Ta zniewaga krwi wymaga

zniewaga czy brutalna prawda

Jestem ciekawym człowiekiem. „Wyzywam” sędziów od stalinowskich przestępców, cynicznych zbrodniarzy, psychopatów, zaocznych gangsterów i nikt nie zakłada mi sprawy z art. 226 k.k. Są dwie możliwości. Albo są to prawdziwe określenia, albo jestem TW. A może po prostu sędziowie mają dobre serce (co wykluczałoby psychopatię) i nie chcą mi robić krzywdy? Ja twierdzę, że to wszystko to jest brutalna prawda. Są stalinowskimi zbrodniarzami. Jak określić kogoś, kto nadużywa władzy, niezawisłości, pieczątek, prawa i okrada człowieka na kilkadziesiąt tysięcy złotych bez przyczyny? Kim jest ktoś, kto bez faktu czyny zarzucanego, zabronionego, zasądza 10.000 zł kar plus odsetki i koszty sądowe, 27.100 grzywien i pól roku internowania? Kto wyklucza społecznie człowieka, pozbawia prawa do pracy, dożywotnio represjonuje na kartce papieru stworzonej przez oskarżyciela prywatnego? Czy sędzia, który nie weryfikuje prawdy materialnej i materiału dowodowego, odmawia merytorycznego prawa do obrony na każdym etapie postępowania jest etycznym funkcjonariuszem? Prędzej czy później ktoś będzie musiał zweryfikować czy znieważam sędziów, czy funkcjonariusze dokonują oszustwa sądowego. Ja publicznie mówię, że sędziwie zaangażowani w parodię sprawy II K 467/07 są stalinowskimi zbrodniarzami. Gdyby było inaczej, nie baliby się merytorycznie odpowiadać. To nie ja znieważam. To wy gwałcicie wszelkie prawa i godność człowieka. Do czasu.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

 

I jeszcze jedno. Te dziesięć lat tortur mam za rzekome zniesławienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze na http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/, którego nikt nie stwierdził. Publikuję te obecne, werbalne „zniewagi” na http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ więc powinienem mieć dożywocie…

 

Grzegorz Ni(l)edźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

Jelenia Góra, dnia 21 czerwca 2016 r.

 

 

Pan

                                                                 ROBERT  BEDNARCZYK

                                                                 Wiceprezes Sądu Okręgowego

w  Jeleniej Górze

 

 

Wnoszący skargę: GRZEGORZ  NIEDŹWIECKI

                                                                  ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

ŻĄDANIE   ROZPATRZENIA  SKARGI

 

     Nawiązując jeszcze do pisma z dnia 07 czerwca 2016 r., oznaczonego:

A – 051 – 37/16, którym moją skargę „pozostawia się bez rozpatrzenia”,

z powodu „zawierania treści znieważających”  – zwracam, się o:

 

  1) szczegółowe wskazanie, które to treści z w/w skargi

                         są znieważające (treści takie należy wymienić w konkretnych cytatach);

                    2) rozpatrzenie skargi w zakresie treści, które  nie są

                         znieważające (pod rygorem zarzutu bezpodstawnego

                         zaniechania rozpatrzenia skargi, ze wszystkimi dla Pana prawnymi konsekwencjami takiego zaniechania).

 

       W w/w piśmie z dnia 07 czerwca 2016 r. przywołał Pan,  jedynie ogólnie, przepis art.41a § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych  – bez wskazania miejsca publikacji tego przepisu oraz bez zacytowania jego istotnego fragmentu (co miał Pan obowiązek uczynić, jako prawnik odpowiadający osobie, która prawnikiem nie jest).

Pana oczywiste niedopatrzenie ma znaczenie, ponieważ ukrywa nadużycie tego przepisu. Przywołany przepis stanowi jedynie, że bez rozpatrzenia pozostawia się „skargi i wnioski zawierające treści znieważające(…)”. Przepis ten nie stanowi natomiast, że chodzi o skargi i wnioski, zawierające treści, które  „według (dowolnej) oceny organu, do którego wpłynęły” są treściami znieważającymi (chodzi zatem o obiektywną ocenę tych treści).

Gdyby przyjąć – tak jak to Pan uczynił – że ocena treści skargi i pozostawienie jej bez rozpatrzenia – może być dowolne, wówczas otworzyłoby to szeroką drogę do zahamowania  prawa do wnoszenia skarg i wniosków, które to prawo przysługuje każdemu z mocy Konstytucji R.P.

Zastosowane przez Pana rozumienie w/w przepisu prowadzi i sankcjonuje takie oto sytuacji, w których np. wiceprezes sadu po prostu nie chce lub nie potrafi odpowiedzieć na skargę, gdyż brak mu fachowych, merytorycznych argumentów przeciw skardze, ale skargi nie chce uwzględnić (żeby nie narazić się środowisku swoich kolegów). Wówczas taki wiceprezes „idzie na skróty” i wybiera „pozostawienie skargi bez rozpatrzenia” pozorując „treści znieważające”.

Ponieważ tak właśnie było w niniejszej sprawie  – wnoszę, jak na wstępie, pozostając w przekonaniu, że zdoła Pan odróżnić opis faktów (twierdzenia faktyczne) od ocen (poglądów) oraz „znieważenie”  od np. „pomówienia” (to ostatnie – nawet, jeśli znajdzie się w skardze – nie daje podstawy do „pozostawienia skargi bez rozpatrzenia”).

 

W sprawie nastąpiła już (na skutek nadużycia w/w przepisu) przewlekłość jej załatwienia  – dlatego  zwracam się o jej  niezwłoczne załatwienie.

 

Do wiadomości:

Minister Sprawiedliwości

 


Grzegorz Niedźwiecki

*

Jelenia Góra, dnia 28 czerwca 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

Sąd sprawiedliwy

za pośrednictwem

Prokuratury Rejonowej w Dzierżoniowie

 

Zażalenie

na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie PR 1 Ds. 331.2016

 

Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosław Staszkiewicz wydał w dniu 6 maja 2008 roku wyrok skazujący bez przyczyny w sprawie II K 467/07. Wydał wyrok, to jest określenie abstrakcyjne, on dokonał świadomie przestępstwa stalinowskiego. Dowolnie, umyślnie, po roku czasu bezskutecznego szukania mojej winy na rzecz oskarżyciela prywatnego, poświadczył nieprawdę, czyli popełnił przestępstwo fałszu intelektualnego z art. 271 § 1 k.k. Postępowanie prowadził bez uprawnień sędziowskich jako asesor, egzekucji dokonał zaraz po zaprzysiężeniu na sędziego. Czy dokonał tego oszustwa sądowego samodzielnie czy na zlecenie, nie ma dla mnie znaczenia. Faktem jest, że Prezes Sądu Rejonowego powinien przy wstępnej kontroli aktu oskarżenia cofnąć akt oskarżycielowi do uzupełnienia braków formalnych, a po niesprostaniu wymogów skierować na wokandę w celu umorzenia postępowania. Dowód Mieczysława Ligęzy (k. 8 akt sprawy II K 467/07) jest własnoręcznie stworzonym dowodem, czyli przestępstwem fałszu materialnego z art. 235 k.k. Co do szczegółów dotyczących prefabrykacji ostatniego protokołu z rozprawy głównej, z którego zniknęły stanowiska stron, to odsyłam do rzeczowego uzasadnienia tego zażalenia. Wyrok karny nie jest wyrokiem państwowym, sądu, tylko prywatną decyzją złośliwego sędziego. To jest nadużycie niezawisłości i pieczątek. To jest wyrok za pieniądze oskarżyciela prywatnego. To nie sąd tylko ludzie, a raczej antyludzie ludziom gotują taki los. Wyrok skazujący z art. 212 § 2 k.k. nie miał prawa zapaść, bo nie ustosunkowano się do wniosku w trybie art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k., zasady in dubio pro reo (art. 5 § 2 k.p.k.) i domniemania niewinności. Nie ma mocy prawnej, gdyż nikt nie stwierdził faktu czynu zarzucanego (zniesławienia Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/) i nie udowodnił winy Grzegorzowi Niedźwieckiemu. To, że funkcjonariusze patologicznego układu odmawiają pozasądowo wznowienia postępowania wyżej stawiając fikcyjne ustalenia oraz nieznane domniemania od ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r., to problem tych funkcjonariuszy, że biorą współudział w przestępstwach nadużycia władzy, niedopełnienia obowiązków służbowych i poświadczenia nieprawdy. To, że prokuratorzy tuszują przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego, to problem tych prokuratorów, że nie uznają faktów, roli organów ścigania i etyki, tylko wkręcają się w metody mafijne państwa ponad państwem. Każdy prokurator i każdy sędzia, który wydając bądź akceptując oraz nie weryfikując prawdy materialnej będzie miał zarzut współudziału w stalinowskich przestępstwach. W zbrodniach pokroju Marii Gurowskiej Sand i Fajgi Mindla. W demokratycznym państwie prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej każdy organ orzekający, kontrolny, zanim wyda negatywną decyzję musi wykazać zasadność skazania mnie za pomówienie, uzewnętrznić taki fakt i dowody materialne, co jest nierealne, bo czynu zarzucanego nie było. To jest bezprecedensowy wyrok bo bez powodu, a przynajmniej prawnego. To jest bezprecedensowe postępowanie za NIC. O skutkach i długofalowości parodii prawa nie zapominając. Tylko państwo islamskie może dziesięć lat (albo dożywotnio) torturować Bogu ducha winnego człowieka i całą jego rodzinę, niszczyć ekonomicznie, pół roku internować, gwałcić godność funkcjonariusza publicznego i prawa człowieka, niszczyć państwo dla zasady, dla kaprysu. Wszystko to są działania złośliwe, może polityczne. Każdy funkcjonariusz, który nie spełni tego czego zaniechał ASSR Jarosław Staszkiewicz, czyli pokaże czarno na białym chociaż zrzutu z ekranu mojego bloga świadczącego o zamieszczeniu na nim dnia 23 lutego 2007 roku i podpisaniu przeze mnie artykułu „Nie kupujcie auta u Ligęzy”, będzie katem, a nie obiektywnym, bezstronnym, rzetelnym, sprawiedliwym, szczegółowym arbitrem. I nie mają tu znaczenia kompetencje czy przepisy, tylko oczywiste fakty i zwykła ludzka uczciwość, wola. Żądam analizy materiału dowodowego i realnej kontroli instancyjnej. Przyjdzie czas, że układ korporacji prawniczej runie i każdy za swoje zbrodnie odpowie. Proszę nie brać współudziału w tym pokłosiu. Ja i każdy skazany musi mieć wykazany czyn zabroniony i udowodnioną winę, musi mieć świadomość za co ma ponieść karę i dowody materialne słuszności skazania go, a funkcjonariusze muszą kierować się służbą, konkretami, wiarygodnością i tym co ślubowali, a nie urojeniami, prywatą i widzi mi się. Nie mogą zaniechiwać ustosunkowania się do dowodów, faktów i nawet prawa stanowionego. Ja jestem żywym człowiekiem, podmiotem, a nie martwym przedmiotem. To nie mnie trzeba przesłuchiwać tylko pozwanego i zadać mu pytania na jakim protokole notarialnym oparł swoją decyzję. Należy wziąć pod uwagą moją propter nova, a żeby ją podważyć, to trzeba najpierw dokonać sądowej, odmiennej ekspertyzy dowodu oskarżyciela. Wszyscy mają być zgodnie z konstytucyjną zasadą równi wobec prawa. Sędzia nie może być świętą krową, albo Josefem Fritzlem.

Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. Żeby kogoś skazać, to trzeba najpierw stwierdzić oczywisty fakt czynu zarzucanego i udowodnić oskarżonemu winę. Czyn zabroniony i dowody materialne przestępstwa należy w III RP wykazać.

Pozbawiono mnie prawa do sądu, konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy w drugiej instancji (kontroli instancyjnej), praw człowieka. Zamknięto mi umyślnie drogę sądową do dochodzenia naruszonych wolności i praw. Pogwałcono zasadę sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a także in dubio pro reo oraz domniemania niewinności. Dlaczego?

Bierność nie jest czynnością. Nie jest weryfikacją, rzeczową oceną zarzutów i należy postanowienie uchylić ponieważ jestem osobą materialnie, moralnie i zdrowotnie pokrzywdzoną. Tak represyjnie bez powodu nie postępują normalni funkcjonariusze. Nawet hitlerowcy postępowali mniej brutalnie. Strzelali w łeb i mniej bolało. Spychotechnika nie ma tu zastosowania. Nullum crimen, nulla poena.

W załączeniu merytoryczne uzasadnienie zatytułowane: „Niesłuszne oskarżenie – wyrok bez przyczyny” oraz ekspertyza biegłego sądowego w zakresie informatyki z dnia 13 kwietnia 2015 r.

Do wiadomości:

Istotne instytucje państwowe i międzynarodowe

*

Zawiadomienie o przestępstwie

Szanowny Panie Prezesie Robercie Bednarczyk,

Jest Pan przestępcą. To jest stwierdzenie, a nie zniewaga. Jest Pan zbrodniarzem, a nie przestępcą. Przestępca to zawód. Pan popełnia świadome przestępstwa jako funkcjonariusz wymiaru sprawiedliwości i to jest zbrodnia. Zbrodnia umyślna. Kryje Pan przestępstwa kolegów i koleżanek i nie mają tu nic do rzeczy procedury. Wie Pan, że czynu zarzucanego w sprawie II K 467/07 nie było. Wie Pan, że Prezes Sądu Rejonowego sknocił wstępną analizę aktu oskarżenia. Wie Pan, że (Asesor – vide orzeczenie TK!) SSR Jarosław Staszkiewicz mimo rocznego szukania dowodów mojej winy na rzecz oskarżyciela prywatnego dokonał fałszu intelektualnego w oparciu o fałsz materialny. Może miał takie zlecenie, to jego problem. Wie Pan, że SSO Junona Gajewska przekombinowała w sprawie I C 1062/08. Nie dość, że przeprowadziła sfingowany proces, na zasadzie fikcji doręczeń, to jeszcze nadużyła „ustaleń” sprawy karnej. Wie Pan, że SSO Klara Łukaszewska pozasądowo uciekła od kontroli instancyjnej (VI Ko 66/15) posługując się fikcją ustaleń i głupa rżnąc w/s sensu stricte i ciężaru dowodowego. Kryła kolegę. Wie Pan, że skazać można tylko za czyn zabroniony i gdy się oskarżonemu winę udowodni. A teraz przejdźmy do przykładów. Jak ja ukradnę Panu rower to będzie przestępstwo czy nie? Z pewnością w jakiejś mierze będzie i powinienem z tego tytułu ponieść konsekwencje. Jak się okaże, że rower nie zginął, to poniosę konsekwencje czy nie? Nie poniosę, a jak niesłusznie poniosę to potem mnie przeproszą. Jak Panu ktoś dziesięć lat będzie ewidentny stalking, mobbing czy reketierkę czynił, to odpowie za to czy nie? Odpowie. Dlaczego okradliście mnie na kilkadziesiąt tysięcy złotych, pozbawiliście prawa do pracy w Niemczech (i w Polsce zresztą też, bo wypłatę byście zwinęli), stażu pracy, możliwości zaciągania kredytów i zakupów online, normalnych relacji rodzinnych, dokonaliście bezpodstawnych egzekucji zamieniając je na 180 dni internowania i nie ponosicie za to odpowiedzialności? Bo nie wszyscy są równi wobec prawa. Jest Pan zbrodniarzem, bo tak jak w wypadkach drogowych, poszkodowanemu należy udzielić pomocy i zgłosić odpowiednie służby. Wy tego nie czynicie i nie boicie się odpowiedzialności karnej, bo to co ślubowaliście i zbiór zasad etyki zawodowej macie w nosie. Układ jest masowo skorumpowany i stalinowski wymiar sprawiedliwości działa wspólnie i w porozumieniu. Oczywiście organów ścigania, których funkcjonariusze tuszują wasze przestępstwa nie wyłączając. To nie ja was, Pana znieważam. To Pan mnie nie tylko znieważa. Pan gwałci godność człowieka, funkcję publiczną, majestat Sądu. Gwałci Pan fakty, prawdę materialną, moje dzieci i państwo Polskie. Jest Pan gorszy od Marii Gurowskiej Sand. Gdybym ja Pana znieważał, to podałby mnie Pan do sądu, a nawet wszczęto by postępowanie z urzędu w trybie art. 226 kk. Nie poda mnie Pan do sądu, bo jest Pan marnym prawnikiem i wyszłoby na jaw, że dokonujecie oszustw sądowych i dziesięć lat bezpodstawnych prześladowań mojej osoby. To co piszę to nie zniewaga tylko brutalna, oczywista prawda. Jesteście nałogowymi, cynicznymi psychopatami. Nadużywacie władzy, niezawisłości i pieczątek dla zasady. Waszym prawem są manipulacje, szachy proceduralne i prawo pięści. Proszę wskazać za jaki konkretnie czyn zostałem skazany dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 i uzewnętrznić publicznie ustalenia faktyczne. Sprawa nie była tajna. Nie wskaże Pan choć ma Pan uprawnienia pryncypała, przełożonego. Art. 41a § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001r. Prawo o ustroju sądów powszechnych to skonstruowany przez was, przez korporację prawników wytrych do ucieczki od merytorycznego postępowania. Jesteście zbrodniarzami gorszymi jak za Bieruta. Sędzia to powinien być człowiekiem o wyjątkowym autorytecie. Powinien być bezstronnym, obiektywnym, sprawiedliwym arbitrem. Powinien postawić na wagę wszystkie głosy za i przeciw i rozstrzygnąć sprawę uczciwie. Jakbyście byli ludźmi, to zaprosilibyście mnie do stołu i w pięć minut niedające się usunąć wątpliwości rozstrzygnęlibyście na korzyść niesłusznie oskarżonego. Nie jesteście ani ludźmi ani sędziami. Udostępnię to bieżące „znieważenie” za pomocą środka masowego komunikowania, czyli mojego bloga. Skoro za urojenia Ligęzy naskrobaliście mi wyroków jak Josef Fritzl, to za te werbalne teksty „zasądzicie” mi pewnie dożywocie.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

Grzegorz Niedźwiecki, 58-506 Jelenia Góra, ul. Działkowicza 19, Tel. 791830093, lew1@poczta.fm

