Opel „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze dręczy mnie dziesięć lat

4

Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosław Staszkiewicz dnia 6 maja 2008 r. wydał wyrok bez przyczyny w sprawie II K 467/07. Popełnił świadomie fałsz intelektualny (art. 271 § 1 k.k.) w oparciu o fałsz materialny (art. 235 k.k.) Mieczysława Ligęzy. Skazał mnie z art. 212 § 2 k.k. za rzekome zniesławienie FM „Ligęza” dnia 23 lutego 2007 r. za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ nie stwierdzając czynu zarzucanego i nie mając żadnych dowodów winy oskarżonego. Nadużył władzy i poświadczył umyślnie nieprawdę.

Na bazie tego wyroku bez przyczyny przeprowadzono sfingowany proces cywilny I C 1062/08 o naruszenie dóbr i zasądzono mi kapturowo nadużywając ustaleń zwrot kosztów sądowych, przeprosiny i horrendalne nawiązki na rzecz Domu Dziecka Dąbrówka za pośrednictwem Rotary Club Jelenia Góra, którego skarbnikiem był Mieczysław Ligęza. Oczywiście wszystko stało się prawomocne, bo o całej tej sprawie dowiedziałem się dopiero po dwóch latach. W czasie procesu (i później) przebywałem w Niemczech. Nie dano mi szansy do drugiej instancji, bo wszystko przeprowadzono zaocznie na podstawie fikcji doręczeń.

O cyrkach pozasądowych oddalających wniosek o wznowienie postępowania karnego wyżej stawiając fikcję ustaleń oraz nieznane domniemania sędziego od propter nova (ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego ze Szczecina z dnia 13 kwietnia 2015 r.) nie będę szeroko pisał, wszystko jest na wspomnianym blogu. Układ zamknięty skorumpowanych funkcjonariuszy sięga od rejonowych sądów i prokuratur po Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Prokuratorzy tuszują przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego, a wykidajły w MS, PG (PK) i RPO odmawiają szablonowo wniosku o kasację nadzwyczajną od wyroku wydanego z rażącym naruszeniem prawa. Nie ma bardziej rażącego naruszenia prawa jak wyrok skazujący bez przyczyny.

Radcy prawni FM „Ligęza” składali wnioski do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze o przymuszenie mnie do wykonania czynności zawartych w pkt. I wyroku cywilnego z dnia 3 września 2008 r. Oczekują przeprosin od urojonego zniesławienia. Sąd przez sześć lat nakładał na mnie grzywny (2.000, 2.000, 2.000, 4.000, 4.000, 4.500, 8.600 zł), które zamienił ostatecznie na 180 dni więzienia. Sąd uznał, że są to czynności niezastępowalne i stosował reliktowy przepis art. 1050 k.p.c., zamiast art. 1049 k.p.c., który daje umocowania wierzycielowi do wykonania czynności na koszt dłużnika. Wolał pastwić się nade mną dziesięć lat i zasądzić 27.100 zł grzywien (180 dni internowania), zamiast rozstrzygnąć sprawę w możliwie najkrótszym terminie ograbiając mnie tylko z ca 1.000 zł.

Nawiązki z wyroku cywilnego (pkt. II) komornik umorzył, grzywny i areszt sąd umorzył po ósmym wniosku wierzyciela wykraczającym już poza ramy dopuszczalności. Wierzyciel czy to samodzielnie, czy wspólnie i w porozumieniu z sędziami, chcąc przerwać okres przedawniania złożył nowy wniosek egzekucyjny. Sąd ma teraz dylemat, czy stosować starą, restrykcyjną drogę (kolejne dziesięć lat tortur, nowe grzywny i areszt), czy humanitarną, krótką i bezbolesną (art. 1049 k.p.c.), czy w ogóle przerwać tą patologię.

To są zbrodnie stalinowskie, ale funkcjonariusze prędzej zniszczą Firmę Motoryzacyjną „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze niż mnie. Będę publikował pod bieżącym tytułem systematyczne odcinki tej parodii prawa, a może i protestował przed firmą opla na ul. Wincentego Pola w Jeleniej Górze.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

Grzegorz Ni(l)edźwiecki

 

*

Jelenia Góra, 21 lipca 2016 r.

Sąd Okręgowy

w Jeleniej Górze

za pośrednictwem

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze

______________________________________________________

 

Dotyczy: Sygnatura Akt Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze I Co 441/16 (I Co 3259/08)

Skarżący – Dłużnik:
Grzegorz Niedźwieckiul. Działkowicza 1958-506 Jelenia Góra 

SKARGA

na przewlekłość postępowania przed Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze w sprawie sygn. akt I Co 441/16 (I Co 3259/08)

______________________________________________________________

 

Na podstawie art. 2 ust. 1 oraz art. 3  punkt  7 Ustawy z dn. 17 czerwca 2004 o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki uprzejmie wnoszę o stwierdzenie, że:

1)      w postępowaniu sygn. I Co 441/16 (I Co 3259/08) przed Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze doszło do przewlekłości postępowania,

2)      zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz skarżącego kwoty 20.000,- PLN /słownie: dwadzieścia tysięcy złotych/ na podstawie art. 12 ust. 4 w/w ustawy.,

3)      zasądzenie od Skarbu Państwa  kosztów tego postępowania,

4)      oraz o definitywne umorzenie postępowania egzekucyjnego.

Jednocześnie wnoszę o zwolnienie z kosztów sądowych wiążących się z niniejszą skargą z uwagi na tragiczną sytuację finansową skarżącego. Jestem osobą bezrobotną, bez prawa do zasiłku.

 

Uzasadnienie

 

Postępowanie egzekucyjne podczas którego nastąpiła przewlekłość jest konsekwencją zaocznego wyroku cywilnego z dnia 3.09.2008 roku sygn. I C 1062/08 zapadłego przed Sądem Okręgowym w Jeleniej Górze pod nieobecność pozwanego, w okolicznościach tzw. fikcji doręczeń.

 

Pozwany został zobowiązany do publikacji przeprosin wierzyciela – Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze w tygodnikach „Nowiny Jeleniogórskie” i „Jelonka.com” oraz na stronie internetowej www.jelonka.com z powodu rzekomego zamieszczenia na dwóch stronach internetowych nieprawdziwych informacji dotyczących powoda.

Pozwany przeprosin nie zamieścił, gdyż nigdy inkryminowanych informacji nigdzie nie zamieszczał.

Na podstawie wyroku sygn. I C 1062/08 zostało na wniosek powoda wszczęte przeciwko pozwanemu postępowanie egzekucyjne. Toczy się ono przed Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze pod sygn. I Co 441/16 (poprzednio I Co 3259/08) .

Pomimo upływu prawie 10 lat od zdarzenia rzekomego naruszenia przez pozwanego dóbr osobistych Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze i prawie 8 lat od złożenia przez tą firmę wniosku egzekucyjnego z dnia 13.11.2008 r. postępowanie egzekucyjne nie zostało zakończone.

W postępowaniu egzekucyjnym przymuszano dłużnika do wykonania orzeczenia na podstawie art. 1050 k.p.c. Orzeczono wobec niego łącznie 27.100 zł grzywien, które zamieniono na 180 dni aresztu.

Z uwagi na nieuiszczenie przez wierzyciela zaliczek na realizację aresztu, nie został on wykonany. Z uwagi na powyższe Sąd postanowieniem z dnia 4.08.2015 r.  postępowanie umorzył.

Wierzyciel w dniu 26.11.2015 r. złożył kolejny wniosek o wezwanie dłużnika do wykonania czynności. Sąd wezwał dłużnika pismem z dnia 24.03.2016 do ustosunkowania się do wniosku. Dłużnik odpowiedział na wezwanie w dniu 4.04.2016 r. Do dnia dzisiejszego Sąd żadnego postanowienia w sprawie nie wydał.

Dłużnik – który nie jest prawnikiem ani nie posiada pełnomocnika w niniejszej sprawie – kilka dni temu przypadkowo dowiedział się, iż zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 28.06.2016 r. sygn. III CZP 23/06 postępowanie egzekucyjne powinno toczyć się na podstawie art. 1049 k.p.c., a nie art. 1050 k.p.c., który jest reliktem.

Gdyby toczyło się na właściwej podstawie prawnej, dawno już zostałoby zakończone.

Tymczasem dłużnik został poddany rażąco niewspółmiernym i trwającym około 8 lat działaniom przymuszającym, nie tylko niezgodnym z w/w Uchwałą SN, ale i  nie pozostającym w żadnej proporcjonalnej relacji do kosztu ogłoszeń z żądanymi przeprosinami (około 1000 zł).

Dłużnik poniósł poważne konsekwencje powyższej sytuacji w postaci: kosztów sądowych, znacznych kosztów materialnych (adwokata, ekspertyzy, opłat ksero, tuszu, paliwa do samochodu, znaczków, kopert, energii elektrycznej itp.), moralnych, zdrowotnych, braku pracy za granicą będąc zmuszonym być dyspozycyjnym dla sądu, kosztów zaniku więzi rodzinnych, kosztów nie uzyskanych dochodów, braku stażu pracy, a jednocześnie niepewności zapewnienia rodzinie środków do życia

Nadto postępowanie egzekucyjne nadal toczy się i końca jego nie widać. W niniejszej sprawie mają miejsce – w ocenie skarżącego – bezsporne okoliczności potwierdzające przewlekłość postępowania. Tymczasem przewlekłość w niniejszym postępowaniu w oczywisty sposób rzutuje na sytuację życiową skarżącego, który już prawie 8 lat znajdował się i nadal znajduje w nieuzasadnionym stanie niepewności co do swojej sytuacji prawnej i życiowej, a nadto doznaje drastycznych skutków zdrowotnych, majątkowych i osobistych braku rozstrzygnięcia.

Rzutuje to też w sposób oczywisty na poczucie krzywdy moralnej, czy też tzw. „szkody niepieniężnej” u osoby skarżącej.

Z wyżej podanych powodów, wnoszę uprzejmie, jak podano na wstępie.

Grzegorz Niedźwiecki

*

 

Jelenia Góra, dnia 4 sierpnia 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

 

Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze

II Wydział Cywilny Odwoławczy

 

Dotyczy: Sygnatura akt II S 14/16

 

Odpowiedź na wezwanie Sądu do uzupełnienia

braków formalnych skargi i wniosku

 

W nawiązaniu do wezwania Sądu z dnia 29 lipca 2016 r. (doręczonego dnia 2 sierpnia 2016 r.) w sprawie sygn. akt II S 14/16 do uzupełnienia braków formalnych skargi, uprzejmie wyjaśniam:

Skarga dotyczy całego postępowania egzekucyjnego w zakresie wykonania świadczeń niepieniężnych, toczącego się w związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 3.09.2008 r. sygn. I C 1062/08 od dnia wniesienia przez wierzyciela wniosku z dnia 13 listopada 2008 r. do dzisiaj.

Na podstawie lektury akt sądowych wiadomo mi jest, że zmiana sygnatury postępowania z I Co 3259/08 na I Co 441/16 została dokonana z inicjatywy wierzyciela w związku z jego wnioskiem z dnia 26 listopada 2015 r. o ponowne wezwanie dłużnika do wykonania czynności. Wniosek był złożony przez wierzyciela pod sygnaturą I Co 3259/08. i pod nią został początkowo zarejestrowany, co jest uwidocznione w aktach sprawy.

Dowód: pierwsza strona wniosku wierzyciela z dnia 26.11.2016 r.

Dopiero w późniejszym okresie wprowadzono nową sygnaturę. W dniu 24.03.2016 r. zostałem wezwany przez Sąd do ustosunkowania się do wniosku wierzyciela z dnia 26.11.2016 r.

Dowód: wezwanie Sądu pod nową sygnaturą I Co 441/16

W mojej ocenie bezsporne jest, że mamy do czynienia ciągle z tą samą sprawą, z tym samym postępowaniem egzekucyjnym, które zostało zainicjowane wnioskiem wierzyciela z dnia 13 listopada 2008 r. o wezwanie dłużnika do wykonania czynności wskazanych w wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 3.09.2008 r. sygn. I C 1062/08.

Jak podnosiłem w treści skargi z 21.07.2016 r., postępowanie egzekucyjne odbywało się przewlekle z winy Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze, który błędnie przyjął, iż egzekucja dotyczy czynności niezastępowalnej, do której można przymuszać dłużnika wyłącznie na podstawie art. 1050 k.p.c., gdy tymczasem zgodnie z Uchwałą SN sygn. akt III CZP 23/06: „Obowiązek usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, polegający na złożeniu przez dłużnika oświadczenia odpowiedniej treści w formie ogłoszenia, podlega egzekucji na podstawie art. 1049 k.p.c.”.

Podstawą stwierdzenia przewlekłości może być nie tylko przedłużenie postępowania wynikające z opieszałości sądu, lecz także z podjęcia oczywiście błędnych decyzji procesowych i wywołanej tym zwłoki. Przez analogię można wskazać na postanowienie SN z dnia 29 listopada 2004 r., III SPP 48/04, OSNP 2005, nr 5, poz. 75), w którym podstawą do stwierdzenia przewlekłości było niezasadne uchylenie wyroku i jego przekazanie do ponownego rozpoznania.

W postępowaniu I Co 3259/08 sąd procedował na podstawie art. 1050 k.p.c., nakładając na dłużnika horrendalne i niewykonalne grzywny (łącznie  27.100 zł), zamienione następnie na 180 dni aresztu, zamiast udzielić wierzycielowi umocowania do wykonania czynności na koszt dłużnika. Koszt ten nie wynosiłby więcej niż około 1000 złotych i w tamtym okresie (8 lat temu) prawdopodobnie mógłby być przez wierzyciela wyegzekwowany.

Tymczasem wierzyciel nie uzyskał zasądzonej mu satysfakcji w postaci przeprosin, która przecież może mieć znaczenie tylko wtedy, gdy zostanie wykonana jak najszybciej, a dłużnik był represjonowany przez 8 lat poprzez zasądzanie bardzo wysokich grzywien i półrocznego aresztu, całkowicie nieadekwatnych do skali domniemanego naruszenia dóbr osobistych wierzyciela.

Błędne zastosowanie art. 1050 k.p.c. zamiast artykułu 1049 k.p.c. rodzi nadal trwającą przewlekłość postępowania egzekucyjnego, gdyż wierzyciel nadal żąda „zastosowania środków w celu wyegzekwowania obowiązku nałożonego na dłużnika prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, sygn. akt I C 1062/08” (wniosek z 26.11.2015 r.), pomimo umorzenia sprawy I Co 3259/08 postanowieniem sądu z dnia 4.08.2015 r. W postanowieniu tym stwierdzono, iż „dalsze wydawanie postanowień w przedmiocie zastosowania środków przymusu do wykonania wyroku zaocznego Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 3 września 2008 r. jest niedopuszczalne”, a jednak nadano bieg wnioskowi wierzyciela z 26.11.2015 r. o „zastosowanie środków”.

Przy takim procedowaniu Sądu postępowanie egzekucyjne może trwać do śmierci dłużnika pomimo jego absurdalności, gdyż, gdyby nawet założyć, że naruszenie dóbr osobistych wierzyciela faktycznie nastąpiło i to z winy dłużnika, co on kwestionuje, to już nikt z opinii publicznej o domniemanym zdarzeniu z 23 lutego 2007 roku nie może pamiętać. Żądanie przeprosin w tym stanie rzeczy jest rażącym naruszeniem artykułu 5 k.c. i raczej służy do dalszego dręczenia i represjonowania dłużnika, aniżeli do egzekucji praw wierzyciela.

W tym miejscu też podnoszę, że zgodnie z orzecznictwem ETPCz, m.in. wyrokiem pilotażowym z dnia 7 lipca 2015 roku w sprawie Rutkowski i inni przeciwko Polsce (skargi nr 72287/10, 13927/11 i 46187/11), sądy polskie nadal dokonują nieuprawnionej fragmentacji postępowania, przy ocenie rozsądności czasu jego trwania, ograniczając analizę do ostatniego etapu, na którym w chwili wniesienia środka (skargi na przewlekłość) postępowanie się znajduje. Podobnie stanowi Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28.III.2013 roku (III SPZP 1/13).

Takiej fragmentacji postępowania chce też dokonać Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, oczekując de facto ode mnie ograniczenia skargi do żądania badania przewlekłości postępowania egzekucyjnego tylko w tej jego części, która się odbywa pod sygnaturą I Co 441/16.

Nie zgadzam się na to i uprzejmie proszę o zbadanie przewlekłości podczas całego postępowania egzekucyjnego od dnia wniesienia przez wierzyciela wniosku z dnia 13 listopada 2008 r. (o wezwanie dłużnika do wykonania czynności wskazanych w wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 3.09.2008 r. sygn. I C 1062/08) do dzisiaj.

Załączniki:

  • Odpis odpowiedzi na wezwanie Sądu
  • Oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania
  • Logika Grzegorza Niedźwieckiego

 

Grzegorz Niedźwiecki

 

*

 

Jelenia Góra, dnia 19 sierpnia 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

I Co 441/16 (I Co 3259/08)

 

Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze

 

Wniosek o udzielenie merytorycznych informacji i przyznanie adwokata

 

  1. Czego dotyczyło postępowanie o sygn. akt I Co 3259/08, a czego dotyczy postępowanie o sygn. akt I Co 441/16? Nie chodzi mi o daty i cyfry, tylko o przedmiot. Czy dotyczy/ły tej samej sprawy? W oparciu o jakie orzeczenie się toczy/ły?
  2. Czy oba postępowania związane są z kapturowym wyrokiem z dnia 3 września 2008 r. w sprawie I C 1062/08?
  3. Czy nowy wniosek egzekucyjny to nowa, inna sprawa? Ile wyroków cywilnych miał Grzegorz Niedźwiecki?
  4. Czy postępowanie w sprawie I Co 3259/08 i I Co 441/16 to rozpoznanie innej sprawy?
  5. Jaka podstawa prawna świadczy o wyhamowaniu formalnym przeze mnie owego postępowania I Co 441/16?
  6. Jakiego waloru brakuje sądowi w Odpowiedzi z dnia 4 sierpnia 2016 r. na wezwanie Sądu do uzupełnienia braków formalnych skargi i wniosku?
  7. Czym jest postępowanie sądowe i czym się różni postępowanie od sprawy? Co znaczy postępowanie w sprawie?
  8. Czy postępowanie sądowe to zbiorcza nazwa postępowań w jednej sprawie, w jednym zakresie?
  9. Czy sygnatura akt to identyfikator sprawy? Od kiedy należy liczyć tok postępowania?
  10. Co jest początkowym etapem postępowania karnego (przygotowawczego, sądowego, wykonawczego)?
  11. Co jest początkowym etapem postępowania egzekucyjnego? Jakie znaczenie (jaką wagę) ma sygnatura akt w stosunku do przedmiotu sprawy, do obiektywnej prawdy materialnej, do ustaleń faktycznych, do meritum?
  12. Jaka jest treść literalna wniosku wierzyciela w postępowaniu I Co 3259/08, a jaka w I Co 441/16? Czy sprawy dotyczą innej czynności?
  13. Ile postępowań może mieć jedna sprawa? Czy sąd, mając na względzie interes społeczny, wszystkich stron i prawa człowieka, nie powinien dążyć do jak najszybszego zakończenia sprawy?
  14. Czy sędziowie mają wolę załatwienia tej sprawy, czy kaprys dożywotniego dręczenia mnie?
  15. Czy interesem sądu są restrykcje, są działania bolesne, czy działania humanitarne? Gdzie jest bezstronność?
  16. Jakie są prawa skazanego dotyczące procesu wykonywania kary (najważniejsze kategorie)?
  17. Czy można wydać wyrok skazujący bez stwierdzenia faktu czynu zarzucanego, bez dokonania ustaleń faktycznych i udowodnienia winy oskarżonemu?

Patrz art. 5 i 6 k.p.c.; art. 12 i 16 k.p.k.;

http://www.hfhrpol.waw.pl/precedens/images/stories/rzetelny_proces.pdf

Wnoszę o przyznanie mi adwokata z urzędu, ponieważ sąd mnie uwiązał i nie mogę wyjechać do pracy w Niemczech.

Zrzekam się po raz kolejny prawa do prywatności. Sprawa jest zresztą sprawą systemowo publiczną.

 

Prezes stowarzyszenia Demokracja i Sprawiedliwość

Redaktor Naczelny Ośrodka Informacji DiS

Strona poszkodowana

Grzegorz Niedźwiecki

InfoVeriti
INFORMACJE O ZMIANACH MONITOROWANYCH FIRM
Lp KRS Nazwa Firmy Kod Poczt. Miasto Ulica Zmiany
1. KRS 0000021642

KupFIRMA MOTORYZACYJNA „LIGĘZA” SP. Z O.O.58-500JELENIA GÓRAWINCENTEGO POLA 28

Informacje z KRS

aby zobaczyć raport ze zmianami wyślij kolejnego smsa,
lub jeżeli masz konto – zaloguj się i pobierz ponownie raport (zostanie odjęty od Twojego pakietu)

www.infoveriti.pl

 

 *

Jelenia Góra, dnia 23 sierpnia 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

 

Prezes Sądu Okręgowego

w Jeleniej Górze

 

Prośba o wyjaśnienie

 

W dniu 21 lipca 2016 r. złożyłem skargę do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze na Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze z art. 2 ust. 1 oraz art. 3  punkt  7 Ustawy z dn. 17 czerwca 2004 o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki. Chodzi o niezałatwienie przez osiem lat jednej i tej samej sprawy egzekucyjnej.

W dniu 4 sierpnia 2016 r. udzieliłem wyczerpującej odpowiedzi Sądowi na temat przedmiotu sprawy egzekucyjnej, dokonywanej w oparciu o wyrok zaoczny z dnia 3 września 2008 r. Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, sygn. akt I C 1062/08. Od dziesięciu lat nie miałem żadnej innej sprawy cywilnej i żadnej innej egzekucji niematerialnej. To jest cały czas jedna i ta sama sprawa.

W dniu 10 sierpnia 2016 r. Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze Piotr Gregier postanowieniem II S 14/16 niezrozumiałym i niemerytorycznym językiem skargę odrzucił.

Co znaczy „Takiego waloru nie miało jego pismo procesowe z dnia 4 sierpnia 2016 r., w którym stwierdził, że w jego ocenie „bezsporne jest, że mamy do czynienia ciągle z tą samą sprawą, z tym samym postępowaniem egzekucyjnym, które zostało zainicjowane wnioskiem wierzyciela z dnia 13 listopada 2008 r. o wezwanie dłużnika do wykonania czynności wskazanych w wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 3.09.2008 r., sygn. akt I C 1062/08”.

O jaki walor Panu chodzi?

Prezes stowarzyszenia Demokracja i Sprawiedliwość

Redaktor Naczelny Ośrodka Informacji DiS

Strona poszkodowana

Grzegorz Niedźwiecki

*

Szanowny Panie Prezesie Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze,

Będę wdzięczny za udzielenie mi odpowiedzi, czy SSO Piotr Gregier popełnił błąd pisarski czy świadomie napisał nieprawdę w postanowieniu z dnia 10 sierpnia 2016 r., sygn. akt II S 145/16?

W uzasadnieniu tegoż postanowienia napisał: „że dotyczy ona nowego postępowania wszczętego na skutek „nowego wniosku egzekucyjnego” wierzyciela (pismo z 25 stycznia 2016 r. – k. 6 akt) o egzekucję obowiązku wykonania przez dłużnika czynności niezastępowalnej.” podczas, gdy zobowiązanie Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze  I Wydział Cywilny z dnia 24-03-2016 r. do udzielenia odpowiedzi na wniosek powołuje się na wniosek z dnia 26 listopada 2015 r., doręczając mi ten wniosek, na którym widnieje sygn. akt I Co 3259/08.

Czy postępowanie I Co 441/16 dotyczy innej osoby, innej kwestii, innej sprawy jak postępowanie I Co 3259/08?

