to jest złośliwość, nadużycie władzy, prawa, niedopełnienie obowiązków i przemoc. To jest gangsterstwo. Fikcja prawna. Sędzia nie może bazować na urojeniach i wmawiać rzeczy niebyłych. To jest ignorowanie prawdziwych ustaleń faktycznych (art. 2 § 2 k.p.k.).

Nie ma takiego przepisu w Polsce pozwalającego skazać kogokolwiek na cokolwiek bez faktu czynu zarzucanego. Nie ma takich przepisów w Polsce pozwalających uprawomocniać poświadczenie nieprawdy i tuszować faktyczne przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego. Funkcjonariusze wpadli w trans i nie odróżniają dobra od zła. Nie uznają prawdy materialnej, ciężaru dowodowego i prawa do obrony. Zakres win powinien rozstrzygnąć między sobą Sąd i Kubacki & Kubacki.

Pozbawiono mnie prawa do sądu, konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy w drugiej instancji (kontroli instancyjnej), praw człowieka. Zamknięto mi umyślnie drogę sądową do dochodzenia naruszonych wolności i praw. Pogwałcono zasadę sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a także in dubio pro reo oraz domniemania niewinności.

To nie jest nadużycie tylko grajków Ligęzy. Pseudo filantropi nie postąpiliby jak reketierzy, gdyby sędziowie im na to nie pozwolili, a prokuratorzy by faktycznych przestępstw nie tuszowali. Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. Sąd nie dochował należytej staranności, materiał dowodowy nie został zbadany, zweryfikowany, zastosowano fikcyjną podstawę prawną.

Ścieżka prawna została brutalnie wykastrowana. Wszystko, co było do wyjaśnienia, zostało przemilczane i zahamowane. Jedynym sposobem, żeby w pełni wyjaśnić wszystkie wątpliwości, jest wznowienie spraw (art. 540 § 1 pkt. 1) i 2a) k.p.k., art. 403 § 1 i 2 k.p.c.), które zostało zignorowane. Sędziowie nie mogą stać ponad prawem, a stoją. Używają własnego prawa, prawa pięści (lekceważą przepisy materialne i formalne), ignorują fakty, propter nova oraz manipulują „ustaleniami”, niszcząc ludzi i państwo. To nie są pomyłki. Najgorsze, że to nie Niemiec, nie Rusek tylko własny naród morduje swoich obywateli.

Niezależnie od parodii prawa i sprawiedliwości, jest to cały czas ta sama sprawa dotycząca jednej kartki papieru Mieczysława Ligęzy i ten sam, niepodzielny (z sumą sankcji, obowiązków) wyrok cywilny I C 1062/08 z dnia 3 września 2008 r. Dziwię się, że Firma Motoryzacyjna „Ligęza” nie zwolniła jeszcze takich radców prawnych. Sąd też zna przepis art. 1053 § 1 zd. 2 k.p.c. i dziwię się, że przysyła mi bezpodstawne wymuszenia. Ponoć innych środków przymusu ustawodawca nie przewidział (vide postanowienie I Co 3259/08 z dnia 4 sierpnia 2015 r.). Zmiana sygnatur to nie inna sprawa. Żądam przeprowadzenia ekspertyzy dowodu (art. 3 k.p.c., 227 k.p.c. i 286 k.p.c.) Mieczysława Ligęzy (k. 8 akt sprawy II K 467/07) i skonfrontowania jej z moim propter nova. Sędziowie muszą uszanować prawo, przepisy, dowody i fakty oraz nowe, niebadane jeszcze okoliczności; wznowić postępowanie II K 467/07 uniewinniając mnie. To jest jedyna droga, aby mogli dopełnić obowiązków i wyjść z twarzą z tych wyroków bez przyczyny. Represje, fuszerka, absurd i ucieczka nie jest sprawiedliwością.

Nie mam podstaw do przepraszania wnioskodawcy, ponieważ czynu zarzucanego nie było. Żeby zapłacić mandat, grzywnę, czy otrzymać wyrok, to trzeba coś popełnić, jakieś wykroczenie czy przestępstwo. Żeby kogoś skazać, to trzeba najpierw stwierdzić oczywisty fakt czynu zarzucanego i udowodnić oskarżonemu winę. Ciężar dowodu spoczywa na oskarżycielu, któremu nigdy nie sprostał. Zamykanie drogi do sprawiedliwości omijaniem prawa, umyślnymi szachami proceduralnymi, egzekucjami, a nie merytoryką, to stosuje mafia.

Ucieczka trzech sędziów SA nieznanymi domniemaniami od kontroli instancyjnej, merytorycznego rozpoznania wznowienia postępowania II K 467/07 mając Propter nova, to też jest niegodziwość i kłamstwo, które ich hańbi. To nie mój problem, że funkcjonariusze stosują prywatne, stalinowskie prawo. Nie szanują obiektywnej prawdy materialnej, oczywistych faktów, prawa stanowionego i praw człowieka. Stosowanie dowolnych, umyślnych i świadomych represji, w poczuciu bezkarności w zepsutym systemie to nie jest chluba. To barbarzyńskie prawo. Fakt braku współczesnego IPN i korporacyjne krycie bubli, nadużywanie niezawisłości i pieczątek oraz tuszowanie przestępstw, to nie normy ze zbioru zasad etyki zawodowej. Wszystko jest do czasu. Sędziowie ślubowali stanie na straży prawa, sumienność, sprawiedliwość, nieskazitelność, rzetelność, bezstronność, obiektywizm, godność i uczciwość. Nastąpiło tu radykalne naruszenie podstawowych zasad porządku prawnego i konstytucyjnych wolności oraz praw człowieka i obywatela. Tylko przeprowadzenie odmiennej ekspertyzy „dowodu” podważy mój środek dowodowy i moje zarzuty.