Zawiadomienie o przestępstwie

wiceprezes robert bednarczyk

Szanowny Panie Prezesie Robercie Bednarczyk,

Jest Pan przestępcą. To jest stwierdzenie, a nie zniewaga. Jest Pan zbrodniarzem, a nie przestępcą. Przestępca to zawód. Pan popełnia świadome przestępstwa jako funkcjonariusz wymiaru sprawiedliwości i to jest zbrodnia. Zbrodnia umyślna. Kryje Pan przestępstwa kolegów i koleżanek i nie mają tu nic do rzeczy procedury. Wie Pan, że czynu zarzucanego w sprawie II K 467/07 nie było. Wie Pan, że Prezes Sądu Rejonowego sknocił wstępną analizę aktu oskarżenia. Wie Pan, że (Asesor – vide orzeczenie TK!) SSR Jarosław Staszkiewicz mimo rocznego szukania dowodów mojej winy na rzecz oskarżyciela prywatnego dokonał fałszu intelektualnego w oparciu o fałsz materialny. Może miał takie zlecenie, to jego problem. Wie Pan, że SSO Junona Gajewska przekombinowała w sprawie I C 1062/08. Nie dość, że przeprowadziła sfingowany proces, na zasadzie fikcji doręczeń, to jeszcze nadużyła „ustaleń” sprawy karnej. Wie Pan, że SSO Klara Łukaszewska pozasądowo uciekła od kontroli instancyjnej (VI Ko 66/15) posługując się fikcją ustaleń i głupa rżnąc w/s sensu stricte i ciężaru dowodowego. Kryła kolegę. Wie Pan, że skazać można tylko za czyn zabroniony i gdy się oskarżonemu winę udowodni. A teraz przejdźmy do przykładów. Jak ja ukradnę Panu rower to będzie przestępstwo czy nie? Z pewnością w jakiejś mierze będzie i powinienem z tego tytułu ponieść konsekwencje. Jak się okaże, że rower nie zginął, to poniosę konsekwencje czy nie? Nie poniosę, a jak niesłusznie poniosę to potem mnie przeproszą. Jak Panu ktoś dziesięć lat będzie ewidentny stalking, mobbing czy reketierkę czynił, to odpowie za to czy nie? Odpowie. Dlaczego okradliście mnie na kilkadziesiąt tysięcy złotych, pozbawiliście prawa do pracy w Niemczech (i w Polsce zresztą też, bo wypłatę byście zwinęli), stażu pracy, możliwości zaciągania kredytów i zakupów online, normalnych relacji rodzinnych, dokonaliście bezpodstawnych egzekucji zamieniając je na 180 dni internowania i nie ponosicie za to odpowiedzialności? Bo nie wszyscy są równi wobec prawa. Jest Pan zbrodniarzem, bo tak jak w wypadkach drogowych, poszkodowanemu należy udzielić pomocy i zgłosić odpowiednie służby. Wy tego nie czynicie i nie boicie się odpowiedzialności karnej, bo to co ślubowaliście i zbiór zasad etyki zawodowej macie w nosie. Układ jest masowo skorumpowany i stalinowski wymiar sprawiedliwości działa wspólnie i w porozumieniu. Oczywiście organów ścigania, których funkcjonariusze tuszują wasze przestępstwa nie wyłączając. To nie ja was, Pana znieważam. To Pan mnie nie tylko znieważa. Pan gwałci godność człowieka, funkcję publiczną, majestat Sądu. Gwałci Pan fakty, prawdę materialną, moje dzieci i państwo Polskie. Jest Pan gorszy od Marii Gurowskiej Sand. Gdybym ja Pana znieważał, to podałby mnie Pan do sądu, a nawet wszczęto by postępowanie z urzędu w trybie art. 226 kk. Nie poda mnie Pan do sądu, bo jest Pan marnym prawnikiem i wyszłoby na jaw, że dokonujecie oszustw sądowych i dziesięć lat bezpodstawnych prześladowań mojej osoby. To co piszę to nie zniewaga tylko brutalna, oczywista prawda. Jesteście nałogowymi, cynicznymi psychopatami. Nadużywacie władzy, niezawisłości i pieczątek dla zasady. Waszym prawem są manipulacje, szachy proceduralne i prawo pięści. Proszę wskazać za jaki konkretnie czyn zostałem skazany dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 i uzewnętrznić publicznie ustalenia faktyczne. Sprawa nie była tajna. Nie wskaże Pan choć ma Pan uprawnienia pryncypała, przełożonego. Art. 41a § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001r. Prawo o ustroju sądów powszechnych to skonstruowany przez was, przez korporację prawników wytrych do ucieczki od merytorycznego postępowania. Jesteście zbrodniarzami gorszymi jak za Bieruta. Sędzia to powinien być człowiekiem o wyjątkowym autorytecie. Powinien być bezstronnym, obiektywnym, sprawiedliwym arbitrem. Powinien postawić na wagę wszystkie głosy za i przeciw i rozstrzygnąć sprawę uczciwie. Jakbyście byli ludźmi, to zaprosilibyście mnie do stołu i w pięć minut niedające się usunąć wątpliwości rozstrzygnęlibyście na korzyść niesłusznie oskarżonego. Nie jesteście ani ludźmi ani sędziami. Udostępnię to bieżące „znieważenie” za pomocą środka masowego komunikowania, czyli mojego bloga. Skoro za urojenia Ligęzy naskrobaliście mi wyroków jak Josef Fritzl, to za te werbalne teksty „zasądzicie” mi pewnie dożywocie.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

Grzegorz Niedźwiecki, 58-506 Jelenia Góra, ul. Działkowicza 19, Tel. 791830093, lew1@poczta.fm

Prawo i Sprawiedliwość czy Bezprawie i Niesprawiedliwość?

4wioewcbn46y09l6

Widzicie te dziesięcioletnie, stalinowskie tortury bez przyczyny, bez faktu czynu zarzucanego i milczycie. Gdzie wasze prawo i sprawiedliwość? Gdzie wasz katolicyzm? Gdzie wasza etyka? Akceptując ten stan rzeczy bierzecie współudział w tych zbrodniach. Będę pytał o wasze człowieczeństwo co miesiąc.

http://demokracjaisprawiedliwosc.pl/prawo-i-sprawiedliwosc-czy-bezprawie-i-niesprawiedliwosc/

 

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

List otwarty do Kancelarii Senatu i najwyższych władz państwa

SKMBT_36316050612490_0002_niedźwiecki

Szanowna Pani Moniko Ruszczyk,

podział władzy, równowaga, niezależność i niezawisłość to nie genetyczna świętość. W Polsce nie ma realnej kontroli i realnego nadzoru nad dowolnymi, umyślnymi wyrokami. Generalny zapis o dwuinstancyjności nie jest gwarantem weryfikacji usypiających wyroków (to nazwa potoczna) pierwszej instancji. Tu nie chodzi o pomyłki (a nawet gdyby to była pomyłka), tylko o wyrok stalinowski jakie wydawała Maria Gurowska Sand. Wyrok z dnia 6 maja 2008 r. ws. II K 467/07 jest teoretycznie banalny. Był celowo mały i zmieniono protokół z ostatniej rozprawy głównej wyrażający stanowiska stron, żeby przy drzwiach zamkniętych wydać kapturowy wyrok cywilny I C 1062/08, który dożywotnio skazuje mnie na brak konta bankowego, legalnej pracy i środków utrzymania rodziny. Sędziów nie obowiązują terminy i jak za najczarniejszych lat PRL internują mnie na 180 dni gdy ukradną moje dochody. Tak nie można postępować w krajach demokracji, bo to są tortury i to bez przyczyny. Brak wniesienia apelacji w terminie ma często różne podłoża. Może być choroba, emigracja, niska świadomość i teoretycznie banalność wyroku. Mam się cieszyć, że dziś „niezawiśli” sędziowie nie wydają wyroków śmierci jak na generale Fieldorfie? Musi być jakiś realny nadzór i droga do wznowień, do uwzględnienia prawdy materialnej. Ja i moje dzieci jesteśmy żywymi istotami. Jeśli Pani tak samo, tak jednoznacznie napisze do Ministra Sprawiedliwości i do Prezydenta RP, iż nawet najwyższe organy władzy państwowej zobowiązane są do działania w ramach ściśle zakreślonych kompetencji i ich granic nie mogą przekraczać, o poszanowaniu trójpodziału władzy i uszanowaniu wyroków Trybunału Konstytucyjnego, to uznam równość i przykuję się na 180 dni do bram Senatu. To SSR Jarosław Staszkiewicz i ci co kryją, akceptują ubeckie wyroki godzą w autorytet państwa, wymiaru sprawiedliwości i Rzeczypospolitej Polski.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

Żądam poszanowania prawa, faktów i mojej godności.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

*

Warszawa, dnia 5 maja 2016 r.

KANCELARIA SENATU

BIURO KOMUNIKCJI SPOŁECZNEJ

Dział Petycji i Korespondencji

BKS/DPK-131-30110/16 MR

Pan

Grzegorz Niedźwiecki

lew1@poczta.fm

Szanowny Panie,

/…/

W celu umożliwienia zlikwidowania ewentualnych pomyłek, błędów i innych uchybień popełnionych w sądach pierwszej instancji, w Konstytucji RP wprowadzono generalną zasadę co najmniej dwuinstancyjności postępowania (art. 176 Konstytucji RP).

/…/

Z poważaniem

Monika Ruszczyk

specjalista ds. prawnych

Sprawiedliwi zbrodniarze – czas przerwać metody państwa totalitarnego orzekaniem infamii

dowódUzasadnienie wyłączenia sędziów

Zbrodniarze w togach – sędziowie i prokuratorzy to najbardziej skorumpowana profesja

Niezawisłość to furtka do oszustw sądowych – niezbędny jest sąd nad sędziami

Immunitet i kumoterstwo korporacji prawniczej gwarancją bezkarności

Patologia współczesnej władzy przerosła bolszewizm Stalina

 

W jakim kraju, w jakim ustroju można na podrobionej kartce papieru oszusta dziesięć lat eksterminować całą rodzinę i niszczyć państwo? Wszyscy, również Prawo i Sprawiedliwość,  się temu biernie przyglądają.

 

Niesłuszne oskarżenie – wyrok bez przyczyny

W dniu 18 czerwca 2007 roku został złożony w Sądzie Rejonowym w Jeleniej Górze prywatny akt oskarżenia o przestępstwo z art. 212 § 1 i 2 k.k. przeciwko Grzegorzowi Niedźwieckiemu, podpisany przez Mieczysława Ligęzę i opatrzony datą 31 maja 2007 roku.

Mieczysław Ligęza, ówczesny skarbnik Rotary Club Jelenia Góra, zarzucił Grzegorzowi Niedźwieckiemu zniesławienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze (której był dyrektorem) za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/.

Problem w tym, że jako jedyny dowód załączył do aktu oskarżenia fałsz materialny, własnoręcznie stworzony tekst zatytułowany „Nie kupujcie auta u Ligęzy” (k. 8 akt sprawy II K 467/07), opatrzony datą 23 luty 2007 roku. Nie był to protokół notarialny, nie posiadał żadnego linku jakiejkolwiek strony internetowej, czyjegokolwiek podpisu, nie był to nawet zwykły zrzut z ekranu.

Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze powinien był po wstępnej kontroli oskarżenia zgodnie z art. 337 § 1 k.p.k. zwrócić nieodpowiadający warunkom formalnym akt oskarżenia oskarżycielowi (nie zawierał wiarygodnych dowodów, art. 333 § 1 i 487 k.p.k.) w celu usunięcia braków w terminie 7 dni od jego doręczenia i ostatecznie na podstawie art. 339 § 3 pkt. 2) k.p.k. skierować sprawę na posiedzenie celem umorzenia postępowania z powodu oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia.

Niestety przekazał ją Asesorowi Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosławowi Staszkiewiczowi do rozpatrzenia i zarejestrował pod sygn. akt II K 467/07.

Jarosław Staszkiewicz musiał wiedzieć, że w akcie oskarżenia jest fałsz materialny (art. 235 lub 270 § 1 k.k.), bo nie rozstrzygnął sprawy w możliwie najkrótszym terminie, tylko zaczął z urzędu szukać dowodów winy Grzegorza Niedźwieckiego na rzecz oskarżyciela prywatnego. Zignorował wniosek oskarżonego o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k. – co stoi w protokole RG z dnia 15 października 2007 roku. Mógłbym uznać, że został wprowadzony w błąd przez oskarżyciela.

Prowadził rok czasu sprawę, przeprowadził osiem posiedzeń sądu, szukał dowodów poparcia aktu oskarżenia wszędzie, wystosował nawet zapytanie w tej sprawie do administratora portalu Onet.pl, nie otrzymał pozytywnego potwierdzenia nigdzie. Nie dokonał ekspertyzy materiału dowodowego.

Po zamknięciu przewodu sądowego oskarżyciel prywatny może zabrać głos i przedstawić swoje stanowisko w toczącym się postępowaniu oraz złożyć wniosek o wymierzenie oskarżonemu określonej kary (art. 406 § 1 k.p.k.). I tak też uczyniły obie strony. Oskarżyciel wnosił jedynie o wydanie wyroku skazującego, zapewniał że nie będzie rościł żadnych nawiązek. Grzegorz Niedźwiecki wniósł o uniewinnienie na podstawie art. 5 § 2 k.p.k. Niestety protokół z ostatniej rozprawy głównej gdzieś zaginął, a po latach pojawił się tylko jego ocenzurowany skrót.

Jarosław Staszkiewicz zaraz po powołaniu go na sędziego (9 kwietnia 2008 r.) wydał dnia 6 maja 2008 roku usypiający, umyślny, dowolny wyrok skazujący. Dokonał świadomie fałszu intelektualnego, przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k.

Grzegorz Niedźwiecki nie zwrócił 300 zł kosztów postępowania, wyjechał spokojny nazajutrz, dnia 7 maja 2008 roku do legalnej pracy w Niemczech, a po dwóch latach spotkała go niemiła niespodzianka…

*

Proszę zwrócić uwagę, że Jarosław Staszkiewicz nie ustosunkował się nigdy do wniosku o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt. 1 k.p.k. i do zasady in dubio pro reo? To nie był bezstronny, obiektywny i sprawiedliwy sędzia.

*

Sfingowany proces cywilny

W maju 2010 roku dowiedziałem się, że ciąży na mnie jakiś zaoczny wyrok cywilny I C 1062/08, który przy drzwiach zamkniętych zaklepano dnia 3 września 2008 roku. Był to sfingowany proces, przeprowadzony na zasadzie fikcji doręczeń. Nie z własnej winy nie brałem w nim udziału, ponieważ od maja do listopada 2008 roku przebywałem w legalnej pracy w Niemczech, na wczasach i w Holandii.

Z analizy akt sprawy wynika, że w dniu 7 lipca 2008 roku pełnomocnik FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze wniósł pozew (z dnia 20 czerwca 2008 roku) m. in. o hurtowe przeprosiny i zasądzenie ode mnie na rzecz ROTARY CLUB Jelenia Góra z przeznaczeniem na Dom Dziecka Dąbrówka kwoty 10.000 zł wraz z odsetkami. Dyrektor Mieczysław Ligęza był wówczas skarbnikiem kółka RC.

Prawdopodobnie SSO Junona Gajewska wydała (albo powinna wydać) wyrok I C 1062/08 na podstawie art. 11 k.p.c., ale tego się już nie dowiemy, bo w wyroku brak jest jakiejkolwiek podstawy prawnej. Nie doręczono mi również uzasadnienia do tej parodii prawa. Parodii prawa z racji sposobu rozpatrzenia, jak i wybiegnięcia poza ramy, „ustalenia” wyroku II K 467/07. Wyrok prawomocny i skazujący wydany w karnym ma moc wiążącą (prejudycjalną) w postępowaniu cywilnym. Inne, tzw. uboczne ustalenia faktyczne zawarte w uzasadnieniu wyroku karnego nie są dla sądu wiążące. Wpływ postępowania karnego na postępowanie cywilne może być również ograniczony do sytuacji stanowiących podstawę wznowienia postępowania cywilnego z przyczyn restytucyjnych (art. 403 § 2 k.p.c.). Istota związania sądu cywilnego prawomocnym wyrokiem karnym skazującym polega na niedopuszczalności dokonywania przez sąd odmiennych ustaleń niż dokonane w wyroku karnym.

Zakres postępowania karnego rozszerzono w postępowaniu cywilnym o niebędące przedmiotem sporu fora Jelonki.com. Nie byłem i nie jestem ani administratorem, ani właściwą stroną, odpowiedzialną za publikacje w Jelonce.com.

Wyrok cywilny z dnia 3 września 2008 roku, w pełni zatwierdził żądania pozwu, nie badając w ogóle materii. Kapturowy wyrok SSO Junony Gajewskiej I C 1062/08 otrzymałem dopiero 29.03.2013 roku.

Wyrok, a w zasadzie egzekucja, wydana bez wtajemniczenia strony, nie ma żadnej mocy wiążącej, nie może być wyrokiem prawomocnym. W demokracji jakieś prawo do obrony i jakieś reguły cywilizacji muszą obowiązywać.

*

Udaremnienie wznowienia postępowania karnego – zignorowanie propter nova

Propter nova – apel

2015-04-14

Wznowienie postępowania karnego, sygn. akt II K 467/07, wyrok z dnia 6 maja 2008 r.

Witam

Chciałbym złożyć wniosek o wznowienie postępowania karnego i podważyć akt oskarżenia (fałsz materialny) oraz wyrok karny (fałsz intelektualny).

Zarzucono mi, że w dniu 23 lutego 2007 r. zamieściłem na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ artykuł zatytułowany „Nie kupujcie auta u Ligęzy” /…/ Do aktu oskarżenia załączono dowód: wydruk ze strony internetowej z dnia 23 lutego 2007 r. z artykułem „Nie kupujcie auta u Ligęzy”.

Oskarżonego Grzegorza Niedźwieckiego uznano za winnego tego, iż w dniu 23 lutego 2007 roku w Jeleniej Górze, umieścił na prowadzonym przez siebie pod adresem http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ blogu internetowym notatkę zatytułowaną „Nie kupujcie auta u Ligęzy”…

W załączeniu dowód (k. 8 akt sprawy).

 

Można oprzeć się na podstawie:

  • niewiarygodny dowód
  • skazany nie popełnił czynu
  • in dubio pro reo (art. 5 § 2 kpk)
  • błędy w ustaleniach faktycznych
  • ograniczenie prawa do obrony
  • orzecznictwo
  • nowe fakty

Podstawą do skazania mogły być tylko oczywiste ustalenia faktyczne, twarde dowody, których nie było. Sędzia ignorował wielokrotnie wniosek o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 1) kpk. Aby udowodnić, że doszło do zarzuconego pomówienia za pomocą środka komunikowania http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/  niezbędne było zabezpieczenie konkretnego dowodu (którego ciężar spoczywał na oskarżycielu), typu:

  • potwierdzenie z historii medium internetowego Onet o tym fakcie
  • wspólne wyjście na stronę WWW z notariuszem i spisanie protokołu
  • zabezpieczony przez policję dysk komputerowy oskarżonego z dowodem wpisu
  • poświadczenie adwokata, że inkryminowana treść była zamieszczona w Internecie

Takich wiarygodnych dowodów nie było. Dowód załączony przez Mieczysława Ligęzę do aktu oskarżenia z dnia 31 maja 2007 roku (k. 8 akt sprawy) nie był badany z oczywistych względów. Zadziałali na zasadzie pokaż mi człowieka, a paragraf się znajdzie. Dziś wiedziałbym jakie pytania zadawać świadkom i czego żądać od sądu.