Niezależnie od wyniku tego toku postępowania, w związku z indolencją wymiaru sprawiedliwości biorę pod uwagę kilka rozwiązań.

Grzegorz Niedźwiecki

*

Jelenia Góra, dnia 25 sierpnia 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

 

Mgr Robert Bednarczyk

Wiceprezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze

 

Dotyczy: A-4590-12/16

 

W odpowiedzi na pismo Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 19 sierpnia 2016 r. ponawiam pytanie.

Mnie nie interesuje czy sprawy, prowadzone przed Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze pod sygnaturami akt Co 3259/08 oraz I Co 441/16 stanowią odrębne postępowania (to Państwa problem[1]), tylko czy w jednej i tej samej sprawie?

Dlaczego udzielił Pan wymijającej odpowiedzi?

 

Grzegorz Niedźwiecki


[1]

 

Wniosek wierzyciela o ponowne wezwanie dłużnika do wykonania czynności z dnia 26 listopada 2015 r. (08-12-2015 – data wpłynięcia) sygnowany jest sygnaturą akt: I Co 3259/08. Wierzyciel nie narzucał sądowi formy wezwania (środka przymusu) i nie udowadniał prawnie, że czynność wymieniona w pkt. I wyroku z dna 3 września 2008 r. (przeprosiny w mediach) jest niezastępowalna.

Pismo procesowe wierzyciela z dnia 25 stycznia 2016 r. (k. 6) sygnowane jest sygn. akt: I Co 3752/15.

Zarządzeniem SSR z dnia 22.02.2016 r. sprawę o sygn. akt I Co 3752/15 postanowiono zakreślić w rep. „Co” jako zakończoną (k. 10). Sprawę z wniosku z dnia 26 listopada 2015 r. postanowiono dopiero zarejestrować w rep. „Co” pod nową sygnaturą (I Co 441/16).

*

Jelenia Góra, 29 sierpnia 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki                                                 

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

 

 

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze

I Wydział Cywilny

______________________________

Dotyczy: I Co 441/16 (poprzednio I Co 3259/08)

 

Uzupełnienie stanowiska z dnia 4 kwietnia 2016 r.

w odpowiedzi na wezwanie Sądu z dnia 24.03.2016

o ustosunkowanie się dłużnika do wniosku wierzyciela z 26.11.2016 r.

w związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze

z dnia 3.09.2008 r. sygn. akt I C 1062/08

wraz z wnioskiem o umorzenie postępowania egzekucyjnego

 

W uzupełnieniu stanowiska z dnia 4.04.2016 r. uprzejmie podnoszę:

Wierzyciel we wniosku złożonym w dniu 26.11.2016 r. bezpodstawnie wnosi o „zastosowanie środków w celu wyegzekwowania obowiązku nałożonego na dłużnika prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 3.09.2008 r. sygn. I C 1062/08”.

Z niejasnej – wyżej zacytowanej – treści wniosku domniemywać można, że wierzyciel domaga  się ponownego stosowania środków przymuszających dłużnika (grzywna, areszt) do zamieszczenia na stronie internetowej http://www.jelonka.com oraz w „Nowiny Jeleniogórskie” i tygodniku „Jelonka.com” przeprosin o treści określonej w wyroku sygn. akt I C 1062/08.

W okresie 2008 – 2015 w związku z wnioskiem wierzyciela z dnia 13.11.2008 r. toczyło się już postępowanie przymuszające dłużnika sygn. akt I Co 3259/08 na podstawie art. 1050 k.p.c.  Orzeczono wobec dłużnika łącznie 27.100 zł grzywien, które zamieniono na 180 dni aresztu.

Z uwagi na nieuiszczenie przez wierzyciela zaliczek na realizację aresztu, nie został on wykonany.  W nawiązaniu do powyższego Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze postanowieniem z dnia 4.08.2015 r. postępowanie umorzył.

Dłużnik – który nie jest prawnikiem ani nie posiada pełnomocnika w niniejszej sprawie – około miesiąc temu przypadkowo dowiedział się, iż zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 28.06.2006 r. sygn. III CZP 23/06 postępowanie egzekucyjne w niniejszej sprawie powinno toczyć się na podstawie art. 1049 k.p.c., a nie art. 1050 k.p.c.

Sąd Najwyższy w przywoływanej Uchwale jednoznacznie stwierdził, że: „Obowiązek usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, polegający na złożeniu przez dłużnika oświadczenia odpowiedniej treści w formie ogłoszenia, podlega egzekucji na podstawie art. 1049 k.p.c.”.

W uzasadnieniu Uchwały podano m.in., że:

  • Przyjęty w kodeksie postępowania cywilnego – przetransponowany z kodeksu postępowania cywilnego z 1930 r., a wcześniej z prawa niemieckiego – model egzekucji świadczeń niepieniężnych, oparty na przymuszaniu dłużnika do spełniania nakazanego świadczenia przez nakładanie grzywien (art. 1050 i nast. k.p.c.), uważany jest powszechnie za najmniej efektywny spośród rozwiązań stosowanych w innych państwach europejskich.
  • Należy krytycznie podejść do dominującego dotychczas – choć nie bez wyjątków – poglądu, że egzekucja orzeczonego wyrokiem obowiązku dłużnika usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych wierzyciela, polegającego na opublikowaniu
    odpowiedniej treści oświadczenia (przeprosin lub ubolewania), toczy się – jako
    czynność tzw. niezastępowalna – na podstawie art. 1050 k.p.c.
  • Z punktu widzenia prawnego istotą przeprosin (wyrażenia ubolewania) jest w omawianym wypadku przede wszystkim skorygowanie obrazu osoby dotkniętej naruszeniem dobra osobistego – najczęściej czci lub dobrego imienia – w oczach opinii publicznej lub innych osób. Głównym celem osoby dotkniętej naruszeniem nie jest wywołanie u naruszyciela odruchów ekspiacji, lecz to, aby informacja o korzystnym dla niej wyroku dotarła do jak najszerszego kręgu osób, które – na podstawie zachowań dłużnika uznanych przez sąd za naruszające dobra osobiste – mogły ukształtować sobie fałszywy wizerunek pokrzywdzonego.
  • O tym, że akt przeproszenia (ubolewania) odrywa się od emocji i uczuć dłużnika świadczy również fakt, że sam tekst – słowa, których ma użyć dłużnik – jest narzucany przez sąd w sentencji orzeczenia. Oczekiwanie, że zmuszenie naruszyciela, pod rygorem egzekucji, do odpowiedniego zachowania wywoła w nim
    pozytywną reakcję afektywną jest bezzasadne.
  • Jeżeli dłużnik, pod groźbą grzywny, zdecyduje się wypowiedzieć
    (oznajmić) nakazane wyrazy, to i tak nie sposób zakładać, że tym samym dochodzi do rzeczywistych, emocjonalnie motywowanych przeprosin, a nie tylko do formalnego aktu publikacji oświadczenia obejmującego ich treść. Mimo to – z punktu widzenia prawa procesowego – wyrok traktuje się jako wykonany, co zapewne wynika również z faktu, że prawo nie może swoimi sankcjami wnikać tak daleko w psychikę człowieka, aby zmuszać go do określonych uczuć lub przeżyć. Aktualne staje się zatem pytanie, czy w sytuacji, w której instytucja ,,sądowych przeprosin” stanowi w istocie fikcję i ma charakter pozorny, rzeczywiście doniosłe znaczenie zachowuje fakt, kto dokonuje (zleca) ogłoszenia przeprosin o zadanej z góry treści.
  • Skoro wykonanie wyroku pod przymusem nie oznacza prawdziwych przeprosin (wyrazów ubolewania), lecz jedynie opublikowanie jego treści, to omawiana czynność jest niewątpliwie czynnością ,,zastępowalną”.
  • Interes pokrzywdzonego na ogół przemawia za tym, żeby ogłoszenie o treści wyroku uznać za czynność ,,zastępowalną”; chodzi o to, żeby ukazało się ono jak najszybciej i stanowiło surogat oświadczenia złożonego przez samego naruszyciela. Innymi słowy, nawet przy przyjęciu, że czynność nakazana wyrokiem może być wykonana tylko przez egzekwowanego dłużnika, to skoro z perspektywy interesów wierzyciela istnieje możliwość dokonania przez inną osobę czynności zbliżonej (o tym samym skutku), a zarazem czyniącej zadość jego oczekiwaniom, możliwość taką należy dopuścić.
  • Art. 1050 k.p.c., dopuszczający stosowanie przymusu osobistego (bezpośredniego), jest we współczesnym systemie prawa egzekucyjnego reliktem. W związku z tym w każdej sytuacji, w której jest to możliwe, a szczególnie wtedy, gdy żąda tego wierzyciel, należy z tego sposobu egzekucji rezygnować. Wykładnia przepisów o egzekucji świadczeń niepieniężnych powinna zatem zmierzać w kierunku art. 1047 i 1049 k.p.c., zawierających bardziej nowoczesne rozwiązania; korzystanie z art. 1050 k.p.c. należy zastrzec szczególnym wypadkom i traktować jako ostateczność.

W niniejszej sprawie wierzyciel i Sąd zachowywali się w sposób niezrozumiały, wbrew interesom wierzyciela.

Trudno uznać, iżby profesjonalnym prawnikom nie była znana Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28.06.2006 r. sygn. III CZP 23/06, a wniosek wierzyciela został przecież złożony ponad 2 lata później w dniu 13.11.2008 r.

W jego interesie było, aby – jeśli dłużnik nie wykonał wyroku – Sąd upoważnił go do wykonania czynności (publikacji przeprosin) na koszt dłużnika na podstawie art. 1049 k.p.c.

Dłużnik odmówił wykonania wyroku, gdyż konsekwentnie zaprzeczał, iżby kiedykolwiek naruszył dobra osobiste wierzyciela poprzez publikację notatki pt. „Nie kupujcie auta u Ligęzy”.

W tym kontekście należy wspomnieć, iż wyrok z dnia 3.09.2008 r. sygn. akt I C 1062/08 zapadł przed Sądem Okręgowym w Jeleniej Górze pod nieobecność pozwanego, w okolicznościach tzw. fikcji doręczeń.

Pozwany nie złożył apelacji, gdyż nic nie wiedział o wydanym wyroku. Nie udało mu się też wznowić postępowania cywilnego, ani karnego z dnia 6.05.2008 sygn. akt II K 467/07, którym był związany Sąd Cywilny. Wyrok karny był błędny, co było już wielokrotnie podnoszone w niniejszym postępowaniu egzekucyjnym (akta I Co 441/16 i poprzednie I Co 3259/08). Okoliczności losowe (brak informacji o zapadłych wyrokach), niewniesienie z tego powodu apelacji, a także brak wystarczającej znajomości procedury cywilnej i karnej (dłużnik nie posiadał pełnomocnika) doprowadziły do takiego stanu rzeczy, w którym dłużnik jest przymuszany do przeprosin za niepopełniony czyn (rzekome naruszenie dóbr osobistych wierzyciela).

Gdyby postępowanie egzekucyjne dotyczące 1. punktu wyroku z dnia 3.09.2008 r. sygn. akt I C 1062/08 było realizowane zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 28.06.2006 r. sygn. III CZP 23/06 już dawno byłoby zakończone.

Tymczasem dłużnik został poddany rażąco niewspółmiernym i trwającym około 8 lat działaniom przymuszającym, nie tylko niezgodnym z w/w Uchwałą SN, ale i niepozostającym w żadnej proporcjonalnej relacji do kosztu ogłoszeń z żądanymi przeprosinami. Na dzisiaj koszty te wynoszą 482,16 zł wg aktualnych cenników, tj.:

  • Przeprosiny na stronie internetowej http://www.jelonka.com/ (tekst sponsorowany) – 220 zł netto.
  • Przeprosiny w tygodniku „Jelonka.com” jeden moduł (rozmiar wizytówki) – 60 zł netto.

Razem – 344,40 zł brutto.

  • Przeprosiny w tygodniku „Nowiny Jeleniogórskie” jeden moduł ( 4 x 10 cm) – 137,76 zł brutto.

Ogółem – 482,16 zł brutto.

Dłużnik nadal podtrzymuje stanowisko, że nie istnieją podstawy faktyczne do przeprosin wierzyciela z jego strony, gdyż nigdy nie napisał, ani nigdzie nie zamieszczał inkryminowanej notatki pt. „Nie kupujcie auta u Ligęzy”. W związku z tym nie wykona czynności jak w wezwaniu wierzyciela z dnia 26.11.2015 r.

Jeśli wierzyciel nadal pragnie wyegzekwować wyrok sygn. akt I C 1062/08, to może ubiegać się przed Sądem o przyznanie mu sumy potrzebnej do wykonania czynności na koszt dłużnika na podstawie art. 1049 k.p.c. i Uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28.06.2006 r. sygn. III CZP 23/06.

Warto jednak w tym miejscu zauważyć, że rzekome naruszenie dóbr osobistych wierzyciela przez dłużnika nastąpić miało już prawie 10 lat temu, dokładnie 23 lutego 2007 roku.

Budzić zatem musi wątpliwość sens przeprosin publicznych po tak długim okresie czasu.

Jak napisano w przywoływanej uchwale SN sygn. III CZP 23/06, „podstawowym celem prawnym wiązanym z aktem przeproszenia (ubolewania) jest zniweczenie skutków dokonanego naruszenia, a nie uzyskanie satysfakcji, co w drodze przymusu sądowego lub egzekucyjnego i tak przeważnie nie jest możliwe”.

Z całą pewnością żaden faktyczny interes wierzyciela – świetnie prosperującej Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. – nie przemawia za zamieszczeniem w przestrzeni publicznej w mediach o znacznym zasięgu przeprosin z powodu rzekomego naruszenia dóbr osobistych tej firmy na mało znaczącym blogu z niską ilością odsłon przez bliżej niesprecyzowany, ale krótki okres czasu nieomal 10 lat temu.

W mojej ocenie przeprosiny utraciły rację bytu, jeśli kiedykolwiek ją w ogóle posiadały, gdyż już nikt z potencjalnych klientów firmy „Ligęza”, nawet gdyby zdarzenie miało rzeczywiście miejsce, nie pamięta o co chodzi w tej sprawie, a wierzyciel bardzo dobrze funkcjonuje na rynku.

Z tego powodu wnioskuję o odstąpienie przez wierzyciela od wniosku z dnia 26.11.2015 r. lub o umorzenie sprawy przez Sąd na podstawie art. 5 k.c.: „Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony”.

 Grzegorz Niedźwiecki

*

Jelenia Góra, dnia 15 września 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

Minister Sprawiedliwości

za pośrednictwem

Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze

Dotyczy: A-052-22/16; I Co 441/16

Skarga

Na bezczynność Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze i przewlekłość postępowania I Co 441/16

 

Nie miałem dwóch spraw egzekucyjnych tylko jedną, o czym świadczy odpowiedź Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze dziennikarce Krystynie Górzyńskiej z dnia 28 lipca 2016 r., iż sygnatury akt I Co 441/16 i I Co 3259/08 dotyczą tożsamego przedmiotu. Nie jest to zatem żadna odrębność. Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze Wojciech Damaszko manipuluje sprawą, nie odnosi się merytorycznie do konkretów, do przedmiotu postępowania I Co 3259/08 i I Co 441/16. Czy dotyczą one jednej i tej samej sprawy, jednego i tego samego wyroku, jednej i tej samej czynności. Nieprecyzyjność to jego specjalność. Przemilcza meritum, fakty i pytania administracyjne. Odpowiedź na wezwanie Sądu do uzupełniania braków formalnych z dnia 4 sierpnia 2016 r. była jednoznaczna (tytuł skargi) i tylko nieumiejętność czytania ze zrozumieniem lub brak dobrej woli, samowolność interpretacji, pozwala dowolne decyzje nieeleganckim sędziom podejmować. Ja miałem i mam jedną sprawę egzekucyjną w związku z wyrokiem I C 1062/08, aczkolwiek mogę się mylić, bo może tak jak ten sfingowany proces cywilny, o którym dowiedziałem się dopiero po dwóch latach, również jakieś inne egzekucje kapturowo mi zasądzono. Określenie sprawy jest w meritum, w treści, a nie w numerach.

http://www.nsa.gov.pl/zarzadzenia-prezesa-nsa/zasady-biurowosci-w-sadach-administracyjnych,news,104,91.php

http://bip.ms.gov.pl/Data/Files/_public/bip/organizacja/zarz_MS_12_12_03_organ_zakres_dzial_sekr_sad_wers_ujedn_2010_01_01.pdf

http://www.lex.pl/du-akt/-/akt/dz-u-2015-133

Proszę przeanalizować sobie również zasadę ne bis In idem oraz res iudicata.

USTAWA

z dnia 17 czerwca 2004 r.

o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy

w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki

Art. 2.

1. Strona może wnieść skargę o stwierdzenie, że w postępowaniu, którego skarga dotyczy, nastąpiło naruszenie jej prawa do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki, jeżeli postępowanie w tej sprawie trwa dłużej, niż to konieczne dla wyjaśnienia tych okoliczności faktycznych i prawnych, które są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy albo dłużej niż to konieczne do załatwienia sprawy egzekucyjnej lub innej dotyczącej wykonania orzeczenia sądowego (przewlekłość postępowania).

 

Nie trzeba czekać na wprowadzenia w życie nowelizacji tej ustawy, żeby stwierdzić, że niezasadna przewlekłość sprawy trwa. Nawet gdyby próbować ograniczyć się do postępowania I Co 441/16, to nie przypisze mi się przestoju i przyczyn nie załatwienia sprawy egzekucyjnej od podstaw, czyli od 3.09.2008 r. Ja nie jestem reżyserem tego spektaklu, konstruktorem tych postępowań, to nie ja prowadzę procedury, nie mam wpływu na tok, fragmentację postępowań i przebieg sprawy egzekucyjnej. Wszystko jest w rękach i odpowiedzialności funkcjonariuszy. Źli ludzie świadomie kradną mi czas życia. Są przepisy, ale nie ma woli załatwienia tej sprawy – ze szkodą dla pokrzywdzonego, wymiaru sprawiedliwości i państwa polskiego.

http://prawo.money.pl/orzecznictwo/sad-najwyzszy/uchwala;sn;izba;cywilna,ic,iii,czp,23,06,7353,orzeczenie.html

 

Precyzuję

Skarga z dnia 21 lipca 2016 r. dotyczy sprawy egzekucyjnej prowadzonej obecnie pod sygnaturą I Co 441/16 i nie uniknie Sąd odpowiedzialności za przewlekłość, bo nawet to postępowanie dotyczy wyroku I C 1062/08 (notabene kapturowego) zapadłego dnia 3 września 2008 r., czyli przeszło osiem lat temu. Tylko z winy stronniczego i nieetycznego postępowania sędziów, stosowania z obrazą przepisów prawa materialnego reliktowego przepisu art. 1050 k.p.c. zamiast 1049 k.p.c. wałkujecie sprawę od nowa bez przyczyny. Zrobiłem ukłon w waszą stronę dając zapytanie „wierzycielowi” czy chce załatwić sprawę, czy dręczyć mnie i Sąd ma argumenty do rozwiązania taj sprawy po ludzku, a nawet umorzenia. Zwołujecie Nadzwyczajne Kongresy Sędziów Polskich w obronie „demokracji” a stosujecie stalinizm.

Ponawiam skargę na przewlekłość postępowania I Co 441/16 (dziesięć miesięcy) i żądam wszczęcia postępowania sądowego. Analizując tą sprawę i tak wyjdzie na jaw dlaczego nowy wniosek egzekucyjny został złożony 26 listopada 2015 r., czyli po ośmiu latach od zapadnięcia wyroku i że jest to dziewiąty wniosek w tożsamej sprawie (art. 6 § 1 k.p.c.). Będzie zadane pytanie o powód nowego wniosku i o metody przymuszania. Wyjdzie na jaw kto jest terrorystą, a kto pokrzywdzonym. Stosujecie sprawdzone, stalinowskich kacyków Ludwika Serkowskiego i Jacka Różańskiego (Józefa Goldberga) metody wymuszania zeznań, poświadczenia nieprawdy, za pomocą fizycznego i psychicznego przymusu, głupa rżnąc, że przewlekłość jest wynikiem braku pokory z mojej strony. Bawi was to? Znajdzie się na was IPN.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/2016/08/19/opel-ligeza-sp-z-o-o-w-jeleniej-gorze-dreczy-mnie-dziesiec-lat/

 

Ps.

Wnioski o wyłączenie sędziów dotyczyły rozpatrzenia zażaleń na odmowę wszczęcia śledztwa przez prokuratury lub umorzenie dochodzeń (I Co 465/16), a nie postępowań egzekucyjnych, co nie zmienia faktu, że nie aktualne.

 

Do wiadomości: Opinia publiczna

Załączników 2

 

Bezrobotny ojciec dwójki dzieci

Prawo i Sprawiedliwość czy Bezprawie i Niesprawiedliwość cz. 3

Szanowni parlamentarzyści i funkcjonariusze Prawa i Sprawiedliwości oraz Wolnych i Solidarnych. Mija dziewięć miesięcy jak przekazałem wam do przekazania wniosek o uzasadnioną kasację nadzwyczajną od wyroku bez przyczyny z dnia 6 maja 2008 r. SSR Jarosława Staszkiewicza w/s II K 467/07. Nadal jesteście zapowietrzeni. Nie odpowiadacie mi ani be, ani me, ani kukuryku, ani żebym pocałował się w d… Głosowałem na Andrzeja Dudę w wyborach prezydenckich. Głosowałem na Krzysztofa Mroza w wyborach senatorskich. Powiedzcie mi, gdzie jest wasze prawo i sprawiedliwość? Co znaczy wolni i solidarni? Czym zasłużyliście żeby na was głosować w następnych wyborach? Kłamstwem, obłudą i hipokryzją? Antymoralnością? Faryzeuszostwem? Tolerancją gwałcenia praw człowieka? Ignorowaniem prawa stanowionego, etyki i służebnej roli? Próżnością i układem zamkniętym? Państwem w państwie? Ja na was głosował nie będę. Będę nawet odciągał innych od głosowania na was, bo jesteście złymi ludźmi. Opublikuję waszą nikczemność i próżność. Nie macie żadnych uczuć i w ogóle ludzkich wartości.

http://demokracjaisprawiedliwosc.pl/prawo-i-sprawiedliwosc-czy-bezprawie-i-niesprawiedliwosc/

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

 

Grzegorz Niedźwiecki

Stróże prawa w Polsce gorsi od Poncjusza Piłata

 

Jelenia Góra, dnia 29 lipca 2016 r.

 

Do Pani Anny Kamińskiej

I reszty

 

Kłamie Pani. Nic nie zostało rozpoznane. Umorzono dochodzenie fałszu materialnego (stworzenia dowodu przez Mieczysława Ligęzę) i odmówiono wszczęcia śledztwa fałszu intelektualnego (poświadczenia nieprawdy przez SSR Jarosława Staszkiewicza). Nikt merytorycznie nie badał k. 8 akt sprawy II K 467/07 i wyroku z dnia 6 maja 2008 r. Umorzono i odmówiono śledztwa dowolnie, umyślnie. Tuszowano przestępstwa. Nikt nie ustosunkował się do ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r. ani żadnej prawdy materialnej. Nie przeprowadzono prokuratorskiej i sądowej ekspertyzy materiału dowodowego. Akceptuje Pani stalinowski wyrok. Dołączyła Pani na listę Współczesne Marie Gurowskie Sand i Fajgi Mindla.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

 

Grzegorz Niedźwiecki

Ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

*

Jelenia Góra, dnia 19 lipca 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

Ul. Działkowicz19

58-506 Jelenia Góra

Organ nadrzędny

za pośrednictwem

Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze

 

Dotyczy pozwu cywilnego z dnia 4 kwietnia 2016 r. (II S 11/16, I Co 441/16, I Co 3752/15, I Co 3259/08, I C 1062/08, II K 467/07)

Przekazuję złośliwie zwrócone mi po raz trzeci przez Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze pisma wraz załącznikami – materiały dotyczące pozwu cywilnego przeciwko Skarbowi Państwa, Prezesowi Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, Prezesowi Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze i reprezentantowi FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze. Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze jest stroną pozwaną przeze mnie za krzywdy, sfingowany proces cywilny, naruszenie dóbr osobistych, straty zdrowotne, moralne, materialne oraz nieosiągnięte dochody i nie może wniosków dowodowych przekazywać niższej instancji, samemu nimi rozporządzać, a tym bardziej dekompletować akt sprawy, uszczuplać materiału dowodowego. To jest świadome, samowolne przewlekanie sprawy w celu przedawnienia karalności i uniknięcia odpowiedzialności.