To jest precedensowa sprawa w Polsce. Nie chodzi o wymiar kar tylko o fakt jakiegokolwiek skazania bez przyczyny, bez faktu czynu zarzucanego. Jeżeli ktoś pozasądowo odmawia wznowienia postępowania karnego posługując się kłamstwem i rzekomymi domniemaniami, ignorując propter nova i sens stricte, to żaden argument nie będzie dobry. Sędzia nie może być katem. Ma być Temidą. Gros sędziów i prokuratorów w poczuciu bezkarności odwrotnie spełnia swoją rolę. Takiej samowoli, ignorancji prawa i jawnej gangsterki nie było nawet w PRL. Uprawomocniają bezczelnie swoje zbrodnie i zamykają temat. Hańbią profesję. Ta sprawa to tak jakby sędzia powiedział, że sąsiad ukradł mu samochód, a samochód stał w garażu, albo jakby prokurator widział że sąsiad gwałci mu żonę, a on powiedział że czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia. Każdy oskarżyciel musi oczywiście czyn zarzucany wykazać i materialnie udowodnić. Ja byłem, jestem i będę niewinny, ale przedkładam dodatkowo propter nova – ekspertyzę informatyczną z zakresu informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r. na tą okoliczność i oskarżone przeze mnie strony muszą znaleźć teraz wiarygodny, materialny dowód aby się obronić. Tu są póki co metody działania Marii Gurowskiej Sand i Fajgi Mindla turbo. Adolf Hitler i Anders Breivik wydawali prawomocne wyroki bez przyczyny. Każdy swoich fanatyzmów i ułomności musi ponieść konsekwencje. Jeśli nie będzie realnej kontroli i odpowiedzialności funkcjonariuszy za przestępcze działania, to ludzie zaczną sami sprawiedliwość wymierzać.

Oczekuję przeprosin od pełnomocników Mieczysława Ligęzy za bezpodstawne oskarżenie i dodatkowo zapłaty 10 tys. zł na Dom Dziecka Dąbrówka oraz tego, co w sentencji za dziesięcioletnie szkody moralne i materialne, czynione mi ze szczególnym udręczeniem. Wszyscy są równi wobec prawa i teraz pan Dominik Kubacki musi stanąć jako oskarżony i udowodnić to co napisał i że karta nr 8 akt sprawy II K 467/07 pochodzi z mojego bloga i jest mojego autorstwa. To ma istotne znaczenie, nie dano mi możliwości z tego skorzystać w postępowaniu poprzednim.

Człowiek musi być wystarczająco dojrzały, aby przyznać się do swoich błędów, wystarczająco inteligentny, aby coś z nich wynieść i wystarczająco silny, aby je naprawić.

John C. Maxweli

 Grzegorz Niedźwiecki

W załączeniu:

  1. Akt oskarżenia Mieczysława Ligęzy z dnia 31 maja 2007 r.
  2. Protokół Rozprawy Głównej w/s II K 467/07 z dnia 15 października 2007 r.
  3. Wyrok karny w/s II K 467/07 z dnia 6 maja 2008 r.
  4. Ulotny dowód z Internetu – wykładnia warunków formalnych do uznania dowodu z Internetu za wiążący
  5. Niesłuszne oskarżenie – wyrok bez przyczyny, analiza sprawy II K 467/07
  6. Wyrok cywilny w/s I C 1062/08 z dnia 3 września 2008 r.
  7. Sfingowany proces, analiza sprawy I C 1062/08
  8. Ekspertyza informatyczna biegłego sądowego Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015r.

*

Niesłuszne oskarżenie – wyrok bez przyczyny

W dniu 18 czerwca 2007 roku został złożony w Sądzie Rejonowym w Jeleniej Górze prywatny akt oskarżenia o przestępstwo z art. 212 § 1 i 2 k.k. przeciwko Grzegorzowi Niedźwieckiemu, podpisany przez Mieczysława Ligęzę i opatrzony datą 31 maja 2007 roku.

Mieczysław Ligęza, ówczesny skarbnik Rotary Club Jelenia Góra, zarzucił Grzegorzowi Niedźwieckiemu zniesławienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze (której był dyrektorem) za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/.

Problem w tym, że jako jedyny dowód załączył do aktu oskarżenia fałsz materialny, własnoręcznie stworzony tekst zatytułowany „Nie kupujcie auta u Ligęzy” (k. 8 akt sprawy II K 467/07), opatrzony datą 23 luty 2007 roku. Nie był to protokół notarialny, nie posiadał żadnego linku jakiejkolwiek strony internetowej, czyjegokolwiek podpisu, nie był to nawet zwykły zrzut z ekranu.

Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze powinien był po wstępnej kontroli oskarżenia zgodnie z art. 337 § 1 k.p.k. zwrócić nieodpowiadający warunkom formalnym akt oskarżenia oskarżycielowi (nie zawierał wiarygodnych dowodów, art. 333 § 1 i 487 k.p.k.) w celu usunięcia braków w terminie 7 dni od jego doręczenia i ostatecznie na podstawie art. 339 § 3 pkt. 2) k.p.k. skierować sprawę na posiedzenie celem umorzenia postępowania z powodu oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia.

Niestety przekazał ją Asesorowi Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosławowi Staszkiewiczowi do rozpatrzenia i zarejestrował pod sygn. akt II K 467/07.

Jarosław Staszkiewicz musiał wiedzieć, że w akcie oskarżenia jest fałsz materialny (art. 235 lub 270 § 1 k.k.), bo nie rozstrzygnął sprawy w możliwie najkrótszym terminie, tylko zaczął z urzędu szukać dowodów winy Grzegorza Niedźwieckiego na rzecz oskarżyciela prywatnego. Zignorował wniosek oskarżonego o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k. – co stoi w protokole RG z dnia 15 października 2007 roku. Mógłbym uznać, że został wprowadzony w błąd przez oskarżyciela.