Nullum crimen, nulla poena. Sąd Rejonowy musi zmierzyć się z argumentami wyrażonymi we wniosku o wznowienie postępowania, choćby z art. 540 § 1 pkt 2) a) oraz art. 540 § 3 kpk. Prędzej czy później będzie obowiązek uwzględnienia oceny dowodu: k. 8 akt sprawy, czego zaniechano. To był jedyny, niezbadany, istotny dowód, mający fundamentalny wpływ na prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy. Ujawniły się niezbite fakty, wskazujące na to, że skazany nie popełnił czynu i nie podlegał karze (art. 1 § 1 kk, art. 322 kpk), choć przyczyn i podstaw do skazania nie było od początku. Wyrok II K 467/07 zapadł bez żadnych ustaleń. Zleciłem wykonanie badania autentyczności materiału dowodowego. Ekspertyza biegłego sądowego w zakresie informatyki Mariusza Czarneckiego podważyła wiarygodność dowodu Mieczysława Ligęzy dołączonego do aktu oskarżenia z dnia 31 maja 2007 r. Pomocny również może być wyrok Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, sygn. akt II Ka 37/14. Rzetelność prawa gwarantuje art. 32 pkt 2, art. 42 i art. 45 pkt 1 Konstytucji RP. Patrz też:

  • Europejska Konwencja Praw Człowieka, z 1959 r. zwana „Rzymską”,
  • Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych.
  • Powszechna Deklaracja Praw Człowieka.

 

Ta parodia prawa, ten cały cyrk nie powinien mieć w ogóle miejsca. Już wstępna kontrola aktu oskarżenia powinna spowodować skierowanie sprawy na posiedzenie celem umorzenia z powodu braku faktycznych podstaw oskarżenia. Zgodnie z art. 239 § 3 pkt 2) kpk Prezes sądu kieruje sprawę na posiedzenie także wtedy, gdy zachodzi potrzeba innego rozstrzygnięcia przekraczającego jego uprawnienia, a zwłaszcza: umorzenia postępowania z powodu oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia. Nie było czynu zarzucanego, były wnioski in dubio pro reo, a są nieprawdopodobne tortury. Nie chodzi mi o kąsanie sędziów, tylko o odkręcenie nieprawidłowości, o naprawienie szkody. Przywrócenia mi godności. Orzeczenie prawdy. Chodzi o zwykłą sprawiedliwość.

Wniosek o wznowienie postępowania karnego należy złożyć niezależnie od tego, czy sędziowie skłonią się jeszcze do ewentualnego uznania zażalenia na odmowę przywrócenia terminu do złożenia apelacji i rozpoznania jej uczciwie. Posiedzenie SO w tej sprawie odbędzie się 15 maja br. Można wykorzystać też podstawy apelacji.

 

Grzegorz Niedźwiecki, ul. Działkowicza 19, 58-506 Jelenia Góra, tel. 791830093

– – –

W dniu 14 maja 2015 roku, na podstawie Propter nova, adwokat złożył do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze VI Wydział Karny Odwoławczy wniosek o wznowienie postępowania karnego II K 467/07.

 

W dniu 23 czerwca 2015 roku Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze (Przewodniczący – SSO Klara Łukaszewska) sygn. akt VI Ko 66/15 postanowił o oddaleniu poza rozprawą wniosku pełnomocnika o wznowienie postępowania karnego II K 467/07 na podstawie art. 540 § 1 pkt. 2 a k.p.k. a contrario. Co to znaczy? Postawili kontrę fachowej ekspertyzie biegłego sądowego dwoma argumentami nie mającymi związku z postępowaniem II K 467/07. Jakimś wydrukiem z Jelonki.com, który nie był przedmiotem aktu oskarżenia, ustaleń wyroku karnego i późniejszą, również nie mającą znaczenia prawnego, próbą obudzenia wyroku z dnia 6 maja 2008 roku za pomocą prowokacji słownej. Merytoryczną Propter nova zbyli a priori kłamstwem. Ramy i zakres postępowania był inny, następujący: 18 czerwiec 2007 – 6 maj 2008; pomówienie za pomocą bloga Grzegorza Niedźwieckiego. Pani Klara łukaszewska wyszła poza ustalenia i pogwałciła prawo do drugiej instancji.

Oto moja nieformalna odpowiedź:

Dam Pani Klarze Łukaszewskiej dwa nissany Note warte 50 tys. zł i dołożę basen jak udowodni mi, że Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze ustalił wpis „Nie kupujcie auta u Ligęzy” na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ dnia 23 lutego 2007r. Jak podważy, jak ustosunkuje się do tego, czego (wbrew wnioskom) zaniechał Jarosław Staszkiewicz, czyli do art. 5 § 2 kpk.

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze nic nie ustalił w sprawie II K 467/07. Gdyby ustalił, to wydałby wyrok na pierwszym posiedzeniu sądu a nie szukał rok czasu dowodów, których notabene nie znalazł. Dlatego Grzegorz Niedźwiecki złożył obecnie zawiadomienie o przestępstwie poświadczenia nieprawdy przez SSR Jarosława Staszkiewicza. Nieeleganckim zarzutem jest pisanie teraz przez SSO Klarę Łukaszewską w uzasadnieniu postanowienia oddalającego poza rozprawą wniosek o wznowienie postępowania, że Grzegorz Niedźwiecki nie przedłożył do ekspertyzy informatycznej dokumentu znajdującego się na k. 42 – 43 akt sprawy. Ciężar dowodu spoczywa na oskarżycielu i z tego obowiązku się on nie wywiązał w stosunku do żadnego dowodu czy dokumentu. Choćby chciał to i tak by nie wykonał żadnej ekspertyzy, bo nie sprostałby chciejstwu, gdyż nie było w ogóle zarzucanego wpisu na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/. Argumentowane powyższe karty z pewnością nie są zrzutami ekranowymi ze strony http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ potwierdzonymi przez notariusza. Świadkowie rodziny to żadne dowody w przedmiocie art. 212 § 2 kk.

Grzegorz Niedźwiecki nie bierze odpowiedzialności też za sąd i za „rewelacje” Bożeny Niedźwieckiej, które nie były przedmiotem postępowania  II K 467/07. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze nie powinien w aspekcie profesjonalnej ekspertyzy wykluczającej możliwość wydrukowania jedynego „dowodu” oskarżyciela (k. 8 akt sprawy) ze strony http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ i żadnych wymaganych przez prawo dowodów obciążających Grzegorza Niedźwieckiego a priori wyrokować, że dowód niewinności nie jest przesądzający. To powinien zgodnie z zasadą kondratoryjności i prawdy materialnej, obiektywnej (art. 2 § 2 kpk) ocenić Sąd podczas procesu. Czego się boi Sąd skoro coś ustalił? Boi się, bo nic nie ustalił. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze gdyby kierował się zasadą etyki to wyłączyłby się z rozpatrywania tej sprawy, bo przecież dotyczy ona ich samych (patrz wyrok I C 1062/08 SSO J. Gajewskiej). Pytam ciągle, dobitnie i jasno co przesądziło o zasadności skazania mnie z art. 212 § 2 k.k.? Pytanie odbija się głuchym echem, funkcjonariusze nie badają wątpliwości przez swoich biegłych, kierują się prywatnym prawem. Prawem stalinowskim.

To, co było ewentualnie publikowane na portalu Jelonka.com (k. 42 – 43) nie było objęte prywatnym aktem oskarżenia Mieczysława Ligęzy z dnia 31 maja 2007r. i nie było przedmiotem postępowania II K 467/07. Grzegorz Niedźwiecki nie jest administratorem portalu Jelonka.com, oskarżyciel spółki FM „Ligęza” nie zrobił ekspertyzy kryminalistycznej wskazanej karty i nie oskarżył redakcji Jelonka.com. Ponoć się z nimi dogadał.

Opisem i kwalifikacją prawną czynu, którego popełnienie oskarżyciel zarzucił oskarżonemu jest wyłącznie to, co oskarżyciel zarzucił oskarżonemu w pierwotnym, pisemnym akcie oskarżenia skierowanym do sądu, a nie to, co bezprawnie zmodyfikował sąd w trakcie rozprawy. Opis czynu zarzucanego wykracza poza granice przedmiotowe skargi, których sąd nie może przekroczyć, Ustalenia faktyczne są takie, że nie potwierdził się akt oskarżenia. Całe postępowanie powinno być już na starcie oddalone lub skierowane do umorzenia. Asesor Sądu Rejonowego Jarosław Staszkiewicz, któremu przekazano sprawę do rozpatrzenia, nie był bezstronny, obiektywny i sprawiedliwy. Poświadczył nieprawdę. Krycie go teraz przez SSO Klarę Łukaszewską jest płytkie. Właśnie te nowe okoliczności (niebadane) są podstawą do wznowienia postępowania karnego II K 467/07 i zweryfikowania chybionych ustaleń. Propter nova jest zasadna.

W dniu 4 sierpnia 2015 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (Przewodniczący – SSA Wojciech Kociubiński) wydał postanowienie AKz 271/15 zaskarżone postanowienie utrzymać w mocy. Uzasadnienie jest dowolne. Kryjące kłamstwa SSO Klary Łukaszewskiej. Powołujące się na jakieś niebadane ustalenia Jelonki.com, nie mające związku z postępowaniem II K 467/07 (gdyby nawet, to przerzucające obowiązki sądu na oskarżonego) i „rewelacje” Bożeny Niedźwieckiej, które toczyły się po wydaniu wyroku z dnia 6 maja 2008 roku i które absolutnie nie mają charakteru jakiegokolwiek dowodu In concreto II K 467/07. Nie obciążają mnie. To była próba, wymus trzymania się „ustaleń”. Sędziowie Sądu Apelacyjnego kryją własne i kolegów błędy uciekając od kontradyktoryjności i merytorycznego rozpoznania sprawy. Ekspertyzę biegłego sądowego w zakresie informatyki BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego uznali za mniej przekonywującą jak poświadczenie nieprawdy SSR Jarosława Staszkiewicza. Biegły był gotów przyjechać na rozprawę. Gdzie druga instancja? Gdzie prawo do obrony? Gdybym złożył w ustawowym terminie apelację, to nie utrzymał by się wyrok II K 467/07. Prawda w 2008 roku była taka sama jak obecnie. Czynu zarzucanego nie popełniono i nikt, a zwłaszcza ten na kim ciąży ciężar dowodu, by tego faktu nie odwrócił. Sąd Apelacyjny może nie ma obowiązku analizować tożsamych apelacji, orzeczeń Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu (Sygn. akt II Ka 37/14):

http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/154015000001006_II_Ka_000037_2014_Uz_2014-03-20_001

Tam przekazali sprawę do ponownego rozpoznania. Co kraj to obyczaj?

 

Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. (Adwokat zrobił minimum, bo przy przyszłych porażkach straciłby klientów)

Sędziowie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu potraktowali konstytucyjne i ustawowe prawo do kontroli instancyjnej w sprawie prywatnej z buta. Nie poddali ocenie dowodów, zignorowali istotne fakty, podważyli ekspertyzę biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych z dnia 13 kwietnia 2015 r. absurdem, nieznanymi „domniemaniami”. Zignorowali propter nova i nie dali szansy zlecić wykonania własnej ekspertyzy. Tak postępują arbitrzy? Może i tak, ale nie demokratycznego państwa. Kryją zbrodnie klienteli władzy dla zasady. Nie wiedzą co to etyka, uprawiają patologię najgorszych zbrodni, bo przywdziewając togę i orła w koronie. Tak postępowała bezpieka. Żądam przeprowadzenia sądowej ekspertyzy jedynego dowodu (k. 8 akt sprawy II K 467/07) w celu realnego rozstrzygnięcia materiału dowodowego. Należy sądowe braki uzupełnić i skonfrontować ze stanowiskiem strony . Nieskazitelny sędzia nie pogwałci sprawiedliwości i nie będzie katem.

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2009 r., sygn. akt II UK 7/09

Nie można stronie odmówić uzupełnienia postępowania dowodowego o kolejną opinię biegłych, gdy stawia zasadne zastrzeżenia do dotychczasowej opinii albo gdy ta zawiera istotne braki lub pomija wymagane wiadomości specjalne.

Kodeks postępowania administracyjnego

Art. 80.

Organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona.

Art. 107 § 3.

Uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne – wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa.

wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 listopada 2004 r., sygn. akt IV SA/Wa 277/04

Przy ocenie dowodu z opinii biegłego organ administracji państwowej nie może ograniczyć się do powołania się na konkluzję zawartą w opinii biegłego, lecz obowiązany jest sprawdzić, na jakich przesłankach biegły tę konkluzję oparł i skontrolować prawidłowość tego rozumowania.

 

wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 1 czerwca 1006 r., sygn. akt IV SA/Wa 440/06

Organ ma prawo i obowiązek zbadać, czy przedstawiona opinia biegłego jest zupełna, logiczna i wiarygodna oraz ewentualnie żądać jej uzupełnienia.

wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II SA/Bd 807/07

Nie można dyskwalifikować stanowisk ekspertów przedstawionych na zlecenie strony tylko dlatego, że uzyskane opinie są opiniami prywatnymi. Opinie takie – jak każdy dowód – podlegają ocenie. Dowody takie powinny więc zostać przeanalizowane, a uwagi co do tych dowodów powinny znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji.

Przepisy procedury karnej przewidują możliwość prowadzenia polemiki z treścią opinii biegłego powołanego w sprawie – między innymi polegającą na możliwości uzupełniającego przesłuchania biegłego, zobowiązania go do sporządzenia pisemnego uzupełnienia opinii, a nawet powołania nowego biegłego w sprawie i doprowadzenia do konfrontacji biegłych. Zgodnie z treścią przepisu art. 201 Kodeksu postępowania karnego można wskazane wnioski zgłosić wówczas gdy opinia złożona w sprawie jest niepełna, niejasna oraz zawiera wewnętrzne sprzeczności.

Czekam cierpliwie na przyczynę skazania mnie i dziesięciu lat tortur albo na przeprosiny i odszkodowanie!

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

*

Szczecin, dnia 13 kwietnia 2015

EKSPERTYZA INFORMATYCZNA

z zakresu informatyki i technologii internetowych

 

Ekspertyzę opracował:

BDW CONSULTING Mariusz Czarnecki

ul. Celna 1

70-644 Szczecin

NIP 8541706856

Zleceniodawca:

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

NIP 611-174-14-70

 

Na podstawie zlecenia z dnia 9 kwietnia 2015 roku dokonano analizy skanu dokumentu o tytule „Nie kupujcie auta u Ligęzy” nadesłanego przez Pana Grzegorza Niedźwieckiego pod kątem wskazania prawidłowości zabezpieczenia materiału dowodowego oraz niepodważalnych cech i właściwości mogących świadczyć o źródle pochodzenia jego treści w celu:

1. Wyjaśnienia czy dostarczony skan dokumentu o tytule: „Nie kupujcie auta u Ligęzy” z dnia 23 lutego 2007 r. (k. 8 akt sprawy) jest niepodważalnym dowodem pochodzenia jego treści ze stronyhttp://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/? Czy posiada atrybuty świadczące o tym, że treść w nim wskazana została opublikowana na stroniehttp://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/?

 

Jedyny „dowód” oskarżyciela dołączony do aktu oskarżenia

            Zleceniodawca dostarczył ekspertowi skan w/w notatki, na podstawie której zlecił sporządzenie ekspertyzy w ujęciu informatycznym i oparciu o wiedzę z zakresu technologii internetowych, w celu bezspornego wyjaśnienia czy w/w dokument stanowi o źródle pochodzenia jego treści. Czy według załączonego skanu można stwierdzić jednoznacznie, że jego treść została opublikowana w internecie, np. na blogu internetowym?

W ocenie eksperta zaprezentowany dokument nie posiada żadnych, niepodważalnych cech mogących stanowić, że zaprezentowana w nim treść pochodzi ze strony internetowej i została na niej opublikowana.

W ocenie eksperta prawidłowy tok zabezpieczenia dowodu treści ze strony internetowej lub innego medium internetowego winien być przeprowadzony przy udziale notariusza i wykonany przy zachowaniu pewnych istotnych reguł obowiązujących w informatyce celem zabezpieczenia podczas takiej czynności dowodu pierwotnego – ze źródła które zetknęło się bezpośrednio z faktem udowadnianym – oryginał dokumentu. Zabezpieczanie treści znajdującej się na spornej stronie internetowej jako treści opublikowanej czyli podanej do wiadomości winno zostać zabezpieczone w postaci zrzutów ekranowych tzw. screenów, z jednoczesnym zapisem adresu strony (linka) internetowej, na której znajduje się powyższa treść oraz pozostałych elementów tej strony jak np. szata graficzna czy reklamy celem uwierzytelnienia źródła pochodzenia dowodu.

Na przedmiotowych zrzutach ekranowych dołączonych do aktu notarialnego winien jako na załączniku tego aktu podpisać się i opieczętować notariusz wykonujący czynności wraz z podaniem dokładnej daty i godziny wystąpienia faktu i jego stwierdzenia.

Prezentowana sporna notatka podlegać może wielu zarzutom w toku postępowania z uwagi na nieprawidłowe zabezpieczenie również z uwagi na samą cytowaną treść, która została zaprezentowana w formie notatki.

W ocenie eksperta przedmiotowa notatka miała by wartość dowodową w połączeniu z wyżej opisanymi załączonymi zrzutami ekranowymi wykonanymi przez notariusza.

Wyjaśnienia pojęć fachowych:

Ø Zrzut ekranu (z ang. screenshot, screen dump, screen capture) – zapis aktualnego obrazu wyświetlanego na monitorze, najczęściej do pliku graficznego. Zrzuty ekranu stosuje się np. w celu demonstracji oprogramowania lub problemu użytkownika, umieszczenia ich w instrukcji lub w dowolnym innym przypadku, gdy z pewnego powodu zachodzi potrzeba pokazania zarchiwizowanej zawartości ekranu innym.