Karty ponumerowałem, jest ich 67 (słownie: sześćdziesiąty siedem) i żądam przekazania ich oraz sprawy celem rozpatrzenia do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.

 

Art. 5. k.c. (Kodeks cywilny) Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.

Art. 16. Uodpmaj (Ustawa z dnia 20 stycznia 2011 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa (Dz.U. 2011 nr 34 poz. 173)) Przepisy ustawy stosuje się do działań i zaniechań funkcjonariuszy publicznych, które nastąpiły od dnia wejścia w życie ustawy.

Art. 38 k.p.a. (Kodeksu postępowania administracyjnego) Pracownik organu administracji publicznej, który z nieuzasadnionych przyczyn nie załatwił sprawy w terminie lub nie dopełnił obowiązku wynikającego z art. 36 albo nie załatwił sprawy w dodatkowym terminie ustalonym w myśl art. 37 § 2, podlega odpowiedzialności porządkowej lub dyscyplinarnej albo innej odpowiedzialności przewidzianej w przepisach prawa.

Zgodnie z brzmieniem art. 10 § 1 k.p.a. organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Możliwość odstąpienia od tej zasady zachodzi tylko wtedy, gdy załatwienie sprawy nie cierpi zwłoki ze względu na niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną. Organ administracji publicznej obowiązany jest utrwalić w aktach sprawy, w drodze adnotacji, przyczyny odstąpienia od zasady określonej w § 1.

Prawo do sprawiedliwej i rzetelnej procedury jest zawarte w treści zasad państwa prawnego. Zgodnie z takim założeniem wymagane jest precyzyjnie i ścisłe formułowanie nie tylko zasad samego postępowania, ale również przestrzeganie tych zasad przez organy administracji.

Organy muszą zwracać uwagę na przepisy przyznające uprawnienia procesowe uczestnikom postępowania, którzy jako strony mają mniej korzystną sytuację, która związana jest często ze słabą znajomością prawa.

Art. 41b. Właściwość organów w sprawach rozpatrywania skarg i wniosków

§ 1. Organem właściwym do rozpatrzenia skargi lub wniosku, dotyczących działalności sądu, jest prezes sądu.
§ 2. Jeżeli skarga lub wniosek dotyczą działalności sądu okręgowego i sądu rejonowego, organem właściwym do rozpatrzenia jest prezes sądu okręgowego. Jeżeli skarga lub wniosek dotyczą działalności sądu apelacyjnego i sądu okręgowego, organem właściwym do rozpatrzenia jest prezes sądu apelacyjnego.
§ 3. Organem właściwym do rozpatrzenia skargi dotyczącej działalności prezesa sądu rejonowego jest prezes sądu okręgowego, działalności prezesa sądu okręgowego – prezes sądu apelacyjnego, a działalności prezesa sądu apelacyjnego – Krajowa Rada Sądownictwa.
§ 4. Prezes sądu apelacyjnego, w terminie do końca kwietnia każdego roku, informuje Ministra Sprawiedliwości o nieprawidłowościach stwierdzonych w wyniku rozpatrzenia skarg przez prezesów sądów działających na obszarze apelacji.

 

USTAWA

z dnia 27 lipca 2001 r.

Prawo o ustroju sądów powszechnych.

(Dz. U. z dnia 12 września 2001 r.)

DZIAŁ I

SĄDY POWSZECHNE

Rozdział 5a 

Tryb rozpatrywania skarg i wniosków

***

ROZPORZĄDZENIE

MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI

z dnia 9 maja 2012 r.

w sprawie skarg i wniosków dotyczących działalności sądów powszechnych

(Dz. U. z dnia 16 maja 2012 r.)

 ***

Jelenia Góra, dnia 17 lipca 2016 r.

 

Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim

Dotyczy: PR Ko 212/2016

 

Potwierdzam złożenie zawiadomienia o przestępstwie niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariusza organów ścigania – prokuratora Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze. To nie jest pomyłka, mały przypadek, niezawiniony błąd, jedno niedopatrzenie. To są przestępstwa umyślne, świadome, popełniane wspólnie i w porozumieniu przez brać prawniczą. To są zbrodnie stalinowskie, skazania i akceptowania tortur bez przyczyny. To jest tuszowanie przestępstw fałszu intelektualnego i fałszu materialnego. To jest nadużycie władzy i godności funkcjonariusza. To jest pogwałcenie pieczątek. Ja nie muszę niczego podpisywać i dożywotnio odbijać piłeczkę od Annasza do Kajfasza. Mnie to kosztuje zdrowie, czas i pieniądze. Wy uprawiacie tą korupcję za pieniądze podatników w godzinach „pracy” i wam rybka jak długo ten cyrk potrwa. Zbrodnie adekwatne do zamachowca z Nicei powinno się ścigać z urzędu. Nie zrobicie tego, bo jesteście zorganizowaną grupą przestępczą, gorszą od tych, które zamykacie do więzień. W przypadku olania faktów procedurami, będziecie na liście Marii Gurowskich Sand i Fajgi Mindla. Przyjdzie czas, że odpowiecie za te zbrodnie płacąc za to wysoką cenę.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

Nawet poczta ePUAP wam nie działa.

 

Grzegorz Niedźwiecki

Ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

***

Jelenia Góra, dnia 16 lipca 2016 r.

 

Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro

 

SKARGA

Pan prokurator Prokuratury Regionalnej w Katowicach delegowany do Prokuratury Krajowej Marek Cioś, delikatnie mówiąc pisze nieprawdę w komunikacie z dnia 7 lipca 2016 r. Nie została mi udzielona informacja w „tej sprawie”. Domniemam, że chodzi o sprawę kasacji nadzwyczajnej od wyroku bez przyczyny II K 467/07 Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze, który zapadł dnia 6 maja 2008 r. Pan prokurator Marek Cioś pisze nieprawdę, bo informacja nie bo nie nie jest merytorycznym ustosunkowaniem się do zasadnej prośby o kasację nadzwyczajną od stricte stalinowskiego wyroku. Wydanie wyroku skazującego bez faktu stwierdzenia czynu zarzucanego i udowodnienia winy Grzegorzowi Niedźwieckiemu jest więcej niż rażącym naruszeniem prawa. Ani pan prokurator Marek Cioś, ani nikt inny, nie napisał, czy dopuszczalne jest w Polsce wydanie wyroku skazującego bez przyczyny, jaki na generale Auguście Fieldorfie wydała Maria Gurowska Sand. Nie ma przy tym znaczenia, czy wyrok jest symboliczny, czy skutkujący dziesięcioletnimi torturami i internowaniem na 180 dni, czy karą śmierci. Wyrok SSR Jarosława Staszkiewicza to dowolne, umyślne poświadczenie nieprawdy, będące „podstawą” do sfingowanego procesu cywilnego I C 1062/08 Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze i materialnym oraz moralnym zablokowaniem całej mojej rodziny. Takie egzekucje są niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Przywołane przez pana prokuratora Marka Cioś twierdzenia, że informacji mi udzielono, jest pogwałceniem faktów, prawdy materialnej, prawa do obrony na każdym etapie postępowania i kryciem fałszu intelektualnego dokonanego w oparciu o fałsz materialny. Nikt nigdy nie ustosunkował się do „dowodu” oskarżyciela Mieczysława Ligęzy załączonego do aktu oskarżenia z dnia 18 czerwca (31 maja 2007 r.) i nie ocenił jego wartości. Pan prokurator Marek Cioś bazuje na archaicznym „nie bo nie” zanim otrzymałem ekspertyzę biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r., która podważyła całkowicie „dowód” oskarżyciela (k. 8 akt sprawy II K 467/07) i zasadność skazania mnie z art. 212 § 2 k.k. Nikt nie podważył mojej ekspertyzy i nie dokonał odmiennej ekspertyzy biegłego sądowego. Wyrok z dnia 6 maja 2008 r. zapadł z rażącym naruszeniem prawa oraz dobrych obyczajów i jest podstawą do wniesienia kasacji nadzwyczajnej na zasadzie art. 521 k.p.k. Sędzia popełnił rażące błędy, co najmniej równe uchybieniom wymienionym w art. 439 § 1 k.p.k., tj. skazał mnie mimo braku czynu zarzuconego, czy znamion jakiegokolwiek przestępstwa. Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. Prokurator pracujący w Prokuraturze Krajowej oddalając prośbę o wniesienie o kasacji nadzwyczajnej musi najpierw wyczerpująco odpowiedzieć mi na pytania:

  1. Czy sędzia miał prawo skazać mnie nie stwierdzając czynu zarzucanego?
  2. Czy sędzia miał prawo skazać mnie za zniesławienie FM „Ligęza” artykułem „Nie kupujcie auta u Ligęzy” rzekomo zamieszczonym na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ w oparciu o domniemania czy w oparciu o materialne dowody?
  3. Czy dowód oskarżyciela prywatnego Mieczysława Ligęzy (k. 8 akt sprawy II K 467/07) jest potwierdzony protokołem notarialnym lub jest jakimkolwiek zrzutem z mojego ekranu?
  4. Czy sędzia w sentencji wyroku z dnia 6 maja 2008 r. udowodnił mi niezbicie winę z art. 212 § 2 k.k.?
  5. Czy sędzia lub prokurator w przypadku zawiadomienia o przestępstwie stworzenia fałszywego dowodu ma obowiązek przesłuchać oskarżonego i dokonać ekspertyzy prawnej jedynego dowodu w sprawie?
  6. Czy sędzia ma obowiązek orzekać w sprawie o pomówienie za pomocą środka masowego komunikowania w oparciu o ustalenia faktyczne, prawdę materialną czy o NIC?

Na podstawie m.in. art. 2 k.p.k., art. 42 ust. 2 i art. 61 Konstytucji domaga się udzielenia mi odpowiedzi na powyższe pytania. Jeżeli prokurator sześć razy na pierwszą część pytań nie odpowie uzasadnionym TAK, to będzie podstawa do wniesienia kasacji nadzwyczajnej od wyroku II K 467/07 wydanego z rażącym naruszeniem prawa. Jeżeli prokurator chociaż raz na pierwszą część pytań odpowie niewymijające NIE, to będzie podstawa do wniesienia kasacji nadzwyczajnej od wyroku II K 467/07 wydanego z rażącym naruszeniem prawa. Jestem żywym człowiekiem, a nie przedmiotem i godność ludzka jest najważniejsza. Zrzekam się prawa do prywatności.

Z poważaniem

Pokrzywdzony, dziennikarz śledczy

Grzegorz Niedźwiecki, ul. Działkowicza 19, 58-506 Jelenia Góra

***

Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro

W sprawie II K 467/07 nie było żadnych ustaleń faktycznych stwierdzających zamieszczenia przez Grzegorza Niedźwieckiego artykułu „Nie kupujcie auta u Ligęzy na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/. Nie było dowodów materialnych i podstaw prawnych do skazania Grzegorza Niedźwieckiego z art. 212 § 2 k.k. To nie sąd uznał i skazał Grzegorza Niedźwieckiego w dniu 6 maja 2008 r., tylko SSR Jarosław Staszkiewicz dokonał dowolnie, umyślnie poświadczenia nieprawdy. Proszę przeanalizować tok postępowania i nie zasłaniać się niezawisłością, bo ja nie jestem waszym śmieciem. To, że prokuratorzy tuszują przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego, umarzając postępowanie lub odmawiając wszczęcia śledztwa, nie jest argumentem żadnym. To, że SSO Klara Łukaszewska pozasądowo oddaliła wniosek o wznowienie postępowania II K 467/07 wyżej stawiając fikcję ustaleń od ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r. to przestępstwo funkcjonariusza nadużycia władzy, niedopełnienia obowiązków służbowych i współudziału w poświadczeniu nieprawdy. To, że sędziowie Sądu Apelacyjnego akceptują to oszustwo sądowe, dokładając i ignorując prawdę materialną nieznanymi domniemaniami SSR Jarosława Staszkiewicza, to przestępstwa terrorystów, bo nawet mafia stosuje pewną etykę. Domniemać to można o niewinności dopóki faktu czynu zarzucanego się nie stwierdzi i winy oskarżonemu się nie udowodni. Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. To, że nie powołujecie biegłego sądowego i nie dokonujecie odmiennej ekspertyzy, to fakt, że działacie metodami cynicznych katów, a nie demokratycznych stróżów prawa. To, że uprawomocniają wyrok bez przyczyny, to fakt państwa ponad państwem jakiego nie było nawet za Stalina. Szanowni sędziowie i prokuratorzy, jesteście przestępcami działającymi wspólnie i w porozumieniu i to jest wasz jedyny argument na legalizację tych oszustw sądowych, które nie są banalne, tylko zmurszałym fundamentem do ekonomicznego i moralnego zablokowania całej mojej rodziny na dziesiątki lat, a może i dożywocie (I C 1062/08). Przyjdzie czas, przyjdzie prokurator i sędzia, który przerwie te proceduralne szachy i zapłacicie cenę za to, że gwałcicie fakty, prawo stanowione, etykę zawodową i prawa człowieka.

Oczekuję realizacji zapewnień Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego o ściganiu sędziów za korupcję (materialną i polityczną) oraz kasacji nadzwyczajnej od wyroku bez przyczyny. Nie ma bardziej rażącego naruszenia prawa jak skazanie bez faktu czynu zarzucanego.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

 

Jelenia Góra, dnia 14 lipca 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki, ul. Działkowicza 19, 58-506 Jelenia Góra

***

Jelenia Góra, dnia 8 lipca 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

 

Jednostka nadrzędna

za pośrednictwem

Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze

Dotyczy II S 11/16

 

W odpowiedzi na pismo i próbę unikania pracy z dnia 5 lipca 2016r.

 

Jeżeli Państwo nie rozumieją co znaczy „Skarga na bezczynność jest bezprzedmiotowa”, to proszę przekazać sprawę komuś z podstawowym wykształceniem.  Bezczynność była wątkiem pozwu cywilnego, ale ją przerwałem. Teraz ma miejsce przewlekłość postępowania przeciwko Skarbowi Państwa… Proszę przekazać kompletne akta do organu nadrzędnego, bo Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze jest negatywną stroną w postępowaniu. Proszę nie grać w szachy proceduralne. Dziesięć lat głupa rżnięcia wystarczy. To Państwo naruszacie przepisy i dobre obyczaje.

 

W załączeniu niezasadnie zwrócone materiały dowodowe.

 

 

Grzegorz Niedźwiecki

***

Jelenia Góra, 7 lipca 2016 r.

Ministerstwo Sprawiedliwości

I inni

Dotyczy BKA-II-051-113/16/54

 

Pani Bernadetta Misiewicz jest niewłaściwym człowiekiem na niewłaściwym miejscu. Korespondencję moją oraz pisma zbywa, zamiast przekazać samemu według właściwości do  Sądu Najwyższego w kwestii wyłączenia sędziów głównie okręgu dolnośląskiego, którzy orzekają w swoich sprawach. Teoretycznie miałoby to inny wymiar, ale praktycznie żaden. Sędziowie Sądu Najwyższego odmówili już wyłączenia sędziów jeleniogórskich, gdy wniosek taki złożył SSR Marek Gajdecki w odruchu wyrzutów sumienia. Czyżby nie wymagało tego dobro wymiaru sprawiedliwości, aby przestępca nie był sędzią w swojej sprawie? Nie będę oceniał kim są sędziowie Sądu Najwyższego, bo może kiedyś trafi tam skarga o zasadną kasację od zbrodni. Sami państwo wiedzą kto awansuje i jak musi się zasłużyć. Etyka i autorytet nie ma tu nic do rzeczy.

Departament Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej (Mirosław Chłopik i spółka) powyższej sprawy nie badał pod kątem wniesienia przez Prokuratora Generalnego kasacji do Sądu Najwyższego, tylko odfajkował odpowiedź standardową powiastką. Nie analizował merytorycznie sprawy, dowodów, podstaw i prawdy materialnej (ustaleń faktycznych), tylko odpowiedział nie bo nie. Wyrok z dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 to nie wyrok tylko stalinowska umyślna, dowolna decyzja. To przestępstwo nadużycia władzy w związku z fałszem intelektualnym. SSR Jarosław Staszkiewicz (oraz prezes sądu) wiedział, że w akcie oskarżenia Mieczysława Ligęzy z dnia 18 czerwca (31 maja 2007 r.) jest dowód stworzony przez oskarżyciela prywatnego, bo szukał rok czasu Z URZĘDU dowodu mojej winy na rzecz oskarżyciela prywatnego. Nie znalazł, ale symbolicznie, usypiająco skazał. Wyrok był bez przyczyny jak Marii Gurowskiej Sand na generale Auguście Fieldorfie. To zbrodnia w biały dzień i każdy kto takie zbrodnie akceptuje bierze współudział w tych zbrodniach. Nie ma bardziej rażącego naruszenia prawa jak wydanie wyroku bez powodu, bez faktu czynu zarzucanego.

W demokratycznym państwie prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej MS, PG, czy RPO wniósłby bezwarunkowo kasację nadzwyczajną od tej parodii prawa na zasadzie art. 521 k.p.k. W tym cyrku były uchybienia nie tylko wymienione w art. 439 § 1 k.p.k. Nikt nigdy nie odniósł się materialnie do mojego wniosku, do Propter nova (ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r.), nie wykazał zasadności skazania mnie i nie wykonał sądowej, odmiennej opinii. Żeby kogoś skazać, to trzeba najpierw stwierdzić fakt zarzucany i udowodnić oskarżonemu winę. Dziesięć lat jestem torturowany i mam być 180 dni internowany choć nie ukradłem nikomu nawet pudełka zapałek.

Albo jesteście zasiedziałymi funkcjonariuszami i dokonujecie tych egzekucji świadomie, z pełną premedytacją, albo zbiór zasad etyki zawodowej sędziów i prokuratorów pomyliliście z Mein Kampf Adolfa Hitlera.

Proszę to przemyśleć i potraktować mnie jak podmiot, a nie jak martwy przedmiot.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

Grzegorz Niedźwiecki, ul. Działkowicza 19, 58-506 Jelenia Góra, Tel. 791830093

 

http://www.biuletyn-prawny.pl/informowanie-stron-przez-organ-administracyjny-71.html

http://www.zb.eco.pl/bzb/23/procedur.htm

http://www.jawnosc.pl/wp-content/uploads/2014/05/raport-JiK-VI.pdf

Ta zniewaga krwi wymaga

zniewaga czy brutalna prawda

Jestem ciekawym człowiekiem. „Wyzywam” sędziów od stalinowskich przestępców, cynicznych zbrodniarzy, psychopatów, zaocznych gangsterów i nikt nie zakłada mi sprawy z art. 226 k.k. Są dwie możliwości. Albo są to prawdziwe określenia, albo jestem TW. A może po prostu sędziowie mają dobre serce (co wykluczałoby psychopatię) i nie chcą mi robić krzywdy? Ja twierdzę, że to wszystko to jest brutalna prawda. Są stalinowskimi zbrodniarzami. Jak określić kogoś, kto nadużywa władzy, niezawisłości, pieczątek, prawa i okrada człowieka na kilkadziesiąt tysięcy złotych bez przyczyny? Kim jest ktoś, kto bez faktu czyny zarzucanego, zabronionego, zasądza 10.000 zł kar plus odsetki i koszty sądowe, 27.100 grzywien i pól roku internowania? Kto wyklucza społecznie człowieka, pozbawia prawa do pracy, dożywotnio represjonuje na kartce papieru stworzonej przez oskarżyciela prywatnego? Czy sędzia, który nie weryfikuje prawdy materialnej i materiału dowodowego, odmawia merytorycznego prawa do obrony na każdym etapie postępowania jest etycznym funkcjonariuszem? Prędzej czy później ktoś będzie musiał zweryfikować czy znieważam sędziów, czy funkcjonariusze dokonują oszustwa sądowego. Ja publicznie mówię, że sędziwie zaangażowani w parodię sprawy II K 467/07 są stalinowskimi zbrodniarzami. Gdyby było inaczej, nie baliby się merytorycznie odpowiadać. To nie ja znieważam. To wy gwałcicie wszelkie prawa i godność człowieka. Do czasu.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

 

I jeszcze jedno. Te dziesięć lat tortur mam za rzekome zniesławienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze na http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/, którego nikt nie stwierdził. Publikuję te obecne, werbalne „zniewagi” na http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ więc powinienem mieć dożywocie…

 

Grzegorz Ni(l)edźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

Jelenia Góra, dnia 21 czerwca 2016 r.

 

 

Pan

                                                                 ROBERT  BEDNARCZYK

                                                                 Wiceprezes Sądu Okręgowego

w  Jeleniej Górze

 

 

Wnoszący skargę: GRZEGORZ  NIEDŹWIECKI

                                                                  ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

ŻĄDANIE   ROZPATRZENIA  SKARGI

 

     Nawiązując jeszcze do pisma z dnia 07 czerwca 2016 r., oznaczonego:

A – 051 – 37/16, którym moją skargę „pozostawia się bez rozpatrzenia”,

z powodu „zawierania treści znieważających”  – zwracam, się o:

 

  1) szczegółowe wskazanie, które to treści z w/w skargi

                         są znieważające (treści takie należy wymienić w konkretnych cytatach);

                    2) rozpatrzenie skargi w zakresie treści, które  nie są

                         znieważające (pod rygorem zarzutu bezpodstawnego

                         zaniechania rozpatrzenia skargi, ze wszystkimi dla Pana prawnymi konsekwencjami takiego zaniechania).

 

       W w/w piśmie z dnia 07 czerwca 2016 r. przywołał Pan,  jedynie ogólnie, przepis art.41a § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych  – bez wskazania miejsca publikacji tego przepisu oraz bez zacytowania jego istotnego fragmentu (co miał Pan obowiązek uczynić, jako prawnik odpowiadający osobie, która prawnikiem nie jest).

Pana oczywiste niedopatrzenie ma znaczenie, ponieważ ukrywa nadużycie tego przepisu. Przywołany przepis stanowi jedynie, że bez rozpatrzenia pozostawia się „skargi i wnioski zawierające treści znieważające(…)”. Przepis ten nie stanowi natomiast, że chodzi o skargi i wnioski, zawierające treści, które  „według (dowolnej) oceny organu, do którego wpłynęły” są treściami znieważającymi (chodzi zatem o obiektywną ocenę tych treści).

Gdyby przyjąć – tak jak to Pan uczynił – że ocena treści skargi i pozostawienie jej bez rozpatrzenia – może być dowolne, wówczas otworzyłoby to szeroką drogę do zahamowania  prawa do wnoszenia skarg i wniosków, które to prawo przysługuje każdemu z mocy Konstytucji R.P.

Zastosowane przez Pana rozumienie w/w przepisu prowadzi i sankcjonuje takie oto sytuacji, w których np. wiceprezes sadu po prostu nie chce lub nie potrafi odpowiedzieć na skargę, gdyż brak mu fachowych, merytorycznych argumentów przeciw skardze, ale skargi nie chce uwzględnić (żeby nie narazić się środowisku swoich kolegów). Wówczas taki wiceprezes „idzie na skróty” i wybiera „pozostawienie skargi bez rozpatrzenia” pozorując „treści znieważające”.

Ponieważ tak właśnie było w niniejszej sprawie  – wnoszę, jak na wstępie, pozostając w przekonaniu, że zdoła Pan odróżnić opis faktów (twierdzenia faktyczne) od ocen (poglądów) oraz „znieważenie”  od np. „pomówienia” (to ostatnie – nawet, jeśli znajdzie się w skardze – nie daje podstawy do „pozostawienia skargi bez rozpatrzenia”).