Prowadził rok czasu sprawę, przeprowadził osiem posiedzeń sądu, szukał dowodów poparcia aktu oskarżenia wszędzie, wystosował nawet zapytanie w tej sprawie do administratora portalu Onet.pl, nie otrzymał pozytywnego potwierdzenia nigdzie. Nie dokonał ekspertyzy materiału dowodowego.

Po zamknięciu przewodu sądowego oskarżyciel prywatny może zabrać głos i przedstawić swoje stanowisko w toczącym się postępowaniu oraz złożyć wniosek o wymierzenie oskarżonemu określonej kary (art. 406 § 1 k.p.k.). I tak też uczyniły obie strony. Oskarżyciel wnosił jedynie o wydanie wyroku skazującego, zapewniał że nie będzie rościł żadnych nawiązek. Grzegorz Niedźwiecki wniósł o uniewinnienie na podstawie art. 5 § 2 k.p.k. Niestety protokół z ostatniej rozprawy głównej gdzieś zaginął, a po latach pojawił się tylko jego ocenzurowany skrót.

Jarosław Staszkiewicz zaraz po powołaniu go na sędziego (9 kwietnia 2008 r.) wydał dnia 6 maja 2008 roku usypiający, umyślny, dowolny wyrok skazujący. Dokonał świadomie fałszu intelektualnego, przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k.

Grzegorz Niedźwiecki nie zwrócił 300 zł kosztów postępowania, wyjechał spokojny nazajutrz, dnia 7 maja 2008 roku do legalnej pracy w Niemczech, a po dwóch latach spotkała go niemiła niespodzianka…

*

Sfingowany proces

W maju 2010 roku dowiedziałem się, że ciąży na mnie jakiś zaoczny wyrok cywilny I C 1062/08, który przy drzwiach zamkniętych zaklepano dnia 3 września 2008 roku. Był to sfingowany proces, przeprowadzony na zasadzie fikcji doręczeń. Nie z własnej winy nie brałem w nim udziału, ponieważ od maja do listopada 2008 roku przebywałem w legalnej pracy w Niemczech, na wczasach i w Holandii.

Z analizy akt sprawy wynika, że w dniu 7 lipca 2008 roku pełnomocnik FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze wniósł pozew (z dnia 20 czerwca 2008 roku) m. in. o hurtowe przeprosiny i zasądzenie ode mnie na rzecz ROTARY CLUB Jelenia Góra z przeznaczeniem na Dom Dziecka Dąbrówka kwoty 10.000 zł wraz z odsetkami. Dyrektor Mieczysław Ligęza był wówczas skarbnikiem kółka RC.

Prawdopodobnie SSO Junona Gajewska wydała (albo powinna wydać) wyrok I C 1062/08 na podstawie art. 11 k.p.c., ale tego się już nie dowiemy, bo w wyroku brak jest jakiejkolwiek podstawy prawnej. Nie doręczono mi również uzasadnienia do tej parodii prawa. Parodii prawa z racji sposobu rozpatrzenia, jak i wybiegnięcia poza ramy, „ustalenia” wyroku II K 467/07. Wyrok prawomocny i skazujący wydany w karnym ma moc wiążącą (prejudycjalną) w postępowaniu cywilnym. Inne, tzw. uboczne ustalenia faktyczne zawarte w uzasadnieniu wyroku karnego nie są dla sądu wiążące. Wpływ postępowania karnego na postępowanie cywilne może być również ograniczony do sytuacji stanowiących podstawę wznowienia postępowania cywilnego z przyczyn restytucyjnych (art. 403 § 2 k.p.c.). Istota związania sądu cywilnego prawomocnym wyrokiem karnym skazującym polega na niedopuszczalności dokonywania przez sąd odmiennych ustaleń niż dokonane w wyroku karnym.

Zakres postępowania karnego rozszerzono w postępowaniu cywilnym o niebędące przedmiotem sporu fora Jelonki.com. Nie byłem i nie jestem ani administratorem, ani właściwą stroną, odpowiedzialną za publikacje w Jelonce.com.

Wyrok cywilny z dnia 3 września 2008 roku, w pełni zatwierdził żądania pozwu, nie badając w ogóle materii. Kapturowy wyrok SSO Junony Gajewskiej I C 1062/08 otrzymałem dopiero 29.03.2013 roku.

Wyrok, a w zasadzie egzekucja, wydana bez wtajemniczenia strony, nie ma żadnej mocy wiążącej, nie może być wyrokiem prawomocnym. W demokracji jakieś prawo do obrony i jakieś reguły cywilizacji muszą obowiązywać. Jako Marszałek Ziemski Prowincji Jeleniogórsko Legnickiej kasuję ten wyrok i nakładam infamię na Junonę Gajewską, kreującą się na Sędzię Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

 

Do Sądu Najwyższego

image002

Jelenia Góra, dnia 4 marca 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

 

Do Sądu Najwyższego

Sygn. akt V KO 6/16

 

Wydanie umyślnego wyroku z dnia 6 maja 2008 r. bez przyczyny, tzw. fałsz intelektualny w oparciu o fałsz materialny oskarżyciela prywatnego (k. 8 akt sprawy II K 467/07), to nie jest zwyczajna sprawa. Świadome, dowolne wyroki, a w zasadzie egzekucje i brak prawa do obrony (pozasądowe pozbawienie człowieka kontroli instancyjnej), nie powinno mieć miejsca w demokratycznym państwie. Jedynie Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Marek Gajdecki ma skrupuły, bo był świadkiem patrzenia moich dzieci na to bezprawie. Sąd Najwyższy powinien szczególnie dbać o etykę i dobro wymiaru sprawiedliwości, gdyż tolerowanie samowoli stronniczych funkcjonariuszy rzutuje na cały wymiar sprawiedliwości i organa ścigania.