 

Wnioski końcowe:

1. Ekspertyza została sporządzona w oparciu o skan dokumentu dostarczony przez Grzegorza Niedźwieckiego o tytule „Nie kupujcie auta u Ligęzy”. Interpretacja informatyczna została przygotowana na podstawie wiedzy i doświadczenia zawodowego eksperta. Ekspert odniósł się w swoim dokumencie wyłącznie co do wartości powyższego skanu pod kątem jego atrybutów jako pochodzącego ewentualnie ze strony internetowej.

2. W ocenie eksperta przedmiotowy skan dokumentu nie daje podstaw aby uznać go za:

  1. pochodzący ze strony internetowej (jakiejkolwiek)
  2. świadczący i wskazujący autora treści oraz ewentualnej publikacji internetowej
  3. wskazujący konkretną stronę (adres internetowy), z której została zaczerpnięta jego treść

 

Ekspert dokonał wszelkich starań aby przedstawione informacje

opierały się na aktualnej wiedzy specjalistycznej z zakresu

informatyki i technologii internetowych.

 

Zaprezentowane dane pozostawiono do zapoznania i oceny

zleceniodawcy. Ocena przydatności danych w postępowaniach

karnych bądź cywilnych czy administracyjnych należy wyłącznie

do zleceniodawcy oraz organów i instytucji powołanych do

ścigania nadużyć i przestępstw.

 

Autor powyższej Ekspertyzy wyraża pisemną zgodę na użycie jej

treści w całości bądź części w ramach prowadzonych w RP spraw

przed sądami.

*

Lepiej przyznać się do błędu niż zlekceważyć wady i np. zaniechać wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, których stwierdzenie wymaga posiadania wiadomości specjalnych.

 

Sąd (inny organ procesowy) może odrzucić opinię w całości lub części tylko w przypadku jej wadliwości formalnej (art. 196 § 1 k.p.k.) lub materialnej (art. 196 § 3 k.p.k.). Pierwszy z tych przepisów mówi, że nie stanowi dowodu opinia sporządzona przez biegłego podlegającego wyłączeniu (nieżalenie od treści i merytorycznej wartości samej opinii). Oznacza to, że owa opinia nie może być odczytywana lub ujawniana w toku dalszego postępowania, a co za tym idzie, nie może być podstawą czynienia jakichkolwiek ustaleń faktycznych w rozumieniu art. 92 k.p.k. lub art. 410 k.p.k. Art. 196 § 3 k.p.k. reguluje sytuację procesową odmiennie – w myśl jego treści, gdy ujawnione zostaną powody osłabiające zaufanie do wiedzy lub bezstronności biegłego, należy jedynie powołać innego biegłego. Może to wynikać zarówno z treści opinii, jeśli biegły np. zawiera w niej wypowiedzi kompromitujące go jako fachowca albo świadczące o uprzedzeniu do którejś ze stron procesu, jak i z innych okoliczności, ujawnionych już po powołaniu biegłego, których wyczerpującego katalogu nie da się sporządzić. Mogą być to np. medialne wypowiedzi biegłego świadczące o jego nieobiektywizmie albo pozaprocesowe okoliczności podważające jego zawodowe kwalifikacje (utrata stopnia naukowego, dyscyplinarne zwolnienie z instytucji naukowej, stwierdzenie fałszerstwa dokumentów wykazujących kompetencje specjalistyczne, skazanie za przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości – zwłaszcza z art. 233 § 4 k.k., skreślenie z listy biegłych prowadzonej przez prezesów sądów okręgowych z powodu braku wystarczającej wiedzy fachowej). Opinia wadliwa w świetle art. 196 § 3 k.p.k. pozostaje mimo to w procesie dowodem, podlegającym jednak negatywnej ocenie w świetle dyrektyw wyrażonych w art. 7 k.p.k. Sąd Najwyższy w swym orzecznictwie wyraźnie wskazuje na konieczność choćby uprawdopodobnienia, że występują okoliczności, w świetle których pojawiają się realne wątpliwości co do wiedzy lub bezstronności biegłego. Nie można zaliczyć do nich m.in. młodego wieku biegłych i związanego z tym ich niewielkiego doświadczenia, podnosząc, że o wartości opinii decyduje jej treść, a nie wiek autora. Wskazał też, że nie stanowi uchybienia powołanie na biegłych osób pozostających ze sobą w stosunku bliskości. Z uwagi na wyjątkowy zakaz ustanowiony w art. 202 § 3 k.p.k. nie dotyczy to jednak przypadku powoływania biegłych psychiatrów mających oceniać stan zdrowia psychicznego oskarżonego. Co do zasady Sąd Najwyższy uznał, że nie podważa obiektywizmu biegłego sam fakt zawarcia w opinii wypowiedzi w kwestii winy oskarżonego, do których formułowania uprawniony jest jedynie sąd, chyba, że na podstawie całokształtu okoliczności – zwłaszcza stopnia zaangażowania biegłego w swe oceny – uzasadnia to pojawienie się wątpliwości, co do jego bezstronności. Sąd Najwyższy stwierdził też, że sam fakt instytucjonalnego powiązania biegłego z organami ściągania nie przesądza, aby uznano to za powód braku obiektywizmu – w razie przyjęcia odmiennej tezy bezprzedmiotowe byłoby bowiem, funkcjonowanie (przynajmniej dla celów procesowych) laboratoriów kryminalistycznych w ramach takich instytucji jak Policja, Straż Graniczna czy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W jednym z orzeczeń Sąd Najwyższy stwierdził nawet, że nie można utożsamiać pracownika pokrzywdzonej instytucji z samą instytucją, przeto nie zachodzi wypadek wyłączenia go z mocy prawa (obecnie art. 196 § 1 k.p.k.). W aspekcie przesłanek z art. 196 § 3 k.p.k. tezę tę niekoniecznie daje się bezpośrednio wprowadzać w życie. W konkretnych przypadkach należy wnikliwie rozważyć charakter związków takiego biegłego z zatrudniającą go instytucją (bądź jednocześnie pokrzywdzonym), gdyż istnieje możliwość, że biegłemu może zależy na korzystnym dla pracodawcy rozstrzygnięciu sprawy, i z ostrożności szacować ryzyko stronniczości biegłego. Za przyczyny wyłączające biegłego Sąd Najwyższy uznał natomiast takie sytuacje, jak np. powołanie na eksperta: a) pracownika inspekcji, który przeprowadza kontrole pracy oskarżonego, b) inspektora kontroli finansowej, którego dzianie doprowadzi do wszczęcia postępowania przeciwko oskarżonemu, c) osoby uprzednio występującej, jako organ w postępowaniu dyscyplinarnym wobec oskarżonego.

 

Wadliwości materialnej opinii dotyczy art. 201 k.p.k., który w przypadkach, gdy opinia jest niejasna lub niepełna albo zachodzi sprzeczność w samej opinii lub między różnymi opiniami, nakazuje uzupełnienie braków lub wyjaśnienie rozbieżności/niejasności z udziałem tych samych biegłych, (co oznacza konieczność wydania pisemnej opinii uzupełniającej lub dodatkowego przesłuchania biegłego, który wydał wadliwą opinię) lub powołanie innych biegłych. W judykaturze przyjmuje sie, że pomijana jest opinia, która nie udziela odpowiedzi na wszystkie postawione pytania, nie uwzględnia wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia konkretnej kwestii okoliczności (np. pomija dowody mające znaczenie dla opracowywania opinii, nie bierze pod uwagę wszelkich możliwych na tle całokształtu dowodów, wariantów, pomija niezbędne czynności badawcze) lub nie zawiera uzasadnienia wyrażonych w niej ocen i poglądów. Opinia niejasna jest opinią posługującą się nielogicznymi argumentami lub której sformułowania nie pozwalają na zrozumienie wyrażonych w niej ocen i poglądów oraz sposobu dochodzenia do nich. Przykładem opinii niejasnej jest też opinia, w której zastrzeżenia wyrażane przez biegłego wobec jego własnych wniosków uniemożliwiają ustalenie ostatecznego poglądu biegłego. Opinia wewnętrznie sprzeczna zawiera zaś różne wzajemnie wykluczające się oceny i wnioski albo też jej wnioski nie znajdują oparcia w przeprowadzonych przez biegłego badaniach, a nawet materiale badawczym. Z przepisów tych wynika więc jasno, że jeśli dowód z opinii biegłego budzi wątpliwości organu procesowego, to rozwianie tych wątpliwości może nastąpić tylko w trybie wynikającym z ogólnej normy art. 193 § 1 k.p.k., a więc tylko z udziałem tego samego biegłego lub innych biegłych. Sam organ procesowy nigdy biegłego nie zastąpi, a jeśli to zrobi, dopuści się obrazy przepisów postępowania (ze skutkami przewidzianymi w art. 438 p. 2 k.p.k.). W tym miejscu warto też zauważyć, że organ procesowy powołujący biegłego nie jest związany całkowicie swym postanowieniem dowodowym w tym zakresie. O związaniu można mówić o tyle, że każda złożona już do akt opinia biegłego stanowi dowód w sprawie, poza expressis verbis wskazanym w art. 196 § 2 k.p.k. przypadkiem, gdy opinia została wydana przez biegłego podlegającego wyłączeniu z już omawianych przyczyn wymienionych w art. 196 § 1 k.p.k. Co innego wartość dowodowa takiej opinii, która to wartość może być ograniczona, a nawet żadna w przypadku wystąpienia okoliczności wymienionych np. w art. 201 k.p.k. Niemniej do samego końca stanowi ona dowód przeprowadzony w ramach procesu, podlegający ocenie. Organ wydający rozstrzygnięcie w sprawie nie może potraktować jej per non existens. Zgodnie z nakazem wynikającym z art. 424 § 1 p. 1 k.p.k. każda odmowa uznania waloru wiarygodności dowodu (w tym opinii biegłego) musi być uzasadniona. Za błędne uznać więc należy spotykane w praktyce przypadki całkowitego przemilczania faktu sporządzenia niektórych opinii złożonych w sprawie i ich treści. Dzieje się tak zazwyczaj wtedy, gdy pierwotna opinia w sprawie jest wydawana na podstawie ograniczonego bądź wadliwie zebranego materiału porównawczego. Biegły zwykle stwierdza w takich przypadkach niemożność ustalenia faktów, o które pyta organ procesowy, lub wydaje opinię zakończoną niekategorycznymi wnioskami. Po przeprowadzeniu innych dowodów (np. przesłuchaniu świadków, przeprowadzeniu okazań, zmianie wersji wyjaśnień) okazuje się jednak, że zdecydowanie wskazują one na sprawstwo oskarżonego. Dopiero wtedy organ procesowy nakazuje zebrać większą ilość materiału porównawczego, a kolejny biegły wydaje opinię kategoryczną. W takim przypadku można wstępnie zakładać, że ta druga opinia – opierająca się na bogatszym materiale – jest trafniejsza, a więc wiarygodniejsza, niemniej nie jest to wcale pewnik. Nie można więc zupełnie zlekceważyć i nie rozstrzygnąć kwestii pierwotnej opinii, należy wyjaśnić za to rozbieżności wynikające z wniosków biegłych. W tym celu można np. ponownie wezwać pierwszego biegłego, zapoznać go z drugą opinią i poprosić o zajęcie stanowiska. Jeśli biegły je zweryfikuje (co przecież nie jest tożsame z obciążaniem się winą za nietrafność opinii), można będzie uznać sprawę za wyjaśnioną. W innej sytuacji, gdy biegły będzie obstawać przy swych wnioskach, konieczna może się okazać nawet konfrontacja z drugim biegłym. W każdym przypadku sąd będzie zmuszony dokonać oceny wartości dowodowej obu opinii, nie tylko tej ostatniej. Takie dalsze zabiegi nie są jednak potrzebne, gdy na podstawie lektury sprzecznych opinii organ jest w stanie od razu uznać jedną z nich za przekonywającą (np. wyroki Sądu Najwyższego z 29 grudnia 1977 roku i z 6 maja 1983 roku). Wtedy to powoływanie kolejnego biegłego, co zdarza się często, nie jest konieczne. Korzystać z art. 201 k.p.k. należy tylko wtedy, gdy sprzeczności między opiniami uniemożliwiają sądowi zajęcie stanowiska w kwestiach będących przedmiotem opinii i gdy sąd nie jest władny samodzielnie rozstrzygnąć wątpliwości. Z całą zaś pewnością w przypadku pojawienia się sprzeczności między opiniami biegłych powoływanie kolejnego biegłego nie jest koniecznością – sąd w ramach swobodnej oceny dowodów może spośród opinii sprzecznych przyjąć tę, która odpowiada wymaganiom, i na jej podstawie ustalić okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia. Nie jest bowiem istotna liczba opinii, ale ich merytoryczna wartość. Sąd, niezależnie od tego, jakie zajmie stanowisko, będzie musiał swą decyzję przekonywająco uzasadnić. W tym miejscu należy też wspomnieć, że art. 201 k.p.k. wyczerpująco normuje problem potrzeby sięgania po dowód z opinii kolejnego biegłego. Art. 170 § 2 k.p.k., który zakazuje oddalenia wniosku dowodowego na tej podstawie, że dotychczasowe dowody potwierdziły przeciwieństwo tego, co zamierza udowodnić wnioskodawca, nie ma więc zastosowania w sytuacji zgłaszania przez stronę niezadowoloną z opinii wniosku o powołanie kolejnych biegłych. Brak przesłanek z art. 201 k.p.k. jest dostatecznym powodem do nieuwzględnienia takiego wniosku. Skoro już mowa o oddalaniu wniosków dowodowych, należy zwrócić uwagę na bardzo istotne stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 13 czerwca 1996 roku. Otóż już sam wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego może być oddalony na tej tylko podstawie, że nie zachodzą przesłanki z art. 193 § 1 k.p.k. do przeprowadzenia takiego dowodu, choćby in concreto nie zachodziła żadna z podstaw oddalenia wniosku dowodowego spośród zakreślonych przez art. 170 § 1 k.p.k. Wracając do kwestii związania organu swym postanowieniem dowodowym o powołaniu biegłego, również wskazanie personalne (bądź instytucjonalne) biegłego w tym postanowieniu nie jest bezwzględnie wiążące. Oznacza to możliwość zmiany treści postanowienia poprzez wskazanie innego biegłego niż pierwotnie wyznaczony. Oczywiście organ procesowy nie może podjąć dowolnej decyzji, ponieważ rodziłoby to uzasadnione wątpliwości co do motywów zmiany i mogłoby dać powód do podejrzeń o manipulację dowodami poprzez dobieranie sobie biegłego pod kątem spodziewanej (czytaj: oczekiwanej) treści opinii. Niemniej co do zasady taka zmiana jest możliwa, co wynika z art. 196 § 3 in fine k.p.k., przewidującego powołanie innego biegłego z ważnych powodów (innych niż ujawnienie się powodów osłabiających zaufanie do wiedzy bądź bezstronności). W unormowaniu tym, z konieczności odwołującym się do klauzuli generalnej „ważnych powodów”, chodzi więc z pewnością o sytuacje inne niż dotyczące wątpliwości w st
osunku do wiedzy bądź bezstronności. Może to dotyczyć także, z reguły losowych przypadków, np. długotrwałej choroby eksperta czy wyjazdu zagranicznego, jak też braku stosownego instrumentarium do przeprowadzenia zleconych badań lub nadmiernego obciążenia pracą (np. koniecznością wykonywania wielu innych ekspertyz). W każdym z przypadków zmiany podmiotowej w postanowieniu muszą zostać jednak podane przyczyny „ważne”, co oznacza, że pochopna i wątpliwa co do swej zasadności zmiana zawsze może prowadzić do stawiania wyżej zasygnalizowanych zarzutów wobec decyzji organu procesowego. W pozostałym zakresie organ procesowy ma już niewątpliwie większą swobodę modyfikacji treści postanowienia dowodowego, co wynika wprost z art. 198 § 3 k.p.k. Stwierdza on, że w razie potrzeby organ powołujący biegłego może nie tylko wprowadzić zmiany co do zakresu ekspertyzy lub postawionych pytań, lecz także stawiać dodatkowe pytania. Dotyczyć to będzie różnych sytuacji. Postępowanie może doprowadzić do ujawnienia nowych okoliczności wymagających uwzględnienia przy opiniowaniu. Może poszerzyć się gama zebranych dowodów, w następstwie czego celowym okaże się zlecenie biegłemu ich uwzględnienia przy opiniowaniu (np. gdy zabezpieczono nowe ślady, zebrano dodatkowy materiał porównawczy). Sam biegły, co do zasady związany treścią postanowienia, może zasygnalizować sądowi celowość poszerzenia lub modyfikacji zakresu ekspertyzy dla zwiększenia jej wartości dowodowej, może także wskazać na potrzebę przeformułowania pytań z uwagi na ich mijanie się z istotą zagadnienia. Rzetelnie podchodzący do swych obowiązków biegły na pewno nie będzie ograniczał się do literalnego wypełnienia poleceń organu, zwłaszcza gdy są one wadliwe lub chybione, lecz wskaże na celowość zmiany postanowienia dowodowego. Biegły powinien również żądać podjęcia dodatkowych czynności przez organ procesowy, jeśli np. zebranie dodatkowych śladów lub materiału porównawczego, albo ustalenie jakiejś okoliczności za pomocą innych dowodów będzie konieczne dla prawidłowego i zupełnego opiniowania. Sąd Najwyższy nie tylko dopuścił możliwość i uznał celowość takiej inicjatywy ze strony biegłego, lecz także zezwolił na podjęcie tak daleko posuniętej decyzji, jak zwrot sprawy przez sąd do postępowania przygotowawczego, jeśli dopiero w następstwie wskazówek biegłego ujawniły się braki tego etapu procesu. Uprawnienie wynikające z art. 198 § 3 k.p.k. daje też organowi procesowemu szansę modyfikacji z urzędu postanowienia dowodowego, jeśli sam zorientuje się, że zostało ono wadliwie skonstruowane, jest niepełne, zbyt wąsko zakreślone w aspekcie wymagań stawianych przez art. 193 § 1 k.p.k. itp. Lepiej przyznać się do błędu niż zlekceważyć wady i np. zaniechać wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, których stwierdzenie wymaga posiadania wiadomości specjalnych. Konstrukcja opinii biegłego, prawidłowość oceny opinii biegłego związana jest także z koniecznością przeanalizowania opinii przez organ procesowy zarówno pod względem formalnym, jak i – w pewnym zakresie – merytorycznym. Niezbędne elementy opinii wyliczone zostały w art. 200 § 2 k.p.k. Poza kwestiami bardziej formalnymi czy technicznymi, przepis ten bardzo lakonicznie formułuje wskazania co do zawartości merytorycznej opinii. Otóż należy w niej zawrzeć „sprawozdanie z przeprowadzonych czynności i spostrzeżeń oraz oparte na nich wnioski” (art. 200 § 2 p. 5 k.p.k.). Mimo tej lakoniczności pewne konkluzje wynikające z tego unormowania są oczywiste: opinia nie może się ograniczać do samych wniosków biegłego popartych li tylko mocą jego autorytetu. Musi wskazywać, na jakiej podstawie i w wyniku jakiego rozumowania biegły doszedł do swych wniosków. W przeciwnym razie kontrola wiarygodności opinii przez organ procesowy według dyrektyw art. 7 k.p.k. byłaby niemożliwa, ponieważ ograniczałaby się do weryfikacji formalnych kompetencji biegłego. Ten zaś musi więc opisać, lub – w przypadku opinii ustnej – omówić tok swego rozumowania, co podlega kontroli sądu pod kątem logiki, prawidłowości rozumowania, a także wskazań wiedzy (w takim oczywiście zakresie, w jakim organ procesowy jest w stanie dokonać takiej oceny). Prawo kontroli opinii przysługuje także stronom mającym prawo zadawania pytań biegłemu, na które ten ma obowiązek odpowiedzieć. Aby ta kontrola nie była fikcyjna, biegły winien potrafić wytłumaczyć genezę swych wniosków w sposób zrozumiały dla stron (oczywiście na ile pozwala na to sam przedmiot opiniowania i dziedzina specjalności biegłego oraz przyjęta w niej terminologia naukowa lub zawodowa). Tezę tę wyraźnie podkreślił Sąd Najwyższy, wskazując, że opinia musi „(…) zawierać uzasadnienie pozwalające na skontrolowanie zasadności zawartych w niej ocen i poglądów”. Aby umożliwić taką kontrolę, biegli winni „(…) wypowiadać – lub pisać – swą opinię zwięźle, jasno, w sposób zrozumiały dla sądu i stron”. Orzecznictwo nakazuje biegłemu umożliwić sądowi i stronom weryfikację opinii w możliwie najpełniejszym zakresie. Jeśli w nauce istnieją rozbieżne poglądy na dany temat, obowiązkiem biegłego jest je wskazać i przytoczyć przesłanki, dla których przyjął jedną z teorii, gdyż tylko wtedy sąd może ocenić opinię w sposób właściwy. Gdy opinia zawiera jedynie lakoniczną konkluzję i nie wskazuje przesłanek, którymi kierowali się biegli, jej wartość dowodowa jest minimalna (przynajmniej dopóty, dopóki nie zostanie uzupełniona w zakresie umożliwiającym prześledzenie toku rozumowania owych biegłych). Przytoczyć tu należy in extenso obszerniejszy fragment uzasadnienia jednego z wyroków Sądu Najwyższego, ponieważ zawiera on najbardziej zwięzłe, a zarazem wyczerpujące uzasadnienie takiej interpretacji obowiązków biegłego:

 

„Moc przekonująca opinii biegłych uzależniona jest od argumentów, które pozwalają organom procesowym przyjąć opinię jako zasadną. Nie wystarczy więc, żeby biegli przedstawili swoją ostateczną konkluzję, lecz powinni również wskazać drogę, która doprowadziła ich do odpowiedzi na postawione pytania. W szczególności opinia powinna zawierać opis metod i sposobu przeprowadzenia badań, określenie porządku, w jakim je przeprowadzono, oraz przytaczać wszystkie argumenty oparte na stwierdzonych okolicznościach, które mają związek z przytaczanymi faktami, a które podbudowane są fachowym wyjaśnieniem biegłych”. Można tylko dodać, że taka interpretacja znajduje swe głębokie uzasadnienie w zasadzie prawdy materialnej i służebnej wobec niej w tym zakresie zasadzie swobodnej oceny dowodów, wedle której każdy dowód podlega ocenie pod kątem swej wiarygodności w świetle obiektywnych przesłanek wymienionych w art. 7 k.p.k., a nie z uwagi na apriorycznie przyjętą wartość określonego typu dowodów, jak np. w oparciu o samą moc autorytetu biegłego w swej specjalności. Biegły nie powinien w swej opinii powoływać się na złożone tylko wobec niego oświadczenia oskarżonego dotyczące zarzucanego mu czynu, gdyż takie oświadczenie nie ma żadnej mocy dowodowej (art. 199 k.p.k.). To ustawowe wyłączenie jest niewątpliwie odstępstwem od zasady prawdy materialnej (np. implikuje zakaz powoływania następnie biegłego jako świadka na okoliczność tego, do czego przyznał mu się oskarżony, nie mówiąc już o niemożności uznania za źródło wiedzy zapisków biegłego w opinii w wersji prezentowanej mu przez oskarżonego), ma to jednak swoje głębsze uzasadnienie procesowe. Po pierwsze stanowi ono gwarancję przestrzegania praw oskarżonego w zakresie unormowań dotyczących składania wyjaśnień, odmowy ich składania bądź odmowy odpowiedzi na pytania. Obchodzenie jego uprawnień poprzez odwoływanie się do informacji udzielonych wprawdzie poza organem procesowym, ale jednak osobie powołanej przez niego i działającej na jego zlecenie, byłoby niedopuszczalne. Po drugie unormowanie to wyraźnie nakazuje biegłemu, by – wydając opinię – kierował się, poza oczywiście wiedzą fachową, jedynie tym, co już stanowi materiał dowodowy w sprawie, a więc czym będzie dysponował także sąd wydający wyrok. Dziwna byłaby sytuacja, gdyby wnioski dowodowej opinii opierały się na materiale, który dla sądu jest niedostępny, bądź do którego sięgać nie ma on prawa. Zakaz ten nie obejmuje oczywiście informacji, które biegły posiadł, np. jako przypadkowy obserwator wypowiedzi oskarżonego, zanim został powołany do pełnienia swojej funkcji procesowej. W takim jednak przypadku biegły podlega wyłączeniu w trybie art. 196 § 1 in fine k.p.k., ponieważ de facto jest bądź może być świadkiem w sprawie. Na zakończenie tego wątku wskazać jedynie należy, że ani sama opinia (dokument) – jeśli zawiera jakieś spisane oświadczenia oskarżonego – nie może być uznana w tym fragmencie za dowód w sprawie, ani sam biegły nie może być przesłuchany przez organ procesowy na okoliczność informacji udzielonych mu przez oskarżonego w związku ze sporządzaniem opinii. Zakaz ten ma charakter bezwzględny i nie odnosi się do niego unormowanie zawarte w art. 180 § 2 k.p.k. dotyczące możliwości zwolnienia przez sąd osoby przesłuchiwanej z obowiązku zachowania tajemnicy lekarskiej. Stosuje się, wyłącznie do oświadczeń oskarżonego dotyczących zarzucanego mu czynu, a nie innych udzielonych przez niego informacji. Rozstrzygające znaczenia dla uznania opinii biegłego za wystarczajacą ma ocena organu procesowego. Naturalnie zasada respektowania praw procesowych stron wymaga dbałości o to, by wnioski biegłego i jego sposób rozumowania były potencjalnie dla tych stron zrozumiałe. Sąd nie ma jednak obowiązku oczekiwania na potwierdzenie takiego zrozumienia, a tym bardziej akceptacji stanowiska biegłego. Musi za to umożliwić stronie zadawanie pytań biegłemu i dlatego zobligowany jest np. do uwzględnienia wniosku o wezwanie go na rozprawę. Samo kwestionowanie wniosków biegłego przez stronę, jeśli nie potwierdzi się fakt występowania sytuacji wyliczonych w art. 196 lub 201 k.p.k., nie jest jednak przesłanką do odrzucania tej opinii, nakazywania powtórzenia badań, czy też powoływania innego biegłego. Jeśli opinia biegłego jest przekonywająca i zrozumiała dla organu procesowego, który umie to trafnie uzasadnić, nie ma konieczności dalszego ustalania w procesie okoliczności wymagających wiadomości specjalnych z udziałem tego czy innego eksperta, nawet jeśli dla strony dowód ów pozostaje nieprzekonywający. Konsekwentnie potwierdzały to orzeczenia Sądu Najwyższego, m.in. wyroki z 21 czerwca 1971 roku i z 23 listopada 1977 roku. Trudno wyobrazić sobie dzisiaj, jak prawidłowo miałyby funkcjonować organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości, gdyby nie mogły korzystać z opinii biegłego. W wielu sprawach bywa ona przecież koronnym dowodem, gdyż – w odróżnieniu od zeznań czy wyjaśnień – z założenia dowód ten powinien być bardziej obiektywny. Rozwijająca się dynamicznie nauka, w tym kryminalistyka, pozwala na wykorzystywanie coraz nowszych technik badawczych, dzięki którym każde włókno, molekuła zapachowa czy kilka komórek zawierających DNA może stanowić źródło informacji umożliwiających organowi procesowemu odtworzenie rzeczywistego przebiegu zdarzenia i określenie roli oskarżonego. Coraz trudniej jest więc popełnić „przestępstwo doskonałe”, bo niedoskonałe może być chyba tylko działanie ekipy oględzinowej na miejscu zdarzenia. Ewentualne kłopoty mogą się także pojawić w późniejszym etapie, jeśli sąd, prokurator lub policjant prowadzący dochodzenie nie będzie wiedział, jakiego biegłego powołać i jakie pytania mu zadać, a biegły nie będzie pewien swej roli i pozycji w postępowaniu. Pozostaje mieć nadzieję, że w wyniku coraz ściślejszej współpracy biegłych wszelkich specjalności z organami procesowymi podobne nieprawidłowości nie będą się pojawiały. PRZYPISY 1 Komentatorzy wskazują na restryktywny charakter tej regulacji, skutkujący m.in. odrzuceniem jako dowodu całej opinii wydanej przez kilku biegłych, jeśli tylko wobec jednego z nich ujawniły się przyczyny wyłączenia (tak np. T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego, Zakamycze 2003, s. 398, jak również P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 1–296, pod. red. P. Hofmańskiego, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2007, s. 748; 2 J. Sehn: Dowód z biegłych w postępowaniu sądowym, „Nowe Prawo” 1956, nr 3, s. 24–25; 3 Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 30 maja 1938 roku, takie wykreślenie daje podstawę do uznania, że biegły nie miał potrzebnych kwalifikacji, nie tylko od momentu skreślenia go z listy, lecz także wcześniej (III K 315/38, ZO 304/1938); 4 Wyrok z 17 marca 1980 roku, I KR 12/80, OSNPG 1980, nr 11, poz. 135; 5 Wyrok z 12 stycznia 1977 roku, V KRN 228/76, OSNKW 1977, nr 4–5, poz. 39; 6 Wyrok z 7 lutego 1980 roku, I KR 305/79, OSNKW 1980, nr 5–6, poz. 48; 7 Wyrok z 22 lutego 1971 roku, III KR 210/70, OSNKW 1971, nr 9, poz. 133; 8 Wyrok z 28 czerwca 1977 roku, Rw 192/77, OSNKW 1977, nr 9, poz. 104; 9 Wyroki z 4 kwietnia 1978 roku (III KR 45/78, OSNPG 1978, nr 11, poz. 123) i z 26 maja 1980 roku (I KR 83/80, OSNKW 1980, nr 9, poz. 78). Pogląd Sądu Najwyższego skrytykowali Z. Doda i A. Gaberle (Orzecznictwo Sądu Najwyższego. Komentarz. Tom I. Dowody w procesie karnym, Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 1995, s. 94), podnosząc, że „(…) znaczenie ma nie tylko to, czy dany specjalista jest obiektywny i bezstronny, ale i to, czy funkcjonuje on w warunkach, które zapewniają – w sferze społecznego odbioru – pełne zaufanie do jego obiektywizmu i bezstronności”. Pogląd ten uznać raczej należy w tym sformułowaniu za błędny
, albowiem szarzejącej interpretacji – uzależniałby od opinii społecznej (potocznej) co do bezstronności danej osoby, a nie od obiektywnie i rzetelnie dającego się oszacować ryzyka braku bezstronności funkcjonariusza w związku z podległością służbową czy instytucjonalną; 10 Wyrok z 31 lipca 1981 roku, IV KR 166/81, OSNPG 1982, nr 2, poz. 25; 11Wyrok z 15 lipca 1976 roku III KR 152/76, opublikowany w: „Prawo i życie” 1976, nr 37, s. 18; 12 Wyrok z 22 listopada 1977 roku, II KR 262/72, OSNPG 1978, nr 4, poz. 49; 13 Wyrok z 11 stycznia 1983 roku, IV KR 343/82, OSPiKA 1984, nr 12, poz. 254; 14 Podobnie Z. Doda: Kontrola dowodu z opinii biegłego w trybie art. 182 kodeksu postępowania karnego, „Palestra” 1977, nr 6, s. 73 i nast. Na niedocenianie przez organy procesowe przesłuchania biegłego mającego na celu usunięcie wad opinii zwracał wielokrotnie uwagę T. Tomaszewski: Więcej uwagi dla przesłuchania biegłego w postępowaniu przygotowawczym, „Problemy Praworządności” 1983, nr 4, s. 42 i nast.; tenże: Kryminalistyczno-procesowe aspekty przygotowania do przesłuchania biegłego, „Problemy Praworządności” 1986, nr 11, s. 62 i nast.; tenże: Przesłuchanie biegłego w postępowaniu karnym, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1988, s. 34–61; 15 Wyrok Sądu Najwyższego z 9 maja 1988 roku, II KR 96/88, OSNKW 1988, nr 9–10, poz. 72; 16 Wyrok Sądu Najwyższego z 21 października 1980 roku, Rw 36/80, OSNKW 1981, nr 1, poz. 7; 17 Wyrok Sądu Najwyższego z 12 maja 1988 roku, II KR 92/88, OSNPG 1989, nr 2, poz. 35; 18 Postanowienie Sądu Najwyższego z 1 września 1975 roku, Z 24/75, OSNKW 1975, nr 12, poz. 172; 19 Ibidem; 20 Cytowany już wyrok Sądu Najwyższego z 12 maja 1988 roku; 21 W tym miejscu należy jedynie wspomnieć, że Sąd Najwyższy w wyroku z 3 lipca 1997 roku uznał za wadliwą, spotykał niekiedy praktykę takiego „weryfikowania” wiarygodności dowodu z opinii biegłego, które przybiera postać zlecania innemu biegłemu jedynie ocenienia, czy opinia pierwotna sporządzona w sprawie jest trafna czy nie (III KR 235/87, opublikowany OSNKW 1988, nr 1–2, poz. 12). Sąd wskazał na konieczność zlecania każdemu biegłemu przeprowadzenia własnych badań i wyciągnięcia własnych wniosków odnośnie do przedmiotu opiniowania. Nie stwierdził jednak, by obowiązywał zakaz wypowiadania się jednego biegłego na temat opinii sporządzonej przez drugiego biegłego. Tymczasem na mogącą pojawić się potrzebę zażądania przez organ procesowy, by biegły ustosunkował się do innej opinii, wskazują np. Z. Doda i A. Gaberle, op.cit., s. 106) kwestie wyłączenia – a więc instytucji o charakterze wyjątkowym, niepodlegającym rozpatrzeniu; 22 Jest to niestety obecnie dosyć powszechna praktyka w warszawskich sądach i prokuraturach. Badania ankietowe przeprowadzone wśród sędziów ponad dwadzieścia lat temu wskazywały, że nie zdarzają się przypadki przemilczania „niewygodnych” opinii w uzasadnieniach wyroków. Pisze o tym M. Legień: Wartość dowodowa ekspertyzy kryminalistycznej w świetle opinii sędziów, „Nowe Prawo” 1980, nr 5, s. 83; 23 Warto przy tym pamiętać, że sam fakt braku kategoryczności wniosków zawartych w opinii nie jest wystarczającą podstawą do sięgania po opinię kolejnego biegłego. Niekategoryczność opinii wynika często nie tyle z nieodpowiedniej wiedzy czy niedostatecznego doświadczenia biegłego, ale z przyjętej metodyki w danej dziedzinie badań (np. w przypadku profilowania DNA) lub zbytniej szczupłości materiału badawczego, którego nie udało się uzupełnić. Podobnie T. Tomaszewski: Wartość niekategorycznych opinii biegłych, „Nowe Prawo” 1981, nr 9, s. 74; 24 Podobnie S. Kalinowski: Biegły w postępowaniu karnym. Zagadnienia wybrane, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1967, s. 23; 25 Badania przeprowadzone przez T. Tomaszewskiego wskazują, że konfrontacje biegłych w polskiej praktyce procesowej przeprowadzane są niezmiernie rzadko: Uwagi na temat konfrontacji biegłych w procesie karnym, „Państwo i Prawo” 1986, nr 10, s. 81; 26 Rw 418/77, OSNKW 1978, nr 2–3, poz. 31; 27 IV KR 74/83, OSNKW 1983, nr 12, poz. 31; 28 Wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 1978 roku, V KR 67/78, „Gazeta Prawnicza” 1978, nr 23 s. 6; 29 Wyrok Sądu Najwyższego z 23 listopada 1977 roku, V KR 180/77, OSNPG 1978, nr 4, poz. 50; 30 Wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 1986 roku, IV KR 118/86, OSNPG 1986, nr 2, poz. 25; 31 Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 19 kwietnia 1994 roku (II AKz 167/95, „Prokuratura i Prawo” 1996, nr 1, s. 20; 32 Wyrok Sądu Najwyższego z 13 czerwca 1996 roku, IV KKN 38/96, OSNKW 1996, nr 9–10, poz. 56; 33 Ustawa zamiennie posługuje się pojęciami „ekspertyza” i „opinia”, vide art. 194 k.p.k. i art. 198 § 3 k.p.k. Niektórzy autorzy zawężają pierwsze z ww. pojęć do samego etapu badań towarzyszących sporządzaniu opinii przez biegłego, np. K. Marszał, op.cit., s. 219; F. Prusak, op.cit., s. 609; P. Kalinowski: Biegły w procesie karnym, Wyd. Zrzeszenie Prawników Polskich, Warszawa 1985, s. 13; 34 S. Kalinowski: Biegły i jego opinia, Wydawnictwo Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego KGP, Warszawa 1994, s. 93; 35 Wyrok z 19 listopada 1975 roku, Z 35/75, OSNKW 1976, nr 2, poz. 36; 36 Dowód z opinii biegłego z założenia dotyczy sytuacji, gdy ekspert ma wiedzę specjalistyczną niedostępną laikom, w tym organowi procesowemu i stronom. Sąd Najwyższy w wyroku z 6 maja 1983 roku (IV KR 74/83, OSNKW 1983, nr 12, poz. 102) wskazał, że ocena wiarygodności dowodu z opinii biegłego winna więc uwzględniać informacje: 1) czy biegły dysponuje wiadomościami specjalnymi niezbędnymi dla stwierdzenia danej okoliczności, 2) czy opinia jest logiczna, a więc wewnętrznie niesprzeczna, 3) czy jest ona pełna i jasna, 4) czy nie zachodzi sprzeczność między nią a inną opinią ujawnioną w postępowaniu. W kontrowersyjnym wyroku z 21 czerwca 1971 roku (III KR 18/71, OSNPG 1972, nr 2, poz. 33) Sąd Najwyższy stwierdził, że organ procesowy nie może analizować opinii pod kątem wartościowania pewnych poglądów panujących w dziedzinie wiedzy, którą ci biegli reprezentują. Zastrzeżenie to jest słuszne w zakresie, w jakim organ chciałby zastępować wiedzę biegłego swoją własną wiedzą. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że poglądy naukowe, w rzadko której dziedzinie wiedzy są powszechnie i bez wyjątków przyjmowane przez wszystkich jej reprezentantów, niekiedy organ procesowy (mając na uwadze wskazania art. 7 k.p.k.) nie będzie mógł uniknąć wartościowania przyjętych przez biegłych metod. Jeśli okaże się to potrzebne, będzie zasięgał kolejnych opinii tych lub innych biegłych. (Tezę Sądu Najwyższego skrytykowali Z. Doda i A. Gaberle, op.cit., s. 81); 37 Wyrok z 16 sierpnia 1978 roku, Rw 286/78, OSNKW 1978, nr 10, poz. 122; 38 Wyrok Sądu Najwyższego z 3 lipca 1987 roku, III KR 235/87, OSNKW 1988, nr 1–2, poz. 12; 39 Wyrok Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 1978 roku, V KRN 43/78, OSNPG 1978, nr 11, poz. 124; 40 Wyroki Sądu Najwyższego z 12 marca 1979 roku (I KR 27/79, OSNPG 1979, nr 10, poz. 138) oraz z 30 września 1982 roku (I KR 228/82, OSNPG 1983, nr 4, poz. 47; 41 Wyrok z 19 września 1973 roku, III KR 187/73, OSNKW 1974, nr 1, poz. 18; 42 Tak np. Sąd Najwyższy w wyrokach z 15 listopada 1982 roku (Rw 1023/82, OSNKW 1983, nr 4–5, poz. 31) i z 19 września 1988 roku (I KR 279/88, OSNKW 1988, nr 11–12, poz. 80); 43 III KR 18/71, OSNPG 1972, nr 2, poz. 33; 44 V KR 180/77, OSNPG 1978, nr 4, poz. 50.