 

W sprawie nastąpiła już (na skutek nadużycia w/w przepisu) przewlekłość jej załatwienia  – dlatego  zwracam się o jej  niezwłoczne załatwienie.

 

Do wiadomości:

Minister Sprawiedliwości

 


Grzegorz Niedźwiecki

*

Jelenia Góra, dnia 28 czerwca 2016 r.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

Sąd sprawiedliwy

za pośrednictwem

Prokuratury Rejonowej w Dzierżoniowie

 

Zażalenie

na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie PR 1 Ds. 331.2016

 

Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosław Staszkiewicz wydał w dniu 6 maja 2008 roku wyrok skazujący bez przyczyny w sprawie II K 467/07. Wydał wyrok, to jest określenie abstrakcyjne, on dokonał świadomie przestępstwa stalinowskiego. Dowolnie, umyślnie, po roku czasu bezskutecznego szukania mojej winy na rzecz oskarżyciela prywatnego, poświadczył nieprawdę, czyli popełnił przestępstwo fałszu intelektualnego z art. 271 § 1 k.k. Postępowanie prowadził bez uprawnień sędziowskich jako asesor, egzekucji dokonał zaraz po zaprzysiężeniu na sędziego. Czy dokonał tego oszustwa sądowego samodzielnie czy na zlecenie, nie ma dla mnie znaczenia. Faktem jest, że Prezes Sądu Rejonowego powinien przy wstępnej kontroli aktu oskarżenia cofnąć akt oskarżycielowi do uzupełnienia braków formalnych, a po niesprostaniu wymogów skierować na wokandę w celu umorzenia postępowania. Dowód Mieczysława Ligęzy (k. 8 akt sprawy II K 467/07) jest własnoręcznie stworzonym dowodem, czyli przestępstwem fałszu materialnego z art. 235 k.k. Co do szczegółów dotyczących prefabrykacji ostatniego protokołu z rozprawy głównej, z którego zniknęły stanowiska stron, to odsyłam do rzeczowego uzasadnienia tego zażalenia. Wyrok karny nie jest wyrokiem państwowym, sądu, tylko prywatną decyzją złośliwego sędziego. To jest nadużycie niezawisłości i pieczątek. To jest wyrok za pieniądze oskarżyciela prywatnego. To nie sąd tylko ludzie, a raczej antyludzie ludziom gotują taki los. Wyrok skazujący z art. 212 § 2 k.k. nie miał prawa zapaść, bo nie ustosunkowano się do wniosku w trybie art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k., zasady in dubio pro reo (art. 5 § 2 k.p.k.) i domniemania niewinności. Nie ma mocy prawnej, gdyż nikt nie stwierdził faktu czynu zarzucanego (zniesławienia Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/) i nie udowodnił winy Grzegorzowi Niedźwieckiemu. To, że funkcjonariusze patologicznego układu odmawiają pozasądowo wznowienia postępowania wyżej stawiając fikcyjne ustalenia oraz nieznane domniemania od ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r., to problem tych funkcjonariuszy, że biorą współudział w przestępstwach nadużycia władzy, niedopełnienia obowiązków służbowych i poświadczenia nieprawdy. To, że prokuratorzy tuszują przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego, to problem tych prokuratorów, że nie uznają faktów, roli organów ścigania i etyki, tylko wkręcają się w metody mafijne państwa ponad państwem. Każdy prokurator i każdy sędzia, który wydając bądź akceptując oraz nie weryfikując prawdy materialnej będzie miał zarzut współudziału w stalinowskich przestępstwach. W zbrodniach pokroju Marii Gurowskiej Sand i Fajgi Mindla. W demokratycznym państwie prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej każdy organ orzekający, kontrolny, zanim wyda negatywną decyzję musi wykazać zasadność skazania mnie za pomówienie, uzewnętrznić taki fakt i dowody materialne, co jest nierealne, bo czynu zarzucanego nie było. To jest bezprecedensowy wyrok bo bez powodu, a przynajmniej prawnego. To jest bezprecedensowe postępowanie za NIC. O skutkach i długofalowości parodii prawa nie zapominając. Tylko państwo islamskie może dziesięć lat (albo dożywotnio) torturować Bogu ducha winnego człowieka i całą jego rodzinę, niszczyć ekonomicznie, pół roku internować, gwałcić godność funkcjonariusza publicznego i prawa człowieka, niszczyć państwo dla zasady, dla kaprysu. Wszystko to są działania złośliwe, może polityczne. Każdy funkcjonariusz, który nie spełni tego czego zaniechał ASSR Jarosław Staszkiewicz, czyli pokaże czarno na białym chociaż zrzutu z ekranu mojego bloga świadczącego o zamieszczeniu na nim dnia 23 lutego 2007 roku i podpisaniu przeze mnie artykułu „Nie kupujcie auta u Ligęzy”, będzie katem, a nie obiektywnym, bezstronnym, rzetelnym, sprawiedliwym, szczegółowym arbitrem. I nie mają tu znaczenia kompetencje czy przepisy, tylko oczywiste fakty i zwykła ludzka uczciwość, wola. Żądam analizy materiału dowodowego i realnej kontroli instancyjnej. Przyjdzie czas, że układ korporacji prawniczej runie i każdy za swoje zbrodnie odpowie. Proszę nie brać współudziału w tym pokłosiu. Ja i każdy skazany musi mieć wykazany czyn zabroniony i udowodnioną winę, musi mieć świadomość za co ma ponieść karę i dowody materialne słuszności skazania go, a funkcjonariusze muszą kierować się służbą, konkretami, wiarygodnością i tym co ślubowali, a nie urojeniami, prywatą i widzi mi się. Nie mogą zaniechiwać ustosunkowania się do dowodów, faktów i nawet prawa stanowionego. Ja jestem żywym człowiekiem, podmiotem, a nie martwym przedmiotem. To nie mnie trzeba przesłuchiwać tylko pozwanego i zadać mu pytania na jakim protokole notarialnym oparł swoją decyzję. Należy wziąć pod uwagą moją propter nova, a żeby ją podważyć, to trzeba najpierw dokonać sądowej, odmiennej ekspertyzy dowodu oskarżyciela. Wszyscy mają być zgodnie z konstytucyjną zasadą równi wobec prawa. Sędzia nie może być świętą krową, albo Josefem Fritzlem.

Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. Żeby kogoś skazać, to trzeba najpierw stwierdzić oczywisty fakt czynu zarzucanego i udowodnić oskarżonemu winę. Czyn zabroniony i dowody materialne przestępstwa należy w III RP wykazać.

Pozbawiono mnie prawa do sądu, konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy w drugiej instancji (kontroli instancyjnej), praw człowieka. Zamknięto mi umyślnie drogę sądową do dochodzenia naruszonych wolności i praw. Pogwałcono zasadę sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a także in dubio pro reo oraz domniemania niewinności. Dlaczego?

Bierność nie jest czynnością. Nie jest weryfikacją, rzeczową oceną zarzutów i należy postanowienie uchylić ponieważ jestem osobą materialnie, moralnie i zdrowotnie pokrzywdzoną. Tak represyjnie bez powodu nie postępują normalni funkcjonariusze. Nawet hitlerowcy postępowali mniej brutalnie. Strzelali w łeb i mniej bolało. Spychotechnika nie ma tu zastosowania. Nullum crimen, nulla poena.

W załączeniu merytoryczne uzasadnienie zatytułowane: „Niesłuszne oskarżenie – wyrok bez przyczyny” oraz ekspertyza biegłego sądowego w zakresie informatyki z dnia 13 kwietnia 2015 r.

Do wiadomości:

Istotne instytucje państwowe i międzynarodowe

*

Zawiadomienie o przestępstwie

Szanowny Panie Prezesie Robercie Bednarczyk,

Jest Pan przestępcą. To jest stwierdzenie, a nie zniewaga. Jest Pan zbrodniarzem, a nie przestępcą. Przestępca to zawód. Pan popełnia świadome przestępstwa jako funkcjonariusz wymiaru sprawiedliwości i to jest zbrodnia. Zbrodnia umyślna. Kryje Pan przestępstwa kolegów i koleżanek i nie mają tu nic do rzeczy procedury. Wie Pan, że czynu zarzucanego w sprawie II K 467/07 nie było. Wie Pan, że Prezes Sądu Rejonowego sknocił wstępną analizę aktu oskarżenia. Wie Pan, że (Asesor – vide orzeczenie TK!) SSR Jarosław Staszkiewicz mimo rocznego szukania dowodów mojej winy na rzecz oskarżyciela prywatnego dokonał fałszu intelektualnego w oparciu o fałsz materialny. Może miał takie zlecenie, to jego problem. Wie Pan, że SSO Junona Gajewska przekombinowała w sprawie I C 1062/08. Nie dość, że przeprowadziła sfingowany proces, na zasadzie fikcji doręczeń, to jeszcze nadużyła „ustaleń” sprawy karnej. Wie Pan, że SSO Klara Łukaszewska pozasądowo uciekła od kontroli instancyjnej (VI Ko 66/15) posługując się fikcją ustaleń i głupa rżnąc w/s sensu stricte i ciężaru dowodowego. Kryła kolegę. Wie Pan, że skazać można tylko za czyn zabroniony i gdy się oskarżonemu winę udowodni. A teraz przejdźmy do przykładów. Jak ja ukradnę Panu rower to będzie przestępstwo czy nie? Z pewnością w jakiejś mierze będzie i powinienem z tego tytułu ponieść konsekwencje. Jak się okaże, że rower nie zginął, to poniosę konsekwencje czy nie? Nie poniosę, a jak niesłusznie poniosę to potem mnie przeproszą. Jak Panu ktoś dziesięć lat będzie ewidentny stalking, mobbing czy reketierkę czynił, to odpowie za to czy nie? Odpowie. Dlaczego okradliście mnie na kilkadziesiąt tysięcy złotych, pozbawiliście prawa do pracy w Niemczech (i w Polsce zresztą też, bo wypłatę byście zwinęli), stażu pracy, możliwości zaciągania kredytów i zakupów online, normalnych relacji rodzinnych, dokonaliście bezpodstawnych egzekucji zamieniając je na 180 dni internowania i nie ponosicie za to odpowiedzialności? Bo nie wszyscy są równi wobec prawa. Jest Pan zbrodniarzem, bo tak jak w wypadkach drogowych, poszkodowanemu należy udzielić pomocy i zgłosić odpowiednie służby. Wy tego nie czynicie i nie boicie się odpowiedzialności karnej, bo to co ślubowaliście i zbiór zasad etyki zawodowej macie w nosie. Układ jest masowo skorumpowany i stalinowski wymiar sprawiedliwości działa wspólnie i w porozumieniu. Oczywiście organów ścigania, których funkcjonariusze tuszują wasze przestępstwa nie wyłączając. To nie ja was, Pana znieważam. To Pan mnie nie tylko znieważa. Pan gwałci godność człowieka, funkcję publiczną, majestat Sądu. Gwałci Pan fakty, prawdę materialną, moje dzieci i państwo Polskie. Jest Pan gorszy od Marii Gurowskiej Sand. Gdybym ja Pana znieważał, to podałby mnie Pan do sądu, a nawet wszczęto by postępowanie z urzędu w trybie art. 226 kk. Nie poda mnie Pan do sądu, bo jest Pan marnym prawnikiem i wyszłoby na jaw, że dokonujecie oszustw sądowych i dziesięć lat bezpodstawnych prześladowań mojej osoby. To co piszę to nie zniewaga tylko brutalna, oczywista prawda. Jesteście nałogowymi, cynicznymi psychopatami. Nadużywacie władzy, niezawisłości i pieczątek dla zasady. Waszym prawem są manipulacje, szachy proceduralne i prawo pięści. Proszę wskazać za jaki konkretnie czyn zostałem skazany dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 i uzewnętrznić publicznie ustalenia faktyczne. Sprawa nie była tajna. Nie wskaże Pan choć ma Pan uprawnienia pryncypała, przełożonego. Art. 41a § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001r. Prawo o ustroju sądów powszechnych to skonstruowany przez was, przez korporację prawników wytrych do ucieczki od merytorycznego postępowania. Jesteście zbrodniarzami gorszymi jak za Bieruta. Sędzia to powinien być człowiekiem o wyjątkowym autorytecie. Powinien być bezstronnym, obiektywnym, sprawiedliwym arbitrem. Powinien postawić na wagę wszystkie głosy za i przeciw i rozstrzygnąć sprawę uczciwie. Jakbyście byli ludźmi, to zaprosilibyście mnie do stołu i w pięć minut niedające się usunąć wątpliwości rozstrzygnęlibyście na korzyść niesłusznie oskarżonego. Nie jesteście ani ludźmi ani sędziami. Udostępnię to bieżące „znieważenie” za pomocą środka masowego komunikowania, czyli mojego bloga. Skoro za urojenia Ligęzy naskrobaliście mi wyroków jak Josef Fritzl, to za te werbalne teksty „zasądzicie” mi pewnie dożywocie.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

Grzegorz Niedźwiecki, 58-506 Jelenia Góra, ul. Działkowicza 19, Tel. 791830093, lew1@poczta.fm

Zawiadomienie o przestępstwie

wiceprezes robert bednarczyk

Szanowny Panie Prezesie Robercie Bednarczyk,

Jest Pan przestępcą. To jest stwierdzenie, a nie zniewaga. Jest Pan zbrodniarzem, a nie przestępcą. Przestępca to zawód. Pan popełnia świadome przestępstwa jako funkcjonariusz wymiaru sprawiedliwości i to jest zbrodnia. Zbrodnia umyślna. Kryje Pan przestępstwa kolegów i koleżanek i nie mają tu nic do rzeczy procedury. Wie Pan, że czynu zarzucanego w sprawie II K 467/07 nie było. Wie Pan, że Prezes Sądu Rejonowego sknocił wstępną analizę aktu oskarżenia. Wie Pan, że (Asesor – vide orzeczenie TK!) SSR Jarosław Staszkiewicz mimo rocznego szukania dowodów mojej winy na rzecz oskarżyciela prywatnego dokonał fałszu intelektualnego w oparciu o fałsz materialny. Może miał takie zlecenie, to jego problem. Wie Pan, że SSO Junona Gajewska przekombinowała w sprawie I C 1062/08. Nie dość, że przeprowadziła sfingowany proces, na zasadzie fikcji doręczeń, to jeszcze nadużyła „ustaleń” sprawy karnej. Wie Pan, że SSO Klara Łukaszewska pozasądowo uciekła od kontroli instancyjnej (VI Ko 66/15) posługując się fikcją ustaleń i głupa rżnąc w/s sensu stricte i ciężaru dowodowego. Kryła kolegę. Wie Pan, że skazać można tylko za czyn zabroniony i gdy się oskarżonemu winę udowodni. A teraz przejdźmy do przykładów. Jak ja ukradnę Panu rower to będzie przestępstwo czy nie? Z pewnością w jakiejś mierze będzie i powinienem z tego tytułu ponieść konsekwencje. Jak się okaże, że rower nie zginął, to poniosę konsekwencje czy nie? Nie poniosę, a jak niesłusznie poniosę to potem mnie przeproszą. Jak Panu ktoś dziesięć lat będzie ewidentny stalking, mobbing czy reketierkę czynił, to odpowie za to czy nie? Odpowie. Dlaczego okradliście mnie na kilkadziesiąt tysięcy złotych, pozbawiliście prawa do pracy w Niemczech (i w Polsce zresztą też, bo wypłatę byście zwinęli), stażu pracy, możliwości zaciągania kredytów i zakupów online, normalnych relacji rodzinnych, dokonaliście bezpodstawnych egzekucji zamieniając je na 180 dni internowania i nie ponosicie za to odpowiedzialności? Bo nie wszyscy są równi wobec prawa. Jest Pan zbrodniarzem, bo tak jak w wypadkach drogowych, poszkodowanemu należy udzielić pomocy i zgłosić odpowiednie służby. Wy tego nie czynicie i nie boicie się odpowiedzialności karnej, bo to co ślubowaliście i zbiór zasad etyki zawodowej macie w nosie. Układ jest masowo skorumpowany i stalinowski wymiar sprawiedliwości działa wspólnie i w porozumieniu. Oczywiście organów ścigania, których funkcjonariusze tuszują wasze przestępstwa nie wyłączając. To nie ja was, Pana znieważam. To Pan mnie nie tylko znieważa. Pan gwałci godność człowieka, funkcję publiczną, majestat Sądu. Gwałci Pan fakty, prawdę materialną, moje dzieci i państwo Polskie. Jest Pan gorszy od Marii Gurowskiej Sand. Gdybym ja Pana znieważał, to podałby mnie Pan do sądu, a nawet wszczęto by postępowanie z urzędu w trybie art. 226 kk. Nie poda mnie Pan do sądu, bo jest Pan marnym prawnikiem i wyszłoby na jaw, że dokonujecie oszustw sądowych i dziesięć lat bezpodstawnych prześladowań mojej osoby. To co piszę to nie zniewaga tylko brutalna, oczywista prawda. Jesteście nałogowymi, cynicznymi psychopatami. Nadużywacie władzy, niezawisłości i pieczątek dla zasady. Waszym prawem są manipulacje, szachy proceduralne i prawo pięści. Proszę wskazać za jaki konkretnie czyn zostałem skazany dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 i uzewnętrznić publicznie ustalenia faktyczne. Sprawa nie była tajna. Nie wskaże Pan choć ma Pan uprawnienia pryncypała, przełożonego. Art. 41a § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001r. Prawo o ustroju sądów powszechnych to skonstruowany przez was, przez korporację prawników wytrych do ucieczki od merytorycznego postępowania. Jesteście zbrodniarzami gorszymi jak za Bieruta. Sędzia to powinien być człowiekiem o wyjątkowym autorytecie. Powinien być bezstronnym, obiektywnym, sprawiedliwym arbitrem. Powinien postawić na wagę wszystkie głosy za i przeciw i rozstrzygnąć sprawę uczciwie. Jakbyście byli ludźmi, to zaprosilibyście mnie do stołu i w pięć minut niedające się usunąć wątpliwości rozstrzygnęlibyście na korzyść niesłusznie oskarżonego. Nie jesteście ani ludźmi ani sędziami. Udostępnię to bieżące „znieważenie” za pomocą środka masowego komunikowania, czyli mojego bloga. Skoro za urojenia Ligęzy naskrobaliście mi wyroków jak Josef Fritzl, to za te werbalne teksty „zasądzicie” mi pewnie dożywocie.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

Grzegorz Niedźwiecki, 58-506 Jelenia Góra, ul. Działkowicza 19, Tel. 791830093, lew1@poczta.fm

Prawo i Sprawiedliwość czy Bezprawie i Niesprawiedliwość?

4wioewcbn46y09l6

Widzicie te dziesięcioletnie, stalinowskie tortury bez przyczyny, bez faktu czynu zarzucanego i milczycie. Gdzie wasze prawo i sprawiedliwość? Gdzie wasz katolicyzm? Gdzie wasza etyka? Akceptując ten stan rzeczy bierzecie współudział w tych zbrodniach. Będę pytał o wasze człowieczeństwo co miesiąc.

http://demokracjaisprawiedliwosc.pl/prawo-i-sprawiedliwosc-czy-bezprawie-i-niesprawiedliwosc/

 

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

List otwarty do Kancelarii Senatu i najwyższych władz państwa

SKMBT_36316050612490_0002_niedźwiecki

Szanowna Pani Moniko Ruszczyk,

podział władzy, równowaga, niezależność i niezawisłość to nie genetyczna świętość. W Polsce nie ma realnej kontroli i realnego nadzoru nad dowolnymi, umyślnymi wyrokami. Generalny zapis o dwuinstancyjności nie jest gwarantem weryfikacji usypiających wyroków (to nazwa potoczna) pierwszej instancji. Tu nie chodzi o pomyłki (a nawet gdyby to była pomyłka), tylko o wyrok stalinowski jakie wydawała Maria Gurowska Sand. Wyrok z dnia 6 maja 2008 r. ws. II K 467/07 jest teoretycznie banalny. Był celowo mały i zmieniono protokół z ostatniej rozprawy głównej wyrażający stanowiska stron, żeby przy drzwiach zamkniętych wydać kapturowy wyrok cywilny I C 1062/08, który dożywotnio skazuje mnie na brak konta bankowego, legalnej pracy i środków utrzymania rodziny. Sędziów nie obowiązują terminy i jak za najczarniejszych lat PRL internują mnie na 180 dni gdy ukradną moje dochody. Tak nie można postępować w krajach demokracji, bo to są tortury i to bez przyczyny. Brak wniesienia apelacji w terminie ma często różne podłoża. Może być choroba, emigracja, niska świadomość i teoretycznie banalność wyroku. Mam się cieszyć, że dziś „niezawiśli” sędziowie nie wydają wyroków śmierci jak na generale Fieldorfie? Musi być jakiś realny nadzór i droga do wznowień, do uwzględnienia prawdy materialnej. Ja i moje dzieci jesteśmy żywymi istotami. Jeśli Pani tak samo, tak jednoznacznie napisze do Ministra Sprawiedliwości i do Prezydenta RP, iż nawet najwyższe organy władzy państwowej zobowiązane są do działania w ramach ściśle zakreślonych kompetencji i ich granic nie mogą przekraczać, o poszanowaniu trójpodziału władzy i uszanowaniu wyroków Trybunału Konstytucyjnego, to uznam równość i przykuję się na 180 dni do bram Senatu. To SSR Jarosław Staszkiewicz i ci co kryją, akceptują ubeckie wyroki godzą w autorytet państwa, wymiaru sprawiedliwości i Rzeczypospolitej Polski.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

Żądam poszanowania prawa, faktów i mojej godności.

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

*

Warszawa, dnia 5 maja 2016 r.

KANCELARIA SENATU

BIURO KOMUNIKCJI SPOŁECZNEJ

Dział Petycji i Korespondencji

BKS/DPK-131-30110/16 MR

Pan

Grzegorz Niedźwiecki

lew1@poczta.fm

Szanowny Panie,

/…/

W celu umożliwienia zlikwidowania ewentualnych pomyłek, błędów i innych uchybień popełnionych w sądach pierwszej instancji, w Konstytucji RP wprowadzono generalną zasadę co najmniej dwuinstancyjności postępowania (art. 176 Konstytucji RP).

/…/

Z poważaniem

Monika Ruszczyk

specjalista ds. prawnych

Sprawiedliwi zbrodniarze – czas przerwać metody państwa totalitarnego orzekaniem infamii

dowódUzasadnienie wyłączenia sędziów

Zbrodniarze w togach – sędziowie i prokuratorzy to najbardziej skorumpowana profesja

Niezawisłość to furtka do oszustw sądowych – niezbędny jest sąd nad sędziami

Immunitet i kumoterstwo korporacji prawniczej gwarancją bezkarności

Patologia współczesnej władzy przerosła bolszewizm Stalina

 

W jakim kraju, w jakim ustroju można na podrobionej kartce papieru oszusta dziesięć lat eksterminować całą rodzinę i niszczyć państwo? Wszyscy, również Prawo i Sprawiedliwość,  się temu biernie przyglądają.

 

Niesłuszne oskarżenie – wyrok bez przyczyny

W dniu 18 czerwca 2007 roku został złożony w Sądzie Rejonowym w Jeleniej Górze prywatny akt oskarżenia o przestępstwo z art. 212 § 1 i 2 k.k. przeciwko Grzegorzowi Niedźwieckiemu, podpisany przez Mieczysława Ligęzę i opatrzony datą 31 maja 2007 roku.

Mieczysław Ligęza, ówczesny skarbnik Rotary Club Jelenia Góra, zarzucił Grzegorzowi Niedźwieckiemu zniesławienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze (której był dyrektorem) za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/.