Ja nie oceniam reguł niezawisłości i właściwości miejscowej. Ja nie jestem przedmiotem, ja jestem żywym człowiekiem i nie zasłużyłem na dziesięć lat tortur, wyniszczenie ekonomiczne i 180 dni internowania na podstawie skonstruowanej przez Mieczysława Ligęzę kartki papieru niemającej żadnej wartości materialnej, rzekomego dowodu napisania przeze mnie artykułu „Nie kupujcie auta u Ligęzy” na stronie http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/. Wszyscy Sędziowie Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze zostali wyłączeni z rozpatrzenia zażalenia na odmowę wszczęcia śledztwa w sprawie poświadczenia nieprawdy przez Sędziego Sądu Rejonowego Jarosława Staszkiewicza (sygn. akt VI Ko 29/15). To jest nadzwyczajna sprawa, przewidziana nie tylko w art. 37 k.p.k. Uprawdopodobnienie wątpliwości co do możliwości prawidłowego rozpoznania środka odwoławczego przez sąd właściwy stanowi historia nagminnego łamania wszelkiego prawa, w tym przepisu art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k. oraz faktów, zasady in dubio pro reo i domniemania niewinności przez lokalnych sędziów. Zbywanie pozasądowo wniosku o wznowienie postępowania wyżej oceniając nieznane domniemania sędziego od ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r., proceduralnie i „ustaleniami” niemającymi związku ze sprawą to nie są cywilizowane normy. Jeśli to zbyt mało argumentów to odsyłam do zawiadomienia o przestępstwach z dnia 3 lutego 2016 r. Tu się nie ma co bawić w kurtuazję. Tak nie postępuje nieskazitelna temida, tak postępują nadludzie. Oczekuję merytorycznego wkroczenia Sądu Najwyższego do sprawy i kasacji wyroku wydanego z premedytacją z rażącym naruszeniem prawa, albo internowania mnie na te stalinowskie 180 dni, bo moje dzieci potrzebują w końcu ojca i chleba.

Pozbawiono mnie prawa do sądu, konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy w drugiej instancji (kontroli instancyjnej), praw człowieka. Zamknięto mi umyślnie drogę sądową do dochodzenia naruszonych wolności i praw. Pogwałcono zasadę sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a także in dubio pro reo oraz domniemania niewinności.

 

Prokuratura jest próżna, a sędziowie stalinowskimi katami. To nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. SSN Przemysław Kalinowski aprobuje sfingowane procesy i tuszowanie faktycznych przestępstw?

Grzegorz Niedźwiecki

sąd najwyższy

sąd najwyższy2

sąd najwyższy3

Causa Seremet

prokurator czyżewski

Betreff: WG: casus A. Seremet – rzecz o stygmatyzacji i kryminalizacji ofiar przestępstw akceptowanej przez Prokuratora Generalnego

 

Hamburg, 16.08.2014 r.

 

Pan

Andrzej Seremet

Prokurator Generalny

ul. Rakowiecka 26/30

02-528 Warszawa*

 

Dot.: 1. odmowa podporządkowania działań prokuratury normom prawa wspólnotowego,

konwencyjnego i krajowego w sprawie 18 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa

przez funkcjonariuszy publicznych i osób związanych z organami wymiaru

sprawiedliwości i prokuratury obszaru apelacji wrocławskiej, kierowanych od dnia

19 czerwca 2002 r. na adres poczty elektronicznej Prokuratora Generalnego.

 

2. skutki podjętej z naruszeniem norm prawa wspólnotowego, konwencyjnego i

krajowego, decyzji Prokuratora Generalnego z dnia 08.04.2014 r. w sprawie o

sygn.: PG IV KSK 115/13, prowadzące do bezprawnego pozbawienie wolności

Pani Danuty M. Gaszewskiej – osoby nieuleczalnie chorej, stanowiące

zapowiedź wywołania zdarzeń skutkujących gwałtownym i zaplanowanym

pogorszeniem stanu zdrowia organizmu, natychmiastowym brakiem kontroli nad

funkcjonowaniem podstawowych organów podtrzymujących życie, a wiec utratą

życia, poprzez pozbawienie dostępu do przepisanych leków, specjalistycznej opieki

medycznej i odmowę dostępu do dietetycznego pożywienia, tj. realizacje wcześniej

ujawnionego planu, przewidującego wykonanie uzgodnionej pierwotnie przez

sędziów i prokuratorów z obszaru apelacji wrocławskiej decyzji z dnia 29.07.2000 r.

o śmierci świadka Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen SA

i w śledztwach prowadzonych min. poza granicami kraju – w sposób

zlecony ostatnio przez prokuratorów obecnej Prokuratury Generalnej, Krajowej Rady

Prokuratury i sędziów Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, tj. przez osoby ponownie

wskazane w tekstach osiemnastu zawiadomień przesłanych na adres poczty

elektronicznej Prokuratora Generalnego i adresowanych do niego osobiście.

 

3. błędne i sprzeczne z obowiązującymi przepisami art. 7, art. 8, art. 9, art. 91 ust. 1,

art. 2, art. 183 art. 190 ust. 1, ust. 4 Konstytucji, postanowieniami Konwencji z dnia 4

listopada 1950 r. i przywołanymi w zawiadomieniach wyrokami ETPCz, wyrokami

TSUE, postanowieniami TWE i TFUE, decyzje Prokuratora Generalnego naruszające

porządek prawny państwa członka Unii Europejskiej i jego obowiązki w zakresie

ochrony ofiar przestępstw przed kryminalizacja i wiktymizacja, tj. przed zagrożeniami

i odwetem ze strony przestępczości zorganizowanej.

 

4. współdziałanie Prokuratora Generalnego w nielegalnych, w świetle obowiązującego

prawa wspólnotowego, czynnościach procesowych prowadzących do stygmatyzacji i

kryminalizacji ofiar przestępstw zagrożonych skutkami działań zorganizowanych grup

przestępczych, poprzez odmowę podjęcia czynności nakazanych przez prawo

wspólnotowe i, do których podjęcia jest on bezwzględnie zobowiązany, przez uchwały

składu siedmiu sędziów Sadu Najwyższego.