Jak pójdziesz do sklepu i nic nie kupisz to nie każą ci zapłacić. Jeśli każą ci zapłacić to popełnią przestępstwo bezpodstawnego wyłudzenia. Takie przestępstwo popełnił twój idol Jarosław Staszkiewicz, które aprobuje legalna mafia. Wyrok z dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 zapadł bez przyczyny, czyli taki jaki wydała Maria Gurowska Sand na generale Auguście Emilu Fieldorfie, stalinowski. Dołóż do tego sfingowany proces cywilny I C 1062/.08 i tuszowanie przestępstw fałszu intelektualnego w oparciu o fałsz materialny prokuratorów, darmozjadów, którzy żyją z twoich pieniędzy. Powiedz mi po co są tryby przywrócenia,  apelacja, wznowienie postępowania, kasacja? W twoim i twoich kolegów rozumowaniu wystarczy jedna instancja. „Prawomocne” oszustwo ale „prawomocne” (vide podstawy oddalenia w/p). Ja nie przegrałem sprawy. Ja po prostu nie mam i nie nadużywam pieczątek. Ja w odróżnieniu od twoich kolegów jestem człowiekiem.

W Konstytucji jest art. 30, 32 i prawo do obrony na każdym etapie postępowania – art. 42.

*

Współczesne Marie Gurowskie Sand i Fajgi Mindla

 

  1. Jarosław Staszkiewicz – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  2. Andrzej Muszka – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  3. Paweł Siwek – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  4. Sylwia Bańka-Mrozewska – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  5. Grzegorz Stupnicki – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  6. Marek Gajdecki – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  7. Tomasz Sproch – Wiceprezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  8. Konrad Kosowski – Wiceprezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  9. Ryszard Sułtanowski – Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  10. Andrzej Żuk – Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  11. Dorota Witek – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  12. Junona Gajewska – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  13. Klara Łukaszewska – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  14. Andrzej Tekieli – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  15. Barbara Żukowska – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  16. Tomasz Skowron – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  17. Ewa Szymańska-Habzda – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  18. Beata Kostaś – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  19. Beata Glazar – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  20. Maria Lechowska – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  21. Marek Buczek – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  22. Waldemar Masłowski – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  23. Maria Migoń-Karwowska – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  24. Jadwiga Kwapiszewska – Wiceprezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  25. Robert Bednarczyk – Wiceprezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  26. Wojciech Damaszko – Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  27. Edyta Gajgał – Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  28. Jacek Kielar – Sędzia Sądu Rejonowego w Złotoryi
  29. Agnieszka Pilarczyk – Sędzia Sądu Rejonowego w Krakowie Śródmieście
  30. Adam Janusz – Sędzia Sądu Rejonowego w Krakowie Śródmieście
  31. Katarzyna Wierzbicka – Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie
  32. Magdalena Sroka-Barwińska – Sędzia Sądu Rejonowego we Wrocławiu-Krzyki
  33. Wojciech Kociubiński – Sędzia Sądu Apelacyjnego w we Wrocławiu
  34. Wiesław Pędziwiatr – Sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
  35. Stanisław Rączkowski – Sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
  36. Barbara Krameris – Wiceprezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
  37. Grażyna Szyburska-Walczak – Prezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
  38. Tomasz Bazan – Sędzia Sądu Rejonowego w Warszawie – Mokotów
  39. Przemysłąw Kalinowski – Sędzia Sądu Najwyższego
  40. Ludwika Żak-Soroczyńska – Główny Specjalista w Zespole do Spraw Korespondencji przy Sądzie Najwyższym
  41. Barbara Żaczek-Zauszkiewicz – Główny Specjalista w Zespole do Spraw Korespondencji przy Sądzie Najwyższym
  42. Anna Surowiak – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze
  43. Mariusz Rybak – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze
  44. Marzanna Siemaszko – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze
  45. Grzegorz Chojnacki – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze
  46. Bożena Różańska – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze
  47. Tomasz Krzesiewicz – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze
  48. Adam Kurzydło – Prokurator Rejonowy w Jeleniej Górze
  49. Edward Szafraniec – Prokurator Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze
  50. Michał Korczycki – Prokurator Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze
  51. Urszula Sondej – Prokurator Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze
  52. Ewa Węglarowicz-Makowska – Prokurator Okręgowy w Jeleniej Górze
  53. Krzysztof Jach – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Dzierżoniowie
  54. Marek Gorzkowicz – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu
  55. Tomasz Łoziński – Zastępca Prokuratora Rejonowego w Złotoryi
  56. Urszula Buczek – Asesor Prokuratury Rejonowej w Kamiennej Górze
  57. Mariusz Moszowski – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu
  58. Katarzyna Zagwojska – Prokurator Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Krzyki Zachód
  59. Katarzyna Salwa – Prokurator Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Krzyki Zachód
  60. Agnieszka Wawrzynek – Prokurator Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Krzyki Wschód
  61. Przemysław Baranowski – Prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów
  62. Agnieszka Hejnold – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Krakowie-Śródmieście Wschód
  63. Magdalena Sikora – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Krakowie-Śródmieście Wschód
  64. Anna Rafalska – Zastępca Prokuratora Rejonowego w Głubczycach
  65. Dariusz Szyperski – Prokurator Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu
  66. Anna Gwizdalska – Prokurator Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu
  67. Małgorzata Wasiak – Prokurator Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu
  68. Wojciech Kubiński – Prokurator Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu
  69. Tomasz Małuch – Prokurator delegowany do Prokuratury Generalnej
  70. Mirosław Chłopik – Prokurator delegowany do Prokuratury Generalnej
  71. Janina Szmuda-Więckowska – Prokurator delegowany do Prokuratury Generalnej
  72. Anna Czarnecka – Prokurator delegowany do Prokuratury Generalnej
  73. Marek Cioś – Prokurator delegowany do Prokuratury Generalnej
  74. Krzysztof Domagała – Prokurator delegowany do Prokuratury Generalnej
  75. Halina Niemiec – Zastępca Dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego
  76. Bernadetta Misiewicz – Główny Specjalista w Ministerstwie Sprawiedliwości
  77. Iwona Łopińska – Zastępca Dyrektora Departamentu Sądów, Organizacji i Analiz Wymiaru Sprawiedliwości
  78. Waldemar Szmidt – Dyrektor Departamentu Sądów, Organizacji i Analiz Wymiaru Sprawiedliwości
  79. Piotr Niedzielak – Dyrektor Departamentu Sądów, Organizacji i Analiz Wymiaru Sprawiedliwości
  80. Magdalena Olczyk – Starszy specjalista w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
  81. Adam Graczek – Główny Specjalista w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
  82. Przemysław Możejko – Główny specjalista w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
  83. Krzysztof Marczuk – Główny specjalista w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
  84. Piotr Sobota – Naczelnik Wydziału do Postępowań Organów Ścigania przy RPO
  85. Ledi Bianku – 65, Polska, profesor prawa, sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu od 1 lutego 2008

*

Jak pójdziesz do sklepu i nic nie kupisz to nie każą ci zapłacić. Jeśli każą ci zapłacić to popełnią przestępstwo bezpodstawnego wyłudzenia. Takie przestępstwo popełnił Jarosław Staszkiewicz, które aprobuje komitywa. Wyrok z dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 zapadł bez przyczyny, czyli taki jaki wydała Maria Gurowska Sand na generale Auguście Emilu Fieldorfie, stalinowski. Dołożyć do tego trzeba sfingowany proces cywilny I C 1062/.08 i tuszowanie przestępstw fałszu intelektualnego w oparciu o fałsz materialny prokuratorów, próżniaków, którzy żyją z naszych pieniędzy. Powiedzcie po co są tryby przywrócenia,  apelacja, wznowienie postępowania, kasacja? W rozumowaniu sędziów wystarczy jedna instancja. „Prawomocne” oszustwo ale „prawomocne” (vide podstawy pozasądowego oddalenia wniosku o wznowienie postępowania). Ja nie przegrałem sprawy. Ja po prostu nie mam i nie nadużywam pieczątek. Ja w odróżnieniu od bezpieki jestem człowiekiem.

W Konstytucji jest art. 30, 32 i prawo do obrony na każdym etapie postępowania – art. 42 i 77.

Jest też prawo międzynarodowe:

  • Art. 11 ust. 1 Powszechna Deklaracja Praw Człowieka stanowi, że: Każdy człowiek oskarżony o popełnienie przestępstwa ma prawo, aby uznawano go za niewinnego dopóty, dopóki jego wina nie zostanie mu udowodniona zgodnie z prawem podczas publicznego procesu, w którym miał wszystkie gwarancje konieczne dla swojej obrony;
  • art. 14 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych przewiduje, że: Każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo być uważana za niewinną aż do udowodnienia jej winy zgodnie z ustawą;
  • art. 6 ust. 2 Europejska Konwencja Praw Człowieka potwierdza, że: Każdego oskarżonego o popełnienie czynu zagrożonego karą uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy zgodnie z ustawą.

I oczywiste fakty.

Brak szacunku do faktów, do wszelkiego prawa stanowionego i do godności, brak kontroli i nadzoru. Jest reżim.

Niezbędny jest współczesny IPN albo trybunał ludowy.

Nakładam infamię na wyszczególnionych funkcjonariuszy, którzy dowolnie, umyślnie i świadomie biorą współudział w przestępstwach fałszu materialnego i fałszu intelektualnego. Którzy stosują tortury.

Marszałek Ziemski Prowincji Jeleniogórska Legnickiej

Grzegorz Niedźwiecki

 

Zbrodnie w majestacie prawa – pozew przeciwko Skarbowi Państwa

Sąd właściwy

za pośrednictwem

Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze I Wydział Cywilny

 

Wniosek przeciwny – pozew cywilny

Dotyczy: I Co 441/16 (I Co 3259/08), I C 1062/08, II K 467/07

Na podstawie w szczególności art. 33 oraz 34 i 417 k.c. w zw. z art. 424 k.p.c.

wnoszę o:

  1. Koszty odszkodowania od Skarbu Państwa w wysokości 500.000 zł tytułem zadośćuczynienia za szkody moralne, materialne i zdrowotne odniesione w wyniku dziesięcioletnich tortur, prześladowań i represji bez przyczyny, z winy funkcjonariuszy ignorujących fakty, gwałcących wszelkie normy prawa, procedury, prawa człowieka i obywatela.
  2. Odszkodowanie od Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze w wysokości 50.000 zł za wyrok bez przyczyny z dnia 6 maja 2008 roku, sygn. akt II K 467/07.
  3. Odszkodowanie od Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze w wysokości 50.000 zł za wyrok zaoczny z dnia 3 września 2008 roku, sygn. akt I C 1062/08, przeprowadzony w sfingowanym procesie.
  4. Odszkodowanie od reprezentantów Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o., ul. Wincentego Pola 28, 58-500 Jelenia Góra w wysokości 200.000 zł za naruszenie dóbr i wymuszenia rozbójnicze.
  5. Zwolnienie z kosztów sądowych z powodu bycia osobą bezrobotną, bez prawa do zasiłku z winy wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania.
  6. Przyznanie adwokata z urzędu.

UZASADNIENIE

 

Po pierwsze, nie jestem niczyim dłużnikiem. Po drugie, nie mogę zamieszczać gdziekolwiek nieprawdziwych informacji, bo bym poświadczył nieprawdę, popełnił przestępstwo. Po trzecie, stalinowskie wyroki nie są żadnym obowiązkiem w demokratycznym państwie prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Zarzucam Radcy Prawnemu Dominikowi Kubackiemu przestępstwo fałszywego oskarżenia i poświadczenia nieprawdy oraz naruszenie dóbr osobistych. Zawarte w piśmie (bez podstawy prawnej) z dnia 26 listopada 2016 roku twierdzenia nie mają nigdzie potwierdzenia w faktach. Pełnomocnicy FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze wprowadzili Sąd Rejonowy i Okręgowy w Jeleniej Górze w błąd i nie mogą się teraz powoływać na orzeczenia wydane bez przyczyny. Każdy z osobna winien odpowiadać za własne pomówienia.

Wyroki bez przyczyny (II K 467/07) i w sfingowanym procesie (I C 1062/08) nie miały w ogóle prawa zapaść. Wyroki są teoretycznie prawomocne, bo nie szanuje się faktów i choćby art. 540 § 1 pkt. 1) i 2a) k.p.k. Są niezgodne z prawem.

Ja nie musiałem się bronić, to mi (oskarżonemu) należało niezbicie udowodnić zarzucany czyn z art. 212 § 1 i 2 k.k. Tego nie uczyniono i nigdy wskazanego zarzutu mi nikt nie udowodni, bo jest to nierealne. Wpisu „Nie kupujcie auta u Ligęzy” na stronie http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ (taki był zakres sprawy) nigdy nie było i Sędzia Jarosław Staszkiewicz o tym wiedział. Skazanie mnie w sprawie II K 467/07 było niezasadne. Najpierw trzeba wziąć towar, a potem trzeba zapłacić. Jak się nic nie bierze to się nic nie płaci. Takie są zasady. Pan Jarosław Staszkiewicz postąpił niegodnie, stronniczo i zaborczo (art. 167 i 169 k.p.k.), ale na pewno w obowiązujących przepisach prawa nie było i nie ma podstaw do takiego zachowania. To nie ma nic wspólnego z prawem, to jest złośliwość, nadużycie władzy, prawa, niedopełnienie obowiązków i przemoc. To jest gangsterstwo. Fikcja prawna. Sędzia nie może bazować na urojeniach i wmawiać rzeczy niebyłych. To jest ignorowanie prawdziwych ustaleń faktycznych (art. 2 § 2 k.p.k.).

Nie ma takiego przepisu w Polsce pozwalającego skazać kogokolwiek na cokolwiek bez faktu czynu zarzucanego. Nie ma takich przepisów w Polsce pozwalających uprawomocniać poświadczenie nieprawdy i tuszować faktyczne przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego. Funkcjonariusze wpadli w trans i nie odróżniają dobra od zła. Nie uznają prawdy materialnej, ciężaru dowodowego i prawa do obrony. Zakres win powinien rozstrzygnąć między sobą Sąd i Kubacki & Kubacki.

Pozbawiono mnie prawa do sądu, konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy w drugiej instancji (kontroli instancyjnej), praw człowieka. Zamknięto mi umyślnie drogę sądową do dochodzenia naruszonych wolności i praw. Pogwałcono zasadę sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a także in dubio pro reo oraz domniemania niewinności.

To nie jest nadużycie tylko grajków Ligęzy. Pseudo filantropi nie postąpiliby jak reketierzy, gdyby sędziowie im na to nie pozwolili, a prokuratorzy by faktycznych przestępstw nie tuszowali. Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. Sąd nie dochował należytej staranności, materiał dowodowy nie został zbadany, zweryfikowany, zastosowano fikcyjną podstawę prawną.

Ścieżka prawna została brutalnie wykastrowana. Wszystko, co było do wyjaśnienia, zostało przemilczane i zahamowane. Jedynym sposobem, żeby w pełni wyjaśnić wszystkie wątpliwości, jest wznowienie spraw (art. 540 § 1 pkt. 1) i 2a) k.p.k., art. 403 § 1 i 2 k.p.c.), które zostało zignorowane. Sędziowie nie mogą stać ponad prawem, a stoją. Używają własnego prawa, prawa pięści (lekceważą przepisy materialne i formalne), ignorują fakty, propter nova oraz manipulują „ustaleniami”, niszcząc ludzi i państwo. To nie są pomyłki. Najgorsze, że to nie Niemiec, nie Rusek tylko własny naród morduje swoich obywateli.