Problem w tym, że jako jedyny dowód załączył do aktu oskarżenia fałsz materialny, własnoręcznie stworzony tekst zatytułowany „Nie kupujcie auta u Ligęzy” (k. 8 akt sprawy II K 467/07), opatrzony datą 23 luty 2007 roku. Nie był to protokół notarialny, nie posiadał żadnego linku jakiejkolwiek strony internetowej, czyjegokolwiek podpisu, nie był to nawet zwykły zrzut z ekranu.

Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze powinien był po wstępnej kontroli oskarżenia zgodnie z art. 337 § 1 k.p.k. zwrócić nieodpowiadający warunkom formalnym akt oskarżenia oskarżycielowi (nie zawierał wiarygodnych dowodów, art. 333 § 1 i 487 k.p.k.) w celu usunięcia braków w terminie 7 dni od jego doręczenia i ostatecznie na podstawie art. 339 § 3 pkt. 2) k.p.k. skierować sprawę na posiedzenie celem umorzenia postępowania z powodu oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia.

Niestety przekazał ją Asesorowi Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosławowi Staszkiewiczowi do rozpatrzenia i zarejestrował pod sygn. akt II K 467/07.

Jarosław Staszkiewicz musiał wiedzieć, że w akcie oskarżenia jest fałsz materialny (art. 235 lub 270 § 1 k.k.), bo nie rozstrzygnął sprawy w możliwie najkrótszym terminie, tylko zaczął z urzędu szukać dowodów winy Grzegorza Niedźwieckiego na rzecz oskarżyciela prywatnego. Zignorował wniosek oskarżonego o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k. – co stoi w protokole RG z dnia 15 października 2007 roku. Mógłbym uznać, że został wprowadzony w błąd przez oskarżyciela.

Prowadził rok czasu sprawę, przeprowadził osiem posiedzeń sądu, szukał dowodów poparcia aktu oskarżenia wszędzie, wystosował nawet zapytanie w tej sprawie do administratora portalu Onet.pl, nie otrzymał pozytywnego potwierdzenia nigdzie. Nie dokonał ekspertyzy materiału dowodowego.

Po zamknięciu przewodu sądowego oskarżyciel prywatny może zabrać głos i przedstawić swoje stanowisko w toczącym się postępowaniu oraz złożyć wniosek o wymierzenie oskarżonemu określonej kary (art. 406 § 1 k.p.k.). I tak też uczyniły obie strony. Oskarżyciel wnosił jedynie o wydanie wyroku skazującego, zapewniał że nie będzie rościł żadnych nawiązek. Grzegorz Niedźwiecki wniósł o uniewinnienie na podstawie art. 5 § 2 k.p.k. Niestety protokół z ostatniej rozprawy głównej gdzieś zaginął, a po latach pojawił się tylko jego ocenzurowany skrót.

Jarosław Staszkiewicz zaraz po powołaniu go na sędziego (9 kwietnia 2008 r.) wydał dnia 6 maja 2008 roku usypiający, umyślny, dowolny wyrok skazujący. Dokonał świadomie fałszu intelektualnego, przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k.

Grzegorz Niedźwiecki nie zwrócił 300 zł kosztów postępowania, wyjechał spokojny nazajutrz, dnia 7 maja 2008 roku do legalnej pracy w Niemczech, a po dwóch latach spotkała go niemiła niespodzianka…

*

Proszę zwrócić uwagę, że Jarosław Staszkiewicz nie ustosunkował się nigdy do wniosku o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt. 1 k.p.k. i do zasady in dubio pro reo? To nie był bezstronny, obiektywny i sprawiedliwy sędzia.

*

Sfingowany proces cywilny

W maju 2010 roku dowiedziałem się, że ciąży na mnie jakiś zaoczny wyrok cywilny I C 1062/08, który przy drzwiach zamkniętych zaklepano dnia 3 września 2008 roku. Był to sfingowany proces, przeprowadzony na zasadzie fikcji doręczeń. Nie z własnej winy nie brałem w nim udziału, ponieważ od maja do listopada 2008 roku przebywałem w legalnej pracy w Niemczech, na wczasach i w Holandii.

Z analizy akt sprawy wynika, że w dniu 7 lipca 2008 roku pełnomocnik FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze wniósł pozew (z dnia 20 czerwca 2008 roku) m. in. o hurtowe przeprosiny i zasądzenie ode mnie na rzecz ROTARY CLUB Jelenia Góra z przeznaczeniem na Dom Dziecka Dąbrówka kwoty 10.000 zł wraz z odsetkami. Dyrektor Mieczysław Ligęza był wówczas skarbnikiem kółka RC.

Prawdopodobnie SSO Junona Gajewska wydała (albo powinna wydać) wyrok I C 1062/08 na podstawie art. 11 k.p.c., ale tego się już nie dowiemy, bo w wyroku brak jest jakiejkolwiek podstawy prawnej. Nie doręczono mi również uzasadnienia do tej parodii prawa. Parodii prawa z racji sposobu rozpatrzenia, jak i wybiegnięcia poza ramy, „ustalenia” wyroku II K 467/07. Wyrok prawomocny i skazujący wydany w karnym ma moc wiążącą (prejudycjalną) w postępowaniu cywilnym. Inne, tzw. uboczne ustalenia faktyczne zawarte w uzasadnieniu wyroku karnego nie są dla sądu wiążące. Wpływ postępowania karnego na postępowanie cywilne może być również ograniczony do sytuacji stanowiących podstawę wznowienia postępowania cywilnego z przyczyn restytucyjnych (art. 403 § 2 k.p.c.). Istota związania sądu cywilnego prawomocnym wyrokiem karnym skazującym polega na niedopuszczalności dokonywania przez sąd odmiennych ustaleń niż dokonane w wyroku karnym.

Zakres postępowania karnego rozszerzono w postępowaniu cywilnym o niebędące przedmiotem sporu fora Jelonki.com. Nie byłem i nie jestem ani administratorem, ani właściwą stroną, odpowiedzialną za publikacje w Jelonce.com.

Wyrok cywilny z dnia 3 września 2008 roku, w pełni zatwierdził żądania pozwu, nie badając w ogóle materii. Kapturowy wyrok SSO Junony Gajewskiej I C 1062/08 otrzymałem dopiero 29.03.2013 roku.

Wyrok, a w zasadzie egzekucja, wydana bez wtajemniczenia strony, nie ma żadnej mocy wiążącej, nie może być wyrokiem prawomocnym. W demokracji jakieś prawo do obrony i jakieś reguły cywilizacji muszą obowiązywać.

*

Udaremnienie wznowienia postępowania karnego – zignorowanie propter nova

Propter nova – apel

2015-04-14

Wznowienie postępowania karnego, sygn. akt II K 467/07, wyrok z dnia 6 maja 2008 r.

Witam

Chciałbym złożyć wniosek o wznowienie postępowania karnego i podważyć akt oskarżenia (fałsz materialny) oraz wyrok karny (fałsz intelektualny).

Zarzucono mi, że w dniu 23 lutego 2007 r. zamieściłem na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ artykuł zatytułowany „Nie kupujcie auta u Ligęzy” /…/ Do aktu oskarżenia załączono dowód: wydruk ze strony internetowej z dnia 23 lutego 2007 r. z artykułem „Nie kupujcie auta u Ligęzy”.

Oskarżonego Grzegorza Niedźwieckiego uznano za winnego tego, iż w dniu 23 lutego 2007 roku w Jeleniej Górze, umieścił na prowadzonym przez siebie pod adresem http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ blogu internetowym notatkę zatytułowaną „Nie kupujcie auta u Ligęzy”…

W załączeniu dowód (k. 8 akt sprawy).

 

Można oprzeć się na podstawie:

  • niewiarygodny dowód
  • skazany nie popełnił czynu
  • in dubio pro reo (art. 5 § 2 kpk)
  • błędy w ustaleniach faktycznych
  • ograniczenie prawa do obrony
  • orzecznictwo
  • nowe fakty

Podstawą do skazania mogły być tylko oczywiste ustalenia faktyczne, twarde dowody, których nie było. Sędzia ignorował wielokrotnie wniosek o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 1) kpk. Aby udowodnić, że doszło do zarzuconego pomówienia za pomocą środka komunikowania http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/  niezbędne było zabezpieczenie konkretnego dowodu (którego ciężar spoczywał na oskarżycielu), typu:

  • potwierdzenie z historii medium internetowego Onet o tym fakcie
  • wspólne wyjście na stronę WWW z notariuszem i spisanie protokołu
  • zabezpieczony przez policję dysk komputerowy oskarżonego z dowodem wpisu
  • poświadczenie adwokata, że inkryminowana treść była zamieszczona w Internecie

Takich wiarygodnych dowodów nie było. Dowód załączony przez Mieczysława Ligęzę do aktu oskarżenia z dnia 31 maja 2007 roku (k. 8 akt sprawy) nie był badany z oczywistych względów. Zadziałali na zasadzie pokaż mi człowieka, a paragraf się znajdzie. Dziś wiedziałbym jakie pytania zadawać świadkom i czego żądać od sądu.

Nullum crimen, nulla poena. Sąd Rejonowy musi zmierzyć się z argumentami wyrażonymi we wniosku o wznowienie postępowania, choćby z art. 540 § 1 pkt 2) a) oraz art. 540 § 3 kpk. Prędzej czy później będzie obowiązek uwzględnienia oceny dowodu: k. 8 akt sprawy, czego zaniechano. To był jedyny, niezbadany, istotny dowód, mający fundamentalny wpływ na prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy. Ujawniły się niezbite fakty, wskazujące na to, że skazany nie popełnił czynu i nie podlegał karze (art. 1 § 1 kk, art. 322 kpk), choć przyczyn i podstaw do skazania nie było od początku. Wyrok II K 467/07 zapadł bez żadnych ustaleń. Zleciłem wykonanie badania autentyczności materiału dowodowego. Ekspertyza biegłego sądowego w zakresie informatyki Mariusza Czarneckiego podważyła wiarygodność dowodu Mieczysława Ligęzy dołączonego do aktu oskarżenia z dnia 31 maja 2007 r. Pomocny również może być wyrok Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, sygn. akt II Ka 37/14. Rzetelność prawa gwarantuje art. 32 pkt 2, art. 42 i art. 45 pkt 1 Konstytucji RP. Patrz też:

  • Europejska Konwencja Praw Człowieka, z 1959 r. zwana „Rzymską”,
  • Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych.
  • Powszechna Deklaracja Praw Człowieka.

 

Ta parodia prawa, ten cały cyrk nie powinien mieć w ogóle miejsca. Już wstępna kontrola aktu oskarżenia powinna spowodować skierowanie sprawy na posiedzenie celem umorzenia z powodu braku faktycznych podstaw oskarżenia. Zgodnie z art. 239 § 3 pkt 2) kpk Prezes sądu kieruje sprawę na posiedzenie także wtedy, gdy zachodzi potrzeba innego rozstrzygnięcia przekraczającego jego uprawnienia, a zwłaszcza: umorzenia postępowania z powodu oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia. Nie było czynu zarzucanego, były wnioski in dubio pro reo, a są nieprawdopodobne tortury. Nie chodzi mi o kąsanie sędziów, tylko o odkręcenie nieprawidłowości, o naprawienie szkody. Przywrócenia mi godności. Orzeczenie prawdy. Chodzi o zwykłą sprawiedliwość.

Wniosek o wznowienie postępowania karnego należy złożyć niezależnie od tego, czy sędziowie skłonią się jeszcze do ewentualnego uznania zażalenia na odmowę przywrócenia terminu do złożenia apelacji i rozpoznania jej uczciwie. Posiedzenie SO w tej sprawie odbędzie się 15 maja br. Można wykorzystać też podstawy apelacji.

 

Grzegorz Niedźwiecki, ul. Działkowicza 19, 58-506 Jelenia Góra, tel. 791830093

– – –

W dniu 14 maja 2015 roku, na podstawie Propter nova, adwokat złożył do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze VI Wydział Karny Odwoławczy wniosek o wznowienie postępowania karnego II K 467/07.

 

W dniu 23 czerwca 2015 roku Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze (Przewodniczący – SSO Klara Łukaszewska) sygn. akt VI Ko 66/15 postanowił o oddaleniu poza rozprawą wniosku pełnomocnika o wznowienie postępowania karnego II K 467/07 na podstawie art. 540 § 1 pkt. 2 a k.p.k. a contrario. Co to znaczy? Postawili kontrę fachowej ekspertyzie biegłego sądowego dwoma argumentami nie mającymi związku z postępowaniem II K 467/07. Jakimś wydrukiem z Jelonki.com, który nie był przedmiotem aktu oskarżenia, ustaleń wyroku karnego i późniejszą, również nie mającą znaczenia prawnego, próbą obudzenia wyroku z dnia 6 maja 2008 roku za pomocą prowokacji słownej. Merytoryczną Propter nova zbyli a priori kłamstwem. Ramy i zakres postępowania był inny, następujący: 18 czerwiec 2007 – 6 maj 2008; pomówienie za pomocą bloga Grzegorza Niedźwieckiego. Pani Klara łukaszewska wyszła poza ustalenia i pogwałciła prawo do drugiej instancji.

Oto moja nieformalna odpowiedź:

Dam Pani Klarze Łukaszewskiej dwa nissany Note warte 50 tys. zł i dołożę basen jak udowodni mi, że Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze ustalił wpis „Nie kupujcie auta u Ligęzy” na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ dnia 23 lutego 2007r. Jak podważy, jak ustosunkuje się do tego, czego (wbrew wnioskom) zaniechał Jarosław Staszkiewicz, czyli do art. 5 § 2 kpk.

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze nic nie ustalił w sprawie II K 467/07. Gdyby ustalił, to wydałby wyrok na pierwszym posiedzeniu sądu a nie szukał rok czasu dowodów, których notabene nie znalazł. Dlatego Grzegorz Niedźwiecki złożył obecnie zawiadomienie o przestępstwie poświadczenia nieprawdy przez SSR Jarosława Staszkiewicza. Nieeleganckim zarzutem jest pisanie teraz przez SSO Klarę Łukaszewską w uzasadnieniu postanowienia oddalającego poza rozprawą wniosek o wznowienie postępowania, że Grzegorz Niedźwiecki nie przedłożył do ekspertyzy informatycznej dokumentu znajdującego się na k. 42 – 43 akt sprawy. Ciężar dowodu spoczywa na oskarżycielu i z tego obowiązku się on nie wywiązał w stosunku do żadnego dowodu czy dokumentu. Choćby chciał to i tak by nie wykonał żadnej ekspertyzy, bo nie sprostałby chciejstwu, gdyż nie było w ogóle zarzucanego wpisu na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/. Argumentowane powyższe karty z pewnością nie są zrzutami ekranowymi ze strony http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ potwierdzonymi przez notariusza. Świadkowie rodziny to żadne dowody w przedmiocie art. 212 § 2 kk.

Grzegorz Niedźwiecki nie bierze odpowiedzialności też za sąd i za „rewelacje” Bożeny Niedźwieckiej, które nie były przedmiotem postępowania  II K 467/07. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze nie powinien w aspekcie profesjonalnej ekspertyzy wykluczającej możliwość wydrukowania jedynego „dowodu” oskarżyciela (k. 8 akt sprawy) ze strony http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ i żadnych wymaganych przez prawo dowodów obciążających Grzegorza Niedźwieckiego a priori wyrokować, że dowód niewinności nie jest przesądzający. To powinien zgodnie z zasadą kondratoryjności i prawdy materialnej, obiektywnej (art. 2 § 2 kpk) ocenić Sąd podczas procesu. Czego się boi Sąd skoro coś ustalił? Boi się, bo nic nie ustalił. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze gdyby kierował się zasadą etyki to wyłączyłby się z rozpatrywania tej sprawy, bo przecież dotyczy ona ich samych (patrz wyrok I C 1062/08 SSO J. Gajewskiej). Pytam ciągle, dobitnie i jasno co przesądziło o zasadności skazania mnie z art. 212 § 2 k.k.? Pytanie odbija się głuchym echem, funkcjonariusze nie badają wątpliwości przez swoich biegłych, kierują się prywatnym prawem. Prawem stalinowskim.

To, co było ewentualnie publikowane na portalu Jelonka.com (k. 42 – 43) nie było objęte prywatnym aktem oskarżenia Mieczysława Ligęzy z dnia 31 maja 2007r. i nie było przedmiotem postępowania II K 467/07. Grzegorz Niedźwiecki nie jest administratorem portalu Jelonka.com, oskarżyciel spółki FM „Ligęza” nie zrobił ekspertyzy kryminalistycznej wskazanej karty i nie oskarżył redakcji Jelonka.com. Ponoć się z nimi dogadał.

Opisem i kwalifikacją prawną czynu, którego popełnienie oskarżyciel zarzucił oskarżonemu jest wyłącznie to, co oskarżyciel zarzucił oskarżonemu w pierwotnym, pisemnym akcie oskarżenia skierowanym do sądu, a nie to, co bezprawnie zmodyfikował sąd w trakcie rozprawy. Opis czynu zarzucanego wykracza poza granice przedmiotowe skargi, których sąd nie może przekroczyć, Ustalenia faktyczne są takie, że nie potwierdził się akt oskarżenia. Całe postępowanie powinno być już na starcie oddalone lub skierowane do umorzenia. Asesor Sądu Rejonowego Jarosław Staszkiewicz, któremu przekazano sprawę do rozpatrzenia, nie był bezstronny, obiektywny i sprawiedliwy. Poświadczył nieprawdę. Krycie go teraz przez SSO Klarę Łukaszewską jest płytkie. Właśnie te nowe okoliczności (niebadane) są podstawą do wznowienia postępowania karnego II K 467/07 i zweryfikowania chybionych ustaleń. Propter nova jest zasadna.

W dniu 4 sierpnia 2015 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (Przewodniczący – SSA Wojciech Kociubiński) wydał postanowienie AKz 271/15 zaskarżone postanowienie utrzymać w mocy. Uzasadnienie jest dowolne. Kryjące kłamstwa SSO Klary Łukaszewskiej. Powołujące się na jakieś niebadane ustalenia Jelonki.com, nie mające związku z postępowaniem II K 467/07 (gdyby nawet, to przerzucające obowiązki sądu na oskarżonego) i „rewelacje” Bożeny Niedźwieckiej, które toczyły się po wydaniu wyroku z dnia 6 maja 2008 roku i które absolutnie nie mają charakteru jakiegokolwiek dowodu In concreto II K 467/07. Nie obciążają mnie. To była próba, wymus trzymania się „ustaleń”. Sędziowie Sądu Apelacyjnego kryją własne i kolegów błędy uciekając od kontradyktoryjności i merytorycznego rozpoznania sprawy. Ekspertyzę biegłego sądowego w zakresie informatyki BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego uznali za mniej przekonywującą jak poświadczenie nieprawdy SSR Jarosława Staszkiewicza. Biegły był gotów przyjechać na rozprawę. Gdzie druga instancja? Gdzie prawo do obrony? Gdybym złożył w ustawowym terminie apelację, to nie utrzymał by się wyrok II K 467/07. Prawda w 2008 roku była taka sama jak obecnie. Czynu zarzucanego nie popełniono i nikt, a zwłaszcza ten na kim ciąży ciężar dowodu, by tego faktu nie odwrócił. Sąd Apelacyjny może nie ma obowiązku analizować tożsamych apelacji, orzeczeń Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu (Sygn. akt II Ka 37/14):

http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/154015000001006_II_Ka_000037_2014_Uz_2014-03-20_001

Tam przekazali sprawę do ponownego rozpoznania. Co kraj to obyczaj?

 

Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. (Adwokat zrobił minimum, bo przy przyszłych porażkach straciłby klientów)

Sędziowie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu potraktowali konstytucyjne i ustawowe prawo do kontroli instancyjnej w sprawie prywatnej z buta. Nie poddali ocenie dowodów, zignorowali istotne fakty, podważyli ekspertyzę biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych z dnia 13 kwietnia 2015 r. absurdem, nieznanymi „domniemaniami”. Zignorowali propter nova i nie dali szansy zlecić wykonania własnej ekspertyzy. Tak postępują arbitrzy? Może i tak, ale nie demokratycznego państwa. Kryją zbrodnie klienteli władzy dla zasady. Nie wiedzą co to etyka, uprawiają patologię najgorszych zbrodni, bo przywdziewając togę i orła w koronie. Tak postępowała bezpieka. Żądam przeprowadzenia sądowej ekspertyzy jedynego dowodu (k. 8 akt sprawy II K 467/07) w celu realnego rozstrzygnięcia materiału dowodowego. Należy sądowe braki uzupełnić i skonfrontować ze stanowiskiem strony . Nieskazitelny sędzia nie pogwałci sprawiedliwości i nie będzie katem.

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2009 r., sygn. akt II UK 7/09

Nie można stronie odmówić uzupełnienia postępowania dowodowego o kolejną opinię biegłych, gdy stawia zasadne zastrzeżenia do dotychczasowej opinii albo gdy ta zawiera istotne braki lub pomija wymagane wiadomości specjalne.

Kodeks postępowania administracyjnego

Art. 80.

Organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona.

Art. 107 § 3.

Uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne – wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa.

wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 listopada 2004 r., sygn. akt IV SA/Wa 277/04

Przy ocenie dowodu z opinii biegłego organ administracji państwowej nie może ograniczyć się do powołania się na konkluzję zawartą w opinii biegłego, lecz obowiązany jest sprawdzić, na jakich przesłankach biegły tę konkluzję oparł i skontrolować prawidłowość tego rozumowania.

 

wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 1 czerwca 1006 r., sygn. akt IV SA/Wa 440/06

Organ ma prawo i obowiązek zbadać, czy przedstawiona opinia biegłego jest zupełna, logiczna i wiarygodna oraz ewentualnie żądać jej uzupełnienia.

wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II SA/Bd 807/07

Nie można dyskwalifikować stanowisk ekspertów przedstawionych na zlecenie strony tylko dlatego, że uzyskane opinie są opiniami prywatnymi. Opinie takie – jak każdy dowód – podlegają ocenie. Dowody takie powinny więc zostać przeanalizowane, a uwagi co do tych dowodów powinny znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji.

Przepisy procedury karnej przewidują możliwość prowadzenia polemiki z treścią opinii biegłego powołanego w sprawie – między innymi polegającą na możliwości uzupełniającego przesłuchania biegłego, zobowiązania go do sporządzenia pisemnego uzupełnienia opinii, a nawet powołania nowego biegłego w sprawie i doprowadzenia do konfrontacji biegłych. Zgodnie z treścią przepisu art. 201 Kodeksu postępowania karnego można wskazane wnioski zgłosić wówczas gdy opinia złożona w sprawie jest niepełna, niejasna oraz zawiera wewnętrzne sprzeczności.

Czekam cierpliwie na przyczynę skazania mnie i dziesięciu lat tortur albo na przeprosiny i odszkodowanie!

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/

*

Szczecin, dnia 13 kwietnia 2015

EKSPERTYZA INFORMATYCZNA

z zakresu informatyki i technologii internetowych

 

Ekspertyzę opracował:

BDW CONSULTING Mariusz Czarnecki

ul. Celna 1

70-644 Szczecin

NIP 8541706856

Zleceniodawca:

Grzegorz Niedźwiecki

ul. Działkowicza 19

58-506 Jelenia Góra

NIP 611-174-14-70

 

Na podstawie zlecenia z dnia 9 kwietnia 2015 roku dokonano analizy skanu dokumentu o tytule „Nie kupujcie auta u Ligęzy” nadesłanego przez Pana Grzegorza Niedźwieckiego pod kątem wskazania prawidłowości zabezpieczenia materiału dowodowego oraz niepodważalnych cech i właściwości mogących świadczyć o źródle pochodzenia jego treści w celu:

1. Wyjaśnienia czy dostarczony skan dokumentu o tytule: „Nie kupujcie auta u Ligęzy” z dnia 23 lutego 2007 r. (k. 8 akt sprawy) jest niepodważalnym dowodem pochodzenia jego treści ze stronyhttp://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/? Czy posiada atrybuty świadczące o tym, że treść w nim wskazana została opublikowana na stroniehttp://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/?