 

Przedmiotowe wystąpienie, zawierające od początku akcenty formalne, dotyczy zarzutu, jaki powinien zostać postawiony Prokuratorowi Generalnemu, który z chwilą jego nominacji podejmuje jawnie działania wbrew obowiązującemu prawu wspólnotowemu, względnie, wprowadzając w błąd opinie publiczną i inne organy władzy i administracji państwowej co do zakresu i rangi procesowej przysługujących obywatelom gwarancji podmiotowych, stronniczo interpretuje znaczenie tych gwarancji dla krajowego porządku prawnego.

 

A zatem zarzut powinien się koncentrować na źródłach kryminogennej bezczynności Prokuratora Generalnego.

 

Chcąc uniknąć powtórzenia kilkuset stron tekstu, który powinien być przynajmniej pasywnie znany Prokuratorowi Generalnemu i jego podwładnym, przypominam jednocześnie, że za treścią zawiadomień, które ten tekst wypełniały, nie dochodziło ze strony PG do podejmowania żadnych decyzji, które byłyby zgodne z obowiązującym prawem wspólnotowym i krajowym.

Treść tych zawiadomień, przesyłanych od 19.06.2012 r. na adres elektroniczny Prokuratora Generalnego, jest znana Kancelarii Sejmu, Ministrowi Obrony Narodowej, Ministrowi Finansów i kilkudziesięciu prokuraturom w całym kraju.

Dysponuje w tym zakresie dowodami wejść ze strony wyżej określonych urzędów na strony internetowe, na których te zawiadomienia i załączane do nich dowody były publikowane.

 

A wiec formułując zarzut wymieniony powyżej w pkt. 1 wystąpienia, chcę z calą mocą podkreślić, że praktykowane od początku przez Prokuratora Generalnego działania, dla których on znalazł uzasadnienie w przepisie § 122 ust. 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 marca 2010 r. Regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury, stanowią przykład czynności niezgodnych z obowiązującym prawem wspólnotowym i konwencyjnym.

Odpowiednio do obowiązku ustanowionego dla każdego państwa członkowskiego, Polska jest takim państwem od co najmniej 1993 r., zastosowanie ma przede wszystkim prowowspólnotowa wykładnia aktów prawnych za treścią art. 249 TWE, co oznacza przede wszystkim obowiązek stosowania się do wyroków TSUE : C-148/78, C-106/89, C-91/92 i C-280/13.

Ponieważ za każdym razem, zawiadomienia, których treść jest teraz dostępna publicznie, dotyczyły przestępczości zorganizowanej, to decyzje Prokuratora Generalnego, odnoszące się do wniosków o ściganie karne wskazywanych sprawców, powinny były być uzasadniane tylko i wyłącznie w oparciu o normy procesowe wywodzące się z Decyzji Ramowej Rady 2001/220/WSiSW z dnia 15 marca 2001 r. w sprawie pozycji ofiar w postępowaniu karnym i z Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE z dnia 25 października 2012 r. ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw oraz zastępującej Decyzje Ramowa Rady 2001/220/WSiSW.

Po stronie Prokuratora Generalnego występuje co najmniej od 2001 r. obowiązek znajomości treści ww. aktów prawnych i zasad wprowadzonych treścią postanowień Konstytucji w art. 7, art. 8, art. 9, art. 91 ust. 1, ust. 2 i postanowień Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 r. art. 1, art. 5, art. 6, art. 13, art.14.

Z tych samych powodów Prokurator Generalny ma także zawsze obowiązek skrupulatnego zbadania sprawy zgodnie z wymogami Konwencji Strasburskiej ( Konwencji z dnia 4 listopada 1950 r.) – Wyrok Wielkiej Izby ETPCz z dnia 3 października 2006 r., skarga nr 543/03, § 32 i to nie tylko w kierunku przypomnianego nakazu, o którym ponownie przypomniał Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z dnia 26 czerwca 2014 r. sygn. akt I KZP 14/14, ale tez, i w odniesieniu do treści składanych zawiadomień nawiązujących do uchwały siedmiu sędziów SN z dnia 18 grudnia 2014 r. sygn. akt I KZP 19/13 , z uwagi na przedmiotową treść tych zawiadomień i dołączonych do nich dowodów wskazujących na popełnianie, w sposób zorganizowany, czynów wymienionych w art. 299 § 5 i § 6 kk. – vide: „pranie brudnych pieniędzy” i transfer gigantycznych kwot na zagraniczne konta.

 

W tle postawionego zarzutu znajduje się uprawniona konstatacja, że Prokurator Generalny działa nadal przeciwko obowiązującemu prawu, odsyłając wnoszone zawiadomienia do prokuratur rejonowych nie uprawnionych w ogóle do prowadzenia postępowań w sprawach dotyczących krajowej i międzynarodowej przestępczości zorganizowanej.

W tym miejscu czuję się uprawniony do poinformowania Prokuratora Generalnego, że w najbliższym czasie zostanie on wezwany przez inne wspólnotowe organy śledcze do wyjaśnienia, dlaczego przez okres czterech lat nie podjął działań nakazanych przez Decyzje Ramowa Rady z dnia 2001/220/WSiSW i Dyrektywę PE i Rady 2012/29/UE.

Już na wstępie trzeba podkreślić, że jego zachowanie w tej sprawie jest z gruntu błędne, albowiem generalnie obowiązuje zasada, że organy państwa członkowskiego nie mogą tłumaczyć swojej bezczynności brakiem implementacji dyrektywy w terminie. Powołane wyżej akty prawne i wyroki sadowe ETPCz obowiązują od chwili ich ogłoszenia w dzienniku urzędowym UE – vide: art. 1, art. 44 i art. 46 Konwencji Strasburskiej.