Niezależnie od parodii prawa i sprawiedliwości, jest to cały czas ta sama sprawa dotycząca jednej kartki papieru Mieczysława Ligęzy i ten sam, niepodzielny (z sumą sankcji, obowiązków) wyrok cywilny I C 1062/08 z dnia 3 września 2008 r. Dziwię się, że Firma Motoryzacyjna „Ligęza” nie zwolniła jeszcze takich radców prawnych. Sąd też zna przepis art. 1053 § 1 zd. 2 k.p.c. i dziwię się, że przysyła mi bezpodstawne wymuszenia. Ponoć innych środków przymusu ustawodawca nie przewidział (vide postanowienie I Co 3259/08 z dnia 4 sierpnia 2015 r.). Zmiana sygnatur to nie inna sprawa. Żądam przeprowadzenia ekspertyzy dowodu (art. 3 k.p.c., 227 k.p.c. i 286 k.p.c.) Mieczysława Ligęzy (k. 8 akt sprawy II K 467/07) i skonfrontowania jej z moim propter nova. Sędziowie muszą uszanować prawo, przepisy, dowody i fakty oraz nowe, niebadane jeszcze okoliczności; wznowić postępowanie II K 467/07 uniewinniając mnie. To jest jedyna droga, aby mogli dopełnić obowiązków i wyjść z twarzą z tych wyroków bez przyczyny. Represje, fuszerka, absurd i ucieczka nie jest sprawiedliwością.

Nie mam podstaw do przepraszania wnioskodawcy, ponieważ czynu zarzucanego nie było. Żeby zapłacić mandat, grzywnę, czy otrzymać wyrok, to trzeba coś popełnić, jakieś wykroczenie czy przestępstwo. Żeby kogoś skazać, to trzeba najpierw stwierdzić oczywisty fakt czynu zarzucanego i udowodnić oskarżonemu winę. Ciężar dowodu spoczywa na oskarżycielu, któremu nigdy nie sprostał. Zamykanie drogi do sprawiedliwości omijaniem prawa, umyślnymi szachami proceduralnymi, egzekucjami, a nie merytoryką, to stosuje mafia.

Ucieczka trzech sędziów SA nieznanymi domniemaniami od kontroli instancyjnej, merytorycznego rozpoznania wznowienia postępowania II K 467/07 mając Propter nova, to też jest niegodziwość i kłamstwo, które ich hańbi. To nie mój problem, że funkcjonariusze stosują prywatne, stalinowskie prawo. Nie szanują obiektywnej prawdy materialnej, oczywistych faktów, prawa stanowionego i praw człowieka. Stosowanie dowolnych, umyślnych i świadomych represji, w poczuciu bezkarności w zepsutym systemie to nie jest chluba. To barbarzyńskie prawo. Fakt braku współczesnego IPN i korporacyjne krycie bubli, nadużywanie niezawisłości i pieczątek oraz tuszowanie przestępstw, to nie normy ze zbioru zasad etyki zawodowej. Wszystko jest do czasu. Sędziowie ślubowali stanie na straży prawa, sumienność, sprawiedliwość, nieskazitelność, rzetelność, bezstronność, obiektywizm, godność i uczciwość. Nastąpiło tu radykalne naruszenie podstawowych zasad porządku prawnego i konstytucyjnych wolności oraz praw człowieka i obywatela. Tylko przeprowadzenie odmiennej ekspertyzy „dowodu” podważy mój środek dowodowy i moje zarzuty.

To jest precedensowa sprawa w Polsce. Nie chodzi o wymiar kar tylko o fakt jakiegokolwiek skazania bez przyczyny, bez faktu czynu zarzucanego. Jeżeli ktoś pozasądowo odmawia wznowienia postępowania karnego posługując się kłamstwem i rzekomymi domniemaniami, ignorując propter nova i sens stricte, to żaden argument nie będzie dobry. Sędzia nie może być katem. Ma być Temidą. Gros sędziów i prokuratorów w poczuciu bezkarności odwrotnie spełnia swoją rolę. Takiej samowoli, ignorancji prawa i jawnej gangsterki nie było nawet w PRL. Uprawomocniają bezczelnie swoje zbrodnie i zamykają temat. Hańbią profesję. Ta sprawa to tak jakby sędzia powiedział, że sąsiad ukradł mu samochód, a samochód stał w garażu, albo jakby prokurator widział że sąsiad gwałci mu żonę, a on powiedział że czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia. Każdy oskarżyciel musi oczywiście czyn zarzucany wykazać i materialnie udowodnić. Ja byłem, jestem i będę niewinny, ale przedkładam dodatkowo propter nova – ekspertyzę informatyczną z zakresu informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r. na tą okoliczność i oskarżone przeze mnie strony muszą znaleźć teraz wiarygodny, materialny dowód aby się obronić. Tu są póki co metody działania Marii Gurowskiej Sand i Fajgi Mindla turbo. Adolf Hitler i Anders Breivik wydawali prawomocne wyroki bez przyczyny. Każdy swoich fanatyzmów i ułomności musi ponieść konsekwencje. Jeśli nie będzie realnej kontroli i odpowiedzialności funkcjonariuszy za przestępcze działania, to ludzie zaczną sami sprawiedliwość wymierzać.

Oczekuję przeprosin od pełnomocników Mieczysława Ligęzy za bezpodstawne oskarżenie i dodatkowo zapłaty 10 tys. zł na Dom Dziecka Dąbrówka oraz tego, co w sentencji za dziesięcioletnie szkody moralne i materialne, czynione mi ze szczególnym udręczeniem. Wszyscy są równi wobec prawa i teraz pan Dominik Kubacki musi stanąć jako oskarżony i udowodnić to co napisał i że karta nr 8 akt sprawy II K 467/07 pochodzi z mojego bloga i jest mojego autorstwa. To ma istotne znaczenie, nie dano mi możliwości z tego skorzystać w postępowaniu poprzednim.

Człowiek musi być wystarczająco dojrzały, aby przyznać się do swoich błędów, wystarczająco inteligentny, aby coś z nich wynieść i wystarczająco silny, aby je naprawić.

John C. Maxweli

 Grzegorz Niedźwiecki

W załączeniu:

  1. Akt oskarżenia Mieczysława Ligęzy z dnia 31 maja 2007 r.
  2. Protokół Rozprawy Głównej w/s II K 467/07 z dnia 15 października 2007 r.
  3. Wyrok karny w/s II K 467/07 z dnia 6 maja 2008 r.
  4. Ulotny dowód z Internetu – wykładnia warunków formalnych do uznania dowodu z Internetu za wiążący
  5. Niesłuszne oskarżenie – wyrok bez przyczyny, analiza sprawy II K 467/07
  6. Wyrok cywilny w/s I C 1062/08 z dnia 3 września 2008 r.
  7. Sfingowany proces, analiza sprawy I C 1062/08
  8. Ekspertyza informatyczna biegłego sądowego Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015r.

*

Niesłuszne oskarżenie – wyrok bez przyczyny

W dniu 18 czerwca 2007 roku został złożony w Sądzie Rejonowym w Jeleniej Górze prywatny akt oskarżenia o przestępstwo z art. 212 § 1 i 2 k.k. przeciwko Grzegorzowi Niedźwieckiemu, podpisany przez Mieczysława Ligęzę i opatrzony datą 31 maja 2007 roku.

Mieczysław Ligęza, ówczesny skarbnik Rotary Club Jelenia Góra, zarzucił Grzegorzowi Niedźwieckiemu zniesławienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze (której był dyrektorem) za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/.

Problem w tym, że jako jedyny dowód załączył do aktu oskarżenia fałsz materialny, własnoręcznie stworzony tekst zatytułowany „Nie kupujcie auta u Ligęzy” (k. 8 akt sprawy II K 467/07), opatrzony datą 23 luty 2007 roku. Nie był to protokół notarialny, nie posiadał żadnego linku jakiejkolwiek strony internetowej, czyjegokolwiek podpisu, nie był to nawet zwykły zrzut z ekranu.

Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze powinien był po wstępnej kontroli oskarżenia zgodnie z art. 337 § 1 k.p.k. zwrócić nieodpowiadający warunkom formalnym akt oskarżenia oskarżycielowi (nie zawierał wiarygodnych dowodów, art. 333 § 1 i 487 k.p.k.) w celu usunięcia braków w terminie 7 dni od jego doręczenia i ostatecznie na podstawie art. 339 § 3 pkt. 2) k.p.k. skierować sprawę na posiedzenie celem umorzenia postępowania z powodu oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia.

Niestety przekazał ją Asesorowi Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosławowi Staszkiewiczowi do rozpatrzenia i zarejestrował pod sygn. akt II K 467/07.

Jarosław Staszkiewicz musiał wiedzieć, że w akcie oskarżenia jest fałsz materialny (art. 235 lub 270 § 1 k.k.), bo nie rozstrzygnął sprawy w możliwie najkrótszym terminie, tylko zaczął z urzędu szukać dowodów winy Grzegorza Niedźwieckiego na rzecz oskarżyciela prywatnego. Zignorował wniosek oskarżonego o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k. – co stoi w protokole RG z dnia 15 października 2007 roku. Mógłbym uznać, że został wprowadzony w błąd przez oskarżyciela.

Prowadził rok czasu sprawę, przeprowadził osiem posiedzeń sądu, szukał dowodów poparcia aktu oskarżenia wszędzie, wystosował nawet zapytanie w tej sprawie do administratora portalu Onet.pl, nie otrzymał pozytywnego potwierdzenia nigdzie. Nie dokonał ekspertyzy materiału dowodowego.

Po zamknięciu przewodu sądowego oskarżyciel prywatny może zabrać głos i przedstawić swoje stanowisko w toczącym się postępowaniu oraz złożyć wniosek o wymierzenie oskarżonemu określonej kary (art. 406 § 1 k.p.k.). I tak też uczyniły obie strony. Oskarżyciel wnosił jedynie o wydanie wyroku skazującego, zapewniał że nie będzie rościł żadnych nawiązek. Grzegorz Niedźwiecki wniósł o uniewinnienie na podstawie art. 5 § 2 k.p.k. Niestety protokół z ostatniej rozprawy głównej gdzieś zaginął, a po latach pojawił się tylko jego ocenzurowany skrót.

Jarosław Staszkiewicz zaraz po powołaniu go na sędziego (9 kwietnia 2008 r.) wydał dnia 6 maja 2008 roku usypiający, umyślny, dowolny wyrok skazujący. Dokonał świadomie fałszu intelektualnego, przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k.

Grzegorz Niedźwiecki nie zwrócił 300 zł kosztów postępowania, wyjechał spokojny nazajutrz, dnia 7 maja 2008 roku do legalnej pracy w Niemczech, a po dwóch latach spotkała go niemiła niespodzianka…

*

Sfingowany proces

W maju 2010 roku dowiedziałem się, że ciąży na mnie jakiś zaoczny wyrok cywilny I C 1062/08, który przy drzwiach zamkniętych zaklepano dnia 3 września 2008 roku. Był to sfingowany proces, przeprowadzony na zasadzie fikcji doręczeń. Nie z własnej winy nie brałem w nim udziału, ponieważ od maja do listopada 2008 roku przebywałem w legalnej pracy w Niemczech, na wczasach i w Holandii.

Z analizy akt sprawy wynika, że w dniu 7 lipca 2008 roku pełnomocnik FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze wniósł pozew (z dnia 20 czerwca 2008 roku) m. in. o hurtowe przeprosiny i zasądzenie ode mnie na rzecz ROTARY CLUB Jelenia Góra z przeznaczeniem na Dom Dziecka Dąbrówka kwoty 10.000 zł wraz z odsetkami. Dyrektor Mieczysław Ligęza był wówczas skarbnikiem kółka RC.

Prawdopodobnie SSO Junona Gajewska wydała (albo powinna wydać) wyrok I C 1062/08 na podstawie art. 11 k.p.c., ale tego się już nie dowiemy, bo w wyroku brak jest jakiejkolwiek podstawy prawnej. Nie doręczono mi również uzasadnienia do tej parodii prawa. Parodii prawa z racji sposobu rozpatrzenia, jak i wybiegnięcia poza ramy, „ustalenia” wyroku II K 467/07. Wyrok prawomocny i skazujący wydany w karnym ma moc wiążącą (prejudycjalną) w postępowaniu cywilnym. Inne, tzw. uboczne ustalenia faktyczne zawarte w uzasadnieniu wyroku karnego nie są dla sądu wiążące. Wpływ postępowania karnego na postępowanie cywilne może być również ograniczony do sytuacji stanowiących podstawę wznowienia postępowania cywilnego z przyczyn restytucyjnych (art. 403 § 2 k.p.c.). Istota związania sądu cywilnego prawomocnym wyrokiem karnym skazującym polega na niedopuszczalności dokonywania przez sąd odmiennych ustaleń niż dokonane w wyroku karnym.

Zakres postępowania karnego rozszerzono w postępowaniu cywilnym o niebędące przedmiotem sporu fora Jelonki.com. Nie byłem i nie jestem ani administratorem, ani właściwą stroną, odpowiedzialną za publikacje w Jelonce.com.

Wyrok cywilny z dnia 3 września 2008 roku, w pełni zatwierdził żądania pozwu, nie badając w ogóle materii. Kapturowy wyrok SSO Junony Gajewskiej I C 1062/08 otrzymałem dopiero 29.03.2013 roku.

Wyrok, a w zasadzie egzekucja, wydana bez wtajemniczenia strony, nie ma żadnej mocy wiążącej, nie może być wyrokiem prawomocnym. W demokracji jakieś prawo do obrony i jakieś reguły cywilizacji muszą obowiązywać. Jako Marszałek Ziemski Prowincji Jeleniogórsko Legnickiej kasuję ten wyrok i nakładam infamię na Junonę Gajewską, kreującą się na Sędzię Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

 

Cyrków ponad prawem ciąg dalszy

Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny i

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu

za pośrednictwem

Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze

 Żądam odsunięcia Sądu i sędziów

Wniosek z dnia 14 marca napisałem do Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze, a pan Prezes sobie jaja robi. Zamiast rozpatrzyć wniosek, to pozwala żeby dialog (w zasadzie monolog) inicjator całego zła ze mną prowadził. Pan Jarosław Staszkiewicz nie ma prawa zabierać głosu w tej sprawie. Odpowiem tylko, że jeśli ktoś nie umie czytać ze zrozumieniem to powinien wózki w TESCO pchać lub puszki zbierać, a nie sędzią być. Należy wyłączyć wszystkich sędziów sądów które wymieniłem; porozumiewając się językiem wyborczym, z okręgu nr 1, 2 i 3, czyli Dolnego Śląska, bo Bolesławiec, Lubań, Dzierżoniów, Złotoryja, Świdnica, Wałbrzych, Wrocław pokazali już stronniczość i współudział w oszustwie sądowym. Oczywiście nie lepsze były Głubczyce, Kraków i wiele innych, bo układ nie jest zamknięty tylko na Dolnym Śląsku. Sędzia nie ma prawa pisać, że przepisy nie pozwalają mu przekazać skargi/wniosku do Ministra Sprawiedliwości, tylko przekazać zgodnie z żądaniem wniosek do głównego szefa wymiaru sprawiedliwości, jeśli będzie niewłaściwy w jakimś zakresie to przekaże część do odpowiedniego organu (o ile istnieje jeszcze gdzieś przyzwoity organ). Jeśli będziecie dalej głupa rżnęli hitlerowskimi formalnościami i manipulacjami, a nie rozstrzygali spraw materialnych, prawdy i faktów, to tysiąc lat będziecie przewlekać postępowanie. Świadomie kolejne dwa tygodnie zwlekacie, ale stalinowskie zbrodnie nie ulegają przedawnieniu. To panowie grzeszą bezczynnością. Podstawy do wyłączenia sędziów proszę sobie znaleźć w postanowieniu VI Ko 29/15 i w zbiorze zasad etyki zawodowej. Proszę nie wciągać mnie w szachy prawnicze i nie zmuszać do faktycznego opublikowania książki na temat tego stalinowskiego procederu. Wy wiecie i ja wiem jaki mieliście w tym przekręcie interes. Mnie nie interesuje czy pan Jarosław Staszkiewicz dokonał tego oszustwa samodzielnie czy na czyjeś zlecenie. Przypomnę tylko, że clou sprawy oparte było o stworzoną przez Mieczysława Ligęzą kartkę papieru (k. 8 akt sprawy II K 467/07), czyli o fałsz materialny. Skorumpowany system tak działa, że pani Klara Łukaszewska pozasądowo oddaliła wniosek o wznowienie postępowania insynuując, że nie dokonałem ekspertyzy jakiegoś wydruku z Jelonki.com, wiedząc, iż akt oskarżenia i wyrok dotyczył tylko materii strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/. Pani Klara złamała umyślnie wiele praw nie tylko głupa rżnąc w kwestii ciężaru dowodowego. Sędziowie Sądu Apelacyjnego powtórzyli te „ustalenia” po koleżeńsku, pozbawiając mnie prawa do obrony i gwałcąc prawo do kontroli instancyjnej. Jarosław Staszkiewicz i cała ferajna wiedzą, że nie było podstaw do oskarżenia mnie z art. 212 § 1 i 2 kk, że sędzia/kat szukał rok czasu „z urzędu” dowodu mojej winy i że zignorował mój wniosek o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k. – co stoi w protokole RG z dnia 15 października 2007 roku. To nie był swobodny wyrok (czy domniemania jak kombinowali SSA) tylko dowolne represje, które dziesięć lat zabijają moją rodzinę. Tak niegodziwie nie postępowali nawet sędziowie na kolegium do spraw wykroczeń w PRL. Ja życzę panu Staszkiewiczowi wesołych świąt, choć wątpię czy jest katolikiem. Podejrzewam, że perfidnie rozpatrzyliście zażalenie II Kp 894/15 przed rozpatrzeniem wniosku, zamykając mi po raz kolejny drogę do sprawiedliwości. To jest dodatkowy powód do przekazania tego cyrku do Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego.

Skazanie mnie w sprawie II K 467/07 było niezasadne i wszyscy o tym wiedza. Najpierw trzeba wziąć towar, a potem trzeba zapłacić. Jak się nie bierze to się nic nie płaci. Może pan Staszkiewicz inaczej postępuje, ale na pewno w obowiązujących przepisach nie było i nie ma podstaw do takiego zachowania. Okradliście mnie z majątku i nadal bezpodstawnie eksploatujecie mój tusz i benzynę. To nie ma nic wspólnego z prawem, to jest złośliwość i przemoc.

Oczekuję naprawienia wyroku bez przyczyny z dnia 6 maja 2008 roku i przeproszenia mnie. Merytorycznego wznowienia postępowania II K 467/07, albo internowania mnie na te 180 dni jeśli chcecie brnąć dalej w to bagno. Ta odpowiedź będzie opublikowana na moim blogu i nie złożycie pozwu o znieważenie bo fakty to nie obraza. Uczłowieczcie się. Procedury i podstawy są. Dokonajcie ekspertyzy „dowodu” oskarżyciela prywatnego (k. 8 akt sprawy II K 467/07) i udowodnijcie, że podważa moje propter nova. I nie trujcie, że to już było, bo jesteście tacy inteligentni, iż dziesięć lat nie potraficie krótko i na temat ustosunkować się do meritum, do oczywistych faktów i udowodnić mi winy. Nadużycie prawa to zbyt delikatne określenie na tą parodię prawa.