 

Jedyny „dowód” oskarżyciela dołączony do aktu oskarżenia

            Zleceniodawca dostarczył ekspertowi skan w/w notatki, na podstawie której zlecił sporządzenie ekspertyzy w ujęciu informatycznym i oparciu o wiedzę z zakresu technologii internetowych, w celu bezspornego wyjaśnienia czy w/w dokument stanowi o źródle pochodzenia jego treści. Czy według załączonego skanu można stwierdzić jednoznacznie, że jego treść została opublikowana w internecie, np. na blogu internetowym?

W ocenie eksperta zaprezentowany dokument nie posiada żadnych, niepodważalnych cech mogących stanowić, że zaprezentowana w nim treść pochodzi ze strony internetowej i została na niej opublikowana.

W ocenie eksperta prawidłowy tok zabezpieczenia dowodu treści ze strony internetowej lub innego medium internetowego winien być przeprowadzony przy udziale notariusza i wykonany przy zachowaniu pewnych istotnych reguł obowiązujących w informatyce celem zabezpieczenia podczas takiej czynności dowodu pierwotnego – ze źródła które zetknęło się bezpośrednio z faktem udowadnianym – oryginał dokumentu. Zabezpieczanie treści znajdującej się na spornej stronie internetowej jako treści opublikowanej czyli podanej do wiadomości winno zostać zabezpieczone w postaci zrzutów ekranowych tzw. screenów, z jednoczesnym zapisem adresu strony (linka) internetowej, na której znajduje się powyższa treść oraz pozostałych elementów tej strony jak np. szata graficzna czy reklamy celem uwierzytelnienia źródła pochodzenia dowodu.

Na przedmiotowych zrzutach ekranowych dołączonych do aktu notarialnego winien jako na załączniku tego aktu podpisać się i opieczętować notariusz wykonujący czynności wraz z podaniem dokładnej daty i godziny wystąpienia faktu i jego stwierdzenia.

Prezentowana sporna notatka podlegać może wielu zarzutom w toku postępowania z uwagi na nieprawidłowe zabezpieczenie również z uwagi na samą cytowaną treść, która została zaprezentowana w formie notatki.

W ocenie eksperta przedmiotowa notatka miała by wartość dowodową w połączeniu z wyżej opisanymi załączonymi zrzutami ekranowymi wykonanymi przez notariusza.

Wyjaśnienia pojęć fachowych:

Ø Zrzut ekranu (z ang. screenshot, screen dump, screen capture) – zapis aktualnego obrazu wyświetlanego na monitorze, najczęściej do pliku graficznego. Zrzuty ekranu stosuje się np. w celu demonstracji oprogramowania lub problemu użytkownika, umieszczenia ich w instrukcji lub w dowolnym innym przypadku, gdy z pewnego powodu zachodzi potrzeba pokazania zarchiwizowanej zawartości ekranu innym.

 

Wnioski końcowe:

1. Ekspertyza została sporządzona w oparciu o skan dokumentu dostarczony przez Grzegorza Niedźwieckiego o tytule „Nie kupujcie auta u Ligęzy”. Interpretacja informatyczna została przygotowana na podstawie wiedzy i doświadczenia zawodowego eksperta. Ekspert odniósł się w swoim dokumencie wyłącznie co do wartości powyższego skanu pod kątem jego atrybutów jako pochodzącego ewentualnie ze strony internetowej.

2. W ocenie eksperta przedmiotowy skan dokumentu nie daje podstaw aby uznać go za:

  1. pochodzący ze strony internetowej (jakiejkolwiek)
  2. świadczący i wskazujący autora treści oraz ewentualnej publikacji internetowej
  3. wskazujący konkretną stronę (adres internetowy), z której została zaczerpnięta jego treść

 

Ekspert dokonał wszelkich starań aby przedstawione informacje

opierały się na aktualnej wiedzy specjalistycznej z zakresu

informatyki i technologii internetowych.

 

Zaprezentowane dane pozostawiono do zapoznania i oceny

zleceniodawcy. Ocena przydatności danych w postępowaniach

karnych bądź cywilnych czy administracyjnych należy wyłącznie

do zleceniodawcy oraz organów i instytucji powołanych do

ścigania nadużyć i przestępstw.

 

Autor powyższej Ekspertyzy wyraża pisemną zgodę na użycie jej

treści w całości bądź części w ramach prowadzonych w RP spraw

przed sądami.

*

Lepiej przyznać się do błędu niż zlekceważyć wady i np. zaniechać wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, których stwierdzenie wymaga posiadania wiadomości specjalnych.

 

Sąd (inny organ procesowy) może odrzucić opinię w całości lub części tylko w przypadku jej wadliwości formalnej (art. 196 § 1 k.p.k.) lub materialnej (art. 196 § 3 k.p.k.). Pierwszy z tych przepisów mówi, że nie stanowi dowodu opinia sporządzona przez biegłego podlegającego wyłączeniu (nieżalenie od treści i merytorycznej wartości samej opinii). Oznacza to, że owa opinia nie może być odczytywana lub ujawniana w toku dalszego postępowania, a co za tym idzie, nie może być podstawą czynienia jakichkolwiek ustaleń faktycznych w rozumieniu art. 92 k.p.k. lub art. 410 k.p.k. Art. 196 § 3 k.p.k. reguluje sytuację procesową odmiennie – w myśl jego treści, gdy ujawnione zostaną powody osłabiające zaufanie do wiedzy lub bezstronności biegłego, należy jedynie powołać innego biegłego. Może to wynikać zarówno z treści opinii, jeśli biegły np. zawiera w niej wypowiedzi kompromitujące go jako fachowca albo świadczące o uprzedzeniu do którejś ze stron procesu, jak i z innych okoliczności, ujawnionych już po powołaniu biegłego, których wyczerpującego katalogu nie da się sporządzić. Mogą być to np. medialne wypowiedzi biegłego świadczące o jego nieobiektywizmie albo pozaprocesowe okoliczności podważające jego zawodowe kwalifikacje (utrata stopnia naukowego, dyscyplinarne zwolnienie z instytucji naukowej, stwierdzenie fałszerstwa dokumentów wykazujących kompetencje specjalistyczne, skazanie za przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości – zwłaszcza z art. 233 § 4 k.k., skreślenie z listy biegłych prowadzonej przez prezesów sądów okręgowych z powodu braku wystarczającej wiedzy fachowej). Opinia wadliwa w świetle art. 196 § 3 k.p.k. pozostaje mimo to w procesie dowodem, podlegającym jednak negatywnej ocenie w świetle dyrektyw wyrażonych w art. 7 k.p.k. Sąd Najwyższy w swym orzecznictwie wyraźnie wskazuje na konieczność choćby uprawdopodobnienia, że występują okoliczności, w świetle których pojawiają się realne wątpliwości co do wiedzy lub bezstronności biegłego. Nie można zaliczyć do nich m.in. młodego wieku biegłych i związanego z tym ich niewielkiego doświadczenia, podnosząc, że o wartości opinii decyduje jej treść, a nie wiek autora. Wskazał też, że nie stanowi uchybienia powołanie na biegłych osób pozostających ze sobą w stosunku bliskości. Z uwagi na wyjątkowy zakaz ustanowiony w art. 202 § 3 k.p.k. nie dotyczy to jednak przypadku powoływania biegłych psychiatrów mających oceniać stan zdrowia psychicznego oskarżonego. Co do zasady Sąd Najwyższy uznał, że nie podważa obiektywizmu biegłego sam fakt zawarcia w opinii wypowiedzi w kwestii winy oskarżonego, do których formułowania uprawniony jest jedynie sąd, chyba, że na podstawie całokształtu okoliczności – zwłaszcza stopnia zaangażowania biegłego w swe oceny – uzasadnia to pojawienie się wątpliwości, co do jego bezstronności. Sąd Najwyższy stwierdził też, że sam fakt instytucjonalnego powiązania biegłego z organami ściągania nie przesądza, aby uznano to za powód braku obiektywizmu – w razie przyjęcia odmiennej tezy bezprzedmiotowe byłoby bowiem, funkcjonowanie (przynajmniej dla celów procesowych) laboratoriów kryminalistycznych w ramach takich instytucji jak Policja, Straż Graniczna czy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W jednym z orzeczeń Sąd Najwyższy stwierdził nawet, że nie można utożsamiać pracownika pokrzywdzonej instytucji z samą instytucją, przeto nie zachodzi wypadek wyłączenia go z mocy prawa (obecnie art. 196 § 1 k.p.k.). W aspekcie przesłanek z art. 196 § 3 k.p.k. tezę tę niekoniecznie daje się bezpośrednio wprowadzać w życie. W konkretnych przypadkach należy wnikliwie rozważyć charakter związków takiego biegłego z zatrudniającą go instytucją (bądź jednocześnie pokrzywdzonym), gdyż istnieje możliwość, że biegłemu może zależy na korzystnym dla pracodawcy rozstrzygnięciu sprawy, i z ostrożności szacować ryzyko stronniczości biegłego. Za przyczyny wyłączające biegłego Sąd Najwyższy uznał natomiast takie sytuacje, jak np. powołanie na eksperta: a) pracownika inspekcji, który przeprowadza kontrole pracy oskarżonego, b) inspektora kontroli finansowej, którego dzianie doprowadzi do wszczęcia postępowania przeciwko oskarżonemu, c) osoby uprzednio występującej, jako organ w postępowaniu dyscyplinarnym wobec oskarżonego.

 

Wadliwości materialnej opinii dotyczy art. 201 k.p.k., który w przypadkach, gdy opinia jest niejasna lub niepełna albo zachodzi sprzeczność w samej opinii lub między różnymi opiniami, nakazuje uzupełnienie braków lub wyjaśnienie rozbieżności/niejasności z udziałem tych samych biegłych, (co oznacza konieczność wydania pisemnej opinii uzupełniającej lub dodatkowego przesłuchania biegłego, który wydał wadliwą opinię) lub powołanie innych biegłych. W judykaturze przyjmuje sie, że pomijana jest opinia, która nie udziela odpowiedzi na wszystkie postawione pytania, nie uwzględnia wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia konkretnej kwestii okoliczności (np. pomija dowody mające znaczenie dla opracowywania opinii, nie bierze pod uwagę wszelkich możliwych na tle całokształtu dowodów, wariantów, pomija niezbędne czynności badawcze) lub nie zawiera uzasadnienia wyrażonych w niej ocen i poglądów. Opinia niejasna jest opinią posługującą się nielogicznymi argumentami lub której sformułowania nie pozwalają na zrozumienie wyrażonych w niej ocen i poglądów oraz sposobu dochodzenia do nich. Przykładem opinii niejasnej jest też opinia, w której zastrzeżenia wyrażane przez biegłego wobec jego własnych wniosków uniemożliwiają ustalenie ostatecznego poglądu biegłego. Opinia wewnętrznie sprzeczna zawiera zaś różne wzajemnie wykluczające się oceny i wnioski albo też jej wnioski nie znajdują oparcia w przeprowadzonych przez biegłego badaniach, a nawet materiale badawczym. Z przepisów tych wynika więc jasno, że jeśli dowód z opinii biegłego budzi wątpliwości organu procesowego, to rozwianie tych wątpliwości może nastąpić tylko w trybie wynikającym z ogólnej normy art. 193 § 1 k.p.k., a więc tylko z udziałem tego samego biegłego lub innych biegłych. Sam organ procesowy nigdy biegłego nie zastąpi, a jeśli to zrobi, dopuści się obrazy przepisów postępowania (ze skutkami przewidzianymi w art. 438 p. 2 k.p.k.). W tym miejscu warto też zauważyć, że organ procesowy powołujący biegłego nie jest związany całkowicie swym postanowieniem dowodowym w tym zakresie. O związaniu można mówić o tyle, że każda złożona już do akt opinia biegłego stanowi dowód w sprawie, poza expressis verbis wskazanym w art. 196 § 2 k.p.k. przypadkiem, gdy opinia została wydana przez biegłego podlegającego wyłączeniu z już omawianych przyczyn wymienionych w art. 196 § 1 k.p.k. Co innego wartość dowodowa takiej opinii, która to wartość może być ograniczona, a nawet żadna w przypadku wystąpienia okoliczności wymienionych np. w art. 201 k.p.k. Niemniej do samego końca stanowi ona dowód przeprowadzony w ramach procesu, podlegający ocenie. Organ wydający rozstrzygnięcie w sprawie nie może potraktować jej per non existens. Zgodnie z nakazem wynikającym z art. 424 § 1 p. 1 k.p.k. każda odmowa uznania waloru wiarygodności dowodu (w tym opinii biegłego) musi być uzasadniona. Za błędne uznać więc należy spotykane w praktyce przypadki całkowitego przemilczania faktu sporządzenia niektórych opinii złożonych w sprawie i ich treści. Dzieje się tak zazwyczaj wtedy, gdy pierwotna opinia w sprawie jest wydawana na podstawie ograniczonego bądź wadliwie zebranego materiału porównawczego. Biegły zwykle stwierdza w takich przypadkach niemożność ustalenia faktów, o które pyta organ procesowy, lub wydaje opinię zakończoną niekategorycznymi wnioskami. Po przeprowadzeniu innych dowodów (np. przesłuchaniu świadków, przeprowadzeniu okazań, zmianie wersji wyjaśnień) okazuje się jednak, że zdecydowanie wskazują one na sprawstwo oskarżonego. Dopiero wtedy organ procesowy nakazuje zebrać większą ilość materiału porównawczego, a kolejny biegły wydaje opinię kategoryczną. W takim przypadku można wstępnie zakładać, że ta druga opinia – opierająca się na bogatszym materiale – jest trafniejsza, a więc wiarygodniejsza, niemniej nie jest to wcale pewnik. Nie można więc zupełnie zlekceważyć i nie rozstrzygnąć kwestii pierwotnej opinii, należy wyjaśnić za to rozbieżności wynikające z wniosków biegłych. W tym celu można np. ponownie wezwać pierwszego biegłego, zapoznać go z drugą opinią i poprosić o zajęcie stanowiska. Jeśli biegły je zweryfikuje (co przecież nie jest tożsame z obciążaniem się winą za nietrafność opinii), można będzie uznać sprawę za wyjaśnioną. W innej sytuacji, gdy biegły będzie obstawać przy swych wnioskach, konieczna może się okazać nawet konfrontacja z drugim biegłym. W każdym przypadku sąd będzie zmuszony dokonać oceny wartości dowodowej obu opinii, nie tylko tej ostatniej. Takie dalsze zabiegi nie są jednak potrzebne, gdy na podstawie lektury sprzecznych opinii organ jest w stanie od razu uznać jedną z nich za przekonywającą (np. wyroki Sądu Najwyższego z 29 grudnia 1977 roku i z 6 maja 1983 roku). Wtedy to powoływanie kolejnego biegłego, co zdarza się często, nie jest konieczne. Korzystać z art. 201 k.p.k. należy tylko wtedy, gdy sprzeczności między opiniami uniemożliwiają sądowi zajęcie stanowiska w kwestiach będących przedmiotem opinii i gdy sąd nie jest władny samodzielnie rozstrzygnąć wątpliwości. Z całą zaś pewnością w przypadku pojawienia się sprzeczności między opiniami biegłych powoływanie kolejnego biegłego nie jest koniecznością – sąd w ramach swobodnej oceny dowodów może spośród opinii sprzecznych przyjąć tę, która odpowiada wymaganiom, i na jej podstawie ustalić okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia. Nie jest bowiem istotna liczba opinii, ale ich merytoryczna wartość. Sąd, niezależnie od tego, jakie zajmie stanowisko, będzie musiał swą decyzję przekonywająco uzasadnić. W tym miejscu należy też wspomnieć, że art. 201 k.p.k. wyczerpująco normuje problem potrzeby sięgania po dowód z opinii kolejnego biegłego. Art. 170 § 2 k.p.k., który zakazuje oddalenia wniosku dowodowego na tej podstawie, że dotychczasowe dowody potwierdziły przeciwieństwo tego, co zamierza udowodnić wnioskodawca, nie ma więc zastosowania w sytuacji zgłaszania przez stronę niezadowoloną z opinii wniosku o powołanie kolejnych biegłych. Brak przesłanek z art. 201 k.p.k. jest dostatecznym powodem do nieuwzględnienia takiego wniosku. Skoro już mowa o oddalaniu wniosków dowodowych, należy zwrócić uwagę na bardzo istotne stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 13 czerwca 1996 roku. Otóż już sam wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego może być oddalony na tej tylko podstawie, że nie zachodzą przesłanki z art. 193 § 1 k.p.k. do przeprowadzenia takiego dowodu, choćby in concreto nie zachodziła żadna z podstaw oddalenia wniosku dowodowego spośród zakreślonych przez art. 170 § 1 k.p.k. Wracając do kwestii związania organu swym postanowieniem dowodowym o powołaniu biegłego, również wskazanie personalne (bądź instytucjonalne) biegłego w tym postanowieniu nie jest bezwzględnie wiążące. Oznacza to możliwość zmiany treści postanowienia poprzez wskazanie innego biegłego niż pierwotnie wyznaczony. Oczywiście organ procesowy nie może podjąć dowolnej decyzji, ponieważ rodziłoby to uzasadnione wątpliwości co do motywów zmiany i mogłoby dać powód do podejrzeń o manipulację dowodami poprzez dobieranie sobie biegłego pod kątem spodziewanej (czytaj: oczekiwanej) treści opinii. Niemniej co do zasady taka zmiana jest możliwa, co wynika z art. 196 § 3 in fine k.p.k., przewidującego powołanie innego biegłego z ważnych powodów (innych niż ujawnienie się powodów osłabiających zaufanie do wiedzy bądź bezstronności). W unormowaniu tym, z konieczności odwołującym się do klauzuli generalnej „ważnych powodów”, chodzi więc z pewnością o sytuacje inne niż dotyczące wątpliwości w st
osunku do wiedzy bądź bezstronności. Może to dotyczyć także, z reguły losowych przypadków, np. długotrwałej choroby eksperta czy wyjazdu zagranicznego, jak też braku stosownego instrumentarium do przeprowadzenia zleconych badań lub nadmiernego obciążenia pracą (np. koniecznością wykonywania wielu innych ekspertyz). W każdym z przypadków zmiany podmiotowej w postanowieniu muszą zostać jednak podane przyczyny „ważne”, co oznacza, że pochopna i wątpliwa co do swej zasadności zmiana zawsze może prowadzić do stawiania wyżej zasygnalizowanych zarzutów wobec decyzji organu procesowego. W pozostałym zakresie organ procesowy ma już niewątpliwie większą swobodę modyfikacji treści postanowienia dowodowego, co wynika wprost z art. 198 § 3 k.p.k. Stwierdza on, że w razie potrzeby organ powołujący biegłego może nie tylko wprowadzić zmiany co do zakresu ekspertyzy lub postawionych pytań, lecz także stawiać dodatkowe pytania. Dotyczyć to będzie różnych sytuacji. Postępowanie może doprowadzić do ujawnienia nowych okoliczności wymagających uwzględnienia przy opiniowaniu. Może poszerzyć się gama zebranych dowodów, w następstwie czego celowym okaże się zlecenie biegłemu ich uwzględnienia przy opiniowaniu (np. gdy zabezpieczono nowe ślady, zebrano dodatkowy materiał porównawczy). Sam biegły, co do zasady związany treścią postanowienia, może zasygnalizować sądowi celowość poszerzenia lub modyfikacji zakresu ekspertyzy dla zwiększenia jej wartości dowodowej, może także wskazać na potrzebę przeformułowania pytań z uwagi na ich mijanie się z istotą zagadnienia. Rzetelnie podchodzący do swych obowiązków biegły na pewno nie będzie ograniczał się do literalnego wypełnienia poleceń organu, zwłaszcza gdy są one wadliwe lub chybione, lecz wskaże na celowość zmiany postanowienia dowodowego. Biegły powinien również żądać podjęcia dodatkowych czynności przez organ procesowy, jeśli np. zebranie dodatkowych śladów lub materiału porównawczego, albo ustalenie jakiejś okoliczności za pomocą innych dowodów będzie konieczne dla prawidłowego i zupełnego opiniowania. Sąd Najwyższy nie tylko dopuścił możliwość i uznał celowość takiej inicjatywy ze strony biegłego, lecz także zezwolił na podjęcie tak daleko posuniętej decyzji, jak zwrot sprawy przez sąd do postępowania przygotowawczego, jeśli dopiero w następstwie wskazówek biegłego ujawniły się braki tego etapu procesu. Uprawnienie wynikające z art. 198 § 3 k.p.k. daje też organowi procesowemu szansę modyfikacji z urzędu postanowienia dowodowego, jeśli sam zorientuje się, że zostało ono wadliwie skonstruowane, jest niepełne, zbyt wąsko zakreślone w aspekcie wymagań stawianych przez art. 193 § 1 k.p.k. itp. Lepiej przyznać się do błędu niż zlekceważyć wady i np. zaniechać wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, których stwierdzenie wymaga posiadania wiadomości specjalnych. Konstrukcja opinii biegłego, prawidłowość oceny opinii biegłego związana jest także z koniecznością przeanalizowania opinii przez organ procesowy zarówno pod względem formalnym, jak i – w pewnym zakresie – merytorycznym. Niezbędne elementy opinii wyliczone zostały w art. 200 § 2 k.p.k. Poza kwestiami bardziej formalnymi czy technicznymi, przepis ten bardzo lakonicznie formułuje wskazania co do zawartości merytorycznej opinii. Otóż należy w niej zawrzeć „sprawozdanie z przeprowadzonych czynności i spostrzeżeń oraz oparte na nich wnioski” (art. 200 § 2 p. 5 k.p.k.). Mimo tej lakoniczności pewne konkluzje wynikające z tego unormowania są oczywiste: opinia nie może się ograniczać do samych wniosków biegłego popartych li tylko mocą jego autorytetu. Musi wskazywać, na jakiej podstawie i w wyniku jakiego rozumowania biegły doszedł do swych wniosków. W przeciwnym razie kontrola wiarygodności opinii przez organ procesowy według dyrektyw art. 7 k.p.k. byłaby niemożliwa, ponieważ ograniczałaby się do weryfikacji formalnych kompetencji biegłego. Ten zaś musi więc opisać, lub – w przypadku opinii ustnej – omówić tok swego rozumowania, co podlega kontroli sądu pod kątem logiki, prawidłowości rozumowania, a także wskazań wiedzy (w takim oczywiście zakresie, w jakim organ procesowy jest w stanie dokonać takiej oceny). Prawo kontroli opinii przysługuje także stronom mającym prawo zadawania pytań biegłemu, na które ten ma obowiązek odpowiedzieć. Aby ta kontrola nie była fikcyjna, biegły winien potrafić wytłumaczyć genezę swych wniosków w sposób zrozumiały dla stron (oczywiście na ile pozwala na to sam przedmiot opiniowania i dziedzina specjalności biegłego oraz przyjęta w niej terminologia naukowa lub zawodowa). Tezę tę wyraźnie podkreślił Sąd Najwyższy, wskazując, że opinia musi „(…) zawierać uzasadnienie pozwalające na skontrolowanie zasadności zawartych w niej ocen i poglądów”. Aby umożliwić taką kontrolę, biegli winni „(…) wypowiadać – lub pisać – swą opinię zwięźle, jasno, w sposób zrozumiały dla sądu i stron”. Orzecznictwo nakazuje biegłemu umożliwić sądowi i stronom weryfikację opinii w możliwie najpełniejszym zakresie. Jeśli w nauce istnieją rozbieżne poglądy na dany temat, obowiązkiem biegłego jest je wskazać i przytoczyć przesłanki, dla których przyjął jedną z teorii, gdyż tylko wtedy sąd może ocenić opinię w sposób właściwy. Gdy opinia zawiera jedynie lakoniczną konkluzję i nie wskazuje przesłanek, którymi kierowali się biegli, jej wartość dowodowa jest minimalna (przynajmniej dopóty, dopóki nie zostanie uzupełniona w zakresie umożliwiającym prześledzenie toku rozumowania owych biegłych). Przytoczyć tu należy in extenso obszerniejszy fragment uzasadnienia jednego z wyroków Sądu Najwyższego, ponieważ zawiera on najbardziej zwięzłe, a zarazem wyczerpujące uzasadnienie takiej interpretacji obowiązków biegłego:

 

„Moc przekonująca opinii biegłych uzależniona jest od argumentów, które pozwalają organom procesowym przyjąć opinię jako zasadną. Nie wystarczy więc, żeby biegli przedstawili swoją ostateczną konkluzję, lecz powinni również wskazać drogę, która doprowadziła ich do odpowiedzi na postawione pytania. W szczególności opinia powinna zawierać opis metod i sposobu przeprowadzenia badań, określenie porządku, w jakim je przeprowadzono, oraz przytaczać wszystkie argumenty oparte na stwierdzonych okolicznościach, które mają związek z przytaczanymi faktami, a które podbudowane są fachowym wyjaśnieniem biegłych”. Można tylko dodać, że taka interpretacja znajduje swe głębokie uzasadnienie w zasadzie prawdy materialnej i służebnej wobec niej w tym zakresie zasadzie swobodnej oceny dowodów, wedle której każdy dowód podlega ocenie pod kątem swej wiarygodności w świetle obiektywnych przesłanek wymienionych w art. 7 k.p.k., a nie z uwagi na apriorycznie przyjętą wartość określonego typu dowodów, jak np. w oparciu o samą moc autorytetu biegłego w swej specjalności. Biegły nie powinien w swej opinii powoływać się na złożone tylko wobec niego oświadczenia oskarżonego dotyczące zarzucanego mu czynu, gdyż takie oświadczenie nie ma żadnej mocy dowodowej (art. 199 k.p.k.). To ustawowe wyłączenie jest niewątpliwie odstępstwem od zasady prawdy materialnej (np. implikuje zakaz powoływania następnie biegłego jako świadka na okoliczność tego, do czego przyznał mu się oskarżony, nie mówiąc już o niemożności uznania za źródło wiedzy zapisków biegłego w opinii w wersji prezentowanej mu przez oskarżonego), ma to jednak swoje głębsze uzasadnienie procesowe. Po pierwsze stanowi ono gwarancję przestrzegania praw oskarżonego w zakresie unormowań dotyczących składania wyjaśnień, odmowy ich składania bądź odmowy odpowiedzi na pytania. Obchodzenie jego uprawnień poprzez odwoływanie się do informacji udzielonych wprawdzie poza organem procesowym, ale jednak osobie powołanej przez niego i działającej na jego zlecenie, byłoby niedopuszczalne. Po drugie unormowanie to wyraźnie nakazuje biegłemu, by – wydając opinię – kierował się, poza oczywiście wiedzą fachową, jedynie tym, co już stanowi materiał dowodowy w sprawie, a więc czym będzie dysponował także sąd wydający wyrok. Dziwna byłaby sytuacja, gdyby wnioski dowodowej opinii opierały się na materiale, który dla sądu jest niedostępny, bądź do którego sięgać nie ma on prawa. Zakaz ten nie obejmuje oczywiście informacji, które biegły posiadł, np. jako przypadkowy obserwator wypowiedzi oskarżonego, zanim został powołany do pełnienia swojej funkcji procesowej. W takim jednak przypadku biegły podlega wyłączeniu w trybie art. 196 § 1 in fine k.p.k., ponieważ de facto jest bądź może być świadkiem w sprawie. Na zakończenie tego wątku wskazać jedynie należy, że ani sama opinia (dokument) – jeśli zawiera jakieś spisane oświadczenia oskarżonego – nie może być uznana w tym fragmencie za dowód w sprawie, ani sam biegły nie może być przesłuchany przez organ procesowy na okoliczność informacji udzielonych mu przez oskarżonego w związku ze sporządzaniem opinii. Zakaz ten ma charakter bezwzględny i nie odnosi się do niego unormowanie zawarte w art. 180 § 2 k.p.k. dotyczące możliwości zwolnienia przez sąd osoby przesłuchiwanej z obowiązku zachowania tajemnicy lekarskiej. Stosuje się, wyłącznie do oświadczeń oskarżonego dotyczących zarzucanego mu czynu, a nie innych udzielonych przez niego informacji. Rozstrzygające znaczenia dla uznania opinii biegłego za wystarczajacą ma ocena organu procesowego. Naturalnie zasada respektowania praw procesowych stron wymaga dbałości o to, by wnioski biegłego i jego sposób rozumowania były potencjalnie dla tych stron zrozumiałe. Sąd nie ma jednak obowiązku oczekiwania na potwierdzenie takiego zrozumienia, a tym bardziej akceptacji stanowiska biegłego. Musi za to umożliwić stronie zadawanie pytań biegłemu i dlatego zobligowany jest np. do uwzględnienia wniosku o wezwanie go na rozprawę. Samo kwestionowanie wniosków biegłego przez stronę, jeśli nie potwierdzi się fakt występowania sytuacji wyliczonych w art. 196 lub 201 k.p.k., nie jest jednak przesłanką do odrzucania tej opinii, nakazywania powtórzenia badań, czy też powoływania innego biegłego. Jeśli opinia biegłego jest przekonywająca i zrozumiała dla organu procesowego, który umie to trafnie uzasadnić, nie ma konieczności dalszego ustalania w procesie okoliczności wymagających wiadomości specjalnych z udziałem tego czy innego eksperta, nawet jeśli dla strony dowód ów pozostaje nieprzekonywający. Konsekwentnie potwierdzały to orzeczenia Sądu Najwyższego, m.in. wyroki z 21 czerwca 1971 roku i z 23 listopada 1977 roku. Trudno wyobrazić sobie dzisiaj, jak prawidłowo miałyby funkcjonować organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości, gdyby nie mogły korzystać z opinii biegłego. W wielu sprawach bywa ona przecież koronnym dowodem, gdyż – w odróżnieniu od zeznań czy wyjaśnień – z założenia dowód ten powinien być bardziej obiektywny. Rozwijająca się dynamicznie nauka, w tym kryminalistyka, pozwala na wykorzystywanie coraz nowszych technik badawczych, dzięki którym każde włókno, molekuła zapachowa czy kilka komórek zawierających DNA może stanowić źródło informacji umożliwiających organowi procesowemu odtworzenie rzeczywistego przebiegu zdarzenia i określenie roli oskarżonego. Coraz trudniej jest więc popełnić „przestępstwo doskonałe”, bo niedoskonałe może być chyba tylko działanie ekipy oględzinowej na miejscu zdarzenia. Ewentualne kłopoty mogą się także pojawić w późniejszym etapie, jeśli sąd, prokurator lub policjant prowadzący dochodzenie nie będzie wiedział, jakiego biegłego powołać i jakie pytania mu zadać, a biegły nie będzie pewien swej roli i pozycji w postępowaniu. Pozostaje mieć nadzieję, że w wyniku coraz ściślejszej współpracy biegłych wszelkich specjalności z organami procesowymi podobne nieprawidłowości nie będą się pojawiały. PRZYPISY 1 Komentatorzy wskazują na restryktywny charakter tej regulacji, skutkujący m.in. odrzuceniem jako dowodu całej opinii wydanej przez kilku biegłych, jeśli tylko wobec jednego z nich ujawniły się przyczyny wyłączenia (tak np. T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego, Zakamycze 2003, s. 398, jak również P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 1–296, pod. red. P. Hofmańskiego, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2007, s. 748; 2 J. Sehn: Dowód z biegłych w postępowaniu sądowym, „Nowe Prawo” 1956, nr 3, s. 24–25; 3 Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 30 maja 1938 roku, takie wykreślenie daje podstawę do uznania, że biegły nie miał potrzebnych kwalifikacji, nie tylko od momentu skreślenia go z listy, lecz także wcześniej (III K 315/38, ZO 304/1938); 4 Wyrok z 17 marca 1980 roku, I KR 12/80, OSNPG 1980, nr 11, poz. 135; 5 Wyrok z 12 stycznia 1977 roku, V KRN 228/76, OSNKW 1977, nr 4–5, poz. 39; 6 Wyrok z 7 lutego 1980 roku, I KR 305/79, OSNKW 1980, nr 5–6, poz. 48; 7 Wyrok z 22 lutego 1971 roku, III KR 210/70, OSNKW 1971, nr 9, poz. 133; 8 Wyrok z 28 czerwca 1977 roku, Rw 192/77, OSNKW 1977, nr 9, poz. 104; 9 Wyroki z 4 kwietnia 1978 roku (III KR 45/78, OSNPG 1978, nr 11, poz. 123) i z 26 maja 1980 roku (I KR 83/80, OSNKW 1980, nr 9, poz. 78). Pogląd Sądu Najwyższego skrytykowali Z. Doda i A. Gaberle (Orzecznictwo Sądu Najwyższego. Komentarz. Tom I. Dowody w procesie karnym, Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 1995, s. 94), podnosząc, że „(…) znaczenie ma nie tylko to, czy dany specjalista jest obiektywny i bezstronny, ale i to, czy funkcjonuje on w warunkach, które zapewniają – w sferze społecznego odbioru – pełne zaufanie do jego obiektywizmu i bezstronności”. Pogląd ten uznać raczej należy w tym sformułowaniu za błędny
, albowiem szarzejącej interpretacji – uzależniałby od opinii społecznej (potocznej) co do bezstronności danej osoby, a nie od obiektywnie i rzetelnie dającego się oszacować ryzyka braku bezstronności funkcjonariusza w związku z podległością służbową czy instytucjonalną; 10 Wyrok z 31 lipca 1981 roku, IV KR 166/81, OSNPG 1982, nr 2, poz. 25; 11Wyrok z 15 lipca 1976 roku III KR 152/76, opublikowany w: „Prawo i życie” 1976, nr 37, s. 18; 12 Wyrok z 22 listopada 1977 roku, II KR 262/72, OSNPG 1978, nr 4, poz. 49; 13 Wyrok z 11 stycznia 1983 roku, IV KR 343/82, OSPiKA 1984, nr 12, poz. 254; 14 Podobnie Z. Doda: Kontrola dowodu z opinii biegłego w trybie art. 182 kodeksu postępowania karnego, „Palestra” 1977, nr 6, s. 73 i nast. Na niedocenianie przez organy procesowe przesłuchania biegłego mającego na celu usunięcie wad opinii zwracał wielokrotnie uwagę T. Tomaszewski: Więcej uwagi dla przesłuchania biegłego w postępowaniu przygotowawczym, „Problemy Praworządności” 1983, nr 4, s. 42 i nast.; tenże: Kryminalistyczno-procesowe aspekty przygotowania do przesłuchania biegłego, „Problemy Praworządności” 1986, nr 11, s. 62 i nast.; tenże: Przesłuchanie biegłego w postępowaniu karnym, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1988, s. 34–61; 15 Wyrok Sądu Najwyższego z 9 maja 1988 roku, II KR 96/88, OSNKW 1988, nr 9–10, poz. 72; 16 Wyrok Sądu Najwyższego z 21 października 1980 roku, Rw 36/80, OSNKW 1981, nr 1, poz. 7; 17 Wyrok Sądu Najwyższego z 12 maja 1988 roku, II KR 92/88, OSNPG 1989, nr 2, poz. 35; 18 Postanowienie Sądu Najwyższego z 1 września 1975 roku, Z 24/75, OSNKW 1975, nr 12, poz. 172; 19 Ibidem; 20 Cytowany już wyrok Sądu Najwyższego z 12 maja 1988 roku; 21 W tym miejscu należy jedynie wspomnieć, że Sąd Najwyższy w wyroku z 3 lipca 1997 roku uznał za wadliwą, spotykał niekiedy praktykę takiego „weryfikowania” wiarygodności dowodu z opinii biegłego, które przybiera postać zlecania innemu biegłemu jedynie ocenienia, czy opinia pierwotna sporządzona w sprawie jest trafna czy nie (III KR 235/87, opublikowany OSNKW 1988, nr 1–2, poz. 12). Sąd wskazał na konieczność zlecania każdemu biegłemu przeprowadzenia własnych badań i wyciągnięcia własnych wniosków odnośnie do przedmiotu opiniowania. Nie stwierdził jednak, by obowiązywał zakaz wypowiadania się jednego biegłego na temat opinii sporządzonej przez drugiego biegłego. Tymczasem na mogącą pojawić się potrzebę zażądania przez organ procesowy, by biegły ustosunkował się do innej opinii, wskazują np. Z. Doda i A. Gaberle, op.cit., s. 106) kwestie wyłączenia – a więc instytucji o charakterze wyjątkowym, niepodlegającym rozpatrzeniu; 22 Jest to niestety obecnie dosyć powszechna praktyka w warszawskich sądach i prokuraturach. Badania ankietowe przeprowadzone wśród sędziów ponad dwadzieścia lat temu wskazywały, że nie zdarzają się przypadki przemilczania „niewygodnych” opinii w uzasadnieniach wyroków. Pisze o tym M. Legień: Wartość dowodowa ekspertyzy kryminalistycznej w świetle opinii sędziów, „Nowe Prawo” 1980, nr 5, s. 83; 23 Warto przy tym pamiętać, że sam fakt braku kategoryczności wniosków zawartych w opinii nie jest wystarczającą podstawą do sięgania po opinię kolejnego biegłego. Niekategoryczność opinii wynika często nie tyle z nieodpowiedniej wiedzy czy niedostatecznego doświadczenia biegłego, ale z przyjętej metodyki w danej dziedzinie badań (np. w przypadku profilowania DNA) lub zbytniej szczupłości materiału badawczego, którego nie udało się uzupełnić. Podobnie T. Tomaszewski: Wartość niekategorycznych opinii biegłych, „Nowe Prawo” 1981, nr 9, s. 74; 24 Podobnie S. Kalinowski: Biegły w postępowaniu karnym. Zagadnienia wybrane, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1967, s. 23; 25 Badania przeprowadzone przez T. Tomaszewskiego wskazują, że konfrontacje biegłych w polskiej praktyce procesowej przeprowadzane są niezmiernie rzadko: Uwagi na temat konfrontacji biegłych w procesie karnym, „Państwo i Prawo” 1986, nr 10, s. 81; 26 Rw 418/77, OSNKW 1978, nr 2–3, poz. 31; 27 IV KR 74/83, OSNKW 1983, nr 12, poz. 31; 28 Wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 1978 roku, V KR 67/78, „Gazeta Prawnicza” 1978, nr 23 s. 6; 29 Wyrok Sądu Najwyższego z 23 listopada 1977 roku, V KR 180/77, OSNPG 1978, nr 4, poz. 50; 30 Wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 1986 roku, IV KR 118/86, OSNPG 1986, nr 2, poz. 25; 31 Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 19 kwietnia 1994 roku (II AKz 167/95, „Prokuratura i Prawo” 1996, nr 1, s. 20; 32 Wyrok Sądu Najwyższego z 13 czerwca 1996 roku, IV KKN 38/96, OSNKW 1996, nr 9–10, poz. 56; 33 Ustawa zamiennie posługuje się pojęciami „ekspertyza” i „opinia”, vide art. 194 k.p.k. i art. 198 § 3 k.p.k. Niektórzy autorzy zawężają pierwsze z ww. pojęć do samego etapu badań towarzyszących sporządzaniu opinii przez biegłego, np. K. Marszał, op.cit., s. 219; F. Prusak, op.cit., s. 609; P. Kalinowski: Biegły w procesie karnym, Wyd. Zrzeszenie Prawników Polskich, Warszawa 1985, s. 13; 34 S. Kalinowski: Biegły i jego opinia, Wydawnictwo Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego KGP, Warszawa 1994, s. 93; 35 Wyrok z 19 listopada 1975 roku, Z 35/75, OSNKW 1976, nr 2, poz. 36; 36 Dowód z opinii biegłego z założenia dotyczy sytuacji, gdy ekspert ma wiedzę specjalistyczną niedostępną laikom, w tym organowi procesowemu i stronom. Sąd Najwyższy w wyroku z 6 maja 1983 roku (IV KR 74/83, OSNKW 1983, nr 12, poz. 102) wskazał, że ocena wiarygodności dowodu z opinii biegłego winna więc uwzględniać informacje: 1) czy biegły dysponuje wiadomościami specjalnymi niezbędnymi dla stwierdzenia danej okoliczności, 2) czy opinia jest logiczna, a więc wewnętrznie niesprzeczna, 3) czy jest ona pełna i jasna, 4) czy nie zachodzi sprzeczność między nią a inną opinią ujawnioną w postępowaniu. W kontrowersyjnym wyroku z 21 czerwca 1971 roku (III KR 18/71, OSNPG 1972, nr 2, poz. 33) Sąd Najwyższy stwierdził, że organ procesowy nie może analizować opinii pod kątem wartościowania pewnych poglądów panujących w dziedzinie wiedzy, którą ci biegli reprezentują. Zastrzeżenie to jest słuszne w zakresie, w jakim organ chciałby zastępować wiedzę biegłego swoją własną wiedzą. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że poglądy naukowe, w rzadko której dziedzinie wiedzy są powszechnie i bez wyjątków przyjmowane przez wszystkich jej reprezentantów, niekiedy organ procesowy (mając na uwadze wskazania art. 7 k.p.k.) nie będzie mógł uniknąć wartościowania przyjętych przez biegłych metod. Jeśli okaże się to potrzebne, będzie zasięgał kolejnych opinii tych lub innych biegłych. (Tezę Sądu Najwyższego skrytykowali Z. Doda i A. Gaberle, op.cit., s. 81); 37 Wyrok z 16 sierpnia 1978 roku, Rw 286/78, OSNKW 1978, nr 10, poz. 122; 38 Wyrok Sądu Najwyższego z 3 lipca 1987 roku, III KR 235/87, OSNKW 1988, nr 1–2, poz. 12; 39 Wyrok Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 1978 roku, V KRN 43/78, OSNPG 1978, nr 11, poz. 124; 40 Wyroki Sądu Najwyższego z 12 marca 1979 roku (I KR 27/79, OSNPG 1979, nr 10, poz. 138) oraz z 30 września 1982 roku (I KR 228/82, OSNPG 1983, nr 4, poz. 47; 41 Wyrok z 19 września 1973 roku, III KR 187/73, OSNKW 1974, nr 1, poz. 18; 42 Tak np. Sąd Najwyższy w wyrokach z 15 listopada 1982 roku (Rw 1023/82, OSNKW 1983, nr 4–5, poz. 31) i z 19 września 1988 roku (I KR 279/88, OSNKW 1988, nr 11–12, poz. 80); 43 III KR 18/71, OSNPG 1972, nr 2, poz. 33; 44 V KR 180/77, OSNPG 1978, nr 4, poz. 50.

Jak pójdziesz do sklepu i nic nie kupisz to nie każą ci zapłacić. Jeśli każą ci zapłacić to popełnią przestępstwo bezpodstawnego wyłudzenia. Takie przestępstwo popełnił twój idol Jarosław Staszkiewicz, które aprobuje legalna mafia. Wyrok z dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 zapadł bez przyczyny, czyli taki jaki wydała Maria Gurowska Sand na generale Auguście Emilu Fieldorfie, stalinowski. Dołóż do tego sfingowany proces cywilny I C 1062/.08 i tuszowanie przestępstw fałszu intelektualnego w oparciu o fałsz materialny prokuratorów, darmozjadów, którzy żyją z twoich pieniędzy. Powiedz mi po co są tryby przywrócenia,  apelacja, wznowienie postępowania, kasacja? W twoim i twoich kolegów rozumowaniu wystarczy jedna instancja. „Prawomocne” oszustwo ale „prawomocne” (vide podstawy oddalenia w/p). Ja nie przegrałem sprawy. Ja po prostu nie mam i nie nadużywam pieczątek. Ja w odróżnieniu od twoich kolegów jestem człowiekiem.

W Konstytucji jest art. 30, 32 i prawo do obrony na każdym etapie postępowania – art. 42.

*

Współczesne Marie Gurowskie Sand i Fajgi Mindla

 

  1. Jarosław Staszkiewicz – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  2. Andrzej Muszka – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  3. Paweł Siwek – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  4. Sylwia Bańka-Mrozewska – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  5. Grzegorz Stupnicki – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  6. Marek Gajdecki – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  7. Tomasz Sproch – Wiceprezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  8. Konrad Kosowski – Wiceprezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  9. Ryszard Sułtanowski – Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  10. Andrzej Żuk – Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  11. Dorota Witek – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  12. Junona Gajewska – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  13. Klara Łukaszewska – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  14. Andrzej Tekieli – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  15. Barbara Żukowska – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  16. Tomasz Skowron – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  17. Ewa Szymańska-Habzda – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  18. Beata Kostaś – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  19. Beata Glazar – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  20. Maria Lechowska – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  21. Marek Buczek – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  22. Waldemar Masłowski – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  23. Maria Migoń-Karwowska – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
  24. Jadwiga Kwapiszewska – Wiceprezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  25. Robert Bednarczyk – Wiceprezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  26. Wojciech Damaszko – Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  27. Edyta Gajgał – Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
  28. Jacek Kielar – Sędzia Sądu Rejonowego w Złotoryi
  29. Agnieszka Pilarczyk – Sędzia Sądu Rejonowego w Krakowie Śródmieście
  30. Adam Janusz – Sędzia Sądu Rejonowego w Krakowie Śródmieście
  31. Katarzyna Wierzbicka – Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie
  32. Magdalena Sroka-Barwińska – Sędzia Sądu Rejonowego we Wrocławiu-Krzyki
  33. Wojciech Kociubiński – Sędzia Sądu Apelacyjnego w we Wrocławiu
  34. Wiesław Pędziwiatr – Sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
  35. Stanisław Rączkowski – Sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
  36. Barbara Krameris – Wiceprezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
  37. Grażyna Szyburska-Walczak – Prezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
  38. Tomasz Bazan – Sędzia Sądu Rejonowego w Warszawie – Mokotów
  39. Przemysłąw Kalinowski – Sędzia Sądu Najwyższego
  40. Ludwika Żak-Soroczyńska – Główny Specjalista w Zespole do Spraw Korespondencji przy Sądzie Najwyższym
  41. Barbara Żaczek-Zauszkiewicz – Główny Specjalista w Zespole do Spraw Korespondencji przy Sądzie Najwyższym
  42. Anna Surowiak – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze
  43. Mariusz Rybak – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze
  44. Marzanna Siemaszko – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze
  45. Grzegorz Chojnacki – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze
  46. Bożena Różańska – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze
  47. Tomasz Krzesiewicz – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze
  48. Adam Kurzydło – Prokurator Rejonowy w Jeleniej Górze
  49. Edward Szafraniec – Prokurator Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze
  50. Michał Korczycki – Prokurator Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze
  51. Urszula Sondej – Prokurator Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze
  52. Ewa Węglarowicz-Makowska – Prokurator Okręgowy w Jeleniej Górze
  53. Krzysztof Jach – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Dzierżoniowie
  54. Marek Gorzkowicz – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu
  55. Tomasz Łoziński – Zastępca Prokuratora Rejonowego w Złotoryi
  56. Urszula Buczek – Asesor Prokuratury Rejonowej w Kamiennej Górze
  57. Mariusz Moszowski – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu
  58. Katarzyna Zagwojska – Prokurator Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Krzyki Zachód
  59. Katarzyna Salwa – Prokurator Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Krzyki Zachód
  60. Agnieszka Wawrzynek – Prokurator Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Krzyki Wschód
  61. Przemysław Baranowski – Prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów
  62. Agnieszka Hejnold – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Krakowie-Śródmieście Wschód
  63. Magdalena Sikora – Prokurator Prokuratury Rejonowej w Krakowie-Śródmieście Wschód
  64. Anna Rafalska – Zastępca Prokuratora Rejonowego w Głubczycach
  65. Dariusz Szyperski – Prokurator Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu
  66. Anna Gwizdalska – Prokurator Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu
  67. Małgorzata Wasiak – Prokurator Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu
  68. Wojciech Kubiński – Prokurator Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu
  69. Tomasz Małuch – Prokurator delegowany do Prokuratury Generalnej
  70. Mirosław Chłopik – Prokurator delegowany do Prokuratury Generalnej
  71. Janina Szmuda-Więckowska – Prokurator delegowany do Prokuratury Generalnej
  72. Anna Czarnecka – Prokurator delegowany do Prokuratury Generalnej
  73. Marek Cioś – Prokurator delegowany do Prokuratury Generalnej
  74. Krzysztof Domagała – Prokurator delegowany do Prokuratury Generalnej
  75. Halina Niemiec – Zastępca Dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego
  76. Bernadetta Misiewicz – Główny Specjalista w Ministerstwie Sprawiedliwości
  77. Iwona Łopińska – Zastępca Dyrektora Departamentu Sądów, Organizacji i Analiz Wymiaru Sprawiedliwości
  78. Waldemar Szmidt – Dyrektor Departamentu Sądów, Organizacji i Analiz Wymiaru Sprawiedliwości
  79. Piotr Niedzielak – Dyrektor Departamentu Sądów, Organizacji i Analiz Wymiaru Sprawiedliwości
  80. Magdalena Olczyk – Starszy specjalista w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
  81. Adam Graczek – Główny Specjalista w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
  82. Przemysław Możejko – Główny specjalista w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
  83. Krzysztof Marczuk – Główny specjalista w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
  84. Piotr Sobota – Naczelnik Wydziału do Postępowań Organów Ścigania przy RPO
  85. Ledi Bianku – 65, Polska, profesor prawa, sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu od 1 lutego 2008

*

Jak pójdziesz do sklepu i nic nie kupisz to nie każą ci zapłacić. Jeśli każą ci zapłacić to popełnią przestępstwo bezpodstawnego wyłudzenia. Takie przestępstwo popełnił Jarosław Staszkiewicz, które aprobuje komitywa. Wyrok z dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 zapadł bez przyczyny, czyli taki jaki wydała Maria Gurowska Sand na generale Auguście Emilu Fieldorfie, stalinowski. Dołożyć do tego trzeba sfingowany proces cywilny I C 1062/.08 i tuszowanie przestępstw fałszu intelektualnego w oparciu o fałsz materialny prokuratorów, próżniaków, którzy żyją z naszych pieniędzy. Powiedzcie po co są tryby przywrócenia,  apelacja, wznowienie postępowania, kasacja? W rozumowaniu sędziów wystarczy jedna instancja. „Prawomocne” oszustwo ale „prawomocne” (vide podstawy pozasądowego oddalenia wniosku o wznowienie postępowania). Ja nie przegrałem sprawy. Ja po prostu nie mam i nie nadużywam pieczątek. Ja w odróżnieniu od bezpieki jestem człowiekiem.