 

Rozwijając zarzut postawiony w pkt. 2 wystąpienia, należy dokonać uzupełniająco odesłania do treści decyzji Prokuratora Generalnego z dnia 08.04.2014 r. i odpowiedzi na nią z dnia 25.04.2014 r. oraz treści wniosku Pani Danuty M. Gaszewskiej z dnia 15.07.2014 r. mającego umocowanie w wyroku Wielkiej Izby ETPCz z dnia 3 października 2006 r., skarga nr 543/03, § 32, i w Zaleceniu / Recommendation No. (2000) 2 z dnia 19 stycznia 2000 r. Komitetu Ministrów dla państw członkowskich w sprawie ponownego rozpatrywania lub wznawiania pewnych spraw na poziomie krajowym na wskutek wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, oraz Zalecenia CM / Recommendation No. (2008)2 z dnia 6 lutego 2008 r. Komitetu Ministrów Rady Europy dla państw członkowskich dotyczącego skutecznej zdolności krajowej do szybkiego wykonywania wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Dotychczasowe postępowanie Prokuratora Generalnego w sprawie kierowanych do niego zawiadomień i wniosków, które można znaleźć w PG pod sygnaturami: PG IV KSK 115/13, PG IV KSK 1814/13, PG II Dsa 185/12, PG II Dsa 111/14 i inne, jest dowodem na to, że Prokurator Generalny nie zna w ogóle prawa wspólnotowego.

Stanowisko takie zaprezentował ponownie w dniu 26 czerwca 2014 r. występując z próbą uniemożliwienia podjęcia przez Sad Najwyższy uchwały, odpowiadającej skutkom wym. wyżej decyzji, podejmowanych przez Komitet Ministrów Rady Europy i linii orzeczniczej Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Po opływie dwóch miesięcy od uchwały składu siedmiu sędziów SN z dnia 26 czerwca 2014 r. I KZP 14/14, i po upływie 9 miesięcy od daty podjęcia przez skład siedmiu sędziów SN w dniu 18 grudnia 2013 r., I KZP 18/13, innej uchwały, mającej tutaj podstawowe znaczenie karno-procesowe, Prokurator Generalny nie czuje się związany stanowiskiem Sadu Najwyższego, mającym za każdym razem range zasady prawnej.

Dla przypomnienia i podkreślenia znaczenia stanowiska SN dla przywrócenia w końcu podstawowych praw procesowych, przysługujących także Pani Danucie M. Gaszewskiej od początku, tj. od chwili wystąpienia w dniu 07.06.2000 r. z pierwszym zawiadomieniem do organów prokuratury, należy zaznaczyć, iż uchwala Sadu Najwyższego z dnia 26 czerwca 2014 r. wprowadza na stałe do krajowego porządku prawnego zasadę, która brzmi:

 

Potrzeba” wznowienia / postępowania / , o której mowa w art. 540 § 3 k.p.k., może dotyczyć nie tylko postępowania w sprawie, do której odnosi się rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o naruszeniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, ale także do innych postępowań karnych, w których zaistniało naruszenie postanowień Konwencji tożsame w układzie okoliczności faktycznoprawnych do stwierdzonego w orzeczeniu tego Trybunału wydanym przeciwko Polsce”.

 

Prokurator Generalny, nie znając w pierwszym rzędzie prawa wspólnotowego i ignorując zasady przyjęte przy tworzeniu instytucji prawnych Rady Europy, zachowuje się jak przedstawiciel innej pozapaństwowej struktury. Należy powiedzieć, że niebezpiecznej dla dalszego bytu tego Państwa w ogóle.

Mam nadzieję, że wkrótce będę miał możliwość szerzej i wobec uprawnionych organów innego państwa, wypowiedzieć się właśnie na temat działalności Prokuratora Generalnego i osób, które są beneficjentami jego niezgodnej z obowiązującym prawem działalności.

 

Odnosząc się do stanu faktycznego wywołanego skutkami bezczynności Prokuratora Generalnego w sprawie kierowanych przeze mnie i Panią Danutę M. Gaszewską do niego zawiadomień i wniosków, chcę podkreślić, że doprowadził on już do bezprawnego pozbawienia wolności Pani Danuty M. Gaszewskiej i czynnie uczestniczy w działaniach doskonale mu znanych osób, które są zajęte „wykonywaniem dalszych zabójstw na zlecenie”.

 

Odmawiając Pani Danucie M. Gaszewskiej „skrupulatnego zbadania sprawy zgodnie z wymogami Konwencji”, tj. wniosku o wystąpienie ze skarga kasacyjną w sprawie wyroku SR dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, sygn. akt XII K 648/06, i równocześnie ignorując uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 2014 r., I KZP 14/14, doprowadził do wykonania bezprawnej decyzji tego Sądu, pozwalającej na pozbawienie wolności osoby, której odmówiono dostępu do sądu i prawa do obrony, bardzo ciężko chorej, cierpiącej na nieuleczalną chorobę, której w każdej chwili grozi śmierć.

 

Szczegóły znalazły opis we wniosku skierowanym przeze mnie, jako przedstawiciela ustawowego Pani Danuty M,. Gaszewskiej, o zarządzenie obligatoryjnie przerwy w obywaniu kary pozbawienia wolności, która mogła zostać orzeczona tylko w warunkach celowej bezczynności Prokuratora Generalnego.

W „państwie prawa” taki wniosek, z urzędu, powinien spotkać się z zainteresowaniem organów ścigania. Ponieważ w części jego uzasadnienia zawarte są też zarzuty podniesione wcześniej przeze mnie i Panią Danutę M. Gaszewską w zawiadomieniach kierowanych do Prokuratora Generalnego z dniem 23 i 29 maja 2014 r., wskazujących na „popełnienie przestępstw” przez sędziów Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu i innych sędziów z obszaru apelacji wrocławskiej.