Wniosek z dnia 14 marca 2016 roku nie miał braków formalnych, pan Jarosław Staszkiewicz ma braki w wychowaniu, w kulturze i w wykształceniu prawnym. Nie liczę na przekazanie z urzędu skargi na was do Luksemburga, żądam przekazania tej mojej skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Nie zrobicie tego tylko wówczas, jeśli sprawiedliwość i moralność macie taką jak Breivik.

Nie możecie stać ponad prawem i prawami człowieka. Macie być przyzwoici i nieskazitelni. Macie służyć.

Grzegorz Niedźwiecki

Legalna mafia

Powiedzenie, że brutalna egzekucja bez faktu czynu zarzucanego (II K 467/07) to brak znamion czynu zabronionego, to tak jak powiedzenie, że kradzież komuś samochodu i spętanie człowieka to nic złego. To akceptowanie działań mafii pruszkowskiej. Postanowienie PR 2 Ds. 56.2016 z dnia 22 lutego 2016 roku to nie zwykłe kłamstwo. To zbrodnia legalnej mafii.

*

Jelenia Góra, dnia 17 marca 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny

za pośrednictwem

Prokuratury Rejonowej Wrocław – Krzyki Zachód

 

Zażalenie/zawiadomienie o przestępstwie

Adolf Hitler, Józef Stalin i Maria Gurowska Sand wydawali wyroki bez przyczyny. Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosław Staszkiewicz dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 tak samo wydał wyrok bez przyczyny. Wiedział, że „dowód” załączony do aktu oskarżenia Mieczysława Ligęzy z dnia 31 maja 2007 roku (k. 8 akt sprawy) jest fałszem materialnym. Gdyby był to wiarygodny dowód, to sprawę rozstrzygnąłby w możliwie najkrótszym terminie. Wiedział, że wydruk z tekstem „Nie kupujcie auta u Ligęzy” nie jest dowodem pochodzenia ze strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ i że nie można mu przypisać żadnego autorstwa. Dokonał rzeczy nadgorliwej, zaczął z urzędu szukać dowodu zniesławienia Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. przez Grzegorza Niedźwieckiego na rzecz oskarżyciela prywatnego. Szukał rok czasu, przeprowadził osiem posiedzeń i nie nalazł żadnego dowodu potwierdzającego zarzucany czyn z art. 212 § 1 lub 2 kk. Nie znalazł, bo nie mógł znaleźć, gdyż przedmiotowego wpisu na blogu Grzegorza Niedźwieckiego w lutym 2007 roku nie było. Nie było na to żadnego protokołu notarialnego, ani nawet zwykłego zrzutu z ekranu. Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze biernie podszedł do sprawy, do wniosków i materiału dowodowego. Wydał dowolny, umyślny wyrok skazujący, wiedząc że nadużywa władzy. Dopuścił się świadomie przestępstwa poświadczenia nieprawdy. To nie jest zwykłe przestępstwo. To jest zbrodnia stalinowska najwyższego kalibru, bo popełnił ją sędzia, który ślubował bezstronność, obiektywizm, sumienność, uczciwość oraz sprawiedliwość i którego obowiązuje zbiór zasad etyki zawodowej. Tak jak on, postępują gangsterzy, którzy wyłudzają haracz. Tu są nie tylko znamiona wskazanych przestępstw. Tu są fakty zbrodni.

Prokurator Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia – Krzyki Zachód Katarzyna Salwa popełniła przestępstwo nadużycia władzy, niedopełnienia obowiązków, poświadczenia nieprawdy i współudziału w poświadczeniu nieprawdy. Postanowieniem z dnia 22 lutego 2016 roku, sygn. akt PR 2 Ds. 56.2016 tuszuje przestępstwa i kryje Jarosława Staszkiewicza. To są zbrodnie stalinowskie, bo unicestwiacie świadomie zbiorowo całą moją rodzinę. Nie macie żadnych argumentów merytorycznych, to współuzależniacie coraz większą rzeszę funkcjonariuszy do cynicznych przestępstw, aby kłamstwo samo się obroniło. To są podłe zachowania, bo dokonuje tego temida oraz organy ścigania, wiedząc że nie ma póki co sędziów nad sędziami. Nie szanujecie własnego prawa (patrz m.in. art. 2 § 2 kpk), faktów i godności ludzkiej. Stoicie ponad prawem. Stosujecie swoje prawo. Prawo pięści. Jesteście polskim Miloszewiciem. Odpowiecie za te zbrodnie jeszcze za życia. Jeśli spróbujecie mnie bez przyczyny internować jak bezpieka na 180 dni, to będziecie mieli współczesnego Maksymiliana Marie Kolbe i odpowiecie nie tylko indywidualnie ale grupowo za zbrodnie stalinowskie. Wydanie wyroku skazującego w sprawie II K 467/07 było nie tylko niezasadne. Było niedopuszczalne. Proszę mi pokazać przepis pozwalający skazać kogokolwiek bez przyczyny. Na domniemaniach Jarosława Staszkiewicza można skazać 38 mln Polaków. Dziesięć lat na stworzonej przez oskarżyciela kartce papieru to nawet gestapo nie prześladowało.

Ścieżka prawna została brutalnie wykastrowana. Wszystko, co było do wyjaśnienia, zostało przemilczane. Jedynym sposobem, żeby w pełni wyjaśnić wszystkie wątpliwości, jest wznowienie sprawy. Sędziowie nie mogą stać ponad prawem, a stoją. Używają swojego prawa (lekceważą przepisy materialne i proceduralne), ignorują fakty, propter nova oraz manipulują „ustaleniami”. Niszczycie ludzi i państwo. Każdy kto będzie brał udział w oszustwie sądowym będzie miał zarzut współudziału.

Pozbawiono mnie prawa do sądu, konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy w drugiej instancji (kontroli instancyjnej), praw człowieka. Zamknięto mi umyślnie drogę sądową do dochodzenia naruszonych wolności i praw. Pogwałcono zasadę sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a także in dubio pro reo oraz domniemania niewinności.

 

Prawo o ustroju sądów powszechnych

Art.66. Przy powołaniu sędzia składa ślubowanie wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej według następującej roty:

„Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy prawnie chronionej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości.”; składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot: „Tak mi dopomóż Bóg”.

Ustawa o prokuraturze

Art. 2. Zadania prokuratury

Zadaniem prokuratury jest strzeżenie praworządności oraz czuwanie nad ściganiem przestępstw.

Art. 45. Nawiązanie stosunku służbowego z prokuratorem

4. Przy powołaniu prokurator składa ślubowanie wobec Prokuratora Generalnego według następującej roty:
„Ślubuję uroczyście na powierzonym mi stanowisku prokuratora służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa i strzec praworządności, obowiązki mojego urzędu wypełniać sumiennie, dochować tajemnicy prawnie chronionej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości”; składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot: „Tak mi dopomóż Bóg”.

ZBIÓR ZASAD ETYKI ZAWODOWEJ SĘDZIÓW

§ 2

Sędzia powinien zawsze kierować się zasadami uczciwości, godności, honoru, poczuciem obowiązku oraz przestrzegać dobrych obyczajów.

§ 3

Sędziemu nie wolno wykorzystywać swego statusu i prestiżu sprawowanego urzędu w celu wspierania interesu własnego lub innych osób. W szczególności sędzia nie powinien nadużywać posiadanego immunitetu.

§ 4

Sędzia powinien dbać o autorytet swojego urzędu, o dobro sądu, w którym pracuje, a także o dobro wymiaru sprawiedliwości i ustrojową pozycję władzy sądowniczej.

§ 5

1.Sędzia powinien przestrzegać zasad postępowania zawartych w niniejszym Zbiorze Zasad Etyki Zawodowej Sędziów (zwanym dalej Zbiorem).

2.Sędzia powinien unikać zachowań, które mogłyby przynieść ujmę godności sędziego lub osłabić zaufanie do jego bezstronności, nawet jeśli nie zostały uwzględnione w Zbiorze.

3.Sędzia, który naruszył zasady etyczne, powinien podjąć niezwłocznie działania zmierzające do usunięcia skutków tego naruszenia lub w inny sposób zadośćuczynić osobie dotkniętej takim postępowaniem.

4.Sędzia powinien wymagać od innych sędziów nienagannego zachowania i kierowania się zasadami etyki zawodowej, a na naganne zachowania odpowiednio reagować.

§ 10

Sędzia powinien unikać zachowań, które mogłyby podważyć zaufanie do jego niezawisłości i bezstronności.

§ 11

1.Sędzia, wyjaśniając stronom kwestie proceduralne i podając motywy orzeczenia, powinien czynić to w sposób dla nich zrozumiały.

2.W motywach orzeczenia sędzia powinien unikać sformułowań wykraczających poza rzeczową potrzebę uzasadnienia stanowiska sądu mogących naruszać godność lub cześć podmiotów występujących w sprawie albo też osób trzecich.

§ 14

1.Sędzia powinien wykonywać swoje obowiązki w zakresie administracji sądowej sumiennie, mając na uwadze autorytet urzędu sędziego i dobro wymiaru sprawiedliwości.

 

W załączeniu:

1.       Przepisy o obowiązku uszanowania godności

2.       Wniosek o wyłączenie okręgowych struktur

3.       Protokół z pierwszej rozprawy głównej

4.       Fałszywy dowód oskarżyciela

Żądam szacunku, przywrócenia prawa i godności

Prezes Sądu Rejonowego

w Jeleniej Górze

 Wniosek

m.in. o wyłączenie Sędziów i Sądów od rozpoznania zażaleń II Kp 894/15 (2 Ds. 509/15) i II Kp 973/15 (1 Ds. 811/15) oraz wszelkich innych mających związek ze sprawami II K 467/07 oraz I C 1062/08

Żądam odsunięcia wszystkich sędziów Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze (w tym wyłączonych już VI Ko 29/15 od zażalenia w/s poświadczenia nieprawdy przez SSR Jarosława Staszkiewicza), Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, sądów w okręgu i innych uczestniczących wokół spraw II K 467/07 oraz I C 1062/08 albowiem są nieuczciwi wydając oraz akceptując wyroki bez przyczyny i w sfingowanych procesach. Żeby kogoś skazać, to trzeba najpierw stwierdzić oczywisty fakt czynu zarzucanego i udowodnić oskarżonemu winę. Mają tu niestety miejsce represje umyślne, dowolne i świadome, znamienne dla niechlubnych czasów stalinowskich. Nie są to moje subiektywne oceny tylko fakt. Najpierw sąd musi wykazać prawdziwe ustalenia faktyczne wokół ścisłe określonego oskarżenia z art. 212 § 1 i 2 k.k., a potem może ewentualnie skazać. Proceduralne, pozasądowe i odbiegające od sensu stricte wybiegi, aby nie dopuścić do merytorycznej kontroli instancyjnej oraz pozbawienie mnie konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania wyżej stawiając nieznane domniemania SSR Jarosława Staszkiewicza od ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULITING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 roku podważającej dobitnie zasadność skazania mnie w dniu 6 maja 2008 r. – to są działania niegodne funkcjonariusza publicznego oraz wymiaru sprawiedliwości. Krycie tych nadużyć i tuszowanie faktycznych przestępstw fałszu materialnego oraz fałszu intelektualnego hańbi również prokuratorów. Wszelkie przeciąganie sprawy nie pozwoli nikomu zalegalizować tych oszustw sadowych, albowiem jest to ciągłość przestępstw nadużycia władzy, przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków (w tym art. 191 § 1 kk, art. 282 k.k. i art. 286 § 1 k.k. w związku z art. 13 k.k.). Są to jawne, cyniczne prześladowania, w poczuciu zbiorowej bezkarności. To jest praktykowanie udręczenia. Uczestniczący funkcjonariusze dokonują na niczym, dziesięć lat perfidnych zbrodni wykorzystując siłę pieczątek i nadużywając władzy. Pomaga im w tym samowola i skorumpowany system. Nie jest to tajne.

Pozbawiono mnie prawa do sądu, konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy w drugiej instancji (kontroli instancyjnej), praw człowieka. Zamknięto mi umyślnie drogę sądową do dochodzenia naruszonych wolności i praw. Pogwałcono zasadę sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a także in dubio pro reo oraz domniemania niewinności.

Ja nie musiałem się bronić, to mi (oskarżonemu) należało udowodnić zarzucany czyn. Patrz ciężar i wymóg dowodu. Tego nie uczyniono i nigdy określonego zarzutu mi nikt nie udowodni, bo jest to nierealne. Wpisu „Nie kupujcie auta u Ligęzy” na stronie http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ nigdy nie było i Jarosław Staszkiewicz o tym wiedział. Miał świadomość, że k. 8 akt sprawy stanowi fałsz materialny i zaczął z urzędu szukać rok czasu wiarygodnego dowodu (na rzecz oskarżyciela prywatnego), którego notabene nie znalazł. Asesor/sędzia dokonał umyślnego wymuszenia rozbójniczego. W normalnym kraju złośliwy sędzia-gangster siedziałby w więzieniu, a nie sądził i hańbił godność nieskazitelnych arbitrów. Obiektywnych, bezstronnych stróżów prawa. Poseł Kornel Morawiecki wygłosił niedawno słowa: Prawo jest ważną rzeczą, ale prawo to nie świętość. Nad prawem jest dobro Narodu! Jeśli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać to za coś, czego nie możemy naruszyć i zmienić. To mówię – prawo ma służyć nam! Prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie! Akceptujecie niestety stalinowskie wyroki i dożywotnie represje, ale przyjdzie czas, że za to odpowiecie.

Żądam przekazania tych spraw Ministrowi Sprawiedliwości, Prokuratorowi Generalnemu Zbigniewowi Ziobro, aby zainterweniował osobiście i wyznaczył bezstronny, obiektywny sąd do rozpatrzenia skandalicznych egzekucji. Jednoczenie żądam przekazania skargi w sprawach II K 467/07 i I C 1062/08 do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu celem unieważnienia wadliwych wyroków, aktów wydanych bez przyczyny, niezgodnych z traktatami UE, zapewnienia podjęcia realnych działań w związku z bezczynnością kontrolno odwoławczą i przerwania zaniechań (wbrew art. 297 § 1 k.p.k.) rozpatrzenia zarzucanych oskarżeń oraz orzeczenia odszkodowania na moją rzecz w wysokości 1 mln euro (jednego miliona euro) za dziesięć lat barbarzyńskich tortur, naruszenia mojej godności oraz poniesionych przeze mnie szkód materialnych i moralnych. Tylko mafia nie uznaje oczywistych faktów, przepisów materialnego i procesowego prawa oraz etyki.

Kat nie może być sędzią w swojej sprawie. Wierzę, że sędzia przed którym staniecie będzie miał więcej sumienia od was.

 Grzegorz Niedźwiecki

Do Sądu Najwyższego

image002

Jelenia Góra, dnia 4 marca 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

 

Do Sądu Najwyższego

Sygn. akt V KO 6/16

 

Wydanie umyślnego wyroku z dnia 6 maja 2008 r. bez przyczyny, tzw. fałsz intelektualny w oparciu o fałsz materialny oskarżyciela prywatnego (k. 8 akt sprawy II K 467/07), to nie jest zwyczajna sprawa. Świadome, dowolne wyroki, a w zasadzie egzekucje i brak prawa do obrony (pozasądowe pozbawienie człowieka kontroli instancyjnej), nie powinno mieć miejsca w demokratycznym państwie. Jedynie Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Marek Gajdecki ma skrupuły, bo był świadkiem patrzenia moich dzieci na to bezprawie. Sąd Najwyższy powinien szczególnie dbać o etykę i dobro wymiaru sprawiedliwości, gdyż tolerowanie samowoli stronniczych funkcjonariuszy rzutuje na cały wymiar sprawiedliwości i organa ścigania.

Ja nie oceniam reguł niezawisłości i właściwości miejscowej. Ja nie jestem przedmiotem, ja jestem żywym człowiekiem i nie zasłużyłem na dziesięć lat tortur, wyniszczenie ekonomiczne i 180 dni internowania na podstawie skonstruowanej przez Mieczysława Ligęzę kartki papieru niemającej żadnej wartości materialnej, rzekomego dowodu napisania przeze mnie artykułu „Nie kupujcie auta u Ligęzy” na stronie http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/. Wszyscy Sędziowie Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze zostali wyłączeni z rozpatrzenia zażalenia na odmowę wszczęcia śledztwa w sprawie poświadczenia nieprawdy przez Sędziego Sądu Rejonowego Jarosława Staszkiewicza (sygn. akt VI Ko 29/15). To jest nadzwyczajna sprawa, przewidziana nie tylko w art. 37 k.p.k. Uprawdopodobnienie wątpliwości co do możliwości prawidłowego rozpoznania środka odwoławczego przez sąd właściwy stanowi historia nagminnego łamania wszelkiego prawa, w tym przepisu art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k. oraz faktów, zasady in dubio pro reo i domniemania niewinności przez lokalnych sędziów. Zbywanie pozasądowo wniosku o wznowienie postępowania wyżej oceniając nieznane domniemania sędziego od ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r., proceduralnie i „ustaleniami” niemającymi związku ze sprawą to nie są cywilizowane normy. Jeśli to zbyt mało argumentów to odsyłam do zawiadomienia o przestępstwach z dnia 3 lutego 2016 r. Tu się nie ma co bawić w kurtuazję. Tak nie postępuje nieskazitelna temida, tak postępują nadludzie. Oczekuję merytorycznego wkroczenia Sądu Najwyższego do sprawy i kasacji wyroku wydanego z premedytacją z rażącym naruszeniem prawa, albo internowania mnie na te stalinowskie 180 dni, bo moje dzieci potrzebują w końcu ojca i chleba.

Pozbawiono mnie prawa do sądu, konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy w drugiej instancji (kontroli instancyjnej), praw człowieka. Zamknięto mi umyślnie drogę sądową do dochodzenia naruszonych wolności i praw. Pogwałcono zasadę sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a także in dubio pro reo oraz domniemania niewinności.

 

Prokuratura jest próżna, a sędziowie stalinowskimi katami. To nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. SSN Przemysław Kalinowski aprobuje sfingowane procesy i tuszowanie faktycznych przestępstw?

Grzegorz Niedźwiecki

sąd najwyższy

sąd najwyższy2

sąd najwyższy3