W Konstytucji jest art. 30, 32 i prawo do obrony na każdym etapie postępowania – art. 42 i 77.

Jest też prawo międzynarodowe:

  • Art. 11 ust. 1 Powszechna Deklaracja Praw Człowieka stanowi, że: Każdy człowiek oskarżony o popełnienie przestępstwa ma prawo, aby uznawano go za niewinnego dopóty, dopóki jego wina nie zostanie mu udowodniona zgodnie z prawem podczas publicznego procesu, w którym miał wszystkie gwarancje konieczne dla swojej obrony;
  • art. 14 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych przewiduje, że: Każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo być uważana za niewinną aż do udowodnienia jej winy zgodnie z ustawą;
  • art. 6 ust. 2 Europejska Konwencja Praw Człowieka potwierdza, że: Każdego oskarżonego o popełnienie czynu zagrożonego karą uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy zgodnie z ustawą.

I oczywiste fakty.

Brak szacunku do faktów, do wszelkiego prawa stanowionego i do godności, brak kontroli i nadzoru. Jest reżim.

Niezbędny jest współczesny IPN albo trybunał ludowy.

Nakładam infamię na wyszczególnionych funkcjonariuszy, którzy dowolnie, umyślnie i świadomie biorą współudział w przestępstwach fałszu materialnego i fałszu intelektualnego. Którzy stosują tortury.

Marszałek Ziemski Prowincji Jeleniogórska Legnickiej

Grzegorz Niedźwiecki

 

Zbrodnie w majestacie prawa – pozew przeciwko Skarbowi Państwa

Sąd właściwy

za pośrednictwem

Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze I Wydział Cywilny

 

Wniosek przeciwny – pozew cywilny

Dotyczy: I Co 441/16 (I Co 3259/08), I C 1062/08, II K 467/07

Na podstawie w szczególności art. 33 oraz 34 i 417 k.c. w zw. z art. 424 k.p.c.

wnoszę o:

  1. Koszty odszkodowania od Skarbu Państwa w wysokości 500.000 zł tytułem zadośćuczynienia za szkody moralne, materialne i zdrowotne odniesione w wyniku dziesięcioletnich tortur, prześladowań i represji bez przyczyny, z winy funkcjonariuszy ignorujących fakty, gwałcących wszelkie normy prawa, procedury, prawa człowieka i obywatela.
  2. Odszkodowanie od Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze w wysokości 50.000 zł za wyrok bez przyczyny z dnia 6 maja 2008 roku, sygn. akt II K 467/07.
  3. Odszkodowanie od Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze w wysokości 50.000 zł za wyrok zaoczny z dnia 3 września 2008 roku, sygn. akt I C 1062/08, przeprowadzony w sfingowanym procesie.
  4. Odszkodowanie od reprezentantów Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o., ul. Wincentego Pola 28, 58-500 Jelenia Góra w wysokości 200.000 zł za naruszenie dóbr i wymuszenia rozbójnicze.
  5. Zwolnienie z kosztów sądowych z powodu bycia osobą bezrobotną, bez prawa do zasiłku z winy wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania.
  6. Przyznanie adwokata z urzędu.

UZASADNIENIE

 

Po pierwsze, nie jestem niczyim dłużnikiem. Po drugie, nie mogę zamieszczać gdziekolwiek nieprawdziwych informacji, bo bym poświadczył nieprawdę, popełnił przestępstwo. Po trzecie, stalinowskie wyroki nie są żadnym obowiązkiem w demokratycznym państwie prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Zarzucam Radcy Prawnemu Dominikowi Kubackiemu przestępstwo fałszywego oskarżenia i poświadczenia nieprawdy oraz naruszenie dóbr osobistych. Zawarte w piśmie (bez podstawy prawnej) z dnia 26 listopada 2016 roku twierdzenia nie mają nigdzie potwierdzenia w faktach. Pełnomocnicy FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze wprowadzili Sąd Rejonowy i Okręgowy w Jeleniej Górze w błąd i nie mogą się teraz powoływać na orzeczenia wydane bez przyczyny. Każdy z osobna winien odpowiadać za własne pomówienia.

Wyroki bez przyczyny (II K 467/07) i w sfingowanym procesie (I C 1062/08) nie miały w ogóle prawa zapaść. Wyroki są teoretycznie prawomocne, bo nie szanuje się faktów i choćby art. 540 § 1 pkt. 1) i 2a) k.p.k. Są niezgodne z prawem.

Ja nie musiałem się bronić, to mi (oskarżonemu) należało niezbicie udowodnić zarzucany czyn z art. 212 § 1 i 2 k.k. Tego nie uczyniono i nigdy wskazanego zarzutu mi nikt nie udowodni, bo jest to nierealne. Wpisu „Nie kupujcie auta u Ligęzy” na stronie http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ (taki był zakres sprawy) nigdy nie było i Sędzia Jarosław Staszkiewicz o tym wiedział. Skazanie mnie w sprawie II K 467/07 było niezasadne. Najpierw trzeba wziąć towar, a potem trzeba zapłacić. Jak się nic nie bierze to się nic nie płaci. Takie są zasady. Pan Jarosław Staszkiewicz postąpił niegodnie, stronniczo i zaborczo (art. 167 i 169 k.p.k.), ale na pewno w obowiązujących przepisach prawa nie było i nie ma podstaw do takiego zachowania. To nie ma nic wspólnego z prawem, to jest złośliwość, nadużycie władzy, prawa, niedopełnienie obowiązków i przemoc. To jest gangsterstwo. Fikcja prawna. Sędzia nie może bazować na urojeniach i wmawiać rzeczy niebyłych. To jest ignorowanie prawdziwych ustaleń faktycznych (art. 2 § 2 k.p.k.).

Nie ma takiego przepisu w Polsce pozwalającego skazać kogokolwiek na cokolwiek bez faktu czynu zarzucanego. Nie ma takich przepisów w Polsce pozwalających uprawomocniać poświadczenie nieprawdy i tuszować faktyczne przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego. Funkcjonariusze wpadli w trans i nie odróżniają dobra od zła. Nie uznają prawdy materialnej, ciężaru dowodowego i prawa do obrony. Zakres win powinien rozstrzygnąć między sobą Sąd i Kubacki & Kubacki.

Pozbawiono mnie prawa do sądu, konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy w drugiej instancji (kontroli instancyjnej), praw człowieka. Zamknięto mi umyślnie drogę sądową do dochodzenia naruszonych wolności i praw. Pogwałcono zasadę sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a także in dubio pro reo oraz domniemania niewinności.

To nie jest nadużycie tylko grajków Ligęzy. Pseudo filantropi nie postąpiliby jak reketierzy, gdyby sędziowie im na to nie pozwolili, a prokuratorzy by faktycznych przestępstw nie tuszowali. Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. Sąd nie dochował należytej staranności, materiał dowodowy nie został zbadany, zweryfikowany, zastosowano fikcyjną podstawę prawną.

Ścieżka prawna została brutalnie wykastrowana. Wszystko, co było do wyjaśnienia, zostało przemilczane i zahamowane. Jedynym sposobem, żeby w pełni wyjaśnić wszystkie wątpliwości, jest wznowienie spraw (art. 540 § 1 pkt. 1) i 2a) k.p.k., art. 403 § 1 i 2 k.p.c.), które zostało zignorowane. Sędziowie nie mogą stać ponad prawem, a stoją. Używają własnego prawa, prawa pięści (lekceważą przepisy materialne i formalne), ignorują fakty, propter nova oraz manipulują „ustaleniami”, niszcząc ludzi i państwo. To nie są pomyłki. Najgorsze, że to nie Niemiec, nie Rusek tylko własny naród morduje swoich obywateli.

Niezależnie od parodii prawa i sprawiedliwości, jest to cały czas ta sama sprawa dotycząca jednej kartki papieru Mieczysława Ligęzy i ten sam, niepodzielny (z sumą sankcji, obowiązków) wyrok cywilny I C 1062/08 z dnia 3 września 2008 r. Dziwię się, że Firma Motoryzacyjna „Ligęza” nie zwolniła jeszcze takich radców prawnych. Sąd też zna przepis art. 1053 § 1 zd. 2 k.p.c. i dziwię się, że przysyła mi bezpodstawne wymuszenia. Ponoć innych środków przymusu ustawodawca nie przewidział (vide postanowienie I Co 3259/08 z dnia 4 sierpnia 2015 r.). Zmiana sygnatur to nie inna sprawa. Żądam przeprowadzenia ekspertyzy dowodu (art. 3 k.p.c., 227 k.p.c. i 286 k.p.c.) Mieczysława Ligęzy (k. 8 akt sprawy II K 467/07) i skonfrontowania jej z moim propter nova. Sędziowie muszą uszanować prawo, przepisy, dowody i fakty oraz nowe, niebadane jeszcze okoliczności; wznowić postępowanie II K 467/07 uniewinniając mnie. To jest jedyna droga, aby mogli dopełnić obowiązków i wyjść z twarzą z tych wyroków bez przyczyny. Represje, fuszerka, absurd i ucieczka nie jest sprawiedliwością.

Nie mam podstaw do przepraszania wnioskodawcy, ponieważ czynu zarzucanego nie było. Żeby zapłacić mandat, grzywnę, czy otrzymać wyrok, to trzeba coś popełnić, jakieś wykroczenie czy przestępstwo. Żeby kogoś skazać, to trzeba najpierw stwierdzić oczywisty fakt czynu zarzucanego i udowodnić oskarżonemu winę. Ciężar dowodu spoczywa na oskarżycielu, któremu nigdy nie sprostał. Zamykanie drogi do sprawiedliwości omijaniem prawa, umyślnymi szachami proceduralnymi, egzekucjami, a nie merytoryką, to stosuje mafia.

Ucieczka trzech sędziów SA nieznanymi domniemaniami od kontroli instancyjnej, merytorycznego rozpoznania wznowienia postępowania II K 467/07 mając Propter nova, to też jest niegodziwość i kłamstwo, które ich hańbi. To nie mój problem, że funkcjonariusze stosują prywatne, stalinowskie prawo. Nie szanują obiektywnej prawdy materialnej, oczywistych faktów, prawa stanowionego i praw człowieka. Stosowanie dowolnych, umyślnych i świadomych represji, w poczuciu bezkarności w zepsutym systemie to nie jest chluba. To barbarzyńskie prawo. Fakt braku współczesnego IPN i korporacyjne krycie bubli, nadużywanie niezawisłości i pieczątek oraz tuszowanie przestępstw, to nie normy ze zbioru zasad etyki zawodowej. Wszystko jest do czasu. Sędziowie ślubowali stanie na straży prawa, sumienność, sprawiedliwość, nieskazitelność, rzetelność, bezstronność, obiektywizm, godność i uczciwość. Nastąpiło tu radykalne naruszenie podstawowych zasad porządku prawnego i konstytucyjnych wolności oraz praw człowieka i obywatela. Tylko przeprowadzenie odmiennej ekspertyzy „dowodu” podważy mój środek dowodowy i moje zarzuty.

To jest precedensowa sprawa w Polsce. Nie chodzi o wymiar kar tylko o fakt jakiegokolwiek skazania bez przyczyny, bez faktu czynu zarzucanego. Jeżeli ktoś pozasądowo odmawia wznowienia postępowania karnego posługując się kłamstwem i rzekomymi domniemaniami, ignorując propter nova i sens stricte, to żaden argument nie będzie dobry. Sędzia nie może być katem. Ma być Temidą. Gros sędziów i prokuratorów w poczuciu bezkarności odwrotnie spełnia swoją rolę. Takiej samowoli, ignorancji prawa i jawnej gangsterki nie było nawet w PRL. Uprawomocniają bezczelnie swoje zbrodnie i zamykają temat. Hańbią profesję. Ta sprawa to tak jakby sędzia powiedział, że sąsiad ukradł mu samochód, a samochód stał w garażu, albo jakby prokurator widział że sąsiad gwałci mu żonę, a on powiedział że czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia. Każdy oskarżyciel musi oczywiście czyn zarzucany wykazać i materialnie udowodnić. Ja byłem, jestem i będę niewinny, ale przedkładam dodatkowo propter nova – ekspertyzę informatyczną z zakresu informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r. na tą okoliczność i oskarżone przeze mnie strony muszą znaleźć teraz wiarygodny, materialny dowód aby się obronić. Tu są póki co metody działania Marii Gurowskiej Sand i Fajgi Mindla turbo. Adolf Hitler i Anders Breivik wydawali prawomocne wyroki bez przyczyny. Każdy swoich fanatyzmów i ułomności musi ponieść konsekwencje. Jeśli nie będzie realnej kontroli i odpowiedzialności funkcjonariuszy za przestępcze działania, to ludzie zaczną sami sprawiedliwość wymierzać.

Oczekuję przeprosin od pełnomocników Mieczysława Ligęzy za bezpodstawne oskarżenie i dodatkowo zapłaty 10 tys. zł na Dom Dziecka Dąbrówka oraz tego, co w sentencji za dziesięcioletnie szkody moralne i materialne, czynione mi ze szczególnym udręczeniem. Wszyscy są równi wobec prawa i teraz pan Dominik Kubacki musi stanąć jako oskarżony i udowodnić to co napisał i że karta nr 8 akt sprawy II K 467/07 pochodzi z mojego bloga i jest mojego autorstwa. To ma istotne znaczenie, nie dano mi możliwości z tego skorzystać w postępowaniu poprzednim.

Człowiek musi być wystarczająco dojrzały, aby przyznać się do swoich błędów, wystarczająco inteligentny, aby coś z nich wynieść i wystarczająco silny, aby je naprawić.

John C. Maxweli

 Grzegorz Niedźwiecki

W załączeniu:

  1. Akt oskarżenia Mieczysława Ligęzy z dnia 31 maja 2007 r.
  2. Protokół Rozprawy Głównej w/s II K 467/07 z dnia 15 października 2007 r.
  3. Wyrok karny w/s II K 467/07 z dnia 6 maja 2008 r.
  4. Ulotny dowód z Internetu – wykładnia warunków formalnych do uznania dowodu z Internetu za wiążący
  5. Niesłuszne oskarżenie – wyrok bez przyczyny, analiza sprawy II K 467/07
  6. Wyrok cywilny w/s I C 1062/08 z dnia 3 września 2008 r.
  7. Sfingowany proces, analiza sprawy I C 1062/08
  8. Ekspertyza informatyczna biegłego sądowego Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015r.

*

Niesłuszne oskarżenie – wyrok bez przyczyny

W dniu 18 czerwca 2007 roku został złożony w Sądzie Rejonowym w Jeleniej Górze prywatny akt oskarżenia o przestępstwo z art. 212 § 1 i 2 k.k. przeciwko Grzegorzowi Niedźwieckiemu, podpisany przez Mieczysława Ligęzę i opatrzony datą 31 maja 2007 roku.

Mieczysław Ligęza, ówczesny skarbnik Rotary Club Jelenia Góra, zarzucił Grzegorzowi Niedźwieckiemu zniesławienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze (której był dyrektorem) za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/.

Problem w tym, że jako jedyny dowód załączył do aktu oskarżenia fałsz materialny, własnoręcznie stworzony tekst zatytułowany „Nie kupujcie auta u Ligęzy” (k. 8 akt sprawy II K 467/07), opatrzony datą 23 luty 2007 roku. Nie był to protokół notarialny, nie posiadał żadnego linku jakiejkolwiek strony internetowej, czyjegokolwiek podpisu, nie był to nawet zwykły zrzut z ekranu.

Prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze powinien był po wstępnej kontroli oskarżenia zgodnie z art. 337 § 1 k.p.k. zwrócić nieodpowiadający warunkom formalnym akt oskarżenia oskarżycielowi (nie zawierał wiarygodnych dowodów, art. 333 § 1 i 487 k.p.k.) w celu usunięcia braków w terminie 7 dni od jego doręczenia i ostatecznie na podstawie art. 339 § 3 pkt. 2) k.p.k. skierować sprawę na posiedzenie celem umorzenia postępowania z powodu oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia.

Niestety przekazał ją Asesorowi Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosławowi Staszkiewiczowi do rozpatrzenia i zarejestrował pod sygn. akt II K 467/07.

Jarosław Staszkiewicz musiał wiedzieć, że w akcie oskarżenia jest fałsz materialny (art. 235 lub 270 § 1 k.k.), bo nie rozstrzygnął sprawy w możliwie najkrótszym terminie, tylko zaczął z urzędu szukać dowodów winy Grzegorza Niedźwieckiego na rzecz oskarżyciela prywatnego. Zignorował wniosek oskarżonego o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k. – co stoi w protokole RG z dnia 15 października 2007 roku. Mógłbym uznać, że został wprowadzony w błąd przez oskarżyciela.

Prowadził rok czasu sprawę, przeprowadził osiem posiedzeń sądu, szukał dowodów poparcia aktu oskarżenia wszędzie, wystosował nawet zapytanie w tej sprawie do administratora portalu Onet.pl, nie otrzymał pozytywnego potwierdzenia nigdzie. Nie dokonał ekspertyzy materiału dowodowego.

Po zamknięciu przewodu sądowego oskarżyciel prywatny może zabrać głos i przedstawić swoje stanowisko w toczącym się postępowaniu oraz złożyć wniosek o wymierzenie oskarżonemu określonej kary (art. 406 § 1 k.p.k.). I tak też uczyniły obie strony. Oskarżyciel wnosił jedynie o wydanie wyroku skazującego, zapewniał że nie będzie rościł żadnych nawiązek. Grzegorz Niedźwiecki wniósł o uniewinnienie na podstawie art. 5 § 2 k.p.k. Niestety protokół z ostatniej rozprawy głównej gdzieś zaginął, a po latach pojawił się tylko jego ocenzurowany skrót.

Jarosław Staszkiewicz zaraz po powołaniu go na sędziego (9 kwietnia 2008 r.) wydał dnia 6 maja 2008 roku usypiający, umyślny, dowolny wyrok skazujący. Dokonał świadomie fałszu intelektualnego, przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k.

Grzegorz Niedźwiecki nie zwrócił 300 zł kosztów postępowania, wyjechał spokojny nazajutrz, dnia 7 maja 2008 roku do legalnej pracy w Niemczech, a po dwóch latach spotkała go niemiła niespodzianka…

*

Sfingowany proces

W maju 2010 roku dowiedziałem się, że ciąży na mnie jakiś zaoczny wyrok cywilny I C 1062/08, który przy drzwiach zamkniętych zaklepano dnia 3 września 2008 roku. Był to sfingowany proces, przeprowadzony na zasadzie fikcji doręczeń. Nie z własnej winy nie brałem w nim udziału, ponieważ od maja do listopada 2008 roku przebywałem w legalnej pracy w Niemczech, na wczasach i w Holandii.

Z analizy akt sprawy wynika, że w dniu 7 lipca 2008 roku pełnomocnik FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze wniósł pozew (z dnia 20 czerwca 2008 roku) m. in. o hurtowe przeprosiny i zasądzenie ode mnie na rzecz ROTARY CLUB Jelenia Góra z przeznaczeniem na Dom Dziecka Dąbrówka kwoty 10.000 zł wraz z odsetkami. Dyrektor Mieczysław Ligęza był wówczas skarbnikiem kółka RC.

Prawdopodobnie SSO Junona Gajewska wydała (albo powinna wydać) wyrok I C 1062/08 na podstawie art. 11 k.p.c., ale tego się już nie dowiemy, bo w wyroku brak jest jakiejkolwiek podstawy prawnej. Nie doręczono mi również uzasadnienia do tej parodii prawa. Parodii prawa z racji sposobu rozpatrzenia, jak i wybiegnięcia poza ramy, „ustalenia” wyroku II K 467/07. Wyrok prawomocny i skazujący wydany w karnym ma moc wiążącą (prejudycjalną) w postępowaniu cywilnym. Inne, tzw. uboczne ustalenia faktyczne zawarte w uzasadnieniu wyroku karnego nie są dla sądu wiążące. Wpływ postępowania karnego na postępowanie cywilne może być również ograniczony do sytuacji stanowiących podstawę wznowienia postępowania cywilnego z przyczyn restytucyjnych (art. 403 § 2 k.p.c.). Istota związania sądu cywilnego prawomocnym wyrokiem karnym skazującym polega na niedopuszczalności dokonywania przez sąd odmiennych ustaleń niż dokonane w wyroku karnym.

Zakres postępowania karnego rozszerzono w postępowaniu cywilnym o niebędące przedmiotem sporu fora Jelonki.com. Nie byłem i nie jestem ani administratorem, ani właściwą stroną, odpowiedzialną za publikacje w Jelonce.com.

Wyrok cywilny z dnia 3 września 2008 roku, w pełni zatwierdził żądania pozwu, nie badając w ogóle materii. Kapturowy wyrok SSO Junony Gajewskiej I C 1062/08 otrzymałem dopiero 29.03.2013 roku.

Wyrok, a w zasadzie egzekucja, wydana bez wtajemniczenia strony, nie ma żadnej mocy wiążącej, nie może być wyrokiem prawomocnym. W demokracji jakieś prawo do obrony i jakieś reguły cywilizacji muszą obowiązywać. Jako Marszałek Ziemski Prowincji Jeleniogórsko Legnickiej kasuję ten wyrok i nakładam infamię na Junonę Gajewską, kreującą się na Sędzię Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze.

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/wymiar-niesprawiedliwosci/