W państwowopodobnej strukturze, której wyrazicielem stał się Prokurator Generalny, zawiadomienia z dnia 23 i 29 maja br., posłużyły za przyczynę podstępnie przeprowadzonej na polecenie Prokuratora Generalnego i w uzgodnieniu z Prokuratura Apelacyjna w Krakowie operacji zatrzymania Pani Danuty M. Gaszewskiej, a następnie w warunkach zarządzonego braku lekarstw i dostępu do specjalistycznej opieki zdrowotnej, stały się okazją do „przekonwojowania” jej przez trzy Komendy Policji, trzy Areszty Śledcze i „osadzenia” w Zakładzie Karnym w Grudziądzu, w „rygorze zaostrzonym”, gdzie doznała kolejnego już ataku/szoku anafilaktycznego, będącego następstwem braku diety i ostrej dychawicy oskrzelowej.

Bez dostępu do leków, które jej odebrano i do lekarzy, którzy sprawowali do tej pory stałą opiekę medyczną , prawdopodobieństwo wystąpienia trwałych uszkodzeń organizmu, prowadzących do utraty zdolności chodzenia, mówienia, pogłębiającego się paraliżu całego ciała i w końcu śmierci Pani Danuty M. Gaszewskiej, jest bardziej niż prawdopodobne.

 

Tym bardziej, że taki jest finalny cel podjętych za zgodą Prokuratora Generalnego działań.

 

Prokurator Generalny oddając w ręce „zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym” los świadka i pokrzywdzonej Pani Danuty M. Gaszewskiej, oczywiście zadbał, przez swoją intencjonalną bezczynność, także o bezkarność osób podejmujących przestępcze działania, a jednocześnie odebrał skutecznie możliwość odwołania się przez Panią Gaszewską i przez jej przedstawiciela do zasad ujętych w Zaleceniu / Recommendation No. R (98)7 Komitetu Ministrów Rady Europy dla państw członkowskich w sprawie etycznych i organizacyjnych aspektów opieki zdrowotnej w wiezieniu, przyjętych w dniu 8 kwietnia 1998 r. podczas 627 posiedzenia przedstawicieli ministrów.

Wykluczył, nie odpowiadając na zawiadomienia kierowane do jego przedstawicieli, prawo do powołania się Pani Danuty M. Gaszewskiej na inny akt prawny Unii, uzgodniony jako Zalecenie / Recommendation No. (2006)2 Komitetu Ministrów Rady Europy do państw członkowskich Rady Europy w sprawie Europejskich Reguł Więziennych, przyjęte przez Komitet Ministrów w dniu 11 stycznia 2006 r. na 952 posiedzeniu delegatów.

 

W chwili kiedy niniejsze wystąpienie dotrze na adres poczty elektronicznej Prokuratora Generalnego, Pani Danuta M. Gaszewska, zgodnie z wytycznymi prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie p. M. Kuzar-Kot i jej przełożonego prokuratora Janusza Śliwy, który w 2005 r. uniemożliwiając ujawnienie skutków działalności „Operacji Grafit” wystąpił min. przeciwko decyzji Generalstaatsanwaltschat Hamburg domagającej się przyznania Pani Danucie M. Gaszewskiej ochrony policyjnej, będzie dalej pozbawiona leków, dostępu do specjalistycznej opieki medycznej i pożywienia, pozwalającego na kontynuowanie przepisanej przez lekarzy diety bezmlecznej.

Będzie „piła wodę z kranu” i odżywiała się resztkami „placków ryżowych” nabytych w więziennej kantynie.

 

Do postawienia Prokuratorowi Generalnemu zarzutu wymienionego w pkt. 3 niniejszego wystąpienia, upoważnia mnie przede wszystkim treść jego wystąpienia w dniu 24 kwietnia 2014 r. i stanowisko zaprezentowane przez niego w dniu 26 czerwca 2014 r. w trakcie posiedzenia Sądu Najwyższego, poprzedzającego podjecie uchwały w składzie siedmiu sędziów SN o treści już wyżej cytowanej.

W obu przypadkach Prokurator Generalny wykazał się dramatyczną nieznajomością reguł prawa wspólnotowego i linii orzeczniczej Trybunału Sprawiedliwości oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

W szczegółach znalazło to odbicie w pismach kierowanych przez Panią Danutę M. Gaszewską i jej ustawowego przedstawiciela do Prokuratora Generalnego po dniu 25 kwietnia br., na które do dnia dzisiejszego brak jest odpowiedzi.

Prokurator Generalny nie zareagował także na wniosek z dnia 15.07.2014 r. uznając prawdopodobnie, że jest zwolniony z tego obowiązku, po tym jak został poinformowany, że operacja pozbawienia wolności Pani Danuty M. Gaszewskiej w dniu 02.07.2014 r. i będąca w toku operacja pozbawienia jej życia, współprowadzona przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie, na polecenie Marka Staszaka – prokuratora Prokuratury Generalnej, Edwarda Zalewskiego – Przewodniczącego Krajowej Rady Prokuratury, Jerzego Skorupki – sędziego SA we Wrocławiu, Wiesława Strózika – b. funkcjonariusza WSW/WSI, Sławomira Górnickiego – Z-cy Dyrektora Departamentu Postępowań Przygotowawczych PG, Andrzeja Matejuka b. Komendanta Głównego Policji i innych, znajduje się w stadium końcowym.

 

W miejsce opisu dalej pogłębianych źródeł uzasadnienia zarzutu postawionego w pkt. 3 niniejszego wystąpienia, należy generalnie wskazać na potrzebę przyswojenia sobie w oryginale treści wymienionych w tym punkcie przepisów i całości postanowień Decyzji Ramowej Rady 2001/220/WSiSW wraz z pełnym tekstem Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE.

Zawarte są tam odpowiedzi na pytania dotyczące przestępczego celu praktykowanego generalnie przez organy prokuratury procesu „stygmatyzacji”, „kryminalizacji” i „wiktymizacji” ofiar, któremu, na drodze „karnoprocesowej”, towarzysza stany planowo i odgórnie zalecanej bezczynności, przechodzącej w stany gwarantowanej bezkarności – „odwracane śledztwa” i „areszty wydobywcze” to tylko zbyt łatwo dostrzegane przykłady – ze strony jednostek organizacyjnych prokuratury reprezentowanej przez Prokuratora Generalnego – czyli przez nikogo, zamykające ofiarom przestępstw drogę do wszczęcia procedury „sprawiedliwości naprawczej” i uzyskania dostępu do profesjonalnie zabezpieczonej, a przez przepisy wspólnotowe i konwencyjne gwarantowanej, ochrony praw ofiary przestępstwa i członków jego najbliższej rodziny.

 

Ponawiając zatem w pkt. 4 zarzut działania Prokuratora Generalnego in concreto przeciwko postanowieniom Dyrektywy PE i Rady 2012/29/UE i przepisom Konwencji z dnia 4 listopada 1950 r., a tym samym wyrokom i uchwałom TSUE, ETPCz oraz Sadu Najwyższego, mam na myśli stronnicze i autorskie wystąpienie Prokuratora Generalnego przeciwko postanowieniom Dyrektywy zawartym w pkt. 9, 19, 22, 25, 34, 37, 40, 41, 46, 48, 52, 53, 54, 55, 56, 58, 61, 63, 66 oraz w art. 1, art. 2 pkt 1 lit. a, lit. d, art. 3 pkt 1, art. 8 pkt 5, art. 9, art. 10 pkt 1, art. 11 pkt 4, art. 13, art. 14, art. 15, art. 18, art. 20, art. 22, art. 23 pkt 2 lit. b i lit. c, art. 25, art. 31.

 

Wskazując na obowiązek państwa polskiego i reprezentujących go organów administracji państwowej stosowania bezpośrednio przepisów wspólnotowych i konwencyjnych, zapisany w tekście Konstytucji i w aktach stowarzyszeniowych, zarzucam Prokuratorowi Generalnemu in concreto podejmowanie działań wymierzonych przeciwko Zaleceniu / Recommendation No (2002) 2 z dnia 19 stycznia 2000 r. i Zaleceniu / Recommendation No (2008)2 z dnia 6 lutego 2008 r. oraz przeciwko wyrokom Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a w szczególności wyrokowi ETPCz z dnia 17 października 2006 r., skarga nr 52967/99, wyrokowi Wielkiej Izby ETPCz z dnia 3 października 2006 r., skarga nr 543/03, § 32, wyrokowi Czwartej Sekcji ETPCz z dnia 3 listopada 2009 r., skarga nr 11300/03, wyrokowi Czwartej Sekcji ETPCz z dnia 19 maja 2009 r., skarga nr 18353/03 oraz występowanie przeciwko uchwałom składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2013 r. , sygn. akt I KZP 19/13 i z dnia 26 czerwca 2014 r. sygn. akt I KZP 14/14.

 

W tym stanie rzeczy, wobec bezczynności Prokuratora Generalnego co do zasady, względnie pozorowania przez niego czynności procesowych, sprowadzanych celowo do sprzecznych z obowiązującym prawem decyzji, skutkujących nie uzasadnionym upływem czasu w sytuacji, w której jednocześnie podejmowane są z jego udziałem działania niezgodne z prawem, mające doprowadzić do pozbawienia Pani Danuty M. Gaszewskiej dostępu do sądu w ogóle – w rozumieniu art 6 Konwencji z dnia 4 listopada 1950 r. – i wywołania u niej na stale zmian chorobowych organizmu, mogących nagle doprowadzić do jej śmierci, niniejsze wystąpienie, korzystając z udzielonego mi pełnomocnictwa, kieruje w pierwszym rzędzie do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i do Ministra Sprawiedliwości.

 

Ze względów formalnych, niniejsze zawiadomienie zostanie także niezwłocznie przekazane na adres poczty elektronicznej Prokuratora Generalnego. W tym jednak przypadku, bez oczekiwania jednak z mojej i Pani Danuty M. Gaszewskiej strony, na zajęcie przez niego, albo w jego imieniu np. przez prokuratora Sławomira Górnickiego – o nim wcześniej w tekście niniejszego zawiadomienia – w sposób procesowy, tzn. w terminie, stanowiska wobec stawianych w zawiadomieniu zarzutów.

Nie spodziewam się, ze dostrzeże on swoja role jako osoby aktywnie uczestniczącej w realizacji przykładowo wskazanych wyżej czynów przestępczych i zachowań jawnie bezprawnych, dla której charakterystyki właściwa definicje w „teoretycznie istniejącym państwie prawa” zlokalizowano w zapisie art. 18 § 3 in fine kk, uznając, ze „odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego niepopełnienie”.

 

Prokurator Generalny ma szczególny obowiązek sprzeciwienia się „praniu brudnych pieniędzy”, „drenażu krajowego rynku kapitałowego”i nie mniej szczególnie jest przez ustawy zobowiązany do przestrzegania uchwal składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, będących uzupełnieniem prawa wspólnotowego i konwencyjnego, w postaci jw.

 

Zamiast tego obserwować można narastający pozaustawowy proces kreowania dewiacji „karnoprocesowych”, jak „odwracane śledztwa” i „areszt wydobywczy”, zezwalających na ukierunkowaną „stygmatyzację” ofiar przestępstwa, często prowadzącą również do fizycznej likwidacji tych ofiar, które występując jako świadkowie i pokrzywdzeni, stają się zagrożeniem dla dalszego istnienia coraz bardziej profesjonalnie działających grup przestępczych, kontrolowanych przez „międzynarodową przestępczość”, w szeregach których prawie zawsze występują krajowi sędziowie i prokuratorzy, lub członkowie ich rodzin.

 

Andrzej M. Czyżewski

 

b. Minister ds. Informacji Rządu Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie

b. Członek Rady Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie

 

  • Ustawa o informatyzacji z dnia 10 stycznia 2014 r. (Dz. U.z 2014 r. poz. 183)
  • Postanowienie NSA z 21 grudnia 2011 r., sygn. akt II FZ 447/11

Czy obywatel może doprowadzić do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego?

Scan_Doc0152